NIE BÓJ SIĘ TEGO CO PRZYJDZIE

Czwartek 17 sierpnia 2017 Nigdy nie wiemy, co przyniesie przyszłość i następny dzień. Dlatego ciągnie nas do wróżek i horoskopów. Często boimy się tego, co ma nadejść, zwłaszcza gdy dotyka nas jakiś dramat, ktoś odchodzi, dopada nas czy bliskich choroba, tracimy pracę.

Bóg zna przyszłość. Mówi: „Ja pójdę przed tobą” (Iz 45,2). On idzie przed każdym z nas. Przejdzie przed nami przez wszystko, co może na nas przyjść.

Przyszłość jest wspaniałą przygodą, gdzie czeka na nas pełen miłości Bóg.

Itinerarium

A JAK OGARNIE NAS SZALEŃSTWO NARODOWE

Środa 16 sierpnia 2017 Za dwa lata Niemcy (ich część federalna czyli RFN) obchodzić będą 70-lecie powstania. Jeśli z tej racji zechcą na paszportach swoich obywateli drukować wizerunki fontanny gdańskiego Neptuna, poznańskich  koziołków czy wrocławskiego ratusza, precedens mieć będą w pomyśle naszego MSWiA (Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji). W głośnej już propozycji tegoż urzędu na polskich paszportach w r. 2018 znaleźć miałyby się wizerunki wileńskiej Ostrej Bramy czy Cmentarza Orląt Lwowskich. Litwa i Ukraina protestują. My też będziemy za dwa lata protestować przeciwko – ewentualnemu – pomysłowi Niemców.

Ostra Brama i ikona MB Bolesnej (czy Miłosierdzia) są mi osobiście bardzo bliskie z powodu wileńskich korzeni mojej rodziny. W żaden sposób nie chciałbym jednak mieć Ostrej Bramy na okładce paszportu, nie chciałbym, żeby miejsce łączące Polaków i Litwinów, miało nas dzielić.

Od urzędników ministerialnych nie możemy wymagać ani wyobraźni ani wrażliwości. Od naszych polskich także. Polscy urzędnicy, nierozgarnięci i niedouczeni, wpakowali do więzienia białoruskiego dysydenta, Alasia Bialackiego – pisałem o tym tu: http://itinerarium.pl/2011/08/13/ales-bialacki/.

I tak podziwiam umiar polskiego MSWiA. Przecież na paszportach polskich mógłby widnieć również Kreml (okupowany przez naszego Stanisława Żółkiewskiego w XVII w.), mielibyśmy radochę, ucierając nosa Moskalom.

Nie chciałbym, żeby ogarnęłoby nas jakieś narodowe szaleństwo, Polska od morza do morza. Ewangeliczna wizja Kościoła, jako zgodnej wspólnoty narodów, wymaga wrażliwości i zrozumienia.

Itinerarium

PEŁNE NARĘCZA DOBRYCH UCZYNKÓW

kazanie na Uroczystość
Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
wtorek 15 sierpnia AD 2017

Matka Boża, niebo, Bóg. Mamy to wszystko razem dzisiaj. W jednym pakiecie do uwierzenia.

Już wiara w Boga jest trudna, jeśli ma być prawdziwa. Skoro jednak wierzymy w Boga, wypada także i w niebo wierzyć, gdzieś ten Bóg musi się podziewać. Ponadto i my gdzieś potem powinniśmy się znaleźć. Potem, czyli po śmierci.

A dziś musimy dorzucić do prawd wiary przekonanie, że Maria nie umarła, ale do nieba (Boga) została wzięta. Pozbawieni nadto jesteśmy dość ciekawych dla nas informacji – Jak? Przez kogo?

Jak się nam coś bardzo uda, mawiamy, że jesteśmy wniebowzięci. Wniebowzięci, choć nie ruszamy się z ziemi, na szczęście. W piosence także ktoś śpiewa, że czuje się jak w niebie.

Dziś jest święto tych, co widzą najdalej. I potrafią oderwać się od pięknego – ale przemijającego – wymiaru centymetrów, kilogramów, litrów, sekund. Ścigamy się z czasem, zbieramy i wydajemy pieniądze, wymieniamy rzeczy na nowsze, dbamy o figurę. I to wszystko czynić trzeba, roztropnie, mądrze, planowo. Z jednym zastrzeżeniem – nie możemy stracić z pola widzenia celu. Czyli właśnie nieba.

