ZACHĘTA DO WAKACJI Z BOGIEM

Piątek 22 czerwca 2018 Może na wakacje dewiza z dzisiejszej Ewangelii jest mało powabna. Nachalna propaganda letnich szaleństw przykryje jakąkolwiek chęć gromadzenia skarbów w niebie.

Są jednak ludzie – radzę o tym pomyśleć – aby urlop spędzić z Bogiem. To stosunkowo tania wersja wakacji. Wystarczy zaopatrzyć się w Biblię, najlepiej tzw. poznańską (czyli opatrzoną bardzo dobrymi komentarzami) i znaleźć kilka dni w ciszy, na przykład w najbliższej Wólce, gdzie noclegi są dużo tańsze niż na riwierach a posiłki stukrotnie zdrowsze. Dobrze także mieć ze sobą ołówek lub długopis (o ile Biblia jest naszą własnością). Poniżej zamieszczam – moim zdaniem – jedną z bardziej owocnych form zbierania skarbów w niebie.

  1. 1. Ponieważ od lat promuję tę medytację, pożyczyłem ongiś swoją Biblię Poznańską. Nie wróciła do mnie jak dotąd.
  2. 2. Uprzejmie proszę nie nadsyłać mi żadnych fotek z riwier i tym podobnych nudów.  

MEDYTACJA SULPICJAŃSKA –  METODA

Propozycja, którą Ci przedstawiamy – medytacja sulpicjańska – ułatwi Ci zaprzyjaźnienie się z Chrystusem poprzez Jego Słowo. Właściwie przeprowadzo­na medytacja pozwala na głębokie wewnętrzne spotkania z Nim. Potrzebne jest jed­nak postępowanie według odpowiedniej metody. Dokładnie zapoznaj się z przed­stawionymi niżej wskazówkami i za każdym razem stosuj je podczas medytacji, a zobaczysz, że pozwoli Ci to na głębsze ukochanie Chrystusa i zmianę swojego życia. Proponowana metoda wymaga poświęcenia przynajmniej 20-30 minut. Nazwa – medytacja sulpicjańska, wywodzi się od miejsca, gdzie się narodziła

UWAGI PRAKTYCZNE

  1. Wybierz sobie miejsce, gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał i gdzie będzie moż­liwie cicho.
  2. Usiądź wygodnie lub jeśli wolisz, spaceruj w miejscu, w którym mógłbyś się skupić.

PRZYGOTOWANIE

  1. Uświadom sobie OBECNOŚĆ CHRYSTUSA przy Tobie. Możesz to zrobić w pro­stych słowach: „Panie Jezu, dziękuję Ci, że jesteś teraz przy mnie, że chcesz do mnie mówić, że mnie kochasz i przychodzisz do mnie.”
  2. AKT SKRUCHY – przeproś za swoje grzechy, niewierność. To pozwoli Ci na oczyszczenie serca i głębszy kontakt z Chrystusem. Możesz to zrobić własnymi słowami lub użyć którejś ze znanych formuł: „Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu…” (ze Mszy Św.) albo „Akt żalu” („Ach żałuję za me złości…”).
  3. WEZWANIE DUCHA ŚWIĘTEGO. Proś Ducha Świętego o światło dla zrozumienia słów, które będziesz poznawał. Uczyń to własnymi słowami albo przy pomocy np. takiej modlitwy: Duchu Święty Boże, napełnij mnie swoim światłem, abym mógł zrozumieć, pokochać i wypełnić wszystkie słowa, jakie kierujesz do mnie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

To wszystko zajmie Ci  3 do 5 minut. Następnie przechodzisz do właściwej medytacji.

 

  1. ETAP – JEZUS PRZED OCZYMA (adoracja)
  2. Przeczytaj powoli wskazany tekst.
  3. Odpowiedz na pytania: – co Jezus uczynił? – jak się zachował? – co powiedział? – co uczynili i mówili inni bohaterowie tekstu?
  4. Spróbuj sobie całą scenę wyobrazić – miejsce, czas, przedmioty, ludzi, ich twa­rze i reakcje. Odkryj, co On zrobił, powiedział, czego dokonał. Skup się na Jego działaniu i słowach, podziwiaj i adoruj Go, za wszystko, co w Nim odkryłeś.

