BARWINOK W LUBLINIE UKRAIŃSKI DYNAMIT

Wtorek 16 sierpnia 2022

Będą hołubce i hopaki, fruwający tancerze w kolorowych strojach. Po raz pierwszy w Lublinie wystąpi „Barwinok”, znakomity młodzieżowo – dziecięcy zespół taneczny z ukraińskiej Winnicy. To będzie w najbliższy czwartek 18 sierpnia o 18:00 w Chatce Żaka.

Kto jeszcze nie zdobył bezpłatnej wejściówki (konieczna!) może to zrobić rezerwując ją telefonicznie lub odbierając osobiście w Centrum Wolontariatu lub Lubelskim Klubie Biznesu – patrz dalej.

Paradoksalnie wskutek wojny kultura ukraińska zostaje coraz bardziej zauważana w Europie i świecie. Zauważana i odróżniana od rosyjskiej, to ważne, bo wcześniej dla przeciętnego paryżanina czy rzymianina wszystko co leży na wschód od Łaby było ruskie. Trochę się to zmienia po triumfie Kalush Orchestra („Stefania”), widzowie z zachodu powoli znajdują różnice pomiędzy Moskwą i Kijowem, Dnieprem i Wołgą. Przy wyczynach tancerek i tancerzy „Barwinoka” francuskie kankany to niewinna gimnastyka.

Myślę, że wojenny przekaz ukraińskiej kultury ma dzisiaj ogromny walor. Najpierw, że dotyka autentycznych dramatów i mówi o czymś więcej niż rozterkach uczuciowych i zaburzeniach osobowości, co prawie zdominowało sceny zachodnie.

A „Barwinok” i podobne ensemble pokazują, że Ukraina ma prawo do istnienia i rozwoju na swojej własnej drodze.

BARWINOK W LUBLINIE

Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu, Stowarzyszenie Solidarności Globalnej,

Lubelski Klub Biznesu, Fundacja Impuls oraz ACKiM UMCS Chatka Żaka zapraszają na koncert Narodowego Ukraińskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Barvinok”, który odbędzie się w czwartek, 18 sierpnia 2022 r., godzina 18:00 ACKiM UMCS Chatka Żaka, ul. Radziszewskiego 16. Organizację wydarzenia wspierają Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie oraz Fundacja Razem z Ukrainą powołaną przez firmę Modern Expo. Bezpłatne wejściówki do odbioru w Centrum Wolontariatu, tel. 81 534 26 52 przy ul. Gospodarczej 2 i w siedzibie Lubelskiego Klubu Biznesu w Lublinie przy ul. Jana Sawy 2.

Narodowy Ukraiński Zespół Pieśni i Tańca „Barvinok” został założony w 1984 roku i działa przy Miejskim Centrum Edukacji Artystycznej i Choreograficznej dla Dzieci w Winnicy

w Ukrainie. Twórcą i kierownikiem artystycznym jest Petro Bojko.

Zespół od blisko 40 lat zachwyca publiczność na terenie całej Ukrainy oraz wielu państw Europy i Azji promując folklor malowniczego Podola. Fantastyczne, oryginalne choreografie, dynamika tańców, mistrzowskie wykonania pieśni, wielobarwność strojów składają się na niezapomniane widowisko.

Tym razem młodzi artyści Zespołu „Barvinok” wystąpią dla Lublinian. Ich koncert

to podziękowanie za pomoc udzieloną Ukraińcom uciekającym przed dramatem wojny.

W repertuarze nie zabraknie utworów w języku polskim.

Podczas wydarzenia odbędzie się zbiórka pieniędzy na pomoc humanitarną dla Ukrainy.

Itinerarium

TYLE NIEBA TU NA ZIEMI

Kazanie na Wniebowzięcie Matki Bożej

Poniedziałek 15 sierpnia 2022

Odrę zatruli źli ludzie, albo głupi. Albo źli i głupi. Podobnie źli i głupi ludzie z Rosji mogą za chwilę doprowadzić pod Zaporożem do śmiertelnego zatrucia Dniepru albo i nawet wielkich połaci Ukrainy czy Europy.