Jeśli macie dziś szczęście uczestniczyć w obrzędzie błogosławieństwa ziół i kwiatów, przypisanym do Uroczystości Wniebowzięcia NMP, wszystko się cudnie wyjaśnia, zwłaszcza w ostatniej części modlitwy.

Drodzy bracia i siostry! Z wdzięcznością przynieśliśmy do domu Bożego pierwociny kwiatów, roślin zielonych i ziół leczniczych, aby Bóg za przyczyną Wniebowziętej ustrzegł je od wszelkiej szkody i aby służyły człowiekowi i zwierzętom.

Panie, Boże nasz, Ty wszystkim stworzeniom dajesz pokarm we właściwym czasie, Ty nakazujesz rosnąć trawie, ziołom i zbożu, aby stawały się lekarstwem i pożywieniem dla ludzi i zwierząt. Od Ciebie pochodzi bogactwo wody i słońca na ziemi, aby wszystko, co zieleni się i rozkwita, owocowało, gdy przyjdzie czas zbiorów. Prosimy Cię, pobłogosław przyniesione do Ciebie pierwociny zieleni tego roku, młode pędy zbóż, trawy, zioła i kwiaty. Zachowaj je od zniszczenia, aby wzrastały, radowały oczy, przynosiły jak najobfitszy plon i mogły służyć zdrowiu ludzi i zwierząt. A gdy będziemy schodzić z tego świata, niechaj nas, niosących pełne naręcza dobrych uczynków, przedstawi Tobie Najświętsza Dziewica Wniebowzięta, najdoskonalszy owoc ziemi, abyśmy zasłużyli na przyjęcie do wiecznego szczęścia. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Naręcza, pełne, dobrych uczynków, czyli opowieść o tym, jak przygotowywaliśmy się do Nieba, jak dobrze się do Nieba przygotowaliśmy!

LITURGIA SŁOWA

(Ap 11,19a;12,1.3-6a.10ab)
Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego Świątyni. Potem ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów – a na głowach jego siedem diademów – i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna – mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca.

(Ps 45,7.10-12.14-15)
REFREN: Stoi Królowa po Twojej prawicy

Tron Twój, Boże, trwa na wieki,
berłem sprawiedliwym berło Twego królestwa.
Córki królewskie wychodzą na spotkanie z Tobą,
królowa w złocie z Ofiru stoi po Twojej prawicy.

Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha,
zapomnij o swym ludzie, o domu twego ojca.
Król pragnie twego piękna,
on twoim panem, oddaj mu pokłon.

Córa królewska wchodzi pełna chwały,
odziana w złotogłów.
W szacie wzorzystej prowadzą ją do króla,
za nią prowadzą do ciebie dziewice, jej druhny.

(1 Kor 15,20-26)
Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć.

Maryja została wzięta do nieba, radują się zastępy aniołów.

(Łk 1,39-56)
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Wtedy Maryja rzekła:
Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą
odtąd wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię
a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia
[zachowuje] dla tych, co się Go boją.
On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.
Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na miłosierdzie swoje
jak przyobiecał naszym ojcom
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.

  1. Tekst nieznacznie zmieniony, wcześniej publikowałem w roku 2009
Itinerarium

CO ZA NASZYM NIPEM?

Poniedziałek 14 sierpnia 2017 Św. Maksymiliana Kolbego

  1. Wygląda prawie jak NIP, choć w Jego przypadku był to numer obozowy i zapowiedź śmierci. Spotkałem Franciszka Gajowniczka, za którego poszedł do bunkra głodowego św. Maksymilian, żywego świadka działania miłości na wzór Chrystusa.

Mamy swoje numery, kont bankowych, telefonów komórkowych, IP komputerów, numer domu i mieszkania, NIP-y i PESELE. Rzędy cyfr. Za nimi jednak jesteśmy my. A w nas oby ta sama gorąca miłość i silna wiara, jak u Maksymiliana.

