A KTO MIŁOŚCI NIE PRZEŻYJE

Wtorek 23 stycznia 2018 Mamy naukę, pracę, kredyty, niedługo wybory prezydentów miast i wójtów gmin. Grypa się przypałęta, najdalej za cztery miesiące trzeba zmienić opony na letnie, najwyższa pora, żeby zaplanować urlop, bo im później tym drożej.

Tak nam lecą dni, miesiące i lata. Spraw przybywa i będzie przybywać. W tym kołowrocie aż się boję przypomnieć, że kto nie przeżyje miłości w życiu i życia w miłości, ani szczęścia nie zazna ani o Panu Bogu nic nie wie. Choćby został prezydentem albo wójtem albo tylko sołtysem w Wólce. Choćby go wszystkie wirusy pominęły i na urlopach był na wszystkich ciepłych wyspach.

Kto nie przeżyje miłości w życiu i życia w miłości, ani szczęścia nie zazna ani o Panu Bogu nic nie wie.

Itinerarium

PORADA NA CODZIENNOŚĆ

Poniedziałek 22 stycznia 2018 Ostrożnie trzeba chodzić po oblodzonych chodnikach, zawczasu wciskać hamulec w aucie przed światłami, warto też zaaplikować witaminy i czosnek, żeby nie dać się infekcjom. No i czapka obowiązkowa. Takie rady mam na najbliższe dni we wschodniej Polsce.

To trochę żartem, bardziej serio nie należy się spóźniać, obgadywać i plotkować, kłamać i złorzeczyć.

A najbardziej serio, zbliżać się warto do ludzi, więcej ich słuchać, podziwiać i rozumieć. Tak jak to Pan Jezus codziennie robił.

Itinerarium

WYJDZIEMY Z KOŚCIOŁA A SZATAN TRIUMFUJE

 

Kazanie na 3 Niedzielę Zwykłą 21 stycznia 2018 Usłyszymy najpierw dziś w kościołach: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, potem wysłuchamy kazania na temat tej Ewangelii. A potem skończy się msza i pójdziemy do domu.

I o to chodzi. Szatanowi. Właśnie o to, abyśmy wysłuchali i nic z tym nie zrobili. Pobożność też może być narzędziem działania szatana. Nie damy się nabrać na proste: „Nie idź do kościoła”, pobożne tam pójdziemy. Tam posłuchamy Ewangelii i kazania, ale jeśli nic z tych słów nie wyniknie dla naszego życia, szatan triumfuje.

Kilka dni temu w liturgii wspominany był św. Antoni Pustelnik, pionier życia zakonnego (III wiek). Przeczytajcie poniżej fragment z jego życiorysu, który pokazuje – w wersji dość radykalnej – co należy robić z Ewangelią. Zwróćcie uwagę na słowa „wyszedł natychmiast z kościoła i …”

 Antoni szedł zgodnie ze zwyczajem do kościoła, zatopiony w rozmyślaniu. Rozważał, dlaczego Apostołowie, opuściwszy wszystko, poszli za Zbawicielem oraz kim byli ci ludzie, którzy – jak podają Dzieje Apostolskie – sprzedawali swe dobra i składali u stóp Apostołów pieniądze, aby oni rozdawali je potrzebującym. Zastanawiał się także, jakiego rodzaju i jak wielka nagroda została wyznaczona im w niebie. 

Tak rozmyślając przybył do świątyni, gdy właśnie odczytywano Ewangelię. Usłyszał słowa, które Pan powiedział do bogatego młodzieńca: „Jeśli chcesz być doskonałym, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, potem przyjdź i pójdź za Mną, a będziesz miał skarb w niebie”. 

Antoniemu zdawało się, jak gdyby sam Bóg przemówił do niego słowami Ewangelii, jakby czytanie to przeznaczone było dla niego. Wyszedł natychmiast z kościoła i rozdał mieszkańcom wioski odziedziczoną po rodzicach ziemię, aby odtąd nie była dla niego i jego siostry ciężarem. Sprzedał także wszelkie inne dobra, a pieniądze rozdał ubogim. Tylko niewielką ich część zachował ze względu na siostrę. 

Przyszedłszy znowu do kościoła, usłyszał słowa Pana z Ewangelii: „Nie troszczcie się o jutro”. Nie mogąc ich słuchać obojętnie, natychmiast wyszedł i pozostałą część rozdał ubogim. Siostrę oddał na wychowanie i naukę znanym z prawości dziewicom. Sam zaś poświęcił się praktykowaniu życia ascetycznego, mieszkając w pobliżu swego domu. W ciągłym czuwaniu nad sobą prowadził życie pełne wyrzeczeń. Pracował własnymi rękoma, ponieważ usłyszał: „Kto nie chce pracować, niech też nie je”. Otrzymaną w ten sposób zapłatę przeznaczał na swoje utrzymanie i na potrzebujących. 