Rzeki kocham od dzieciństwa, najbardziej te nadbałtyckie, gdzie wyławiałem trocie wędrowne i łososie, lipienie i klenie, jazie i węgorze. Trochę później zrozumiałem jak bardzo prawdziwe są słowa z psalmu 23 – „Pan prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć”. Choć widziałem wiele mórz i prawie wszystkie oceany, tysiące jezior, kanałów i zalewów, pozostaję miłośnikiem rzek, strumieni, ruczajów i potoków. Chyba dlatego, że w nich jest woda żywa, to znaczy ta w ruchu, mknąca lub tylko tocząca się niemrawo, czasami rwąca i bulgocąca, niekiedy szemrząca lub tylko ledwo gwiżdżąca. Woda żywa!

Ludzie źli i głupi niszczą nie tylko Odrę czy Dniepr, płynąca przez Lublin Czerniejówka, nadal zawalana jest plastikowymi i szklanymi butelkami, papierowymi torbami, częściami mebli i na przykład deskami klozetowymi. Koszmar! A jednak, jednak taki zimorodek – zwykle moszczący swoje gniazda w piaszczystych brzegach bardziej czystych rzeczek – wygrzebał sobie gniazdo w środku Lublina, macie go na zdjęciu w tym wpisie.

Dziś jest uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Przepiękna! W kościołach, pod koniec Mszy Świętej usłyszymy:

Drodzy bracia i siostry! Z wdzięcznością przynieśliśmy do domu Bożego pierwociny kwiatów, roślin zielonych i ziół leczniczych, aby Bóg za przyczyną Wniebowziętej ustrzegł je od wszelkiej szkody i aby służyły człowiekowi i zwierzętom. Panie, Boże nasz, Ty wszystkim stworzeniom dajesz pokarm we właściwym czasie, Ty nakazujesz rosnąć trawie, ziołom i zbożu, aby stawały się lekarstwem i pożywieniem dla ludzi i zwierząt. Od Ciebie pochodzi bogactwo wody i słońca na ziemi, aby wszystko, co zieleni się i rozkwita, owocowało, gdy przyjdzie czas zbiorów. Prosimy Cię, pobłogosław przyniesione do Ciebie pierwociny zieleni tego roku, młode pędy zbóż, trawy, zioła i kwiaty. Zachowaj je od zniszczenia, aby wzrastały, radowały oczy, przynosiły jak najobfitszy plon i mogły służyć zdrowiu ludzi i zwierząt. A gdy będziemy schodzić z tego świata, niechaj nas, niosących pełne naręcza dobrych uczynków, przedstawi Tobie Najświętsza Dziewica Wniebowzięta, najdoskonalszy owoc ziemi, abyśmy zasłużyli na przyjęcie do wiecznego szczęścia. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Dobrze, zanieśmy dziś Panu Bogu, Matce Bożej, prośbę o pokój w Ukrainie, o czysty i nieskażony Dniepr, pełen jesiotrów i bieług. I podziękowanie za ukleje i cierniki w lubelskiej Czerniejówce.

Tyle nieba mamy tu na ziemi! Bogu niech będą dzięki!

Itinerarium

PŁOMIENIE SOLIDARNOŚCI I TROSKI

Kazanie na niedzielę 14 sierpnia 2022

Od początku głoszenia Ewangelii ogień, o którym dziś mówi Chrystus, powodował niepokój. Od razu ów ewangeliczny ogień próbowali najpierw zgasić faryzeusze i sanhedryn, potem Neron i inni cesarze rzymscy. Nie zgasł, odmienił losy historii.

Dziś często słyszę głosy, że chrześcijaństwo jest passe a jego wpływ jest coraz mniejszy. Patrzę, tak samo jak Wy, na to, co się dzieje na wojnie w Ukrainie, widzę dwa płomienie. Jeden to ten ukraiński, w sercach i umysłach naszych sąsiadów, dający siłę do obrony ojczyzny, do walki i wytrwałości. To dzięki niemu codziennie rano otwieramy wiadomości z pewnością, że się nie poddali.