Itinerarium

NA LĘKI W NASZYCH ŁÓDKACH

Niedziela 19 Zwykła 13 sierpnia 2017 Z perspektywy Internetu może najmniej widać jak bardzo łódka, nasz współczesny świat, jest rozbujana. Bujają nią i Trump i Putin, koreański Kim Dzong Un i turecki Erdogan, bujają banki, giełdy U nas w kraju także chętnych do kołysania nie brak. W historii wiele razy widzieliśmy jak te łódki rozkołysano a potem były wojny i ofiary.

Odwagi! Nie bójcie się – usłyszeli apostołowie w swojej łódce miotanej falami. Usłyszcie to samo dzisiaj.

Naszymi małymi łódkami bujają choroby, smutki, gniew, zemsta. Też czasami toniemy i boimy się jak św. Piotr w Ewangelii. I też do nas te słowa – Odwagi! Nie bójcie się!

To najważniejsze przesłanie Ewangelii – Odwagi, nie bójcie się!

LITURGIA SŁOWA

 

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.

Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.

Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»

Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!»

A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»

Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?»

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

 

Itinerarium

PIĘKNIEJSI O NIESKOŃCZONOŚĆ

 

Sobota 12 sierpnia 2017 Ewangelia przywraca piękno światu, życiu i ludziom. Słowa i dzieła Jezusa wydobyły wiele piękna.

Wróble i lilie przywoływane przez Niego to nie tylko kwiaty i ptactwo, ale znaki Bożej troski i miłości. Lilie chwalą Boga swoimi cudownymi płatkami, Bóg ma w swojej pieczy nie tylko ludzi ale i każdego wróbelka.

Dzięki Jezusowi piękno wróciło do ludzi chorych, bezdomnych, ubogich, głodnych, więźniów, uchodźców, do smutnych i odepchniętych. To nie są chodzące nieszczęścia, to zwierciadła samego Chrystusa – „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnie uczyniliście” (Mt 25).

Słońce i światło, to nie zwykłe blaski, ale obraz „Światłości Świata” i „Wschodzącego z Wysoka Słońca”, samego Chrystusa. Dlatego tak piękne są poranki i zachody słońca, a wielobarwna tęcza jest „Łukiem napiętym przez Wszechmogącego”.

Dzięki zmartwychwstaniu Jezusa, życie kogokolwiek z nas nie jest jedynie kilkudziesięcioletnim epizodem, ale piękną uwerturą do Wiecznej Symfonii.

O tym pięknie, ludzi, świata, życia, przypominają krzyże przy drogach, strzeliste wieże wysokich katedr, kopuły monastyrów i klasztorów, wzniesionych na górach. O tym pięknie mówią też nasze małe krzyżyki na szyi i sylwetka człowieka kiedy stanie z rozpostartymi rękoma.

Ewangelię warto czytać i rozważać codziennie, starać się nią żyć, jesteśmy dzięki niej piękniejsi, my, nasze życie, nasz świat. Piękniejsi o piękno nieskończone.

Itinerarium

NAJWIĘKSZA MOC W NAS

Piątek 11 sierpnia 2017 Popularność napojów energetycznych jako źródła energii nie słabnie. Rośnie  liczba miejsc w których można rozwijać mięśnie i krzepę fizyczną. Mam wrażenie, że dziś trwa pogoń za mocą.

Życie wewnętrzne nie ma dobrej passy, bardziej ufamy napojom i siłowniom. Wiele lat życia nauczyło mnie jednak, że największe moce nie są poza nami, ale wewnątrz nas.

Św. Paweł pouczał Koryntian, że „Jezus Chrystus w was jest!” (list drugi 13,5). Kto odkryje w sobie, w swojej głębi obecność Chrystusa staje się mocny i niezwyciężony.

Oczywiście napój wzmacniający nie zaszkodzi (z umiarem), siłownia też bywa pożyteczna. Nie zapomnijcie jednak, że największa moc jest wewnątrz każdego z was. Moc samego Chrystusa.

Itinerarium

SPRÓBUJ JESZCZE RAZ

Czwartek 10 sierpnia 2017 Nikogo nie omijają złe chwile i zwątpienia. Powstajemy jednak i żyjemy dalej, znajdujemy siły, zaczynamy od nowa, budujemy zupełnie inne rzeczy, znacznie lepsze od dawnych.

