DLACZEGO BÓG MILCZY

Środa 4 marca 2015

 Dlaczego Bóg milczy? Ponieważ praktykuje słuchanie, coś co całkowicie zatraciliśmy w naszej rozgadanej epoce.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.7/10 (7 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +6 (from 6 votes)
Itinerarium

ZRANIENI BOGU PODOBNI

Wtorek 3 marca 2015

Jeśli zranimy palec nożem, po trzech tygodniach rana się zabliźni i będzie spokój. Gorzej jest jak ktoś nas skrzywdzi, oszuka, znieważy, oplotkuje, wyszydzi. Pamiętamy to długie miesiące i lata. Wewnętrzne rany goją się powoli albo wcale. Te rany zatruwają nam poczucie piękna życia i wspaniałości świata. Hamują spontaniczną życzliwość wobec ludzi i rodzą lęk wobec Boga.

Nie ma jednak świata idealnego, będziemy ranieni do końca życia, niestety pewnie będziemy także ranić innych, nawet nieświadomie. Jest jakieś wyjście?

Jest. To trudna sztuka bezwarunkowego przebaczenia. Trudna sztuka, najtrudniejsza. Warunkowo przebaczamy nawet chętnie, jak ktoś się upokorzy, przeprosi, to w poczuciu wyższości i sprawiedliwości darujemy. W sumie jest to transakcja na zasadzie „coś za coś”, on się przyzna (jest winny), ja mu daruję (moja wygrana). W przebaczeniu jest też pułapka pychy. Przebaczam ci, zobacz jaki jestem wspaniałomyślny i dobry, ty jesteś nikim.

Bezwarunkowe przebaczenie jest szansą naśladowania samego Boga, On zapomina i zmazuje nasze zło nie spodziewając się wdzięczności. Jazda bez trzymanki, prawda?

Sześć milionów i dwadzieścia osiem tysięcy. Tylu obywateli Polski zginęło w trakcie drugiej wojny  światowej. Dwadzieścia dwa i dwie dziesiąte procent. Co piąty Polak poniósł śmierć w obozach koncentracyjnych, więzieniach, w egzekucjach, pacyfikacjach, wskutek głodu i epidemii. To było dzieło Niemców, opanowanych przez demona nazizmu.

W dwadzieścia lat po zakończeniu wojny, w r. 1965, polscy biskupi napisali do niemieckich „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie” (słynne orędzie z 18 listopada 1965 r.) Bezwarunkowo, pomimo sześciu milionów ofiar.

Poranieni, skrzywdzeni, krwawiący – tacy jesteśmy. Jednak z przebaczeniem bez warunków, możemy zakosztować miłości samego Boga.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.9/10 (10 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +8 (from 8 votes)
Itinerarium

MIARA WIARY

Poniedziałek 2 marca 2015

Od wielu lat prowadzę zapiski w Itinerarium dla wierzących, niewierzących, wątpiących, dla tych, którym wydaje się, że wierzą i tych, którym wydaje się, że nie wierzą. Wielokrotnie dziwiłem się, gdy ktoś deklarował „Jestem głęboko wierzący!” Z kolei nigdy nie słyszałem, aby ktoś deklarował, że jest „głęboko niewierzący”.

Wiara nie jest rodzajem sportu, w którym da się zmierzyć rezultaty i określić kto ma złoty medal, a kto jedynie brązowy. Czym mierzyć głębię wiary? Czy same deklaracje mają jakieś większe znaczenie?

Zaskakujące są przykłady wiary podawane w Ewangelii przez Chrystusa. Za wierzących uznani zostali m.in. rzymski setnik (poganin), kobieta z Syrofenicji (poganka), miłosierny Samarytanin (poganin); pochwałę otrzymują także celnicy i cudzołożnice, wdzierający się przed „wierzącymi” do Królestwa Bożego.

Dlaczego wszyscy oni zostali uznani za wierzących i godnych zbawienia? Niepraktykujący, na bakier z moralnością, z życiem wbrew prawu, margines społeczny. Jednak oni wszyscy byli blisko Jezusa, rozmawiali z Nim, spotykali się z Nim, pozwalali się Mu dotykać.

Nie da się zmierzyć kto jest blisko Jezusa, kto Mu ufa i jak gorąco stara się Go kochać. To się dzieje w sercu, w sferze poza miarą, wagą i liczbą. Dla wierzących, niewierzących, wątpiących, dla tych, którym wydaje się, że wierzą i tych, którym wydaje się, że nie wierzą, jest jedna miara – być jak najbliżej z Jezusem.

