RZUT OKA NA BZY

Poniedziałek 21 maja 2012

Z ludźmi możemy być bliżej bądź dalej. Dobrze wiemy, że w bliskości z ludźmi kryje się i szczęście i sens. Mamy jednak setki poodkładanych spraw – wizyt, grzeczności, obietnic, wyznań.
Na świecie jest przepięknie, rzućcie okiem na bzy, niebo, rabatki z kwiatami czy trawniki. Jest przepięknie.
Zaczął się nowy tydzień. Wszystko można nadrobić, żeby było przepięknie. Zwłaszcza to, co dzieje się między nami.

PS. We wczorajszym kazaniu napisałem:

Ja do nieba – rzekł Pan Jezus – teraz pora na was.

A miałem na myśli nie to że, my teraz i natychmiast mamy iść do nieba, ale że musimy my teraz podjąć misję Jezusa, bo On już w niebo wstąpił.

Itinerarium

Wniebowstąpienie

Kazanie na Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
Niedziela 20 maja 2012

Ja do nieba – rzekł Pan Jezus – teraz pora na was.

Kazanie dźwiękowe na www.itinerarium.pl

Liturgia słowa

(Dz 1,1-11)
Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym udzielił przez Ducha Świętego poleceń Apostołom, których sobie wybrał, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie – /mówił/ – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. Zapytywali Go zebrani: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela? Odpowiedział im: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi. Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba.
(Ps 47,2-3.6-9)
REFREN: Pan wśród radości wstępuje do nieba.
Wszystkie narody klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy straszliwy,
jest wielkim Królem nad całą ziemią.
Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków,
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie,
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.
Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi,
hymn zaśpiewajcie
Bóg króluje nad narodami,
Bóg zasiada na swym świętym tronie.
(Ef 1,17-23)
Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. [Niech da] wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły. Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.
(Mt 28,19.20)
Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.
(Mk 16,15-20)
I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie. Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Itinerarium

NIECIECZA EURO 2012

Sobota 19 maja 2012

Nieciecza i Stróże niewiele wam mówią, mnie zresztą także. Bardziej już Stróże, gdzie kiedyś byłem i nawet przemawiałem. Przed nami Euro 2012, a na polskich boiskach wre. Drużyna o wdzięcznej nazwie Termalica Bruk – Bet Nieciecza ma szansę wejścia do naszej piłkarskiej Ekstraklasy i potem ewentualnie zagrać nawet z takim potentatem jak Real Madryt. Możliwe, że zamiast Termaliki wystąpi Kolejarz Stróże.
Stróże i Nieciecza to wsie na południu Polski. Nieciecza leży w gminie Żabno, powiat Tarnów. Stróże to z kolei duża wieś w gminie Grybów, powiat Nowy Sącz. Kopią tam piłkę różni zawodnicy, ale wierzcie mi, mogą wejść na salony futbolowej Europy. I oby się im powiodło!
Dwadzieścia lat temu, podczas Euro 1992 działy się rzeczy niesamowite. Po zmianach w Europie z 1989 r. w mistrzostwach zagrały drużyny Niemiec (wcześniej osobno albo NRD – Niemiecka Republika Demokratyczna albo RFN – Republika Federalna Niemiec) i Wspólnoty Państw Niepodległych (dawniej ZSRR – Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich). Nie zagrała zaś ekipa Jugosławii, bo tego państwa już nie było. Rozpadło się na Serbię, Chorwację, Słowenię, Bośnię i Hercegowinę i Macedonię. Wojna Serbów z Chorwatami i Bośniakami wykluczyła tzw. Jugosławię z turnieju. W jej miejsce UEFA (czyli europejska federacja piłkarska) zaprosiła Danię. A ponieważ była to nagła decyzja, trener Duńczyków musiał ściągać swoich zawodników z urlopów. Chłopcy przyjechali na turniej zrelaksowani, beztroscy, weseli i na luzie. I wygrali mistrzostwo Europy! Dlatego jak kiedyś Termalica Bruk – Bet Nieciecza albo Kolejarz Stróże wygrają jakieś mistrzostwo, nie zdziwcie się.
I jak dobrze, że (chyba) będzie to Euro u nas. Choćby z powodu ewentualnych niespodzianek. Bo gdzie niespodzianki tam życie weselsze i piękniejsze.