Drugi płomień to nasza solidarność, obudzona błyskawicznie, bez żadnych rozkazów z góry czy boku. Ten płomień rozgorzał w nas, ale kształtowała go przez wieki Ewangelia. O ten płomień musimy teraz dbać, aby nie zgasł.

A ogień w moim sercu? To przede wszystkim wiara w z martwych wstanie i życie wieczne, najgorętszy ogień, któremu nie mogę pozwolić zgasnąć. Temu ogniowi zagraża lenistwo, dziś promowane jako styl życia pomiędzy zakupami a plażowaniem. Ogień serca rozpala się kiedy nie tracę ani dnia ani godziny, kiedy czas zamieniam na dobre myśli, dobre słowa i dobre czyny, tu nie ma urlopu.

Przypomnę na końcu, siostry i bracia o ogniu miłości, ale nie o tym co hula w piosenkach i wierszach. Mam na myśli ten ogień serca, który jest stałą pamięcią o ludziach idących z nami i obok nas, ten ogień płonie kiedy ich długo i cierpliwie słuchamy, kiedy przyjmujemy ich troski i lęki, kiedy rozumiemy ich błędy i upadki, kiedy nie odstępujemy od nich w chwilach smutków i załamania. Taki ogień chce rozpalać w nas Chrystus, taki ogień chce rzucać nadal na ziemię.

Płomienie troski potrzebne są na co dzień, na zdjęciu jesteśmy razem z naszymi siostrami i braćmi z Ukrainy, na jednym ze spotkań integracyjnych.

Ewangelia:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć, i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.

Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej».

(Łk 12,49 – 53)

Itinerarium

TAK WIELE OD NAS ZALEŻY

Sobota 13 sierpnia 2022

Wojna. Ta wojna już zamieniła wiele rzeczy niemożliwych w jak najbardziej twarde fakty. Co przez tę wojnę jest możliwe? Możliwe są zmiany granic między państwami, Rosja czyni to już od 22 lat, a teraz szczególnie intensywnie.

Możliwe jest też dalsze bezkarne mordowanie niewinnych ludzi, w tym dzieci. Niby wiedzieliśmy o tym od dawna, tak przecież było w Rwandzie 1994 czy Sarajewie 1995, ale od początku nowego Tysiąclecia wydawało się to nierealne, przynajmniej blisko nas, Polski.

Możliwe są też – oczywiście bezkarne – gwałty dokonywane przez żołnierzy rosyjskich, dokonywane na kilkuletnich dzieciach po wiekowe staruszki. Możliwe są bombardowania szkół, kościołów, sklepów i galerii handlowych. Tak, wiemy, to możliwe.

Nie wiemy ile ofiar jeszcze pochłonie ta wojna, jak będą wyglądać granice wskutek dalszych walk i traktatów. Tego nie wiemy.

Jakie zmiany są w moim zasięgu? Mogę zmienić siebie i zawsze od tego zaczynać należy zmianę świata. Mogę się mniej kłócić i obgadywać, co zmniejszy zasób złej energii. Mogę mniej paplać i więcej słuchać. Mogę mocniej kochać każdego człowieka, którego dziś i jutro spotkam.

To są rzeczy możliwe do zrobienia, które mają naprawdę wielki wpływ na zmianę sytuacji w świecie.

Dwa dni temu spotkaliśmy się w lubelskim wolontariacie z rodzinami ukraińskimi – patrz zdjęcie – szukającymi schronienia w Polsce. To możemy zrobić także, budować coraz mocniejsze braterskie więzi.

Itinerarium

OD RANA TE DZWONKI

Piątek 12 sierpnia 2022

Czasem trzeba pójść wysoko w góry i spojrzeć na piękno dolin i aż wstrzymać oddech z zachwytu. Albo polecieć balonem nad polami i lasami. Albo posłuchać kantat Bacha. Albo wczesnym rankiem umyć się w rosie. Albo – niestety – zobaczyć, choćby w telewizji, zabitych niewinnych ludzi, w Buczy, Irpieniu czy Mariupolu.

