DUCH ROZDAWANY

Pięć metrów wysokości liczy sobie jeden z pomników Jana Pawła II. Pomnik stoi w miejscu wyjątkowym, na którym do niedawna żaden znak religijny nie był w ogóle możliwy.

Santa Clara, miasto w środkowej Kubie, zwane jest też „miastem Che Guevary”, jednego z ojców komunizmu na tej wyspie. Tam w 1958 roku pod dowództwem Che wojska rewolucyjne stoczyły zwycięską bitwę, rozpoczynającą w zasadzie triumf komunizmu. Czterdzieści lat potem, w 1998 roku Jan Paweł II odprawia w Santa Clara pierwszą mszę świętą podczas swojej pielgrzymki na Kubę. A w 2008 roku, pięćdziesiąt lat po eksplozji komunizmu i dziesięć lat po wizycie Papieża, zostaje odsłonięty pomnik Jana Pawła II.

Zapewne sam fakt kolejnego pomnika papieskiego nie jest czymś nadzwyczajnym. O wiele istotniejsze jest to, co się od tamtej pory wydarzyło na Kubie. Kubańczycy od 12 lat mogą obchodzić Boże Narodzenie, na co dyktatura Castro nie zgadzała się, narzucając krajowi oficjalny status państwa ateistycznego. Otwarto wiele kościołów, zelżały represje wobec seminarium duchownego, powoli mogą tam przyjeżdżać misjonarze (obecnie jest m.in. kilku Polaków). Nasilają się także ruchy niezależne wśród samych Kubańczyków, jest sporo ośrodków kwestionujących dyktaturę i głośno domagających się poszanowania praw człowieka, głównie prawa do wolności słowa, zrzeszania, zgromadzeń i samostanowienia. Pięknym przykładem są „Damy w Bieli”, żony i matki 75 intelektualistów i związkowców, skazanych na drakońskie kary więzienia po aresztowaniach w 2003 roku. Kubańskie Damy co niedziela pokojowo z kwiatami rękach idą jedną z ulic Hawany, wyrażając sprzeciw wobec więzienia swoich najbliższych. Ostatnio jeden z byłych więźniów, Guillermo Farinas, głoduje z intencją uwolnienia więźniów sumienia na wyspie, zwłaszcza chorych. Wcześniej w tej samej sprawie strajk głodowy, zakończony niestety śmiercią, prowadził Orlando Zapata Tamayo. Co prawda do jakiejkolwiek wolności i demokracji na Kubie jeszcze daleko, ale przez 12 lat od wizyty Papieża, znaków nadziei jest sporo.

Piszę te słowa przed Dniem Solidarności z Kubą (więcej znajdziesz tu: http://pl.www.duch.lublin.pl/archiwum/2010/100518.html) i przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego. I znów nie mam wątpliwości, że Duch powiał 12 lat temu przez słowa i gesty Jana Pawła II, tam na dalekiej Kubie. Odjeżdżając z wyspy, Jan Paweł II wołał: „Niech świat się otworzy na Kubę”. Tak, jakby przeczuwał, że potrzeba jeszcze wiele nadziei i mocy, wysyłanych na Kubę, nim wyzwoli się z dyktatury. Dlatego jutro westchnijcie w modlitwie za daleką Kuba, to także współdziałanie z Duchem, bo „gdzie Duch Pański, tam i wolność”.

I jeszcze jedno, przez nas też Duch Święty niesie wolność, nadzieję i siłę. Daje te dary nam, ale po to, abyśmy sami wolni i silni, nieśli je innym. Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu – czytamy dziś. To boska zasada, ale warta zastosowania. Darów Ducha nie ma sensu zatrzymywać, ponieważ one mnożą się dzięki ich rozdawaniu.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 20,28-38)
Paweł powiedział do starszych kościoła efeskiego: Uważajcie na samych siebie i na całą trzodę, nad którą Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią. Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. Dlatego czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami upominać każdego z was. A teraz polecam was Bogu i słowu Jego łaski władnemu zbudować i dać dziedzictwo ze wszystkimi świętymi. Nie pożądałem srebra ani złota, ani szaty niczyjej. Sami wiecie, że te ręce zarabiały na potrzeby moje i moich towarzyszy. We wszystkim pokazałem wam, że tak pracując trzeba wspierać słabych i pamiętać o słowach Pana Jezusa, który powiedział: Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu. Po tych słowach upadł na kolana i modlił się razem ze wszystkimi. Wtedy wszyscy wybuchnęli wielkim płaczem. Rzucali się Pawłowi na szyję i całowali go, smucąc się najbardziej z tego, co powiedział: że już nigdy go nie zobaczą. Potem odprowadzili go na okręt.

(Ps 68,29-30.33-36)
REFREN: Śpiewajcie Bogu wszystkie ludy ziemi
lub Alleluja

O Boże, okaż swą potęgę,
potęgę Bożą, której dla nas użyłeś.
W Twej świątyni nad Jeruzalem,
niech królowie złożą Tobie dary!

Śpiewajcie Bogu królestwa ziemi,
zagrajcie Panu,
który przemierza odwieczne niebiosa.
Oto wydał głos swój, głos potężny:
„Uznajcie moc Bożą!”

Jego majestat jest nad Izraelem,
a Jego potęga w obłokach.
On sam swojemu ludowi daje potęgę i siłę.
Niech będzie Bóg błogosławiony.

(J 17,21)
Słowo Twoje, Panie jest prawdą, uświęć ich w prawdzie

(J 17,11b-19)
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo. Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.