DUCH W JEDNOŚCI NA CAŁEGO

Z biegiem lat coraz lepiej rozumiem intencję, z jaką Jezus modlił się o jedność wśród swoich uczniów i o jedność między ludźmi w ogóle.

Dzielimy się i oddalamy od siebie dość łatwo, czasem z jakiegoś powodu, czasem bez powodu. Dotyczy to relacji w naszych rodzinach, między znajomymi, wśród tych, z którymi współpracujemy, ale nawet wobec ludzi, których znamy tylko ze słyszenia czy widzenia (np. w mediach), nastawiamy się negatywnie, tworząc podziały. Przyczyn jest bez liku: kogoś nie lubimy za wygląd, innych z zazdrości lub za poglądy, jeszcze innych bez wyraźnej przyczyny. Tak dzieje się również między narodami, gdzie bardzo często dominują nienazwane anse i wyolbrzymione uprzedzenia. Podziały łatwo się pogłębiają, prowadzą do wrogości. Modlitwa Jezusa o jedność między ludźmi i narodami, wezwanie do zachowania jedności są wpisane w logikę naszych przeróżnych podziałów.

O ile podziały często „się tworzą”, prawie „same z siebie”, to jedność wymaga budowania, a to jest trudna sztuka. Podziały i wrogość powstają szybko, gwałtownie i bywają bardzo głębokie. Jedność to mozolne scalanie, klejenie, niekiedy cerowanie, nadszarpniętych relacji. W budowanie jedności – w rodzinie, miejscach pracy, wspólnotach, w narodzie – konieczne jest zaangażowanie najwyższych sił i wartości. Potrzebne jest wsłuchiwanie się w drugiego, wysiłek (naprawdę wysiłek) zrozumienia, ustępstwa, długi dialog, a także przebaczenie i zapomnienie. To wszystko są niezwykle trudne postawy, i dlatego rozumiem z jaką troską Jezus wzywał do jedności. Jedność jest także krucha, chybotliwa i wątła. Wymaga trwałej troski, starania i zabiegów, a to jest praca niewdzięczna i nieefektowna.

A co tym ma wspólnego Duch Święty? Ilekroć budujesz i łączysz, dając komuś dobre słowa, przebaczenie, zrozumienie i cierpliwość, współdziałasz ze Świętym Duchem. Ilekroć jednak dzielisz, stwarzając konflikty, odrzucając kogoś, kiedy zwalczasz kogoś, bijesz czy przeklinasz, narażasz się na współpracę z „duchem nie świętym”, tym, „który dzieli”. Bibliści tłumaczą, że słowo diabolos pochodzi od czas. dia-ballein (dzielić, rzucać kłody).

Tuż przed Zesłaniem Ducha Świętego, Ducha Jedności, przypominam sobie i wam, że ta troska o jedność, w rodzinie, w miejscu pracy, w naszych środowiskach, w Polsce, Europie a nawet na całym świecie, jest naszym zobowiązaniem. W najszerszym wymiarze chodzi o jedność wykraczającą ponad nasze wyobrażenia – „Nie ma już Żyda, ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie” (Św. Paweł, List do Galatów 3,28). To już jedność na całego, ale idzie się do niej codziennymi małymi gestami łączenia, słowami jednoczenia i czynami zbliżającymi.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 22,30;23,6-11)
W Jerozolimie trybun rzymski, chcąc dowiedzieć się dokładnie, o co Żydzi oskarżali Pawła, zdjął z niego więzy, rozkazał zebrać się arcykapłanom i całemu Sanhedrynowi i wyprowadziwszy Pawła stawił go przed nimi. Wiedząc zaś, że jedna część składa się z saduceuszów, a druga z faryzeuszów, wołał Paweł przed Sanhedrynem: Jestem faryzeuszem, bracia, i synem faryzeuszów, a stoję przed sądem za to, że spodziewam się zmartwychwstania umarłych. Gdy to powiedział, powstał spór między faryzeuszami i saduceuszami i doszło do rozdwojenia wśród zebranych. Saduceusze bowiem mówią, że nie ma zmartwychwstania, ani anioła, ani ducha, a faryzeusze uznają jedno i drugie. Zrobiła się wielka wrzawa, zerwali się niektórzy z uczonych w Piśmie spośród faryzeuszów, wykrzykiwali wojowniczo: Nie znajdujemy nic złego w tym człowieku. A jeśli naprawdę mówił do niego duch albo anioł? Kiedy doszło do wielkiego wzburzenia, trybun obawiając się, żeby nie rozszarpali Pawła, rozkazał żołnierzom zejść, zabrać go spośród nich i zaprowadzić do twierdzy. Następnej nocy ukazał mu się Pan. Odwagi! – powiedział – trzeba bowiem, żebyś i w Rzymie świadczył o Mnie tak, jak dawałeś o Mnie świadectwo w Jerozolimie.