Przebudź się, przebudź nareszcie! Tak prorok Izajasz próbował wyrwać z letargu sobie współczesnych. Bomby w Ukrainie ale i wędrówka po górskich szczytach, to wszystko Boże dzwonki. Odzywają się, aby nas przebudzić.

Mamy mało czasu, a jeszcze wiele do nadrobienia w miłości, przebaczeniu, w bliskości z ludźmi, w pozbieraniu tego, co najważniejsze.

Dziś też te Boże dzwonki zabrzmią  – Przebudź się, przebudź nareszcie! Sam będę od rana wsłuchiwał się w ich dźwięk. Przebudź się, przebudź nareszcie!

Itinerarium

NIE ZGUBĆIE SZCZĘŚCIA DZISIAJ

Czwartek 11 sierpnia 2022

Zauważyłem, że wielu moich znajomych jest już na długim weekendzie, pomimo, że dopiero była środa. Nabieramy się na sprytną diabelską sztuczkę, że szczęście jest gdzieś przed nami, za kilka dni, może w weekend, może dopiero w czasie urlopu. W tej gonitwie za szczęściem przed nami, gubimy wszystkie szczęścia codzienne, te przedweekendowe. A i te weekendowe nie aż tak szczęśliwe.

Inaczej wygląda życie z perspektywy wojny, tej w Ukrainie także. Każdy dzień jest cudem, zwłaszcza jak nie ma huku bomb i eksplozji rakiet. Wiem to dobrze od znajomych nad Dnieprem, którzy liczą czas „od ostatniego nalotu” czy „od ostatniego wycia syren”. Rano budzą się z nadzieją na spokojny dzień, a wieczorem dziękują Bogu za cud życia.

Zachęcam, warto dziś wziąć w ręce szczęście czwartkowe, a potem piątkowe, może i coś z późniejszych wpadnie. I chwalić Boga za cud życia!

Itinerarium

LARUM DLA WALECZNOŚCI

Środa 10 sierpnia 2022

Mogę zasadnie powiedzieć o swoim pokoleniu, że byliśmy waleczni, przynajmniej o tej części z nas, która stanęła do walki z partią (PZPR), komuną, ZOMO, Sowietami panoszącymi się w Polsce, ORMO i wszelkim innym badziewiem dawnego ustroju.

Dziś zachwycamy się walecznością Ukraińców, skazywanych na szybką porażkę w starciu z gigantyczną przewagą rosyjską. Tymczasem już prawie pół roku Ukraina dzielnie się broni, a jej żołnierze są niezwykle waleczni i odważni.

Bez dyskusji możemy mówić też o waleczności pokolenia Polaków z czasu II wojny światowej i wcześniejszych.

Chciałbym się bardzo mylić i nigdy w praktyce tego nie sprawdzać, ale mam obawę o kondycję dzisiejszych młodych pokoleń jeśli chodzi o waleczność. Rozumiem, choć nie opieram pokazy buty, napastliwości i hardości, jakie prezentują nam kibice piłkarscy oraz przeciwnicy spotykający się na różnych marszach. Co byłoby w chwili próby narodowej, choćby podobnej do tej, jaką przechodzą obecnie Ukraińcy?

Smartfony, które kocha młode pokolenie, tak bardzo jak nic innego, nie są najlepszą bronią (mogą w pewnym sensie nią być), podobnie jak kije bejsbolowe w rękach kibiców. Może się mylę, ale dostrzegam jakieś rozmemłanie, wątłość postaw, słabość woli, rozproszenie umysłowe i duchowe czy skłonność do nadmiernego „memowania”.

Zanim cokolwiek złego zacznie się dziać w granicach Polski – i oby nigdy się nie działo – trzeba walić w inne bębny, robić larum dla odwagi i wskrzeszać ducha waleczności.

