W SERCU NOSZĘ

Wtorek 2 września 2014

Dostaję informację, że ktoś z rodziny, dalszej, ciężko choruje. To martwi, niepokoi. Czytam w liście, że ktoś mi znany przeżywa trudne chwile w małżeństwie. Jeszcze ktoś inny stracił pracę. Mogę coś zrobić?

Jest takie niemodne, ale sprawdzone i prawdziwe zjawisko „noszenia w sercu”. To, o czym wspomniałem wyżej, mogę nosić w sercu. Nie chodzi o jakiś tani sentymentalizm, ale o rodzaj duchowego i prawdziwego wsparcia. Nie mogę non stop pamiętać o wszystkich sprawach, które przychodzą codziennie i nie jest to konieczne. Noszę w sercu trudne ale i radosne sprawy, o których wiem, o których jestem informowany. To czasem jest krótka modlitwa, westchnienie, czasem myśl, czasem poruszenie uczuć.

Nie umiem dobrze opowiedzieć noszenia w sercu, to trzeba praktykować. Robię to i nadal się uczę.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (5 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +3 (from 3 votes)
Itinerarium

DOM BEZ FUNDAMENTÓW SIĘ WALI

Poniedziałek 1 września 2014

Wskutek wydarzeń na Ukrainie, w Syrii, Iraku i ostatnio w Libii, coraz częściej zaczyna się pojawiać słowo „pokój”. Słyszę, jak z wielu stron dobiegają wezwania o pokój, jak usilnie próbuje się pokój zadekretować, niejako przywrócić. Narasta przekonanie, że pokój jest wartością nadrzędną. Niestety, widzę małe szanse na pokój, tak jak nie sądzę, aby dało się zbudować ściany i dach bez solidnych fundamentów.

Być może nieuchronnie zaczęły się czasy, w których zostanie podważony prymat zysku rządzącego niemal każdą sferą ludzkiego życia. Świst kul i huk bomb podpowiada, że kupowanie i sprzedawanie nie są najwyższą formą ludzkiego istnienia.

Obawiam się, że działania na rzecz pokoju sprowadzą się jak zwykle do „rokowań” i „rozmów”, bez sięgnięcia do fundamentów pokoju. Nie będę się wymądrzał, za Janem Pawłem II powtórzę, że trwały pokój wymaga spełnienia kilku warunków. Najpierw jest to sprawiedliwość –  „Czasami bowiem olbrzymi postęp naukowy i techniczny może powodować zapominanie o podstawowych problemach sprawiedliwości, pomimo powszechnego pragnienia solidarności wśród narodów i układu stosunków społecznych bardziej na miarę człowieka. W związku z tym pragnę jeszcze raz potwierdzić, że pokój jest dziełem sprawiedliwości: rodzi go bowiem ten porządek, na którym Stwórca chciał, by było zbudowane ludzkie społeczeństwo. Jakże więc nie pochwalać i nie zachęcać tych wszystkich ludzi dobrej woli, którzy angażują wszystkie swe siły, by w świecie panowała większa sprawiedliwość?”.

Oprócz wysiłków na rzecz sprawiedliwości, pokój możliwy będzie również przy pracy na rzecz uznania godności oraz przypominania i praktykowania braterstwa między ludźmi – „Prawdziwy pokój na ziemi wiąże się bowiem z mocnym postanowieniem szanowania godności innych, jednostek i narodów oraz z wytrwałym pragnieniem pogłębiania braterstwa wszystkich członków ludzkiej rodziny”.

Możemy wołać o pokój i dyskutować o nim, ale dopóki nie zostaną podjęte działania na rzecz sprawiedliwości, godności ludzkiej i braterstwa, nic z tego nie wyjdzie. Tak jak ze ścian i dachu bez fundamentów.

I jeszcze zdawałoby się kompletna baśń  - „Pokój jest także owocem miłości, która wykracza ponad to, co zdolna jest osiągnąć sprawiedliwość”. Czy ktokolwiek o pokoju myślący i mówiący, rozumie, że bez prymatu miłości nie osiągniemy go?