(Ps 16,1-2.5.7-11)
REFREN: Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się u Ciebie,
mówię do Pana: „Tyś jest Panem moim”.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.

Błogosławię Pana, bo dał mi rozsądek,
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje,
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w krainie zmarłych duszy mej nie zostawisz
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy.

(J 17,21)
Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał.

(J 17,20-26)
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

DUCH ROZDAWANY

Pięć metrów wysokości liczy sobie jeden z pomników Jana Pawła II. Pomnik stoi w miejscu wyjątkowym, na którym do niedawna żaden znak religijny nie był w ogóle możliwy.

Santa Clara, miasto w środkowej Kubie, zwane jest też „miastem Che Guevary”, jednego z ojców komunizmu na tej wyspie. Tam w 1958 roku pod dowództwem Che wojska rewolucyjne stoczyły zwycięską bitwę, rozpoczynającą w zasadzie triumf komunizmu. Czterdzieści lat potem, w 1998 roku Jan Paweł II odprawia w Santa Clara pierwszą mszę świętą podczas swojej pielgrzymki na Kubę. A w 2008 roku, pięćdziesiąt lat po eksplozji komunizmu i dziesięć lat po wizycie Papieża, zostaje odsłonięty pomnik Jana Pawła II.

Zapewne sam fakt kolejnego pomnika papieskiego nie jest czymś nadzwyczajnym. O wiele istotniejsze jest to, co się od tamtej pory wydarzyło na Kubie. Kubańczycy od 12 lat mogą obchodzić Boże Narodzenie, na co dyktatura Castro nie zgadzała się, narzucając krajowi oficjalny status państwa ateistycznego. Otwarto wiele kościołów, zelżały represje wobec seminarium duchownego, powoli mogą tam przyjeżdżać misjonarze (obecnie jest m.in. kilku Polaków). Nasilają się także ruchy niezależne wśród samych Kubańczyków, jest sporo ośrodków kwestionujących dyktaturę i głośno domagających się poszanowania praw człowieka, głównie prawa do wolności słowa, zrzeszania, zgromadzeń i samostanowienia. Pięknym przykładem są „Damy w Bieli”, żony i matki 75 intelektualistów i związkowców, skazanych na drakońskie kary więzienia po aresztowaniach w 2003 roku. Kubańskie Damy co niedziela pokojowo z kwiatami rękach idą jedną z ulic Hawany, wyrażając sprzeciw wobec więzienia swoich najbliższych. Ostatnio jeden z byłych więźniów, Guillermo Farinas, głoduje z intencją uwolnienia więźniów sumienia na wyspie, zwłaszcza chorych. Wcześniej w tej samej sprawie strajk głodowy, zakończony niestety śmiercią, prowadził Orlando Zapata Tamayo. Co prawda do jakiejkolwiek wolności i demokracji na Kubie jeszcze daleko, ale przez 12 lat od wizyty Papieża, znaków nadziei jest sporo.

Piszę te słowa przed Dniem Solidarności z Kubą (więcej znajdziesz tu: http://pl.www.duch.lublin.pl/archiwum/2010/100518.html) i przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego. I znów nie mam wątpliwości, że Duch powiał 12 lat temu przez słowa i gesty Jana Pawła II, tam na dalekiej Kubie. Odjeżdżając z wyspy, Jan Paweł II wołał: „Niech świat się otworzy na Kubę”. Tak, jakby przeczuwał, że potrzeba jeszcze wiele nadziei i mocy, wysyłanych na Kubę, nim wyzwoli się z dyktatury. Dlatego jutro westchnijcie w modlitwie za daleką Kuba, to także współdziałanie z Duchem, bo „gdzie Duch Pański, tam i wolność”.

I jeszcze jedno, przez nas też Duch Święty niesie wolność, nadzieję i siłę. Daje te dary nam, ale po to, abyśmy sami wolni i silni, nieśli je innym. Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu – czytamy dziś. To boska zasada, ale warta zastosowania. Darów Ducha nie ma sensu zatrzymywać, ponieważ one mnożą się dzięki ich rozdawaniu.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 20,28-38)
Paweł powiedział do starszych kościoła efeskiego: Uważajcie na samych siebie i na całą trzodę, nad którą Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią. Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was. A teraz polecam was Bogu i słowu Jego łaski władnemu zbudować i dać dziedzictwo ze wszystkimi świętymi. Nie pożądałem srebra ani złota, ani szaty niczyjej. Sami wiecie, że te ręce zarabiały na potrzeby moje i moich towarzyszy. We wszystkim pokazałem wam, że tak pracując trzeba wspierać słabych i pamiętać o słowach Pana Jezusa, który powiedział: Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu. Po tych słowach upadł na kolana i modlił się razem ze wszystkimi. Wtedy wszyscy wybuchnęli wielkim płaczem. Rzucali się Pawłowi na szyję i całowali go, smucąc się najbardziej z tego, co powiedział: że już nigdy go nie zobaczą. Potem odprowadzili go na okręt.