 

 

 

 

  1. ETAP – JEZUS W SERCU (komunia)
  2. Rozpocznij teraz swoją wewnętrzną modlitwę. Zwracaj się bezpośrednio do Jezu­sa – np. „Panie Jezu, który…”. Proś Go, aby zaszczepił w Tobie to, co widziałeś w Nim – Jego słowa i zachowania.
  3. Powiedz Mu o swoich myślach i odczuciach, jakie w Tobie powstały. Powiedz Mu, jak oceniasz swoje życie i postępowanie, co chcesz zmienić w sobie, w sto­sunku do innych ludzi, wobec Niego. Nie zatrzymuj się jednak na swoich odczuciach, nie rozdrapuj przeszłości, ale staraj się ciągle rozmawiać z Jezusem.
  4. Rozmawiaj z Chrystusem powoli, nie spiesząc się. Możesz wracać do niektórych zdań z tekstu, powtarzając je, aby zakorzeniły się w Twoim sercu.

III. ETAP – JEZUS W RĘKACH (współpraca)

  1. Wobec Chrystusa podejmij PRAKTYCZNE POSTANOWIENIE. To, co widziałeś w modlitwie wewnętrznej, spróbuj wprowadzić od tej chwili w swoje życie. Swoje postanowienie zapisz (dyskretnie, aby nikt do tego nie miał dostępu) i wracaj do niego w ciągu dnia. Pamiętaj, aby postanowienie było jak najbardziej konkretne i dotyczyło określonych zmian w Twoim życiu.
  2. DZIĘKCZYNIENIE. Swoimi słowami podziękuj za obecność Chrystusa, za to, co poznałeś w czasie medytacji.
  3.  Modlitwa do Matki Bożej (własnymi słowami lub np. „Pod Twoją obronę…”) –    aby Ona chroniła i ogarniała swoim wstawiennictwem owoc naszej modlitwy.
  4. Podczas Rachunku Sumienia (wieczorem) zadaj sobie pytanie jak zrealizowałeś w ciągu dnia swoje postanowienie.

Propozycje tekstów do medytacji:   Ewangelia  wg św. Mateusza:

  • Kuszenie Jezusa 4, 1 11
  • Setnik z Kafarnaum 8, 5 – 13
  • Uciszenie burzy 8, 23 – 27
  • Powołanie Lewiego 8, 9 – 13
  • Córka Jaira 9, 18 – 26
  • Posłanie Apostołów 10, 1 – 16
  • Przypowieść o siewcy 13, 1 – 23
  • Odrzucenie w Nazarecie 13, 53 – 58
  • Rozmnożenie chleba 14, 13 – 21
  • Jezus chodzi po jeziorze 14, 22 – 33
  • O naśladowaniu Jezusa 16, 24 – 28
  • Przemienienie Jezusa 17, 1 – 8
  • Spotkanie z bogatym młodzieńcem 19, 16 – 22
  • Niewidomi pod Jerychem 20, 29 – 34
  • Uczta 22, 1 – 14
  • O pannach głupich i mądrzejszych 25, 1 – 13
  • Z czego będziemy sądzeni? 25, 31 – 46
  • Eucharystia 26, 26 – 30
  • Ogrójec 26, 36 – 46
  • Zmartwychwstał 28, 1 – 20

 

 

 

 

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.

 

Itinerarium

ZAMILCZEĆ I PRZEBACZYĆ

Czwartek 21 czerwca 2018 Codziennie próbujemy się modlić. Gadatliwość, wielomówstwo oraz zapiekłe serca niezdolne do przebaczenia obracają wszystkie nasze różańce, koronki i pacierze w bezsensowne mamrotanie.

Piękna nauka płynie  z dzisiejszej Ewangelii. Żeby się zacząć modlić, trzeba zamilczeć i przebaczyć.

