CZEMU ZA JEZUSEM?

Kazanie na 25 stycznia 2015

3 Niedziela Zwykła

Piotr i Andrzej usłyszeli, że mają być rybakami ludzi. Cokolwiek mogli pod tym wezwaniem rozumieć, natychmiast zostawili sieci i poszli za Jezusem. Coś podobnego dotarło też do Jakuba i Jana, ruszając za Nim pozostawili nawet w łódce zaskoczonego ojca. I tak się zaczęło chrześcijaństwo, prawda, która przez wiele setek lat odmieniała ludzi i kształt świata. Dlaczego dzisiaj przegrywa z religią Wielkiego Żarcia, mówię o tym w kazaniu głosem na www.itinerarium.pl („Kazania nowe”).

Piotr, Andrzej, Jakub, Jan, poszli za Jezusem. Dlaczego ja poszedłem za Nim i staram się iść nadal? W dwa lata po spotkaniu z Jezusem na brzegu tego samego jeziora (Galilejskiego), Piotr wypowiada powód swojej decyzji: „Panie do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego.” (J 6,68) A w kilka miesięcy potem, już po zmartwychwstaniu Jezusa, zostanie zapytany „Czy kochasz Mnie?” i odpowie „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham” (J 21,15-19).

Staram się iść za Jezusem z tych samych powodów co Piotr – z powodu życia wiecznego i miłości, obydwie sprawy zresztą ściśle się łączą. Jezus jest gwarantem mojego życia wiecznego, idę za Nim, bo On zna drogę. Idę za Nim bo poza drogą miłości nie ma prawdziwszej, On nią szedł, próbuję iść i ja.

Myślę, że wielu z Was próbuje iść za Jezusem z tych samych powodów. Idziemy dobrze.

 

Liturgia słowa

(Mk 1,14-20)
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi. I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.

(Jon 3,1-5.10)
Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym – na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego. Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.

(Ps 25,4-9)
REFREN: Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie,
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Pamiętaj o mnie w swoim miłosierdziu
ze względu na dobroć Twą, Panie.

Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
uczy pokornych dróg swoich.

(1 Kor 7,29-31)
Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata.

(Mk 1,15)
Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)
Itinerarium

10 SEKUND NA ZDROWAŚKĘ

Sobota 24 stycznia 2015

 Proszę o zdrowaśkę! – dość często słyszę taką prośbę i czasem również sam tak proszę. Nigdy nie lekceważę prośby o zdrowaśkę. Ktoś ma egzamin, trudną rozmowę, ciężką podróż, idzie do szpitala czy gmatwa mu się życie.

Zdrowaśka, odmówiona nawet powoli, nie zajmuje więcej niż 10 sekund, naprawdę niewielka inwestycja czasowa. Sprawę polecaną mojej modlitwie przekazuję Dalej i Wyżej, do Tej, która modli się za nami „teraz i w godzinę śmierci naszej”.

Zdrowaśka, dziesięć sekund, wierzę, że wiele spraw dzięki moim zdrowaśkom idzie już lepiej. Wiem też, że wiele moich spraw idzie lepiej dzięki zdrowaśkom zmówionym przez innych.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.9/10 (9 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +7 (from 7 votes)
Itinerarium

W DOMU NAJBEZPIECZNIEJ

Piątek 23 stycznia 2015

Jedną z bardziej modnych dziś kwestii jest zwalczanie przemocy. W Polsce także na tapecie jest debata o ratyfikacji konwencji Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Angażowanie państwa w likwidację przemocy jest chwalebne, o ile liczy się z faktami. Jestem oczywiście przeciwko stosowaniu przemocy wobec kobiet i w domach, ale w równym stopniu przeciw jakimkolwiek innym formom przemocy.

Akcent na walkę z przemocą w domach sugeruje, że to domy są głównym siedliskiem przemocy. Przypominam sobie akurat co innego, dom zawsze kojarzył mi się z ochroną i bezpieczeństwem, wedle zasady „Jak ci coś grozi uciekaj do domu!”.

Wiem, że czasem domy są miejscem przemocy. Bez problemu mogę jednak wskazać inne miejsca, gdzie przemoc jest stosowana i na razie nie pomyślano o konwencjach jej zwalczania. Jeśli konsekwentnie chcielibyśmy zwalczać przemoc, powinna natychmiast powstać konwencja do zwalczania przemocy na dyskotekach i zabawach wiejskich, wszak tam „bicie po mordzie” jest normą. Inna konwencja powinna zwalczać przemoc wśród kibiców, tzw. „ustawa stadionowa” dotyczy zachowań fanów na trybunach, a ci poza stadionami tłuką się zajadle, są ranni i zabici (tzw. „ustawki”). Jeszcze inna konwencja winna czym prędzej zająć się przemocą w wojsku, czyli tzw. fali (agresja starszych wobec „kotów”). Zupełnie też nie rozumiem dlaczego żadna konwencja nie zabrania stosowania przemocy na ringu, panowie (i panie) walą się po buziach i torsach bez litości i jeszcze im za to płacą. Stosowna konwencja obejmować powinna także przedszkola i szkoły oraz podwórka. Myślę, że suma aktów przemocy w wymienionych wyżej sytuacjach przewyższa znacznie smutne przypadki agresji domowej.