Wiem, Piotrem Skargą nie jestem, wołam tylko zawczasu o czujność, rychłe przebudzenie. Najpierw w nas samych, a potem i w tych, z którymi idziemy razem przez życie.

Itinerarium

Z CZEGO JESTEŚMY UKTKANI

Wtorek 9 sierpnia 2022

Być może i wielu z Was odnajdzie się w treści dzisiejszego wpisu. Dlaczego tak twardo stoję po stronie Ukrainy? W dzieciństwie uczony byłem, że powinienem pomagać słabszym, było to w mojej rodzinie oczywiste. Do słabszych wówczas z pewnością należały koleżanki, z dumą pomagałem im nosić tornistry, z kolegami naturalnie dzieliłem się rozwiązywanymi zadaniami z matematyki, bo przecież lepiej się na niej znałem. W młodości tych słabszych odkryłem w bitych przez ówczesną władzę robotników z Radomia i Ursusa.

Jeśli zatem obok mnie ktoś silniejszy i pyszny bije słabszego i to bez powodu, całkowicie oczywiste jest dla mnie stanięcie po stronie Ukrainy.

Drugim powodem jest świat moich wartości, które zostały zaatakowane ze szczególną wrogością 24 lutego b.r., choć ten atak trwa już od początku drugiej wojny Rosji z Czeczenią z 1999 r. (prowadzoną już przez Putina). Wtedy także zostały pogwałcone podstawowe prawa narodu czeczeńskiego do samostanowienia, do niepodległości i tworzenia własnej historii i państwa. Potem to samo nastąpiło w Gruzji w 2008  r. i wreszcie w Ukrainie  2014 r.

O jakich wartościach myślę? Najważniejsze z nich to pokój, sprawiedliwość, dialog, braterstwo, solidarność, prawda, wolność słowa i działania (w ramach prawa), niepodległość narodów, miłość bliźniego. W te wartości dziś uderzają rosyjskie kule, bomby i rakiety w Ukrainie. To atak na mój świat wartości, którymi staram się kierować w myśleniu, mówieniu i działaniu. Ze zdumieniem patrzę na ofensywę siły i gwałtu, nienawiści i przemocy, zniewolenia i kłamstwa. Nigdy nie byłem po tej stronie.

Jeśli więc stoję po stronie Ukrainy, to dlatego, że sumienie nakazuje mi bronić słabszego i dlatego, że utkany jestem z wartości o których wyżej. I mam nadzieję, że wielu z Was odczuwa tak samo.

A na zdjęciu – z ekipą ukraińskich przyjaciół z Drohobycza, tworzących tam przychodnię i szpital dla uchodźców ze wschodniej części Ukrainy.

Itinerarium

KIEDY MNOŻĄ SIĘ NIEPOKOJE

Poniedziałek 8 sierpnia 2022

Mamy dzisiaj prawo do niepokojów, do obaw o przyszłość. Każdy kto trzeźwo patrzy na to, co dzieje się w Ukrainie ale i obok nas, nie pozostanie bez pytań co dalej. Nie żebyśmy byli tchórzami i drżeli bez powodu. Są powody do niepokojów.

Otwieram Księgę Psalmów i czytam – „Gdy w moim sercu mnożą się niepokoje, Twoja pociecha orzeźwia moją duszę” (94). Tekst zapisany przed może nawet 3 tysiącami lat temu jest niezwykle aktualny.

Powinniśmy mówić Panu Bogu o naszych niepokojach, zwłaszcza, że – jak u psalmisty – one mnożą się. Odpowiedzią ze strony Pana Boga jest pociecha i orzeźwienie, ulga i uspokojenie. Pan Bóg chce nas słuchać, a tym bardziej jeśli jesteśmy znękani czy zaniepokojeni. On czeka na głos naszego serca, czasem pełnego mnożących się niepokojów.