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie.

Wy zatem tak się módlcie:

Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego.

Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień».

(Mt 6,7 -15)

Itinerarium

URSUS POŁOŻYŁ NAM MECZ Z SENEGALEM!

Extra Itinerarium na Mundial Odkryłem, że  główną przyczynę porażki naszych z Senegalem były Ursusy. Otóż lubelski Ursus negocjuje wielomilionowy kontrakt na dostawy tych traktorów do Senegalu. Tam zresztą każdy traktor to Ursus, np. szwedzkie Volvo, to Ursusy szwedzkie – wszystko dlatego, że pierwszymi traktorami były właśnie polskie Ursusy. Coś podobnego na zasadzie polskich rowerów, od firmy Rover.
Jakbyśmy wygrali, Senegalczycy wycofaliby się z kontraktu, a tak polska ekspansja traktorów na Czarny Ląd będzie trwać pomyślnie. Okazuje się, że pieniądze rządzą światem!

Dokładnie nie pamiętam, co my tam eksportujemy na rynek kolumbijski i japoński …

Itinerarium

DO ZAGÓRNIKA SIOSTRY I BRACIA!

Środa 20 czerwca 2018 Miałem wielki przywilej pośrednio spotkać się z postacią bł. Ks. Władysława Bukowińskiego, dziś wspominanego w liturgii, w Polsce. Pośrednio, ponieważ najwięcej starań o Jego beatyfikację włożył krakowski ksiądz, Jan Nowak, z którym jestem zaprzyjaźniony

Ks. Władysław Bukowiński w Krakowie ukończył Seminarium Duchowne i otrzymał święcenia kapłańskie. Posługiwał w Rabce, Suchej i w Łucku. W 1940 r. został skazany przez sowietów na 8 lat więzienia za to, że dawał zesłańcom żywność i modlitewniki. Duszpasterzował w łagrach Czelabińska, Dżezkazganu, Irkucka, a później na zesłaniu w Karagandzie. Ponad 13 lat spędził w więzieniach i obozach pracy. Uwolniony, pozostał w Kazachstanie, pełniąc potajemnie posługę kapłańską wśród katolików różnych narodowości. Wycieńczony skutkami więzień, umarł 3 grudnia 1974 roku w Karagandzie.  Św. Jan Paweł, który Go osobiście poznał, w czasie swojej podróży apostolskiej do Kazachstanu w 2001 r. powiedział: „Księdza Władysława Bukowińskiego wielokrotnie spotykałem i zawsze podziwiałem za kapłańską wierność i apostolski zapał. Był szczególnie związany z Karagandą. Pragnę dzisiaj złożyć w imieniu Kościoła hołd zarówno jemu, jak i wszystkim zesłańcom” Bł. ks. Władysław Bukowiński zawsze dziękował Bogu za wszystko. – W bezbożnym systemie miał odwagę powiedzieć: każdy człowiek ma prawo do Boga. W beznadziejnych sytuacjach i po ludzku bez wyjścia, tworzył wspólnoty modlitwy i przebaczenia, stając się zwycięzcą nad przemocą i nienawiścią. Jest pierwszym błogosławionym Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego w Kazachstanie. Jego grób znajduje się w kościele pw. św. Józefa w Karagandzie – tak w ub. roku mówił o ks. Władysławie ks. dr Czesław Sandecki, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego krakowskiej kurii.

Do dalekiej Karagandy zapewne nie pojedziecie, ale podczas letnich wojaży, zamiast szwendać się po szpetnych Krupówkach (Zakopane) poskoczyć można do Zagórnika pod Wadowicami i pooddychać atmosferą polskości i  świętości. Link jest tutaj:http://bukowinski.pl/centrum-bukowinskiego/

Itinerarium

POZIOM CÓREK I SYNÓW BOGA

Wtorek 19 czerwca 2018 Zwykle nie myślimy o sobie jako o córkach i synach Boga. Gdybyśmy hamowali trochę przy pierwszych słowach Ojcze Nasz, może ten Ojciec przypomniałby nam o tym, kim jesteśmy. Zwykle jednak hamujemy dopiero przy „ale nas zbaw ode złego” a już na pewno przy Amen.

Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, to z dzisiejszej Ewangelii. Kiedy przypominamy sobie o naszej istotnej tożsamości, możemy wznieść się na wyższy niż zwykle poziom.

Na przykład możemy zrobić sobie listę wrogów do miłowania i pomodlić się za tych, którzy nam dopiekają i poniżają. To jest poziom dzieci Bożych.

I przypominam, że Pan Jezus był realistą, wiedział, że zawsze będziemy mieli wrogów i prześladowców (tak jak On). Podpowiedział nam tylko, co my – Jego bracia i siostry – mammy z nimi zrobić.

Itinerarium

DAROWAĆ CHĘTNIE URAZY I NIE GRYŹĆ

Poniedziałek 18 czerwca 2018 Przebaczać trzeba szybko, najlepiej natychmiast. Uraza to rodzaj wewnętrznego wrzodu, który będzie się paprał i rozszerzał, jeśli go czym szybciej nie usuniemy. Oczywiście, jak w przypadku każdej resekcji, trochę zaboli.

Chowając urazy najbardziej szkodzimy sobie. Brzydnie nam świat, widzimy zło w ludziach, nawet kawa słabiej smakuje. Najbardziej komiczne – choć zrozumiałe – jest obnoszenie się z urazą. Ktoś urażony, zwłaszcza w rodzinie czy miejscu pracy, nagle milknie, robi wściekłe miny, fuka i prycha, choć wiadomo i tak, że krzywdy innym nie zrobi. Chyba – zdarza się – żeby gryzł.

Dawna tradycja duchowa, już od III wieku, nie bez powodu w uczynkach miłosiernych względem duszy umieściła wezwanie „Urazy chętnie darować”. To darowanie uwalnia krzywdziciela, a nam zdrowie duszy przywraca.

Itinerarium

SPOKOJNE SNY W RUINACH KATEDR

Kazanie na 11 Niedzielę Zwykłą 17 czerwca 2018 Chrześcijaństwo chwiało się już wiele razy, zwykle jego upadek wieszczono wraz z obracaniem w ruinę najświętszych miejsc naszej wiary. W skrócie przypomnę, że chrześcijański Rzym doszczętnie złupił najpierw wódz Wandalów Genzeryk w roku 455, papież – wybitny – Leon Wielki ledwo ocalał. Tysiąc lat później, w słynnym Sacco di Roma, Niemcy pospołu z Hiszpanami zmniejszyli mieczami populację Rzymian z 55 do 10 tysięcy, papież Klemens w zamian za życie wypłacił cesarzowi Karolowi V wszystkie pieniądze. Jerozolimę, także symbol chrześcijaństwa burzono wiele razy, najpierw Rzymianie w r. 70  n.e. , potem Persowie (614), Bizantyńczycy (629), Arabowie (637), Turcy (1072), chrześcijańscy krzyżowcy (1099), Tatarzy (1259), ponownie Turcy (1517). Podobnie rzecz miała się z innymi miastami ważnymi dla naszej wiary – Konstantynopol, Aleksandria czy Antiochia.

Dziś w Holandii, Niemczech, Francji – a wkrótce pewnie i w innych krajach dawnej chrześcijańskiej Europy – chrześcijańskie kościoły zamieniane są na hotele, muzea, dyskoteki i supermarkety. Ten proces jest zrozumiały, ze względu na brak chętnych do modlitwy w tych miejscach.

Ja piszę to bardzo spokojnie, ponieważ wiem, że Królestwo Boże wzrasta spokojnie mimo oznak zaniku pobożności. Małe ziarenka wiary – w sercach ludzi, we wspólnotach, które próbują praktykować szczerą miłość – rozrosną się w potężne drzewa. Niech wielka ufność mieszka w waszych sercach, jeśli wierzycie i próbujecie kochać, śpijcie spokojnie, Królestwo Boże trwa i rozwija się.