Absurdy stają się normą w cywilizacji, która coraz bardziej zamyka oczy na fakty. Przy czym wszystko akurat da się uzasadnić (jakoś). Przywoływałem już kiedyś raport uczonych amerykańskich (wiadomo, że amerykańskich, bo to najwyższy stopień wiarygodności), sporządzony po chyba pięciu latach badań. Podstawowy wniosek z tego dzieła mówił, że powietrze w lesie jest dużo zdrowsze od tego w miastach. Koszt raportu wyniósł 10 milionów dolarów. Na pewno za podobną kwotę da się zrobić raport uzasadniający, że przemoc najczęściej stosowana jest w domach.

Wszędzie dobrze, ale w domu jednak najbezpieczniej. Przypuszczam, że większość z was chroni się w domu przed niebezpieczeństwami. Większość poza Radą Europy.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 6.7/10 (7 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +5 (from 7 votes)
Itinerarium

GNIAZDO TROSK

Czwartek 22 stycznia 2015

 Ptaki moszczą gniazda na drzewach lub w dziuplach. Troski uwielbiają gniazdować w ludzkich sercach.

Ludzkie serce kumuluje czarne myśli, groźne wizje, złe scenariusze. Zmartwieniami obejmujemy przyszłość, co się będzie działo z rodziną, jak się ułożą finanse. Małe i większe rzeczy zapadają nam w serca. To są nasze troski, niekiedy słuszne, najczęściej zbędne i na zapas.

Bóg zna naturę naszego serca, pragnie także naszego szczęścia. Dlatego podpowiada: „Zrzuć swą troskę na Mnie, a ja Cię podtrzymam” (Psalm 55, 23). To zdanie zapisano przynajmniej trzy tysiące lat temu, kiedy zdawałoby się, że trosk i zmartwień było stokrotnie mniej niż dzisiaj. Troski jednak od początku wloką się za człowiekiem i tylko czyhają by zagnieździć się w sercu. Stamtąd mają już prostą drogę, aby zainfekować całego człowieka.

Troski są i będą przy nas, będą wpadać w serca. Skoro jednak Bóg chce je wziąć od nas, jest silny i Wszechmocny, to śmiało je na Niego zrzucajmy.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (7 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +6 (from 6 votes)
Itinerarium

PAŁACE ZAPRASZAJĄ

Środa 21 stycznia 2015

 Czy można rozebrać choinkę przed kolędą? Przyjdzie ksiądz, zobaczy, że nie ma drzewka i kicha będzie. Inna tradycja głosi, że należy poczekać do 2 lutego, kiedy to kończy się szeroko rozumiany okres Bożego Narodzenia i jest ostatni dzień na śpiewanie kolęd.

W kwestii choinek wiem, że najbardziej podobają się Bogu te, które rosną w lasach i na polach i klaszczą Mu w dłonie (por. Iz 55, 12). Te ścięte raczej nie poklaszczą.

Miesiąc prawie już od Świąt, do Popielca jeszcze miesiąc, karnawał nudny, bo zasadniczo mamy go cały rok. Zimy też jeszcze nie ma albo już nie ma, nie wiadomo.

Kiedy z pozoru nie dzieje się nic ważnego na zewnątrz, można dać szansę temu człowiekowi, który mieszka wewnątrz nas. I który, jak powiada Biblia „odnawia się z dnia na dzień” (2 Kor 4,16). Trudno uwierzyć, że największe skarby zakopane są w naszych sercach, na dnie naszych pragnień, w labiryntach naszych myśli. Współczesność zmusza nas nieustannie do reakcji, wciąż przychodzą jakieś bodźce, impulsy, typu: „Na zimę to …” (trzeba kupić ten suplement diety), „Na wiosnę to …” (zrzucamy kilogramy). Dajemy się sterować z zewnątrz, nie słuchając siebie, nie wglądając w swoje myśli i marzenia, nie czując tętna duszy.