(Ps 68,29-30.33-36)
REFREN: Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi
lub Alleluja

O Boże, okaż swą potęgę,
potęgę Bożą, której dla nas użyłeś.
W Twej świątyni nad Jeruzalem,
niech królowie złożą Tobie dary!

Śpiewajcie Bogu królestwa ziemi,
zagrajcie Panu,
który przemierza odwieczne niebiosa.
Oto wydał głos swój, głos potężny:
„Uznajcie moc Bożą!”

Jego majestat jest nad Izraelem,
a Jego potęga w obłokach.
On sam swojemu ludowi daje potęgę i siłę.
Niech będzie Bóg błogosławiony.

(J 17,21)
Słowo Twoje, Panie jest prawdą, uświęć ich w prawdzie

(J 17,11b-19)
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo. Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

DUCH PRZYNAGLA

O Duchu Świętym mówi się dziś przeważnie językiem patetycznym i tak uduchowionym, że przeciętny człowiek ma wątpliwości czy jakiś kontakt z Nim jest możliwy.

Duch Święty, w kazaniach i liturgii „uświęca”, „daje natchnienie”, „prowadzi”, „napełnia” i „przenika”. Oczywiście w języku teologicznym jest to wszystko prawda i pojęcia te mają sens, nie odsyłają jednak do życia i codziennego doświadczenia. Uważna lektura tekstów z Dziejów Apostolskich pokazuje bardzo konkretne dziedziny oddziaływania Ducha.

Święty Paweł, zaprzyjaźniony bardzo osobiście z Duchem Świętym, mówi dziś np., że jest przez Niego „przynaglany”, konkretnie do podróży do Jerozolimy. Nie mam wątpliwości, że tak właśnie działa Duch. Wystarczy, że przejrzymy swoje serce i głowę i wyliczymy sobie rzeczy, wobec których czujemy przynaglenie. Czujemy – ale w sensie nie tylko emocjonalnym, włączam w to i myślenie i jakieś drgnienia woli – że powinniśmy już dłużej nie odkładać czegoś, jakiejś podróży (ważnej, od dawna przewidywanej, ale skutecznie przekładanej), wizyty (na którą ktoś oczekuje), decyzji, zmiany, rozmowy, porządku (nawet w papierach), wyprostowania czegoś. We wnętrzu słyszymy, że już najwyższy czas, że nadeszła naprawdę pora, że trzeba się pośpieszyć, że jak odłożymy, to stracimy. To są właśnie przynaglenia, subtelne podpowiedzi Ducha Świętego, Jego działanie. Nie nachalne, tak by nie odebrać nam waloru wolności, ale na tyle realne, że na pewno w całości nie pochodzą od nas. Gdybyśmy tylko my byli ich autorami, dawno byśmy już zrobili to czy tamto. Usłyszcie w sobie przynaglenia, pójdźcie za nimi, tak Duch Święty chce nas wspomagać.

Duch, ponieważ jest Boży, działa w makroskali, tak jak to wczoraj opisywałem w odniesieniu do historii Polski i świata w ostatnich 30 latach, ale też w historii naszego życia. Zna nasze zaniedbania, opóźnienia, błędy i niedokończone sprawy. Dlatego przynagla, pośpiesza, dopinguje. Nawet przy odrobinie wrażliwości łatwo odkryjesz do czego konkretnie ciebie osobiście wzywa. Jeśli są to sprawy drobne, ale piękne, dobre i sensowne, podejmij je, doświadczysz współpracy z Duchem. Raz może być to uporządkowanie półek, innym razem podróż do przyjaciela, a niekiedy ostateczny wybór powołania. Duch to wie i ty wiesz, do czego właśnie Ciebie przynagla.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 20,17-27)
Paweł z Miletu posłał do Efezu i wezwał starszych Kościoła. A gdy do niego przybyli, przemówił do nich: Wiecie, jakim byłem wśród was od pierwszej chwili, w której stanąłem w Azji. Jak służyłem Panu z całą pokorą wśród łez i doświadczeń, które mnie spotkały z powodu zasadzek żydowskich. Jak nie uchylałem się tchórzliwie od niczego, co pożyteczne, tak że przemawiałem i nauczałem was publicznie i po domach, nawołując zarówno Żydów, jak i Greków do nawrócenia się do Boga i do wiary w Pana naszego Jezusa. A teraz, przynaglany Duchem, udaję się do Jerozolimy; nie wiem, co mnie tam spotka oprócz tego, że czekają mnie więzy i utrapienia, o czym zapewnia mnie Duch Święty w każdym mieście. Lecz ja zgoła nie cenię sobie życia, bylebym tylko dokończył biegu i posługiwania, które otrzymałem od Pana Jezusa: /bylebym/ dał świadectwo o Ewangelii łaski Bożej. Wiem teraz, że wy wszyscy, wśród których po drodze głosiłem królestwo, już mnie nie ujrzycie. Dlatego oświadczam wam dzisiaj: nie jestem winien niczyjej krwi, bo nie uchylałem się tchórzliwie od głoszenia wam całej woli Bożej.