Pan Bóg zaprasza nas także do swojej misji, misji słuchania zaniepokojonych serc innych ludzi, może ten głos pełen niepokoju rozlega się w naszej rodzinie, miejscu pracy a nawet w przypadkowej rozmowie w autobusie czy sklepie. Przypominajmy wtedy, że trzeba ufać Bogu, złożyć troski i obawy w ręce Boże. Nasze dobre słowo uśmierza zamęt, rozprasza napięcie i budzi nadzieję.

Gdy w moim sercu mnożą się niepokoje, Twoja pociecha orzeźwia moją duszę.

Itinerarium

O NOWYM SZPITALU W DROHOBYCZU I CZUWANIU

Kazanie na niedzielę 7 sierpnia 2022

Odwiedzałem w ostatnich dniach razem delegacją lubelskiego wolontariatu Drohobycz i Lwów. Celem naszej wizyty było przekazanie bardzo konkretnej pomocy naszym partnerom.

W Drohobyczu zostawiliśmy 40 kompletów kołder i poduszek, koce, śpiwory i karimaty a także sporą ilość środków dezynfekujących i higienicznych. To wszystko pójdzie na potrzeby powstającego tam szpitala. Buduje go Caritas Diecezji Drohobycko – Samborskiej (grekokatolickiej) z o. Igorem Kozankiewiczem na czele. Szpital ma charakter rehabilitacyjny i służyć będzie rannym cywilom i wojskowym; szpitale z  oddziałami operacyjnymi w Ukrainie pracują na najwyższych obrotach, a pacjenci po operacjach czy zabiegach są czym prędzej wypisywani, potrzebują jednak dalszego leczenia. Nasi partnerzy już uruchomili przychodnię dla uchodźców (ze wschodniej Ukrainy).

Budynek szpitala jest na razie w stanie surowym – na zdjęciu – i wymaga dokończenia prac technicznych oraz wyposażenia, docelowo mógłby przyjmować nawet 80 osób. Nasi drohobyccy przyjaciele marzą, aby zaczął działać jeszcze przed zimą. Próbujemy im w tym pomóc, wkrótce napiszę więcej.

I jeszcze dwie refleksje. Pierwsza dotyczy istoty wojny w Ukrainie. W tej wojnie nie chodzi o zajęcie przez Rosjan Donbasu i kilku innych regionów Ukrainy (Chersoń, Zaporoże, Mikołajów, Charków). Istotą tej wojny jest próba zniszczenia narodu i państwa ukraińskiego. Dlatego Ukraińcy walczą nie tylko o jakieś wsie, miasteczka i miasta. Walczą o prawo do istnienia jako oddzielny, nierosyjski naród i o prawo do kontynuowania swojej historii jako niezależne państwo. Jeśli się nie obronią, będą mogli istnieć tylko w formie dopuszczanej przez Moskwę. Dlatego nasza pomoc jest tak ogromnie ważna.

I druga refleksja, w odniesieniu do dzisiejszej Ewangelii. Uderza mnie bardzo wezwanie Chrystusa do czuwania. Myślę, że żyjemy obecnie w czasie nie chwilowych wstrząsów i krótkotrwałego zamieszania ale daleko idących, głębokich zmian, których efektów jeszcze nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Dlatego konieczne jest czuwanie, odrzucenie wszelkich rzeczy pstrych, banalnych, głupich, niepotrzebnych, zbędnych, jałowych. Ewangeliczny obraz przepasanych bioder i zapalonych pochodni oznacza koncentrację na rzeczach najważniejszych, od pokory i umiarkowania (we wszystkim) po wolność, sprawiedliwość, solidarność i miłość.

Ewangelia:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo.

Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.

Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie.

A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie przyjść ma złodziej, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Wtedy Piotr zapytał: «Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?»

Pan odpowiedział: «Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby rozdawał jej żywność we właściwej porze? Szczęśliwy ten sługa, którego pan, powróciwszy, zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu: Mój pan się ociąga z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; surowo go ukarze i wyznaczy mu miejsce z niewiernymi.

Ów sługa, który poznał wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie poznał jego woli, a uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą».

(Łk 12,32 – 48)

Itinerarium