Nadaremnie szukamy szczęścia, radości, ciepła, sensu, a przede wszystkim Boga, poza sobą. Dobry jednak mamy czas, żeby wszystko odnaleźć, spokojnie wchodząc w swoje wewnętrzne pałace.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.5/10 (8 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +6 (from 6 votes)
Itinerarium

POMNIKI MIŁOŚCI

Wtorek 20 stycznia 2015

 W Wieluniu zbudowano przed dwoma laty pomnik Wiecznej Miłości, bodajże są to dwie połączone obrączki, z przylegającymi do nich twarzami dwojga ludzi. Indyjski pałac Taj Mahal nazywany jest nawet mauzoleum miłości. Kielce mają okazałą rzeźbę „Przysięga miłości”, ale już nie pamiętam co dokładnie przedstawia.

Nie znam się na sztuce, nie wiem jak przedstawiać najważniejsze sprawy. Ilekroć jednak widzę krzyż, przy drodze, na kościele, na ścianie, na łańcuszku, myślę, że innego pomnika miłości nie trzeba.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 7.8/10 (4 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +3 (from 3 votes)
Itinerarium

ŻYCIA NIE ZANIEDBAĆ

 Poniedziałek 19 stycznia 2015

W ewangelicznej przypowieści o pannach roztropnych i nierozsądnych (Mt 25, 1- 13), te drugie wzięły lampy ale bez oliwy. Można powiedzieć, że ciapy i niedojdy. Niestety, skutek ich nierozsądku był tragiczny.

Panny nierozsądne nie zrobiły niczego ewidentnie złego, nie skrzywdziły nikogo, nie złamały prawa. Były może trochę leniwe, zblazowane albo jak mówi tekst „nierozsądne” (literalnie – „głupie”). Nie zdołały przewidzieć skutków swojego zachowania.

Jeszcze inaczej patrząc, dopuściły się zaniechania czy też zaniedbania. Te kategorie dziś brzmią archaicznie. Pewien jestem jednak, że bylibyśmy lepsi i szczęśliwsi gdybyśmy nie dopuszczali się zaniechań i zaniedbań.

Zaniechania zdarzają się nam w odniesieniu do dobra, prawdy, pomocy innym. Zaniedbujemy przyjaźnie, życie, miłość. Pannom przydarzyło się zaniedbanie z oliwą, a jak źle wyszło!

 

O Pannach (Mt 25, 1 – 13)

 

 

Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!” 10 Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. 11 W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” 12 Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”.13 Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (7 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +5 (from 5 votes)
Itinerarium

ŚLADEM TWOJEGO ŻYCIA

Kazanie na 2 Niedzielę Zwykłą

18 stycznia 2015

Jan Chrzciciel pokazał Chrystusa Andrzejowi, Andrzej pokazał Chrystusa Piotrowi. Tak się zaczęło chrześcijaństwo, jeden drugiemu pokazywał Chrystusa. Dziś tę sprawę powierzamy „wysoko wyspecjalizowanym służbom”, od tego jest katecheza, kazania, teologia, księża, biskupi, papież. To trochę niebezpieczne, o tym w kazaniu głosem na www.itinerarium.pl .

Do Chrystusa idzie się jednak nie śladami instytucji ale śladami ludzi. Po czyichś śladach i my doszliśmy do Niego.

Twoje życie to także ślad. Dokąd dojdą ludzie idąc Twoim śladem?

 

LITURGIA SŁOWA

(J 1,35-42)
Jan stał z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: Oto Baranek Boży. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: Czego szukacie? Oni powiedzieli do Niego: Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz? Odpowiedział im: Chodźcie, a zobaczycie. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas – to znaczy: Piotr.

(1 Sm 3,3b-10.19)
Samuel spał w przybytku Pańskim, gdzie znajdowała się Arka Przymierza. Wtedy Pan zawołał Samuela, a ten odpowiedział: Oto jestem. Potem pobiegł do Helego mówiąc mu: Oto jestem: przecież mię wołałeś. Heli odrzekł: Nie wołałem cię, wróć i połóż się spać. Położył się zatem spać. Lecz Pan powtórzył wołanie: Samuelu! Wstał Samuel i poszedł do Helego mówiąc: Oto jestem: przecież mię wołałeś. Odrzekł mu: Nie wołałem cię, synu. Wróć i połóż się spać. Samuel bowiem jeszcze nie znał Pana, a słowo Pańskie nie było mu jeszcze objawione. I znów Pan powtórzył po raz trzeci swe wołanie: Samuelu! Wstał więc i poszedł do Helego, mówiąc: Oto jestem: przecież mię wołałeś. Heli spostrzegł się, że to Pan woła chłopca. Rzekł więc Heli do Samuela: Idź spać! Gdyby jednak kto cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha. Odszedł Samuel, położył się spać na swoim miejscu. Przybył Pan i stanąwszy zawołał jak poprzednim razem: Samuelu, Samuelu! Samuel odpowiedział: Mów, bo sługa Twój słucha. Samuel dorastał, a Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię.