Itinerarium

POMOC W SPOTKANIU PANA BOGA

Piątek 18 maja 2012

Kilka lat temu rozmawiałem ze znajomym, który w pewnym momencie zaczął czyścić okulary, dodając, że już dawno ich nie polerował. Dzisiaj już sam wiem jak ważne są czyste okulary.
Przybrudzona lornetka daje dobry obraz, da się wiele zobaczyć, ale odpowiednio przetarta wyostrza pole widzenia, dookreśla kontury i szczegóły. Podobnie jest z lunetą i obiektywem aparatu.
Czyste dobro dziś jest już rzadkie. Utrzymujemy dobro na przeciętnym poziomie, jesteśmy przyzwoici, porządni, ułożeni. Często funkcjonujemy w formule „dobra wymienialnego”, ty mnie, ja tobie. W nowej wersji ustawy o wolontariacie za „bezinteresowne” dobro, można otrzymać punkty liczone potem do statystyk szkolnych i uczelnianych.
Czyste dobro. Ze szczerego serca, jak się kiedyś mówiło. Albo ze szlachetnego porywu. Bez rachunków i oczekiwań. Poszukajcie w swoim życiorysie. Komuś tam łatwiej będzie dzięki temu spotkać samego Pana Boga.

Itinerarium

DOLINY ŚPIEWAJĄ

Czwartek 17 maja 2012

W tej części Polski gdzie mieszkam nareszcie przyszły wiosenne deszcze. I zaczęło się wielkie picie. Spragnione trawy, krzewy i drzewa piją dzień w dzień. Na ukłon ze strony nieba czekały zboża, owoce i warzywa. Zieleń nabrała głębi, liście brzóz nasycają się co chwilę. Takie mokre szczęście dla ziemi. Czytałem wieczorem psalm – „Nawiedziłeś ziemię i nawodniłeś, ubogaciłeś ja obficie. Strumień Boży wodą jest wezbrany”. Tak prosto spełniają się proroctwa.
Osaczeni przez beton, metal, plastik i asfalt, mamy trochę stępioną wrażliwość na fantazję życia, eksplodującą dookoła. W psalmie, który wspomniałem wyżej, autor wygląda na upojonego – „Stepowe pastwiska są pełne rosy”. To jeszcze do przyjęcia. Ale potem chyba nadmiar galilejskiego wina dochodzi do głosu – „Wzgórza przepasują się weselem”. Wzgórza, które przywdziewają radość na siebie, niczym jakaś modnisia. Rewia mody zwyżkuje w następnym zdaniu – „Łąki się stroją trzodami, doliny okrywają się zbożem”. Wyobrażacie sobie te łąki i doliny, które wrzucają na siebie to co najpiękniejsze? I puenta rozweselonego psalmisty – „Wznoszą okrzyki radości, a nawet śpiewają”. Łąki i doliny, które krzyczą z radości, co więcej śpiewają! Na pewno nie powiemy tego o naszych plastikach i stylonach.
Jest deszcz wiosenny. Są pola. Są łąki. Doliny i wzgórza. I z nich powstał psalm, słowo Boga dla naszego zbawienia.