(Ps 68,10-11.20-21)
REFREN: Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi

Deszcz obfity zesłałeś, Boże,
Tyś orzeźwił swoje znużone dziedzictwo.
Twoja rodzina, Boże, znalazła to mieszkanie,
które w swej dobroci dałeś ubogiemu.

Pan niech będzie przez wszystkie dni błogosławiony:
Bóg, który nas dźwiga co dzień, Zbawienie nasze
Bóg nasz jest Bogiem, który wyzwala,
Pan nas ratuje od śmierci.

(J 14,16)
Ja będę prosił Ojca, a da wam innego Pocieszyciela, aby z wami pozostał na zawsze.

(J 17,1-11a)
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina! Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał. Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie.

Itinerarium , , , , , , , ,

DUCH WOLNOŚCI

Pamiętam, 2 czerwca 1979 roku, plac Zwycięstwa w Warszawie, milion, może więcej ludzi. Tuż przed Zesłaniem Ducha Świętego.

Kiedyś bodajże Nikita Chruszczow, szef Związku Radzieckiego, drwił i pytał: Ile dywizji ma Papież? Usłyszał, że żadnej, tylko kilkudziesięciu gwardzistów z południa Szwajcarii, ubranych w galowe mundury. Machnął ręką i dał sygnał, żeby dać sobie spokój.

Jeden żołnierz Watykanu, Jan Paweł II, stanął 31 lat temu na wspomnianym Placu i zawołał: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Była wtedy jeszcze NRD, CSRS, ZSRR. Były liczne garnizony wojsk radzieckich w Polsce. Nie sposób było otrzymać paszportu na wyjazd za granicę. Ta modlitwa o Ducha była wypowiedziana z wiarą. Za 14 miesięcy była Solidarność i 10 milionów odważnych, pełnych energii ludzi. Potem przyszedł 13 grudnia 1981 i noc, która wydawała się smutna i ostateczna – Stan Wojenny. Ale w czerwcu 1989 roku noc rozpierzchła się błyskawicznie. Rozpoczęła się Epoka Wolności, trudnej ale i pięknej.

Tej wolności mamy już 20 lat i 11 miesięcy. W latach 1918 (11 listopada) – 1939 (1 września) mieliśmy jej 20 lat i 10 miesięcy oraz 20 dni. W prostej matematycznej wyliczance wychodzi, że ostatni raz tak DŁUGO wolność w Polsce mieliśmy ostatni raz przed pierwszym rozbiorem w roku 1772! Od ponad 230 lat mamy najdłuższy okres wolności. Niesamowite!

Dlatego wierzę w moc Ducha Świętego i w to, że wszystko jest możliwe. Niech zstąpi Duch i odnowi wszystko! Wszystko rozpoczęło się od wiary i modlitwy jednego człowieka. Wiem to, słyszałem, uwierzyłem. Wszystko jest możliwe. Dzięki Duchowi, wierze i modlitwie.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 19,1-8)
Kiedy Apollos znajdował się w Koryncie, Paweł przeszedł okolice wyżej położone, przybył do Efezu i znalazł jakichś uczniów. Zapytał ich: Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy przyjęliście wiarę? A oni do niego: Nawet nie słyszeliśmy, że istnieje Duch Święty. Jaki więc chrzest przyjęliście? – zapytał. A oni odpowiedzieli: Chrzest Janowy. Jan udzielał chrztu nawrócenia, przemawiając do ludu, aby uwierzyli w Tego, który za nim idzie, to jest w Jezusa – powiedział Paweł. Gdy to usłyszeli, przyjęli chrzest w imię Pana Jezusa. A kiedy Paweł włożył na nich ręce, Duch Święty zstąpił na nich. Mówili też językami i prorokowali. Wszystkich ich było około dwunastu mężczyzn. Następnie wszedł do synagogi i odważnie przemawiał przez trzy miesiące rozprawiając i przekonując o królestwie Bożym.

(Ps 68,2-7)
REFREN: Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi
lub Alleluja

Bóg wstaje i rozpraszają się Jego wrogowie,
pierzchają przed Jego obliczem ci, którzy Go nienawidzą.
Jak dym przez wiatr rozwiany,
jak wosk, co rozpływa się przy ogniu,
tak giną przed Bogiem grzesznicy.

A sprawiedliwi cieszą się i weselą przed Bogiem,
i rozkoszują radością.
Śpiewajcie Bogu, grajcie Jego imieniu,
równajcie drogę przed Tym, który dosiada obłoków.