 

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.9/10 (7 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +5 (from 5 votes)
Itinerarium

Z MARTWYCH WSTANIE

Kazanie na 2 Niedzielę Wielkiego Postu 1 marca 2015

Na horyzoncie naszej wiary jest z martwych wstanie, co zresztą dzisiaj i w każdą niedzielę wyznajemy: „Wierzę w ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen.” Piotr, Jan, Jakub otarli się o tę prawdę na górze – więcej w kazaniu głosem na www.itinerarium.pl  („Kazania nowe”).

My nie musimy iść na żadną górę, pewność powstania z martwych odnajdziemy tylko w naszych sercach.

 

LITURGIA SŁOWA

 

(Mk 9,2-10)
Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych.

 

(Rdz 22,1-2.9-13.15-18)
Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: Abrahamie! A gdy on odpowiedział: Oto jestem – powiedział: weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę. A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna. Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: Abrahamie, Abrahamie! A on rzekł: Oto jestem. Anioł powiedział mu: Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna. Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: Przysiągam na siebie, wyrocznia Pana, że ponieważ uczyniłeś to, a nie oszczędziłeś syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia takiego, jakie jest udziałem twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu.

(Ps 116,10.15-19)
REFREN: W krainie życia będę widział Boga

Nawet wtedy ufałem, gdy mówiłem:
„Jestem w wielkim ucisku”.
Cenna jest w oczach Pana
śmierć świętych Jego.

O Panie, jestem Twoim sługą,
jam sługa Twój, syn Twej służebnicy.
Ty rozerwałeś moje kajdany,
Tobie złożę ofiarę pochwalną
i wezwę imienia Pana.

Wypełnię me śluby dla Pana
przed całym Jego ludem.
W dziedzińcach Pańskiego domu,
pośrodku ciebie, Jeruzalem.

(Rz 8,31b-34)
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?

(Mt 17,7)
Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.8/10 (4 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +3 (from 3 votes)
Itinerarium

A BÓG GDZIE ?

Sobota 28 lutego 2015

Mamy zakodowane, że w czasie Wielkiego Postu powinniśmy być bardziej religijni, pobożni. W związku z tym podejmujemy wiele działań, chodzimy na drogi krzyżowe (niektórzy także na Gorzkie Żale), na rekolekcje, dla wielu jest to czas rezygnacji ze słodyczy, alkoholu czy tytoniu. W końcówce dojdzie jeszcze święcenie palm, obrzęd umycia nóg, poświęcenie pokarmów i rezurekcja. Dużo tego.

Czasem trudno nam odróżnić aktywność religijną od działania samego Pana Boga, a nie są to sfery tożsame. Może się nawet zdarzyć, że zamiast spotkania z Bogiem, skoncentrujemy się na produkcji aktów religijnych, a nasze życie pozostanie bez zmian.  A może być nawet tak, że odepchniemy Boże natchnienia, zastępując je swoją pobożnością.

Serce jest miejscem spotkania z żywym Bogiem. I drugi człowiek, żywy człowiek, czekający na spotkanie z nami.

 

«Co mi po mnóstwie waszych ofiar? –
mówi Pan.
Syt jestem całopalenia kozłów
i łoju tłustych cielców.
Krew wołów i baranów,
i kozłów mi obrzydła.
Gdy przychodzicie, by stanąć przede Mną,
kto tego żądał od was,
żebyście wydeptywali me dziedzińce?
Przestańcie składania czczych ofiar!
Obrzydłe Mi jest wznoszenie dymu;
święta nowiu, szabaty, zwoływanie świętych zebrań…
Nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości.
Nienawidzę całą duszą
waszych świąt nowiu i obchodów;
stały Mi się ciężarem;
sprzykrzyło Mi się je znosić!
Gdy wyciągniecie ręce,
odwrócę od was me oczy.
Choćbyście nawet mnożyli modlitwy,
Ja nie wysłucham.
Ręce wasze pełne są krwi.
Obmyjcie się, czyści bądźcie!
Usuńcie zło uczynków waszych
sprzed moich oczu!
Przestańcie czynić zło!
Zaprawiajcie się w dobrem!
Troszczcie się o sprawiedliwość,
wspomagajcie uciśnionego,
oddajcie słuszność sierocie,
w obronie wdowy stawajcie! (Iż 1, 10 – 17).