Na razie kupujemy i sprzedajemy, czasem rozlegnie się wołanie o pokój. On jednak wyrośnie tylko ze sprawiedliwości, godności, braterstwa i miłości. O które dziś nikt specjalnie nie zabiega.

Siedemdziesiąt pięć lat temu rozpoczęła się wojna, która totalnie zmieniła świat i pochłonęła setki milionów ludzkich istnień. Wiele jednak z tej lekcji się nie nauczyliśmy.

 

PS. Cytaty pochodzą z listu Jana Pawła II z 15 marca 2005 r. Całość:

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/listy/40l_gaudium_15022005.html

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (5 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +4 (from 4 votes)
Itinerarium

ŻYCIE I ŚMIERĆ NA SERIO

Kazanie na 22 Niedzielę Zwykłą

31 sierpnia 2014

Jezus miał do zrobienia ważną rzecz. Bodaj najważniejszą w historii, zbawić świat i ludzi. Brzmi to pompatycznie i ogólnikowo, chętniej patrzymy na Niego jako autora błyskotliwych pouczeń, przejmujących przypowieści i zaskakujących zachowań (cuda, uzdrowienia).

Jednak to wszystko i tak nie zbawi świata. Jezus jest świadom, że musi (musi!) iść do Jerozolimy, że będzie wiele cierpiał, że będzie zabity i że pokona śmierć, powstanie z martwych. Zbawienie to nie literatura piękna, to niewinne cierpienie, ból, krzyżowanie i śmierć. A po niej pusty grób i nowe życie. Scenariusz zbawienia to nie ładne słowa, ale bardzo konkretne czyny, w których jest pot, ból, rany, krew, umieranie, śmierć.

Dobrze wiem, tak jak i wielu z was, że rzeczy ważne kosztują, płacimy za nie wysiłkiem, zdrowiem, łzami, cierpieniem, smutkiem, napięciem, stresem. Tego się nie wolno bać. To droga śladami Jezusa. Tak się wygrywa życie, taki jest scenariusz i naszego zbawienia.

 

LITURGIA SŁOWA

(Mt 16,21-27)
Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie. Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania.

(Jr 20,7-9)
Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. Stałem się codziennym pośmiewiskiem, wszyscy mi urągają. Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać: Gwałt i ruina! Tak, słowo Pańskie stało się dla mnie codzienną zniewagą i pośmiewiskiem. I powiedziałem sobie: Nie będę Go już wspominał ani mówił w Jego imię! Ale wtedy zaczął trawić moje serce jakby ogień, nurtujący w moim ciele. Czyniłem wysiłki, by go stłumić, lecz nie potrafiłem.

(Ps 63,2-6.8-9)
REFREN: Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza

Boże mój, Boże, szukam Ciebie
i pragnie Ciebie moja dusza.
Ciało moje tęskni za Tobą,
jak ziemia zeschła i łaknąca wody.

Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni,
by ujrzeć Twą potęgę i chwałę.
A Twoja łaska jest cenniejsza od życia,
więc sławić Cię będą moje wargi.

Będę Cię wielbił przez całe me życie
i wzniosę ręce w imię Twoje.
Moja dusza syci się obficie,
a usta Cię wielbią radosnymi wargami.

Bo stałeś się dla mnie pomocą
i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie:
Do ciebie lgnie moja dusza,
prawica Twoja mnie wspiera.

(Rz 12,1-2)
Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.

(Ef 1,17-18)
Niech Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 7.0/10 (3 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +2 (from 2 votes)
Itinerarium

FAKT PO 34 LATACH

Sobota 30 sierpnia 2014

 

 

Dwadzieścia pięć lat temu ponad dwa miliony Łotyszy, Estończyków i Litwinów stanęły na trasie 600 km, człowiek przy człowieku, trzymali się za ręce. Bałtycki łańcuch był początkiem niepodległości wspomnianych narodów, to był sierpień 1989.

