Z NIEBEM JAK Z ŁOSIEM

Kazanie na Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego Niedziela 28 maja 2017 Jedna z moich młodych znajomych ubolewała kiedyś, że pisała pracę magisterską na temat łosi (m.in.), a nigdy nie widziała tych zwierząt na oczy, jedynie na zdjęciach. Pocieszałem ją, że sam powiedziałem kilka (oby!) kazań o niebie, którego na oczy nie widziałem, co gorsza do zdjęć jak dotąd nie dotarłem.

Lubię niebo, to nade mną, hasa po nim radosne słoneczko a teraz (nad Polską) rozgaszcza się księżyc w drodze ku kolejnej pełni. Nie szukam jednak w nim Pana Boga ani nie sądzę, że moje następne miejsce pobytu to orbita okołoziemska, z której wysokości będę popatrywał na moje ulubione kontynenty i oceany.

O niebie myślimy jako o miejscu Gdzieś Tam (ponad nami) i Kiedyś Tam (w przyszłości, po śmierci). Jestem przekonany, że w celu choćby liźnięcia tajemnicy nieba i życia w nim, trzeba przestać patrzeć w górę, a spojrzeć przed siebie i w siebie. Przed siebie, żeby dobrze widzieć ludzi, z którymi idziemy przez życie. W siebie, żeby nie zapomnieć o prawdzie, że „Jezus Chrystus w nas jest” (2 Kor 13,5).

Polski poeta, Franciszek Karpiński, w genialnej kolędzie „Bóg się rodzi”, pisze – a my to w Boże Narodzenie chętnie śpiewamy – „Cóż masz, niebo, nad ziemiany? Bóg porzucił szczęście twoje. Wszedł między lud ukochany, Dzieląc z nim trudy i znoje”. Wieszcz nie był heretykiem, zrymował jedynie to, co dzisiaj czytamy w Ewangelii – „Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata”. Nie „nad wami”, ale „z wami”.

Nie w górę, nie w dół, ale przed siebie i w siebie patrzeć trzeba, żeby dotknąć nieba. I mnie się zrymowało. Dobrego nieba na dziś, na jutro, na zawsze, dla każdego z was.

 

Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam, gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: 

«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata». (Mt 28, 16 – 20)

Itinerarium

ŻYCIE BEZ OGNIA I BEZ SENSU

Sobota 27 maja 2017 Spotykam ludzi, w których nic nie płonie. Nawet dobrze wyglądają, mieszkają w ładnych willach, są grzeczni i kulturalni, stać ich na dobrą medycynę, która pozwoli im dożyć 100 lat i więcej.

Wkradła się w nasze myślenie idea, że sens życia tkwi w jego długości i właściwie gotowiśmy zrobić wszystko, żeby ciągnąć jak najdłużej. Uczestniczyłem w pogrzebie ś. p. Agaty Budzyńskiej (ta od „Moi Przyjaciele”, „Narysuję dla Ciebie Aniołka”), przeżyła tylko 32 lata. Za mało, myślimy. Może za mało, ale będąc świadkiem kilkunastu lat Jej życia, wiem, że było to życie płomienne, wkładała całą siebie w każde słowo, w żarty, w piosenki, w różaniec, który często odmawiała. Ks. Jan Kaczkowski (ten od „Życia na pełnej petardzie”) przeżył niespełna 40 lat, za mało, powiemy. Może za mało, ale pozostawił po sobie świadectwo życia rozpłomienionego.

Co bardziej gorliwi wierzący odprawiają zapewne od wczoraj nowennę przed Zesłaniem Ducha Świętego, dziewięciodniowe nabożeństwo upraszające moc i dary Ducha. Duch Święty przychodzi za darmo, może dlatego mało Go cenimy. Duch Święty może przydaje lat (zobaczę), na pewno przynosi ogień, który nadaje sens życiu. Ogień, który nie pozwala przejść obok życia. Życia, które choć zdrowe, bogate, przepite i przespane, przejedzone i przejechane, nie ma sensu bez ognia.

Itinerarium

JAK DOŁĄCZYĆ DO ŚWIĘTYCH?

Piątek 26 maja 2017 Wielu z nich paliło papierosy, niektórzy fajkę. Inni mieli nieślubne dzieci, a nawet parali się nierządem (prostytucja). Jeszcze inni tracili fortuny w hazardzie, wydawali też wyroki śmierci na niewinnych ludzi.