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.9/10 (9 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +6 (from 6 votes)
Itinerarium

STOIMY I PATRZYMY

Piątek 27 lutego 2015

Każdy piątek, może szczególnie w Wielkim Poście, przypomina o śmierci Chrystusa na krzyżu. Śmierć niewinnych ludzi to spora część naszej ludzkiej historii. Niewiele nauczył nas holocaust z czasów II wojny światowej. Tzw. czerwoni Khmerzy w Kambodży wymordowali w cztery lata (1975 – 1979) jedną czwartą swojego narodu, w liczbach bezwzględnych ponad 2 miliony ludzi. Hutu w Ruandzie zgładzili w 1994 r. milion Tutsi. To daleka Azja i daleka Afryka. W Europie nie było lepiej, 20 lat temu w Srebrenicy (Bośnia i Hercegowina), w sercu naszego kontynentu, Serbowie wymordowali 8 tysięcy muzułmańskich mężczyzn i chłopców, byli nawet na swój sposób „humanitarni”, nie zabijali młodszych niż 12 latków i nie starszych niż 77 latków, reszta mogła przeżyć. Nie wiemy dokładnie ile kobiet, dzieci, mężczyzn zginęło i jeszcze zginie obok nas, na Ukrainie.

Autorzy psalmów (np. 8 i 144) zachwycają się człowiekiem, tym, że jest „niewiele mniejszym od aniołów”. Ta różnica, owo „niewiele”, może być zalążkiem okrucieństwa, zbrodni, amoku zabijania.

Przy drodze krzyżowej Jezusa z Nazaretu pojawiali się różni ludzie. Szymon pomógł nieść krzyż, Weronika ocierała pot z twarzy Jezusa, wzruszone jerozolimskie niewiasty płakały ze współczuciem. Pamiętajmy, że to były jedynie jednostki, „wyjątki od reguły”. Całą resztę, czyli tzw. opinię publiczną stanowił tłum, który krzyczał „Ukrzyżuj go!” lub – jak pisze ewangelista – „stał i patrzył” (Łk 23,35).

Chętnie widzielibyśmy siebie w postaciach Szymona czy Weroniki, ładnie się zachowali, szlachetnie. Niestety, moda dziś taka, żeby być po stronie większości.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.9/10 (10 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +9 (from 9 votes)
Itinerarium

SŁOWA JAK NOŻE

Czwartek 26 lutego 2015

Znajoma zaprosiła mnie do udziału w inicjatywie „Nie plotkuję, w miejscu pracy, na spotkaniach ze znajomymi, w domach …” W zaproszeniu jest apel: „zadbajmy o higienę tego, co wypowiadamy” i nadzieja, że przez tydzień nie będzie obgadywania znajomych i nieznajomych.

Pomysł jak najbardziej popieram, od dawna tu i gdzie indziej przypominam o zbawiennej lub zgubnej mocy słów. Słowa to noże, a nożem można kroić chleb, rozcinać krępujące powrozy; można też kogoś zranić lub zabić. W Wielkim Poście, uwierzcie mi, łatwiej jest wyrzec się cukierków, ciastek i piwa, niż opanować język.

Plotki, obgadywanie, tak zwane niewinne kłamstewka to jeden wymiar. Jeszcze gorzej jest z intrygami, plecionymi niekiedy niezwykle starannie, w celu kompromitacji kogoś, zdobycia lepszej pozycji czy okazania niechęci wobec kogoś. Myślę, że umyka nam też wielki grzech pustosłowia, gadania o niczym, przelewania pustego w próżne (tak dawniej to określano), „gadka szmatka”, świergolenie o wszystkim i o niczym. To wszystko przypomina posiew chwastów.

Przypomnę, co w tej kwestii w Biblii zapisał św. Jakub: „język, mimo że jest małym członkiem, ma powód do wielkich przechwałek. Oto mały ogień, a jak wielki las podpala. Tak i język jest ogniem, sferą nieprawości. Język jest wśród wszystkich naszych członków tym, co bezcześci całe ciało i sam trawiony ogniem piekielnym rozpala krąg życia. Wszystkie bowiem gatunki zwierząt i ptaków, gadów i stworzeń morskich można ujarzmić i rzeczywiście ujarzmiła je natura ludzka. Języka natomiast nikt z ludzi nie potrafi okiełznać, to zło niestateczne, pełne zabójczego jadu.  Przy jego pomocy wielbimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie może, bracia moi! Czyż z tej samej szczeliny źródła wytryska woda słodka i gorzka? Czy może, bracia moi, drzewo figowe rodzić oliwki albo winna latorośl figi? Także słone źródło nie może wydać słodkiej wody.” (3, 5-12)

 

W brewiarzu co jakiś czas w Wielkim Poście czytam piękną zachętę:

 

Ten czas przeżyjmy w skupieniu,

Krótsze niech będą rozmowy,

Skromniejsze nasze posiłki,

Więcej czuwania nad sobą.