Modlił się nieustannie, albowiem dowiedział się, że „zawsze należy się modlić”. Czytał tak uważnie, że nic nie uchodziło jego uwagi, ale przeciwnie, zapamiętywał wszystko. Z czasem pamięć mogła zastąpić mu księgi. 

 

Jeśli wyjdziemy dziś z kościoła i – dla przykładu – przeprosimy kogoś, z czym długo zwlekamy; przestaniemy źle myśleć o kimś, kto zalazł nam za skórę; przestaniemy zaglądać na złe i beznadziejne strony w Internecie; zadzwonimy z miłym słowem do samotnej osoby; oddamy wreszcie dług  – słowem jeśli wezwanie do nawrócenia znajdzie konkretne echo w naszym życiu, nasza wiara ma sens. Inaczej okaże się, że byliśmy pobożni a fetuje szatan.

 

LITURGIA SŁOWA

 

 

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim.

Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim. (Mk 1,14 – 20)

 

Itinerarium

KOMU PAN BÓG POMAGA

Sobota 20 stycznia 2018 Pan Bóg przychodzi z pomocą tym, którzy biorą się sami za siebie.

Itinerarium

TO CO MAMY NA MYŚLI

Piątek 19 stycznia 2018 Bodaj ostatnią sferą, o którą dbamy jest nasz umysł. Łykamy wszelkie specyfiki na poprawę snu, witalność, trawienie i sprawność mięśni. Co z zawartością naszego umysłu?

Św. Paweł zachęcał wierzących w macedońskim Filippi (stąd list do Filipian w Piśmie Świętym, niemających nic wspólnego z mieszkańcami Filipin), aby zadbali o to, co mają w myślach:  W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli! (4,8).

Kierowanie myślami jest trudne, nieustannie o ich kierunek walczą treści sączące się z reklam, Internetu, telewizji. Najczęściej poddajemy się bez walki, to co prawdziwe, sprawiedliwe, czyste i godne (patrz wyżej), zostaje wyparte przez niemądre, płytkie, bezwstydne, ohydne i obrzydliwe. Przy czym zwykle dzieje się tak bezwiednie, bez wyraźnego aktu woli.

Niezdrowe, zakażone, zepsute produkty odbiją się na naszej fizycznej kondycji. Również to, co mamy w umyśle, czyni nas dobrymi, mądrymi i kochającymi albo obojętnymi, smutnymi i zagubionymi. W przykazaniu miłowania Boga i bliźniego jest wezwanie by czynić to także „całym swoim umysłem”. To, co „mamy na myśli” decyduje o naszej miłości.

Itinerarium

SZACUNEK DLA KAŻDEGO

 

Czwartek 18 stycznia 2018 Z Ewangelii nauczyłem się i wciąż uczę wielu rzeczy. Pan Jezus spotykał się i rozmawiał z chorymi fizycznie i psychicznie, trędowatymi, nędzarzami, złodziejami, prostytutkami, zagubionymi i zrozpaczonymi – lista niepełna. Myślę, że i ja i wielu z was, spotykamy podobnych ludzi.

Jezus nikogo ze spotkanych ludzi nie potępił i nie przekreślił. Bo każdy człowiek – naprawdę każdy – zasługuje na szacunek. Na rozmowę, wysłuchanie, uwagę, chwilę czasu. Nawet na uścisk dłoni, uśmiech, jakąś pomoc i wsparcie.

Sam nie jestem święty, może i nie wszyscy z was. Każdemu jednak należy się szacunek. Bo jest dzieckiem Boga, Jego córką lub synem. Tego się uczę z Ewangelii.

Itinerarium

I WZRUSZAĆ SIĘ I CIESZYĆ

Środa 17 stycznia 2018 Pan Jezus umiał się wzruszać i cieszyć. Wzruszał się kiedy widział choroby i nieszczęścia innych ludzi, cieszył dziećmi i na weselu w Kanie.

Żyjemy dziś w świecie rządzonym przez pieniądze, regulaminy i paragrafy. Z wyłączonymi sercami.

To co czynimy z serca, według serca i całym sercem ma największy sens. Miłowanie Boga całym sercem, i bliźniego swego, i siebie samego.