Itinerarium

O POWAŻNYCH PRAWDACH

Środa 16 maja 2012

Przygodę z wiedzą rozpoczynałem od geografii i historii. Ciekawiło mnie ogromnie, jak może istnieć państwo na samych wyspach i dlatego polubiłem m.in. Filipiny, Japonię, Indonezję, Wielką Brytanię i Cejlon. Mongołowie i Tatarzy ciągnący na Zachód oraz Aleksander Wielki i Rzymianie prący z kolei na Wschód, upewniły mnie w przekonaniu, że historia jest dziwnym ruchem, nigdy nie kończącym się. Kiedy odkryłem matematykę, polubiłem prawdę, że dwa razy dwa jest cztery i na wszelki wypadek wyuczyłem się tabliczki do mnożenia do dwudziestu. I do dziś czasem łapię się, że w pamięci sprawdzam czy kalkulator się nie pomylił.
Te śmieszne doświadczenia z wiedzą z dzieciństwa, nauczyły mnie szacunku dla wiedzy a potem do prawdy. Prawda jakoś porządkuje mi świat, coś zawsze z czegoś wynika i do czegoś w końcu prowadzi. W prawdzie jest oczywistość, coś jest jak jest. I można się na tym oprzeć w myśleniu i działaniu.
Do różnych prawd dochodziłem i dochodzę poprzez ludzi, zdarzenia, myślenie i wyobraźnię. I to są prawdy poważne. Ludzie są równi, choć różnokolorowi. Życie jest cudowne, choć pełne cierpienia i trudności. Marzenia można gładzić na poduszce, ale lepiej za dnia spróbować, że warto z nich uczynić część swojego życiorysu. Zdobniczka jaworowa (w sumie pluskwa), mimo swojej szkaradności piękniejsza jest niż miss świata. Ludzie starzeją się tylko wtedy, gdy nie kochają. Bóg jest i to zawsze blisko.
Poważne prawdy. Prawdy, dzięki którym życie ma sens.

Itinerarium

CZERMIEŃ BŁOTNA I INNE CUDA

Wtorek 15 maja 2012

Przetacznik ożankowy jest niebieskim i małym kwiatkiem. Jasnota plamista jest większa, ale kwiaty ma lekko fioletowe albo prawie różowe (o ile ja w ogóle o kolorach coś mogę powiedzieć). Czermień błotna jest na pewno biała w kwieciu, otulonym w zielonym tiulu. I przetacznik i jasnota i czermień są przepiękne.
Na polach i działkach widuję ludzi, którzy sieją, sadzą i plewią. Pani prowadzi duży autobus pełen ludzi, wprawnie wchodzi w zakręty i nie szarpie ruszając z przystanku. A inna pani takie dobiera zioła do pieczeni wołowej, że niebo w gębie to nie metafora. Siewca, kierowca i pani kucharka są piękni. To naprawdę piękni ludzie, choć gdybyście mnie pytali dlaczego, nie za bardzo umiem odpowiedzieć, ale pewny jestem, że tak jest.
Z dnia na dzień coraz bardziej podziwiam Ziemię, że potrafi codziennie okręcić się wokół siebie i jeszcze w rok obiec dookoła Słońce, nie gubiąc przy tym swojego Księżyca wirującego wokół niej. Co dopiero powiedzieć o naszej skromnej Galaktyce, która przecież nie stoi w miejscu, ale także jest w ruchu względem prawdopodobnego centrum! Cieszę się z piękna mojej planety, ze Słońca, Księżyca i całej Galaktyki, której jestem maleńkim fragmentem. Cieszę się, piękne to wszystko.
W dawnej myśli chrześcijańskiej mawiano, że Bóg jest Najwyższym Pięknem i że rozsiał swoje piękno w każdym, najmniejszym ziarenku Swojego stworzenia. Ale gdyby nawet tego kiedyś nie powiedziano i nie zapisano, to przecież widzę, że tak jest.