Liturgia słowa

Jezus mówił do tłumów:

«Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo».

Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu».

W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Mk 4,26 -34

Itinerarium

RADA GRZESZNIKA DLA GRZESZNIKÓW

Sobota 16 czerwca 2018 Zauważyłem pewną prawidłowość, bardzo złą dla życia duchowego i zbawienia. Bardzo wiele osób wierzących, po popełnieniu grzechu ucieka od Pana Boga. Po grzechu przestają się modlić, chodzić na Mszę Świętą i czytać Pismo Święte. Działa tu mechanizm religijnego narcyzmu – popatrz Boże, jaki jestem ładny, bez grzechu, czyściutki, święty. Po grzechu – „Nie, no nie będę Ci się pokazywał, jestem cały w parchach i strupach, śmierdzę i gniję”.

Otóż, siostry i bracia, pamiętajcie grzesznicy – a pisze to także grzesznik – po grzechu lećmy jak najszybciej do Pana Jezusa, który powiedział, że nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają (Mt 9,12). A właśnie po grzechu mamy się źle, paskudnie i obrzydliwe. Oczywiście, jak komuś wyskoczą strupy i liszaje, może ukryć się w piwnicy, ludzie nie zobaczą. Rozsądniej jednak jest pójść do lekarza.

Siostry i bracia, grzeszymy, więc czym prędzej lećmy do Lekarza, do Pana Jezusa, który najlepiej radzi sobie z każdym grzechem.

Itinerarium

CZASY PRÓŻNEJ CHWAŁY

Piątek 15 czerwca 2018 Trochę patrzę w Internet, widzę, że ktoś wygrał konkurs, bo był najładniejszy, najlepiej zaśpiewał lub – coraz częściej – zrobił z siebie największego błazna. Znam takich, co  skrupulatnie zliczają lajki przy selfie, smutniejących przy lepszych wynikach koleżanek lub kolegów.

Pewnie istnieją różne mądre opisy czasów, w których żyjemy. Myślę, że są to czasy poszukiwania Próżnej Chwały. Ale to nic nowego, prawie dwa tysiące lat temu, św. Paweł ostrzegał – „Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc”. Tak pisał w liście do Galatów, dzisiaj są to okolice tureckiej Ankary. Myślę, że to jest prawda w każdym miejscu.

Itinerarium

WOJENNE OLIMPIADY ROSYJSKIE

Czwartek 14 czerwca 2018 Podczas Olimpiady w Sydney, w roku 2000, Rosjanie dławili niepodległość Czeczenii, przy małym zainteresowaniu reszty świata. Tuż po inauguracji olimpiady w Pekinie, 8 sierpnia 2008 roku Rosja – dzięki sprytnej prowokacji – rozpoczęła wojnę z Gruzją. Sześć lat później, tuż po olimpiadzie zimowej w Soczi, Putin nakazał odebrać Krym Ukrainie.

Dziś rozpoczyna się Mundial w Rosji, pierwszy raz w historii w państwie na wschód od Łaby. Bardzo mnie ciekawi jak pójdzie Rosjanom – bo jak Polakom to i tak wiemy. Dawno temu, w roku 1912,  w trakcie olimpiady w Sztokholmie Rosjanie dostali ciężkie baty od Prusaków, przegrali z Niemcami aż 16:0 i car kazał piłkarzom za karę wracać na piechotę do Moskwy. Zaraz potem Węgrzy dwukrotnie dołożyli Moskalom, raz 9:0 a raz 12:0. Jak teraz sbornej (czyli narodowej reprezentacji Rosji), pójdzie kiepsko i Putin się rozgniewa, to przynajmniej piłkarze będą mieli blisko.

Jak zatem widzimy, przy okazji ostatnich olimpiad Rosjanie zwykle rozpoczynali także rozgrywki wojenne. Pociesza tylko fakt, że olimpiada to jednak nie Mundial. Obym miał rację.

Itinerarium