Ojcem dla sierot i wdów opiekunem
jest Bóg w swym świętym mieszkaniu.
Bóg dom gotuje dla opuszczonych,
jeńców prowadzi ku lepszemu życiu.

(Kol 3,1)
Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga.

(J 16,29-33)
Uczniowie rzekli do Jezusa: Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie trzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś. Odpowiedział im Jezus: Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną. To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat.

Itinerarium , , , , , , , , ,

TANI KREM JAK NIEBO

kazanie na Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
Niedziela 16 maja 2010

Bardzo starsza pani pyta w kiosku o krem do rąk. Kioskarka proponuje za 4 złote i 60 groszy. Pani zdziwiona wysoką ceną dopytuje o tańszy. Jest na szczęście za 3 złote.

Zbyszek w liście z więzienia pisze, że będzie zadowolony jak mu wyślę dwa zeszyty w formacie A4 i kilka znaczków pocztowych. Mała Zosia, która miała wczoraj imieniny, była szczęśliwa, bo mogła zjeść bardzo owocowe lody.

Czasem do nieba wstępuje się zajadając lody, czasem po otrzymaniu zeszytu, a niekiedy z powodu tańszego kremu. Mamy swoje małe i zwyczajne wstąpienia do nieba, kiedy jest nam trochę lepiej, jak trafia się łut szczęścia. Póki żyjemy warto wierzyć, że będzie lepiej i najczęściej tak się staje.

Niebo jest marzeniem lepszej ziemi i to już jest dobry trop. Choć na pewno jest tak różne od jakiejkolwiek ziemi (nawet świętej), że wyobraźnia zawodzi. Dzisiaj świętujemy Lepszą Przyszłość, najpierw poprzez zwykłe, ziemskie (paradoks) wniebowstąpienia, aby całe życie przygotować do skoku w Szczęście Całkowite.

Tani krem do rąk, znaczki pocztowe, lody wieloowocowe, tysiąc innych drobiazgów, odsyłają nas Lepszej Przyszłości, do Nieba. Nieba, które jest na pewno, bardziej pewne niż lody i krem.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 1,1-11)
Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym udzielił przez Ducha Świętego poleceń Apostołom, których sobie wybrał, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie – /mówił/ – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. Zapytywali Go zebrani: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela? Odpowiedział im: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi. Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba.

(Ps 47,2-3.6-9)
REFREN: Pan wśród radości wstępuje do nieba.

Wszystkie narody klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy straszliwy,
jest wielkim Królem nad całą ziemią.

Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków,
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie,
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.

Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi,
hymn zaśpiewajcie
Bóg króluje nad narodami,
Bóg zasiada na swym świętym tronie.

(Ef 1,17-23)
Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. [Niech da] wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły. Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.

(Mt 28,19.20)
Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

(Łk 24,46-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka. Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

Itinerarium , , , , , , , ,

?

Chrześcijaństwo to religia nadziei. Przynajmniej ja tak ją rozumiem.

I znam chrześcijan, wśród nich także duchownych, którzy mówią, piszą, a czasem nawet działają w duchu nadziei. Niewielu, ale znam. Zresztą codziennie czytam itinerarium.

Ciekawy jestem, co oni sobie myślą naprawdę.

Jan Pleszczyński

Spoza kruchty , ,

MOWA PRZYJAŹNI

Bardzo bezpośrednie i niezwykle ujmujące są słowa, jakie Jezus kieruje do swoich uczniów, przed rozstaniem. Jest to piękny przykład mowy przyjaźni.

O cokolwiek poprosicie, dostaniecie. Chcę, żeby wasza radość była pełna. Mówię do was otwarcie, bez przypowieści. Ojciec was kocha. Dziękuję, że wy mnie pokochaliście.

Jasne, że dziś taki przekaz jest osobliwy, jak i w ogóle mowa przyjaźni. Dominują słowa-granaty, które wywołują popłoch i medialny zamęt; słowa-strzały, które zwracają uwagę, bo jest głośno, huk. Dobrze radzą sobie słowa-brzytwy, bo krew też jest w cenie. Są też słowa-jady, żmijowe słowa robiące karierę w salonach i Internecie.

Słowa przyjaźni, które wprowadzają pokój, dają poczucie bezpieczeństwa, napełniają nadzieją i podtrzymują na duchu, są niemodne i chyba odzwyczajamy się od nich, zarówno słuchając innych jak i mówiąc do nich. Powoli mowa przyjaźni staje się nam obca i nieznana. A bardzo potrzebujemy słów dobrych, spokojnych, leczących. To słowa, które są jak soczyste pożywne owoce, rozłożone przed nami na paterze, z zaproszeniem do ucztowania i smakowania.