Pamiętam sierpień sprzed 34 lat, wtedy nas Polaków było prawie dziesięć milionów, nie stworzyliśmy łańcucha rąk, to były zapomniane dzisiaj już strajki, wspólnota buntu, sprzeciwu.

Biblia odwołuje się zawsze do pewnych faktów, które rodziły wiarę. Była niewola w Egipcie, było oswobodzenie i zdobycie Ziemi Obiecanej. Był człowiek, który uzdrawiał, przywracał godność ubogim i biednym, był Jego pusty grób. Wiara rodziła się z konkretnych faktów.

Wierzę w solidarność ludzi i moc ducha, dlatego, że widziałem i słyszałem. Święty Jan pisze: „To wam głosimy, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce” (1 J). Fakty przemawiają do mnie mocniej niż teorie.

Jutro wspomnienie zwycięstwa Solidarności z 31 sierpnia 1980 r. Nie o wspomnienie chodzi, ale o fakt, z którego wciąż płynie nadzieja.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 6.9/10 (9 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +3 (from 3 votes)
Itinerarium

MOSTY WIDZIALNE I NIEWIDZIALNE

Piątek 29 sierpnia 2014

Dzisiaj z małą delegacją będę na Ukrainie. Nic wielkiego, spotkamy się z kilkoma rodzinami, w których nie ma już ojca, brata czy syna. Zginęli na wschodzie kraju w walce z separatystami i Rosjanami, nie sposób ustalić z kim, na pewno za ojczyznę.

Rodzinom z którymi się spotkamy przekażemy wsparcie finansowe, zbierane w ostatnich miesiącach przez środowisko lubelskiego wolontariatu i słuchaczy Radia eR 87,9 FM w Lublinie. Podobnie było pół roku temu, po krwawym dramacie na kijowskim Majdanie. Wszystkim, którzy dołożyli swoje złotówki do tej inicjatywy, kłaniam się z podziękowaniem.

Nasi ukraińscy partnerzy skierują nas m.in. do rodziny, w której po śmierci męża na froncie, pozostała wdowa z sześciorgiem dzieci. Temat wojny na Ukrainie trochę nam spowszedniał poprzez codzienne doniesienia. Pozostają jednak konkretni ludzie, groby nad którymi płaczą rodziny, ranni w szpitalach, jest nerwowe czekanie na choćby krótki sms z frontu „Wszystko w porządku”.

Z naszej strony ważna jest pamięć, zainteresowanie, kontakt, obecność, modlitwa. Mosty niewidzialne i widzialne, ale mosty, dzięki którym jakoś jesteśmy razem.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (6 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +5 (from 5 votes)
Itinerarium

U LEŚNICZEGO NORMALNIE

Czwartek 28 sierpnia 2014

 Co pewien czas odwiedzam znajomego leśniczego, na pytanie co słychać, niezmiennie odpowiada „Normalnie”.

Później okazuje się, że oznacza to codzienną ośmiogodzinną pracę w nadleśnictwie i terenie. Oznacza także coniedzielną obecność w ulubionym kościele (choć proboszcz rzadko coś ciekawego mówi) oraz tradycyjne spotkanie z dwoma kolegami, też raz w tygodniu, w niedzielne popołudnie. To wszystko wydaje się z pozoru banalne .

Myślę jednak, że w świecie pędzącym coraz szybciej i coraz bardziej donikąd, w świecie, w którym wartością samą w sobie jest to co nowe i dziwne, mamy coraz większą potrzebę stałych odniesień. Praca, modlitwa, przyjaźń, rodzina, o to zawsze warto się zatroszczyć. Bez względu na zmienną sytuację polityczną, nowe trendy urlopowe i bajecznie zaopatrzone galerie. To, co stałe i dobre bardziej nadaje sens życiu niźli kolorowy kalejdoskop wrażeń.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.9/10 (7 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +7 (from 7 votes)
Itinerarium

KIEDY BIEDA ODBIERA DZIECI

Środa 27 sierpnia 2014

 Pani Elżbiety nie znam osobiście, jej historię poznałem z opowieści znajomego. Odebrano jej trójkę dzieci i umieszczono bodaj w rodzinie zastępczej. Przy czym nie jest alkoholiczką, nie stosowała także przemocy wobec dzieci.