Itinerarium

ŚWIATŁO OŻYWIA

Wtorek 16 stycznia 2018 Przybywa dnia. Do dziś, w porównaniu z najkrótszym dniem w grudniu, światła mamy już o ponad 30 minut więcej (w Polsce). Bardziej jest to widoczne poza miastami, nasze aglomeracje są nieustannie w sztucznym świetle.

Pierwsze oznaki ruchu w naturze udało mi się już dostrzec. Najpierw bielik wzbił się bardzo wysoko, choć zwykle w okresie jesieni i zimy orły kołują niżej nad ziemią. Widziałem też kilka par kruków, które zaczynają się łączyć w pary, gody rozpoczynają wcześnie. Usłyszałem także głos sierpówki, po raz pierwszy od października. To ożywienie nie jest spowodowane wysokimi jak na styczeń temperaturami, ale przyrostem światła. Wydłużający się dzień jest sygnałem – dla ptaków głównie – do zwiększonej aktywności. Światło budzi do życia.

W naszych ludzkich duszach mamy także strefy światła i ciemności. Natura podpowiada, że trzeba iść za tym, co jasne, świetliste – to może być jakaś nowa myśl, idea niosąca dobro innym, poryw zmiany życia. Światłem jest rozpoczęcie pojednania z ludźmi, odnowienie przyjaźni, wzmożenie miłości albo odruch hojności. Każdy z nas może rozpoznać w sobie światło i pójść za nim. Mieszka w nas ten, który jest Światłością świata (J 8, 12).

(Na zdjęciu sierpówka – zbiory własne autora).

Itinerarium

BÓG NIE WYMIENIA NAS NA NOWE EGZEMPLARZE

Poniedziałek 15 stycznia 2018 Prawie wszystko dzisiaj da się szybko wymienić na nowe, dom, samochód, ubrania i smartfony. Prawie wszystko i bardzo szybko. Za wyjątkiem człowieka.

Pan Bóg nie wymienia nas na nowe egzemplarze, ale starannie, cierpliwie, bez zniechęcenia nieustannie próbuje nas naprawić. Doświadczamy tego przy spowiedziach i w chwilach rachunku sumienia. On nas nie porzuca, tylko składa od nowa, nawet jak jesteśmy kompletnie rozbici. On jest – zgodnie z przepięknym proroctwem Izajasza – tym, który odbudowuje „prastare zwaliska”, jest naprawcą wyłomów i odnowicielem rumowisk (por. Iz 58,12).

Jakkolwiek bylibyśmy roztrzaskani, zrujnowani i powaleni, Pan Bóg nie przyjdzie jak zachłanny developer, brutalnie niwelujący wszystko i stawiający od zera. Przeciwnie On się pochyli nad naszymi zwaliskami, ruinami i resztkami, niczego nie odrzuci, nie zniszczy, nie zgubi. Wszystko ogarnie, złączy, poskleja, pozwoli odżyć i rozkwitnąć. Niech to się dzisiaj każdemu z nas przydarzy.

Itinerarium

PAN JEZUS W HASANIE ZAPUKAŁ

Kazanie na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy Niedziela 14 stycznia 2018 Każdy cudzoziemiec, który puka do naszych drzwi jest okazją do spotkania z Jezusem Chrystusem, utożsamiającym się z cudzoziemcem przyjętym lub odrzuconym każdej epoki (por. Mt 25,35.43).

To napisał papież Franciszek w Orędziu na tegoroczny Dzień Uchodźcy i Migranta, dziś właśnie obchodzony. Wspominałem tutaj kiedyś o Hasanie, Czeczenie, któremu nieznany Polak w sklepie, w Lublinie, zakupił trzy koszule, ciesząc się, że może wspomóc brata uchodźcę.

Myślę i mam nadzieję, że tak wobec sióstr i braci uchodźców postąpiłaby większość moich rodaków, pomimo tego, co widzę w sondażach.

Będę się dziś modlił za uchodźców i migrantów ale trafiła mi się także w tę niedzielę okazja uczestniczenia w czeczeńskim weselu, nie wiem tylko jak mi pójdzie z lezginką. Jak Dzień Uchodźcy to z uchodźcami!

Przy okazji, jak najserdeczniej dziękuję wszystkim, którzy dzięki tym wpisom – między innymi – nadal ofiarnie wspomagają pomoc dla uchodźców, wiem, że to czynicie z powodu Pana Jezusa, mieszkającego w Hasanie i tysiącach innych sióstr i braci szukających nowego życia w gościnnej Polsce.

Itinerarium