Nawet jeżeli nie od nas zależy, jakie słowa otrzymamy, to miejmy zawsze w sercu i na ustach mowę przyjaźni i zaufania. Ładnie ilustruje to spotkanie bohaterów dzisiejszego pierwszego czytania, gdy Apollos, Pryscylla i Akwila, dogadują się bez napięć i konfliktów, w wielkim wzajemnym zaufaniu. Może dlatego, że chodzi im o ważną i dobrą sprawę, a może dlatego, że Duch Święty czuwa nad ich językiem i relacjami.

Nasączmy nasz dialog mową przyjaźni, ciepłymi i łagodnymi słowami, które niosą pokój, porozumienie i zaufanie. „Dar języków”, o którym słyszymy przy okazji Zesłania Ducha, jest między innymi mową przyjaźni. Duch, posłany przez Jezusa, uobecnia się właśnie w takiej mowie.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 18,23-28)
Paweł zabawił w Antiochii pewien czas i wyruszył, aby obejść kolejno krainę galacką i Frygię, umacniając wszystkich uczniów. Pewien Żyd, imieniem Apollos, rodem z Aleksandrii, człowiek uczony i znający świetnie Pisma, przybył do Efezu. Znał on już drogę Pańską, przemawiał z wielkim zapałem i nauczał dokładnie tego, co dotyczyło Jezusa, znając tylko chrzest Janowy. Zaczął on odważnie przemawiać w synagodze. Gdy go Pryscylla i Akwila usłyszeli, zabrali go z sobą i wyłożyli mu dokładnie drogę Bożą. A kiedy chciał wyruszyć do Achai, bracia napisali list do uczniów z poleceniem, aby go przyjęli. Gdy przybył, pomagał bardzo za łaską Bożą tym, co uwierzyli. Dzielnie uchylał twierdzenia Żydów, wykazując publicznie z Pism, że Jezus jest Mesjaszem.

(Ps 47,2-3.8-10)
REFREN: Pan Bóg jest królem całej naszej ziemi

Wszystkie narody klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy jest straszliwy,
jest wielkim Królem nad całą ziemią.

Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi,
hymn zaśpiewajcie!
Bóg króluje nad narodami,
Bóg zasiada na swym świętym tronie.

Połączyli się władcy narodów
z ludem Boga Abrahama.
Bo możni świata należą do Boga:
On zaś jest najwyższy.

(J 16,28)
Wyszedłem od Ojca i na świat przyszedłem, znowu opuszczam świat i wracam do Ojca.

(J 16,23b-28)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna. Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu. W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga. Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

RÓŻOWE KWIATY U PANNY MARYI

kazanie na święto Macieja Apostoła
piątek 14 maja 2010

Zabawna jest ta scena z losowaniem, dziś instytucje strzegące demokracji domagałyby się natychmiast odwołania takiej procedury. Zarządzono by głosowanie tajne albo wybory z odpowiednimi kampaniami i biciem piany.

Wybór Macieja, podobnie jak pozostałych jedenastu, okazuje się, po wiekach, że był na wskroś słuszny, choć wbrew regułom demokracji. W ogóle zgłupieliśmy na punkcie prawa, demokracji i zapisów w konstytucjach, umowach i ustawach.

Miłość Boga możemy sobie wyobrazić, wymarzyć i wydedukować. Miłości od ludzi możemy zaznać (i obdarzać ją). Jeśli kogoś obdarzamy miłością, możemy również wspomnieć o miłości Boga, wyjaśniając, że nasza miłość to pikuś, choć staramy się jak możemy. Nasza miłość może pocieszać, rozpieszczać i dawać chwile zachwytu. Ale Tamta, Boża, to, ho, ho, ho! Dużo więcej! Tamta jest silniejsza od śmierci, funduje wieczną szczęśliwą podróż i daje odkryć najwspanialsze tajemnice samego Boga! Nasza miłość, dobra i staranna, jest ważna, może być dla kogoś obdarzanego zaproszeniem do posmakowania miłości samego Boga.

I tak, mam wrażenie, rodziło i rozwijało się chrześcijaństwo. Apostołowie nieśli orędzie Bożej miłości poprzez swoje postawy – byli odważni, zaopiekowali się wdowami, trędowatymi, poruszyli kwestię niewolników, potem ich następcy zbudowali pierwsze szpitale i założyli szkoły. To były twarde argumenty za miłością Boga.

Nie gadajmy w kółko o kryzysie wiary i chrześcijaństwa. I nie rozwiązujmy go udoskonalaniem prawa i dyscypliny.