Decyzja sądu spowodowana była warunkami mieszkania i życia rodziny pani Elżbiety. Mieszkali w jednym, niewielkim  pomieszczeniu, dość zaniedbanym, matka wychowująca samotnie nie miała stałej pracy, dzieci ponoć chodziły źle ubrane i brudne.

Wyczytałem, że w Polsce ponad 800 dzieci (dane za 2012 rok) zostało umieszczonych w „pieczy zastępczej” (sama formuła brzmi już zimno i złowrogo) z powodu biedy. Co więcej zjawisko odbierania dzieci rodzinom z tego powodu narasta i staje się niemal normą.

Nie jestem specjalistą w zakresie pomocy rodzinie i opieki społecznej, niemniej nasuwa mi się kilka wątpliwości i pytań. Najpierw, zamiast odbierania dzieci z powodu tragicznych nawet warunków życia (zgodnego z naszym prawem) próbowałbym wpłynąć na polepszenie tychże warunków. Jeżeli są to złe warunki mieszkaniowe, można je poprawić przez przyznanie innego lokum (jesteśmy już naprawdę bogatym krajem); jeżeli bieda wynika z braku pracy to poszukałbym jej dla takiej rodziny; dzieciom można znaleźć jakieś formy stypendiów wspierające potrzeby socjalne czy edukacyjne. Jednym słowem, istnieje tysiąc sposobów zmiany sytuacji biedy czy nawet nędzy. Za wszelką cenę dążyłbym do pozostawienia dzieci w rodzinie czy przy matce, chyba, że zachodzi sytuacja patologii (alkohol, narkotyki, przemoc). Wydaje mi się, że bieda nie jest w żadnym stopniu uzasadnionym powodem odbierania dzieci.

Nasuwa mi się też pytanie, co się stało z sąsiadami czy krewnymi pani Elżbiety. Nikt nie widział i nie słyszał? Rodzina nie mieszkała w odległym „domku za wsią” ale w miejskiej dzielnicy, w starym bloku.

Przyznaję, że głęboko nie wierzę w skuteczność państwa i norm prawnych, ponieważ nie są w stanie uwzględnić konkretnego dobra pojedynczych ludzi czy rodzin. Wierzę zaś w solidarność i wrażliwość ludzi, nawet jeśli niekiedy one zaśpią i chwilowo oślepną czy ogłuchną.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (9 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +7 (from 7 votes)
Itinerarium

W OBRONIE POLSKI

Kazanie na Uroczystość NMP Częstochowskiej

Wtorek 26 sierpnia 2014

 

Pan Bóg wysłał anioła na ziemię, aby zobaczył co się dzieje w związku z sytuacją na Ukrainie. Po powrocie pyta:

- I jak?
- Byłem w Moskwie, Waszyngtonie i Warszawie.
- I co tam się dzieje?
- Hm, w Moskwie zbroją się i nie boją się, w Waszyngtonie zbroją się i boją się …
- A w Warszawie?
- To ciekawe, tam ani się nie zbroją ani się nie boją …
- Ach, Polacy, Polacy! Znowu liczą na mnie i na Maryję!
Parę razy nam się udało, w czasie Potopu i w cudzie nad Wisłą. Bywało jednak także tragicznie, rozbiory, okupacja, komunizm.
Codziennie modlę się za moją Ojczyznę, cieszę się wolnością od 25 lat (tak długo nie mieliśmy jej od końca XVIII wieku!). Bardzo jednak potrzeba nam bliskości i nowej solidarności, żeby to wszystko nie rozleciało się. Łaski wybłagane przez Maryję Częstochowską wspomogą lud odważny, zjednoczony i pełen wzajemnej miłości.
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 7.4/10 (8 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +4 (from 4 votes)
Itinerarium

JEZU KONTROWERSYJNY

Poniedziałek 25 sierpnia 2014

Udzielałem kiedyś ślubu, który zyskał miano bardzo kontrowersyjnego. Ona była po dobrych studiach, z normalnej rodziny, a on byłym więźniem, nie jakimś groźnym, za kratki trafił przez brak roztropności. Wróżono związkowi mało pomyślnie, choć trwa już szczęśliwie kilkanaście lat, oby tak dalej.