Piszę dziś o świętych i błogosławionych, jednego z nich nawet poznałem i dotykałem – pisałem o tym kiedyś :http://itinerarium.pl/2015/06/15/pier-giorgio-z-fajka-i-inne-przypadki-swietosci/

O świętych zwykło się pisać i myśleć z perspektywy ich wielkich cudów i heroicznych osiągnięć. Z pozoru wydaje się, że nie grzeszyli. Owszem, grzeszyli, nawet ciężko. I w świętości, tak na moje wyczucie, nie chodzi, żeby nie popełnić żadnego grzechu. Choć należy się o to starać.

Miłość zakrywa wiele grzechów (1 P 4,5). Dzięki niej każdy z nas może dołączyć do Wszystkich Świętych.

Itinerarium

O UCHODŹCACH

Czwartek 25 maja 2017 Temat uchodźców nadal na topie. Nie będę wchodził w dyskusję. Papież Franciszek trzy lata temu ucałował stopy muzułmańskich uchodźców.

Itinerarium

PRZEZ ODNAWIANIE UMYSŁU

Środa 24 maja 2017 Nie bierzcie wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać jak jest wola Boża. Chrześcijanie w Rzymie usłyszeli lub przeczytali to wezwanie około 60 roku naszej ery, napisał je, a właściwie podyktował niejakiemu Tercjuszowi św. Paweł.

Bez względu na okoliczności powstania tekstu – zawartego w Piśmie Świętym w Liście do Rzymian (12,2) – jego przesłanie pozostaje bardzo aktualne.

Odnawianie myśli jest trudne. Łatwiej jest kopiować zasłyszane frazy – z plotek, gadaniny, filmów, kabaretów, internetowych wpisów. Trudniej jest wydobyć myśli z siebie samego. Na to trzeba mieć czas, wyłączając telewizory, laptopy, samrtfony. Na to czasu nie mamy.

Pan Bóg przekazuje nam swoje wizje, natchnienia, marzenia, w naszych myślach. Bierzemy jednak zwory z „tego świata”, wciskamy „on” w naszych mobilnych urządzeniach i sądzimy, że coś wiemy i rozumiemy.

Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu. Minęło prawie 2000 lat i nic mądrzejszego na dziś nie potrzebujemy.

Itinerarium

UDZIELAJCIE DUCHA ŚWIĘTEGO

Wtorek 23 maja 2017 W kręgach charyzmatycznych mówi się o wylaniu Ducha Świętego, często wiązanym z nadchodzącymi Zielonymi Świątkami. Wyrażenie „wylanie Ducha” razi mnie trochę, bo kojarzy się z wylewaniem dziecka z kąpielą czy wylewaniem resztek.

Przy okazji modlitw i nabożeństw o „wylanie Ducha”, Jego przyjście oczekiwane jest z wysoka, z nieba, skądś spoza ziemi. Nie ujmując wiele zwolennikom ruchów charyzmatycznych (wśród których mam wielu sympatycznych znajomych), chcę zaznaczyć, że Duch Boży dawany jest nam przez ludzi. Podobnie jak duch zły. Apostołowie po Zmartwychwstaniu usłyszeli „Weźmijcie Ducha Świętego”, potem czytamy jak „apostołowie przez nakładanie rąk udzielali Ducha Świętego” (Dz 8, 17).

Boży Duch udzielany jest nam przez innych ludzi i my sami także możemy Go przekazywać innym. Nie bierzemy tego zwykle pod uwagę, ale każde nasze słowo, gest, czyn, mogą udzielać Ducha Bożego tym, do których mówimy, których dotykamy, z którymi spotykamy się. Jeżeli dzielimy się radością, jeżeli przebaczamy, jeżeli łączymy, jeżeli – przede wszystkim – staramy się kochać, udzielamy Bożego Ducha.

I gasimy Go w każdej złej mowie, plotce, w każdym odrzucaniu innych, wykorzystywaniu czy szkodzeniu.

Udzielajcie innym Ducha Bożego, słowem, gestem, czynem.

Itinerarium

F16 ZABIJA

Poniedziałek 22 maja 2017 Nie wiem ilu z nich już odeszło w ciągu tego roku. Na pewno dwóch Robertów, Wiesiek, Krzysiek, Janek, Janusz, Darek, Adam, Iwona, Kinga. Niektórzy nie mieli domów, inni nocowali na melinach.