Itinerarium

SERC WZNOSZENIE

Poniedziałek 14 maja 2012

Nasze serca nie funkcjonują na stałym poziomie. Najprościej mówiąc, osiągamy poziom niski, średni bądź wysoki. W każdą niedzielę słyszymy (choć skłonny jestem uważać, że raczej nie słyszymy) wezwanie „W górę serca”, bezwiednie wypowiadając formułę „Wznosimy je do Pana”. Wiele razy słyszałem wezwanie „Podnieśmy w górę ręce, wychwalajmy Pana!”. Podnieść ręce to sprawa prosta.
W górę serca! A serca są przy marzeniach o świątecznym obiedzie, kolejnym ulubionym odcinku serialu, pieniądzach, których zawsze za mało. I trudno je wznieść. A mogą się zadomowić na tym niskim poziomie tak mocno, że nie drgną wzwyż ani na milimetr.
Wyżyny i szczyty, na które serca wznieść się mogą, mają konkretne imiona. Honor, uczciwość, zgoda, szczodrość, wielkoduszność, przyjaźń, dyskrecja. Same tęsknoty i marzenia. A jeszcze jest Pasmo Najwyższe – Dobroć, Czystość, Miłość, Świętość. Szczyty naszych marzeń.
Każdy nowy dzień to nadzieja drogi wzwyż, każdy z nas idzie trochę inną ścieżką. Ale i każdy chce iść wzwyż. I nic to, że „W górę serca!” było wczoraj. U Pana Boga nie ma poniedziałków, niedziel i śród. Dziś jest najlepszy dzień do wzniesienia serca.

Itinerarium

DO BOGA NAJBLIŻEJ

Kazanie na VI Niedzielę Wielkanocną

13 maja 2012

 

 

Przypisujemy Panu Bogu takie cechy, jakich sami nie mamy albo które są zgodne z naszymi wyobrażeniami Najwyższej Istoty. I dlatego myślimy i mówimy, że jest On Wszechmogący, Nieskończony, Absolutnie Sprawiedliwy i Niezmienny.

Z tego co ostatnio widuję (tęcza i ogniście czerwone niebo przy zachodzie słońca), z tego co ostatnio słyszę (dźwięczny klangor żurawi i nocne arie słowików) i z tego, co ostatnio czuję (leśne konwalie i  kwiaty głogu), da się wywnioskować bez trudu, że Bóg jest Miłością. Tak o Bogu zresztą mówił Jego Syn, Jezus Chrystus.

Czytam dziś o ładnym pasie transmisyjnym. Chrystus mówi: Mnie umiłował Ojciec. A tak jak On mnie umiłował, tak i ja was umiłowałem. A wy miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem.

Od miłości do Boga jest najbliżej. I najpewniej. Dobrze o tym pamiętać. Dobrze tak robić i tak żyć.

 

Kazanie w wersji dźwiękowej na

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

 

LITURGIA SŁOWA

 

(J 15,9-17)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

 

Itinerarium

KOPIĄ I KOPIĄ I NIC SIĘ NIE DZIEJE

Sobota 12 maja 2012

Nijak nas to Euro 2012 nie ominie. Miłośnicy futbolu już mają sporą frajdę z biletami, trybunami i strefami kibica. Niektórzy zaplanowali „rozkład jazdy” aż do 1 lipca, czyli do dnia finału imprezy.
Dla innych zjawisko fascynacji panami biegającymi za piłką  jest dziwne i mało zrozumiałe. Miałem ostatnio okazję kilka razy posłuchać pań, komentujących ze swojego punktu widzenia (neutralnego) mecze i w ogóle zjawisko futbolu. Uwagi były zupełnie innego typu niż nudne wywody przemądrzałych zwykle panów. Oto niektóre z zapamiętanych przeze mnie fraz.

- Euro, Euro … A nasi tam zagrają? (racja, przecież to wcale nie takie oczywiste)

- Popatrz, jakie mają koszulki! Co za brzydki fason! (racja, powinno się dbać o to!)

- Reprezentacja narodowa? Jak narodowa, to połowa powinna być facetów i połowa kobiet, no nie? (racja, futbol zupełnie nie trzyma się parytetów)

- A po co jest ten mały zegar przy tym większym?
- Ten większy pokazuje regulaminowy czas gry, a ten mniejszy doliczony czas gry …
- Boże! Nie dość, że tak nudno, to jeszcze doliczają! (racja, może to i pomysł, aby w nudniejszych meczach skracano czas gry?)

- Spalony? Wiem, wiem, to jak gracz wybiegnie przed piłką! (co sądzicie o tej interpretacji?)

- Kopią i kopią i nic się nie dzieje! (racja, oby tylko nie pasowało do występu naszych reprezentantów)

Polecam oglądanie Euro 2012 w towarzystwie mieszanym. Na pewno coś się będzie działo.

Itinerarium