Kopernikańska teza o obrocie Ziemi wokół Słońca, a nie na odwrót, była tak kontrowersyjna, że latami nie do przyjęcia.

Lubimy sytuacje jednoznaczne, znane i normalne. Wszelkie odstępstwa przyjmujemy z nieufnością, burzą nam spokój myśli i pewność zachowania.

Ogromnie kontrowersyjna była zgoda Jezusa na krzyż, mógł przecież pozostać w miłej atmosferze Wieczernika i dalej opowiadać nauki o wyższości miłości nad wszystkim innym. A już krańcowo kontrowersyjne było powstawanie z martwych. Przecież mogło być jak zawsze, umieranie, śmierć, pogrzeb i koniec.  A tak, do dzisiaj mamy kontrowersje.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.3/10 (8 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +4 (from 4 votes)
Itinerarium

LUDZIE JAK LATARNIE

Kazanie na 21 Niedzielę Zwykłą 24 sierpnia 2014

Kilka lat temu Amerykanin Andres Serrano szokował fotografią przedstawiającą krzyż z Chrystusem zanurzonym w moczu. Pomysł nazywano kontrowersyjnym bądź skandalicznym. Włoch, Maurizio Cattelan pokazywał z kolei martwego konia z napisem INRI (Jezus Nazarejczyk Król Żydowski). Można długo przytaczać współczesne pomysły na promocję z odniesieniem do Jezusa. Nie są do końca nowe, bo – mówię o tym w kazaniu głosem (www.itinerarium.pl) – od początku znane były próby wykorzystania Jezusa na „swój użytek”.

Wobec całego chaosu w jakim żyjemy bardzo ważni są ludzie, którzy mogą szczerze wyznać, że Jezus jest Synem Boga Żywego. Mogą tak wyznać ponieważ mocno w to wierzą. Nie musi tych ludzi być wielu, ale są nosicielami prawdy. Do nich mogą kiedyś wrócić wszyscy, którzy otrząsną się i zapragną prawdy o Jezusie.

Podczas najgorszych burz i sztormów, ważne jest by nie zgasła latarnia morska,  w nawałnicach  rzadko ją widać, od czasu do czasu i tylko w prześwitach. Ale jest i świeci, może wskazać drogę ratunku. Bardzo ważni są ludzie, którzy odważnie wyznają, że Jezus jest Synem Żywego Boga, Mesjaszem, Zbawicielem, Życiem Wiecznym.

 

LITURGIA SŁOWA

(Mt 16,13-20)
Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego. Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

(Iz 22,19-23)
To mówi Pan do Szebny, zarządcy pałacu: Gdy strącę cię z twego urzędu i przepędzę cię z twojej posady, tegoż dnia powołam sługę mego, Eliakima, syna Chilkiasza. Oblokę go w twoją tunikę, przepaszę go twoim pasem, twoją władzę oddam w jego ręce: on będzie ojcem dla mieszkańców Jeruzalem oraz dla domu Judy. Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy. Wbiję go jak kołek na miejscu pewnym; i stanie się on tronem chwały dla domu swego ojca.

(Ps 138,1-3.6.8)
REFREN: Panie, Twa łaska trwa po wszystkie wieki

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich;
będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów.
Pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię
za łaskę Twoją i wierność.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Pan, który jest wysoko, patrzy łaskawie na pokornego,
pyszałka zaś dostrzega z daleka.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk Twoich.

(Rz 11,33-36)
O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi! Kto bowiem poznał myśl Pana, albo kto był Jego doradcą? Lub kto Go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę? Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego [jest] wszystko. Jemu chwała na wieki. Amen.

(Mt 16,18)
Ty jesteś Piotr – Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą.

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 6.0/10 (1 vote cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: +1 (from 1 vote)
Itinerarium