Zabił ich – piszę o znanych mi bezdomnych z Lublina – F16, techniczny spirytus przemycany zza wschodniej granicy, jedni mówią, że z Ukrainy, drudzy, że z Rosji. Najmocniej działa w formie specyficznego drinka, czyli zmieszany z rozpuszczalnikiem albo podpałką do grilla. Za sześć złotych – notowanie z wczoraj – można kupić pół litra, bez akcyzy rzecz jasna. Nie da się tego powstrzymać, usłyszałem kiedyś od człowieka ze służb. Jest popyt, będzie podaż, granicy nie zamurujesz.

Czemu F16? Na wyposażeniu polskiego lotnictwa mamy „Walczącego Sokoła”, właśnie F-16, super szybki i groźny myśliwiec.

Grzegorza lekarze zdołali uratować, widziałem na zdjęciach jego wątrobę i trzustkę, a raczej to, co z nich pozostało. Wybudził się ze śpiączki po prawie dwóch miesiącach, reszta nie miała takiego szczęścia.

Ostatniej zimy w Lublinie żaden bezdomny nie umarł (mam nadzieję, że się nie mylę) z wychłodzenia. Seryjny niegdyś zabójca mróz, został zastąpiony przez bezwzględny F16.

Nie pije już Stanisław, Leszek, Darek, Boguś, Adam, Witek, inny Grzegorz, radzą sobie bez F16. Trochę w tym pomogliśmy, myślę o wolontariuszach z lubelskiego Gorącego Patrolu, programu pomocy osobom bezdomnym. Codziennie rozdajemy wieczorami ciepłe posiłki, rozmawiamy, przekonujemy. Ponad wszystkim jednak zapewne działa Ktoś Większy.

Itinerarium

WCIĄŻ O MIŁOŚCI

Kazanie na 6 Niedzielę Wielkanocnąb21 maja 2017bW Ewangelii wciąż o miłości. Do Pana Boga. Do ludzi. I do siebie samego. O to chodzi. Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. 

Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. 

Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».

 (J 14, 15 – 21)

Itinerarium

ROZUM TRZA MIEĆ

Sobota 20 maja 2017 Pochorować się zdarza każdemu, wczoraj wieczorem przydarzyło się to mojemu Internetowi. Internet Internetem ale jak wiadomo rozum trzeba mieć lub „trza”, jak mawiają na Podhalu.

Wrzucam dziś suchara, czyli opowieść prawdziwą, którą chyba już kiedyś tu wspominałem.

Jacyś cwaniacy umieścili w Internecie ofertę bardzo tanich turnusów w Zakopanem. Były nawet wizualizacje pensjonatu, pokoi i łazienek, przykładowe i wypasione menu. Trzeba było tylko przy rezerwacji wpłacić chyba połowę sumy, jakieś dwie stówki. Chętni zapłacili i pojechali do Zakopca, a tam żadnego pensjonatu, że o łazience nie wspomnę. Reporter, który badał sprawę, zapytał góralkę, co myśli o sprawie. Góralka zaś mniej więcej skomentowała tak:

– Panie, Internet Internetem, ale rozum trza mieć. Jak czegoś nie ma, to nie ma. Jak nie ma pensjonatu, to nie ma. A jak se cepry wykupili spanie w Internecie, to niech tam śpią teraz! Niech se tam teraz jedzą w tym Internecie i sikają i się kąpią. No, panie, Internet! Rozum to trza mieć!

Itinerarium

PRAWDZIWI POLACY W AKCJI

Piątek 19 maja 2017 Khasan, zaprzyjaźniony Czeczen, uciekł do Polski po drugiej wojnie z Rosją, w roku bodajże 1999. Poszedł w Lublinie do sklepu po koszulę, coś tam półgłosem mówił do żony. Usłyszał to inny klient, Polak i zapytał skąd jest. Jak usłyszał, że z Czeczeni, gdzie Rosja krwawo dławiła wolność dżygitów, kazał mu wybrać trzy koszule i zapłacił za nie, a potem serdecznie go wyściskał. „Prawdziwy Polak” – skomentował Khasan.

Tony, znajomy Nigeryjczyk, mieszka od ponad 20 lat w Lublinie, uczy tu angielskiego. Prawie miesiąc temu kilku młodych ludzi w centrum miasta otoczyło go szturchając i popychając. Przy okazji usłyszał: „Jeb… Murzyna! Wypier… do Afryki!” Prawdziwi Polacy.

Itinerarium