Kochajmy ludzi, dając im czas, siły, przebaczenie, czułość, czasem coś zbudujmy. Uwierzą wtedy w Boga, siedem chórów anielskich, kolejne siedem archanielskich, niebo z pokojami, różowe kwiatki we włosach Panny Maryi, uwierzą w grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny i we wszystko. Amen.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 1,15-17.20-26)
Piotr w obecności braci, a zebrało się razem około stu dwudziestu osób, tak przemówił: Bracia, musiało wypełnić się słowo Pisma, które Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu. On to wskazał drogę tym, którzy pojmali Jezusa, bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu. Napisano bowiem w Księdze Psalmów: Niech opustoszeje dom jego i niech nikt w nim nie mieszka! A urząd jego niech inny obejmie! Trzeba więc, aby jeden z tych, którzy towarzyszyli nam przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami, począwszy od chrztu Janowego aż do dnia, w którym został wzięty od nas do nieba, stał się razem z nami świadkiem Jego zmartwychwstania. Postawiono dwóch: Józefa, zwanego Barsabą, z przydomkiem Justus, i Macieja. I tak się pomodlili: Ty, Panie, znasz serca wszystkich, wskaż z tych dwóch jednego, którego wybrałeś, by zajął miejsce w tym posługiwaniu i w apostolstwie, któremu sprzeniewierzył się Judasz, aby pójść swoją drogą. I dali im losy, a los padł na Macieja. I został dołączony do jedenastu apostołów.

(Ps 113,1-8)
REFREN: Wśród książąt ludu Pan Bóg go posadził

Chwalcie, słudzy Pańscy,
chwalcie imię Pana.
Niech imię Pana będzie błogosławione
teraz i na wieki.

Od wschodu aż do zachodu słońca
niech będzie pochwalone imię Pana.
Pan jest wywyższony nad wszystkie ludy,
ponad niebiosa sięga Jego chwała.

Kto jest jak nasz Pan Bóg,
co ma siedzibę w górze,
co w dół spogląda
na niebo i na ziemię?

Podnosi z prochu nędzarza
i dźwiga z gnoju ubogiego,
by go posadzić wśród książąt,
wśród książąt swojego ludu.

(J 15,16)
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

(J 15,9-17)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

Itinerarium , , , , , , ,

OZIĘBŁA MIŁOŚĆ

kazanie na wspomnienie Matki Bożej Fatimskiej
13 maja 2010 czwartek

Mało to pewnie kogo obchodzi, że papież jest w Portugalii. I mówi tam mądre i ważne rzeczy. Kto słuchać chce takich słów?

Papież pojechał do Portugalii z powodu Fatimy, a konkretnie z racji kolejnej rocznicy Objawień Fatimskich (13 maja 1917) i 10 rocznicy beatyfikacji Hiacynty i Franciszka Marto, dzieci, którym objawiała się Matka Boża.

Papież nawoływał, aby „naprawić w ramach rodziny ludzkiej więzi solidarności” oraz stwierdził, że „ludzkość oziębła w miłości”. Konstatacje nader oczywiste dla mnie, zapewne i dla wielu z was. Zerwane nici solidarności to umierające dzieci w Etiopii, Somalii i Sudanie, przy naszych pełnych brzuchach. To na przykład. Oziębła miłość to aluzja – być może nie tylko – do tego, że kochamy zbyt krótko i tylko niektórych.

Nawet jeżeli wołanie papieża i innych mądrych ludzi nie ma szans dotarcia do szerokich rzesz, ważne jest, że ktoś o tym przypomina.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 18,1-8)
Paweł opuścił Ateny i przybył do Koryntu. Znalazł tam pewnego Żyda, imieniem Akwila, rodem z Pontu, który z żoną Pryscyllą przybył niedawno z Italii, ponieważ Klaudiusz wysiedlił z Rzymu wszystkich Żydów. Przyszedł do nich, a ponieważ znał to samo rzemiosło, zamieszkał u nich i pracował; zajmowali się wyrobem namiotów. A co szabat rozprawiał w synagodze i przekonywał tak Żydów, jak i Greków. Kiedy Sylas i Tymoteusz przyszli z Macedonii, Paweł oddał się wyłącznie nauczaniu i udowadniał Żydom, że Jezus jest Mesjaszem. A kiedy się sprzeciwiali i bluźnili, otrząsnął swe szaty i powiedział do nich: Krew wasza na waszą głowę, jam nie winien. Od tej chwili pójdę do pogan. Odszedł stamtąd i poszedł do domu pewnego “czciciela Boga”, imieniem Tycjusz Justus. Dom ten przylegał do synagogi. Przełożony synagogi, Kryspus, uwierzył w Pana z całym swym domem, wielu też słuchaczy korynckich uwierzyło i przyjmowało wiarę i chrzest.

REFREN: Wobec narodów objawił zbawienie

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i wierność swoją
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie i grajcie.

(J 14,18; 16,22)
Nie zostawię was sierotami, powrócę do was i rozraduje się wasze serce.

(J 16,16-20)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie. Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: Co to znaczy, co nam mówi: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie; oraz: Idę do Ojca? Powiedzieli więc: Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi. Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość.