 

I są słowa mądre, dobre, ciepłe, serdeczne. Słowa, które niosą pociechę, nadzieję, siłę i wręcz moc do życia. Nigdy ich za wiele.

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.9/10 (10 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +6 (from 6 votes)
Itinerarium

SANKTUARIA NIEODWIEDZANE

Środa 25 lutego 2015

Znacie zapewne wiele niezwykłych katedr i sanktuariów, w Polsce i na świecie. Notre Dame, katedra św. Piotra w Kolonii, NMP w Strasburgu, Sagrada Familia w Barcelonie, wiele innych.

Rzadko albo wcale odwiedzamy żywe sanktuaria obok nas. Pamiętam jak 15 lat temu, na Jubileusz roku 2 000, Jan Paweł II zarządził, że jubileuszowy odpust można uzyskać udając się z pielgrzymką do Rzymu lub Ziemi Świętej. Mało kto doczytał, że można również ten sam odpust uzyskać odwiedzając chorego, więźnia, samotnego czy niepełnosprawnego (całość – na końcu w odnośniku). Ale co to za atrakcja odwiedzić szpital w porównaniu z Jasną Górą?

Nie wiem czy zachęcę kogokolwiek z was do pielgrzymki do żywych sanktuariów obok nas. Papież („nasz papież”) nazwał to „pielgrzymką do Chrystusa” i nową ewangelizacją.

 

Czyż taki styl bycia nie stałby się największą i najbardziej skuteczną formą głoszenia dobrej nowiny o Królestwie Bożym? Bez tak rozumianej ewangelizacji, dokonującej się przez miłosierdzie i świadectwo chrześcijańskiego ubóstwa, głoszenie Ewangelii — będące przecież pierwszym nakazem miłosierdzia — może pozostać nie zrozumiane i utonąć w powodzi słów, którymi i tak jesteśmy nieustannie zalewani we współczesnym społeczeństwie przez środki przekazu. Miłosierdzie czynów nadaje nieodpartą moc miłosierdziu słów. (NMI 50).

Chorzy, więźniowe, uchodźcy, samotni, niepełnosprawni. Tyle sanktuariów z żywym Chrystusem czeka na nasze odwiedziny.

 

Wspomniany dekret:

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/inne/jubileusz2000_rozporz_29111998.html

 

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.8/10 (9 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +6 (from 6 votes)
Itinerarium

MISTYCZKA NA KRETOWISKU

Wtorek 24 lutego 2015

Może trzyletnia dziewczynka spacerowała z tatusiem po parku. Widziałem jak mała co rusz śmigała w innym kierunku i odkrywała parkowe cuda. Zatrzymała się przy kretowisku i wykrzyknęła:

 

- Tatusiu! Zobacz, jakie ładne! Pan Bóg zrobił?

 

Tatuś, raczej nieskory do debat teologicznych, bez entuzjazmu spojrzał na kupę ziemi i zabrał pociechę dalej. Wiem, że zachwytu dziewczynki wcale nie podzielają właściciele działek i ogrodów, zwalczający czarne podziemne stwory. Ale…!

Dzieci są zdolne jeszcze podziwiać zwykłe piękno, które Pan Bóg pozostawił jako ślad swojej obecności i miłości. Nie tylko kretowiska, ale i bobrze żeremia, jamy lisów i gniazda szerszeni. Nie mówiąc już o twarzach  i uśmiechach ludzi.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.7/10 (10 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +6 (from 6 votes)
Itinerarium

CO NAM W NIEBIE ZAPISUJĄ

Poniedziałek 23 lutego 2015

Jak cień przemija człowiek, na próżno się niepokojąc, gromadzi i nie wie kto weźmie to wszystko. Z pozoru smutna fraza, zapisana w psalmie 39. Smutna ale pełna zachęty do wolności.

Inaczej na to spójrzmy. Jałmużna uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu. Ci, którzy dają jałmużnę, nasyceni będą życiem. Tak zapisano w księdze Tobiasza (12,9).

W tak zwanych księgach wieczystych zapisuje się to, co mamy, ziemie, działki i grunty. Może gdzieś w urzędach skarbowych są adnotacje o naszych dochodach. Gromadzimy to wszystko i nie wiemy kto weźmie to wszystko (testamenty podlegają jeszcze interpretacjom).

W niebie zapisywane są tylko te rzeczy i sumy, które rozdaliśmy. A naszymi adwokatami będą ci, którym pomogliśmy. I po to mamy pieniądze, działki i wszystkie nasze rzeczy.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.7/10 (9 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +5 (from 5 votes)
Itinerarium