W czarnych chwilach, w mrokach, w bezsilności i smutku, pojawia się jakiś impuls, żeby nie poddać się, spróbować jeszcze raz i jeszcze raz.

Tak właśnie działa nadzieja, która zawieść nie może. Może byłby to banał, gdyby nie dalsza część cytowanego proroctwa św. Pawła: „Nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w naszych sercach przez Ducha Świętego, który została nam dany” (Rz 5,5).

Kiedy się nie poddajemy, nie rezygnujemy, poprzez nadzieję właśnie działa sam Bóg, mocą Swojego Ducha.  Taką mam poradę dla tracących ducha, poranionych i zmęczonych. Spróbujcie jeszcze raz i jeszcze raz. Nadzieja zawieść nie może.

Itinerarium

ZŁY DZIEŃ KIEDY NIKT NIE PRZYCHODZI

 

Środa 9 sierpnia 2017 W ciągu tych trzech miesięcy, jak się nie widzieliśmy, najgorszy miałem wtorek 18 lipca – stwierdził znajomy. Zaciekawiło mnie dlaczego tak dobrze pamięta datę i dzień tygodnia.

To był jedyny dzień, przez te trzy miesiące, kiedy nikt do nas nie przyszedł – wyjaśnił znajomy – Rozumiesz? Nikt, ani sąsiedzi, ani ich dzieci. Żaden z moich kolegów ani żadna koleżanka żony. A tak, normalnie, każdego dnia ktoś do nas przychodzi, pijemy herbatę, rozmawiamy. Jest normalnie.

Pomyślałem, że w tym czasie miałem o wiele więcej złych dni, stosując miarę znajomego. A wy?

Gość w dom, Bóg w dom, powoli sens tego przysłowia znika z naszego, polskiego doświadczenia, ale trwa jeszcze u innych, warto może się od nich uczyć. Znajomy, o którym piszę, to Czeczen, muzułmanin, ledwo trzydziestolatek, od kilku miesięcy mieszkający w Polsce.

Itinerarium

MARZYCIELE WOLNOŚĆI

Braciom Gruzinom w 9 rocznicę agresji Rosji na Gruzję Może dwa lata temu rozmawiałem z młodym Gruzinem, zeszliśmy na sprawy Rosji, niewdzięcznego sąsiada. Akurat wtedy – podobnie jest i dziś – Rosjanie przesuwali o kilkaset metrów granicę na swoją korzyść. A co by było – zagadnąłem – gdyby chcieli wziąć Tbilisi? Chłopak podniósł głos i z ogromną pewnością oznajmił, że to nie wchodzi w grę, że wtedy z pewnością Unia Europejska i Ameryka przyszłyby Gruzji z pomocą. Dowodził, że to byłaby agresja, niesprawiedliwość a wolny świat solidarnie upomniałby się o los małej Gruzji.

Ideały są ważne dla ludzi młodych, dlatego nie wspomniałem, że nikt z wolnego świata w roku 1939 nie chciał umierać za Gdańsk ani o tym, że Rosja odbierała Ukrainie Krym w roku 2014 przy jedynie cichych (może i nieudawanych) pomrukach Unii i Ameryki. Nie mówiłem także o tym, że w historii trzy czwarte sojuszy nie zostało dotrzymanych.

8 sierpnia 2008 roku wielka Rosja przy pomocy intryg i prowokacji odebrała Gruzji Osetię Południową i Abchazję. Unia i Ameryka pobuczały, do Tbilisi poleciał jedynie ś. p. Prezydent RP Lech Kaczyński (wraz z kilkoma przywódcami Europy Środkowo – Wschodniej).

Dawno już tzw. wolny świat porzucił idee solidarności, obrony niepodległości słabszych, sprawiedliwości i braterstwa. Są jednak młodzi ludzie – nie tylko w Gruzji – którzy noszą te ideały w sercach. I ja mam je w sercu i pewnie wielu z was. Wielkie przemiany rodzą się z tego co mamy w sercach i z tego, w co wierzymy. Tak przecież było z Ewangelią.

Z marzeń o świecie wolnych narodów, braterskim i solidarnym, wyrosną kiedyś fakty.

Itinerarium