Itinerarium , , , , , ,

PRZEDZIWNA MIŁOŚĆ DO LUDZI

Duch Święty prowadzi nas do całej prawdy. Nie wyręczy nas w zdobywaniu wiedzy, która odsłania nam wiele cennych prawd o rzeczywistości. Tak woleliby pewnie uczniowie i studenci.

Duch Święty, któremu poświęcam więcej ostatnio uwagi przed Uroczystością Jego Zesłania (23 maja), prowadzi nas do niezwykle głębokich prawd, rozstrzygających o naszych podstawowych odniesieniach do Boga, ludzi i życia. Święty Paweł, pod wpływem Ducha, z którym współpracował tak blisko, wprowadza nas w niezwykłą relację z Bogiem.

W rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. Zderzenie tej prawdy z naszym odczuciem oddalenia od Boga, Jego „poza – światowości”, jest głęboko wyzwalające. Nie musimy się napinać, unosić nad ziemię, uciekać od życia, aby przeżywać więź z Bogiem. Nie stoimy także w dwóch różnych miejscach, Bóg „tam”, my „tu”. W Nim żyjemy, poruszamy się, jesteśmy. W taką właśnie więź, bliską, głęboką, wprowadza nas Duch Święty. Modlitwa do Ducha Świętego zdejmuje z naszych oczu i serc dziwną zasłonę, która czyni Boga odległym i niedostępnym. Niebo i ziemia pełne są Twojej chwały – wyśpiewuje psalmista, tak jakby wszystko było pełne Boga i nic nie było bardziej oczywiste, wszystko inne nie jest tak pewne.

W takiej perspektywie życie nie jest meczącą drogą, ale radosną podróżą z bliskim Bogiem. I stąd nadzieja i ufność na chwile trudne – Chociażbym przechodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną! (Ps 23). Mamy skłonność do zajmowania się bez końca naszymi utrapieniami i bolączkami. Kiedy Duch Święty zdejmuje z naszych oczu i serc zasłonę „odległości Boga”, życie staje się „chwałą”, uwielbieniem, pięknym świętem.

Duch Święty odsłania także wyjątkową relację do ludzi. Normalnie widzimy w nich kolegów, współpracowników, znajomych, wrednych szefów, leniwych podwładnych, natrętnych sąsiadów, członków rodziny, krewnych, przyjaciół, ukochanych, ale także konkurentów i wrogów. Zawsze z radością przyjmuję wezwanie z psalmu 16 – Wzbudził On we mnie miłość przedziwną do świętych, którzy mieszkają na Jego ziemi. Ci ludzie, z którymi żyję w tym samym mieście, w tym samym domu, których spotykam stale lub tylko przypadkiem, to „święci”, a Duch Święty wzbudza do nich „przedziwną miłość”. W tej przedziwnej miłości jest podziw dla każdego człowieka, życzliwe „tak” dla jego istnienia i obecności przy mnie, radość, że nie jestem samotnym atomem, skazanym na koszmarną pustkę.

W Bogu żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, życie jest radosną podróżą, a ludzie wspaniałymi świętymi. Dzięki Duchowi tak możemy żyć.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 17,15.22-18,1)
W owych dniach ci, którzy towarzyszyli Pawłowi, zaprowadzili go aż do Aten i powrócili, otrzymawszy polecenie dla Sylasa i Tymoteusza, aby czym prędzej przyszli do niego. Mężowie ateńscy – przemówił Paweł stanąwszy w środku Areopagu – widzę, że jesteście pod każdym względem bardzo religijni. Przechodząc bowiem i oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem: “Nieznanemu Bogu”. Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. On z jednego /człowieka/ wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwie czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: Jesteśmy bowiem z Jego rodu. Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych. Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: Posłuchamy cię o tym innym razem. Tak Paweł ich opuścił. Niektórzy jednak przyłączyli się do niego i uwierzyli. Wśród nich Dionizy Areopagita i kobieta imieniem Damaris, a z nimi inni. Potem opuścił Ateny i przybył do Koryntu.

(Ps 148,1-2.11-14)
REFREN: Niebo i ziemia pełne chwały Twojej

Chwalcie Pana z niebios,
chwalcie Go na wysokościach.
Chwalcie Go wszyscy Jego aniołowie,
chwalcie Go wszystkie Jego zastępy.

Królowie ziemscy i wszystkie narody,
władcy i wszyscy sędziowie tej ziemi,
młodzieńcy i dziewice,
starcy i dzieci.

Niech imię Pana wychwalają,
bo tylko Jego imię jest wzniosłe,
majestat Jego ponad ziemią i niebem.
I On pomnaża potęgę swego ludu.

(J 14,16)
Ja zaś będę prosił Ojca, a da wam innego Pocieszyciela, aby z wami pozostał na zawsze.

(J 16,12-15)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Itinerarium , , , , , , , ,