(Ps 40, 2.4.7-10)
REFREN: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę

Z nadzieją czekałem na Pana,
a On się pochylił nade mną
i wysłuchał mego wołania.
Włożył mi w usta pieśń nową,
śpiew dla naszego Boga.

Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi,
ale otworzyłeś mi uszy.
Nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę.

W zwoju księgi jest o mnie napisane:
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje prawo mieszka w moim sercu”.
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich, o czym Ty wiesz, Panie.

(1 Kor 6,13c-15a.17-20)
Ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. Bóg zaś i Pana wskrzesił i nas również swą mocą wskrzesi z martwych. Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? Czyż wziąwszy członki Chrystusa będę je czynił członkami nierządnicy? Przenigdy! Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. Strzeżcie się rozpusty; wszelki grzech popełniony przez człowieka jest na zewnątrz ciała; kto zaś grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy. Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za /wielką/ bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!

(J 1,41.17b)
Znaleźliśmy Mesjasza, to znaczy Chrystusa, łaska i prawda przyszły przez Niego.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.7/10 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)
Itinerarium

GORZEJ ŚPIMY

 Sobota 17 stycznia 2015

Gorzej śpimy ostatnio. Najpierw rozszalał się Putin i dżihad, teraz jeszcze frank. Coraz więcej rzeczy jest niepewnych. Więc jak spać spokojnie? Same tabletki to za mało.

Zbawiennej recepty nie mam, ale staram się często powtarzać „Jezu ufam Tobie”, rzeczywiście próbując Mu ufać i być blisko z Nim. A po drugie staram się budować mniejsze i większe dobre rzeczy, codziennie, z ludźmi i dla ludzi. Na wszystko nie mam wpływu, ale robię to, co mogę.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.1/10 (10 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +4 (from 4 votes)
Itinerarium

WIARA DACHY DZIURAWI

Piątek 16 stycznia 2015

Pomysłowi przemytnicy transportowali papierosy zza Buga przy pomocy liny, kołowrotka i prostego pontonu, zastosowali najprostsze prawa fizyki. Wpadli dopiero gdy przeszli na system hurtowy i to przez zepsuty samochód przewożący kontrabandę w głąb kraju. Meksykanie chcący dostać się przez Rio Grande do „ziemi obiecanej” (USA) przez pewien czas skutecznie posługiwali się katapultą, śmiałkowie przelatywali kilkadziesiąt metrów w powietrzu i nieco poobijani lądowali w Ameryce. W ogóle pomysłowość stała się domeną półświatka.

Pomysłowość opuszcza jednak coraz bardziej chrześcijan, co jest też pewnie jedną z przyczyn małej liczby cudów. W Ewangelii, którą dziś czytamy, koledzy paralityka weszli na dach, zrobili w nim dziurę i przez nią przetransportowali chorego tuż przed Jezusa. Dziura musiała być spora, zmieściło się w niej łoże, cała operacja wymagała wysiłku aż czterech ludzi. Trochę to sobie wyobraźmy, tłum ludzi, ścisk, z żadnej strony dojścia do Mistrza. Przyjaciele paralityka powinni zwątpić i pójść na piwo, pobiadolić i zapomnieć o sprawie. Z jakiegoś jednak powodu wpadają na oryginalny pomysł wejścia przez dach! Z jakiego powodu?

Wszyscy miewamy trudne i bardzo trudne sytuacje, choroby, dramaty rodzinne, krachy finansowe, i tak dalej. Najczęściej próbujemy najwyżej dwóch rozwiązań – drzwi i okna (pozostając przy obrazie domu), z lewej i z prawej strony, kalkulujemy logicznie. Nasze pomysły zwykle nie wymagają rozmachu wyobraźni czy nawet minimum wiary.

Włazić przez dach? Robić podkop? A może katapulta? Wyobraźnia i wiara podpowiedzą setki jeszcze innych rozwiązań. Trzeba słuchać impulsów płynących z wiary, nie ograniczać wyobraźni, oprócz lewej i prawej strony, znaleźć trzecią, czwartą i siódmą. Jezus docenił pomysł przyjaciół paralityka, przywrócił mu zdrowie. Myślę, że porywy wiary i wyobraźni przekonują Pana Jezusa do cudów.

 

O GOŚCIACH CO DACH ROZEBRALI

 

(Mk 2,1-12)
Gdy Jezus po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (6 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +6 (from 6 votes)
Itinerarium