DUCH

Ponoć wykorzystujemy w znikomym ułamku potencjał naszych szarych komórek. Pewnie tak jest, ze szczególnym wskazaniem na polityków, którzy zdają się z owego potencjału wykorzystywać tylko promile.

Gorzej, że wielu z nas w stopniu zerowym korzysta z mocy ducha. Najpierw dlatego, że brakuje nam doświadczenia duchowego i umiejętności używania mocy duchowych.

Początkiem korzystania z mocy duchowych jest duchowe przebudzenie, czyli uaktywnienie tej sfery w sobie. Dla wielu z nas sfera duchowa to swojego rodzaju terra incognita, przestrzeń nienawiedzana przez nas samych. Przebudzenie to moment odkrycia w sobie przestrzeni ducha i poddanie się jej. Na podobieństwo przebicia się do żywej wody i jej wytryśnięcia. Woda, która tryska na ugorze, zmienia go w urodzajny i żyzny teren.

Podobnie obudzony duch zaczyna przenikać ludzkie myślenie, wolę , wyobraźnię, uczucia, intuicję, słowa i dzieła. Wszystkie te sfery zostają na nowo odkryte i wzbogacone o niewyczerpane źródło mocy. Na zewnątrz nadal jemy, pijemy, śpimy i pracujemy. Ale każda z tych czynności nabiera innego wymiaru i otrzymuje nowe perspektywy.

Chyba tego najbardziej dziś nam potrzeba. Duchowego przebudzenia i korzystania z niewyczerpanych duchowych mocy.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

ŻÓŁCI I ZIELENIE

Najpiękniejszy czas eksplozji uroków przyrody. Błyskawicznie przybywa dnia. Mogą to spostrzec ci, którzy tuż po piątej wybiorą się do lasu. Ptasia jutrznia – kowaliki, dzwońce, pokrzewki, pierwiosnki – rozlega się wtedy z największą siłą.

Albo żółć. Inna jest ta u ziarnopłonu (wiosennego), subtelniejsza u pospolitego niecierpka, jeszcze bardziej zagadkowa u wyniosłej pierwiosnki a zupełnie wyjątkowa w przypadku jasnoty gajowej. Te żółci są niechybnym znakiem kunsztu wynalazcy. Podobnie w zieleniach rozpatrywać można się bez końca. I to trzeba teraz, zaraz widzieć, bo od czerwca to już tylko leniwce i grubasy się rozwijają.

Bóg o nas nie zapomniał. Dał nam to wszystko – żółci i zielenie i coraz dłuższy dzień – jako zaproszenie do wspólnoty ze Sobą. I jako wezwanie – aby rozkwitnąć.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

DOBRE JUTRO

Garnij się do ludzi. Żeby się cieszyć z nimi i płakać. Żeby poczuć moc, jaką daje więź.

Dziś często wypuszczać nas próbują jednych przeciw drugim. W miejsce więzi wkrada się rywalizacja i nieufność. Zaciemniają podstawowe prawo wzrostu osoby – rośniesz w więzi.

Bez tej więzi nie byłoby zwycięstwa Jana Kazimierza i Polski i dzisiejszego Święta. Bez tej więzi nie zbudujemy też Nowej Europy.

Więc dziś mamy też Święto Więzi. Wspólnoty, którą się buduje po to by samemu rosnąć i dać siłę wzrostu innym. By przetrwać najgorsze. By stworzyć – a to tylko razem jest możliwe – Dobre Jutro.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

WIARA TO GŁOS I DROGA

Moje owce słuchają mego głosu. Idą one za mną.

Słuchają i idą. Słuchają, aby poznać drogę. I idą, bo widzą dokąd. Idą za Nim. Nie idą na ślepo. Idą tam, gdzie prowadzi je On. Idą wtedy gdy ufają.

Takie chrześcijaństwo – jako słuchanie Jezusa i droga za Nim – jest nam dziś pilnie potrzebne.

Wyjść poza zbiór norm, księgę kanonów prawa, mnogość coraz bardziej pustych obrzędów i bezduszność świętej tradycji. Po to, aby odzyskać dla wiary Jezusa. By Go słuchać i iść za Nim.

Nasza wiara jest nieustannym nasłuchiwaniem głosu Jezusa w zmieniających się okolicznościach życia i odszukiwaniem drogi, którą On wskazuje w tych okolicznościach. I dziś On mówi do nas. I dziś chce poprowadzić.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

MISJA OD MAJA

Musisz mieć w życiu misję. Ważną. Prawda, jakoś dożyjesz 70-tki czy 80-tki. Trzeba się dobrze odżywiać, wypoczywać i nie przepracowywać.

Ale nie żyjesz ot, tak sobie. Taśma życia jakoś dociągnie cię do mety, to pewne. Ale żyjesz z wezwaniem do spełnienia misji. Jedni ja noszą w sobie, inni odczytują z tego, co ich spotyka w trakcie życia. To właśnie świadomość misji nadaje najgłębszy rytm naszemu życiu. Nadal jesz, pijesz, śpisz, tańczysz, spotykasz ludzi. Nadal też umrzesz. Ale w perspektywie misji – wiesz po co to wszystko.

Jezus pijał wino, tańczył w Kanie Galilejskiej, spał w łódce na jeziorze, jadał ryby i chleb, bywał u Mateusza i w domu Marii i Marty. We wszystkim jednak spełniał swoją misję.

Nie musisz robić rzeczy wielkich, choć nie bądź taki pewien czy nie trzeba, abyś jechał na koniec świata. Bociany, które lecą z Egiptu do gniazda nad Wieprzem, spełniają wpisaną w siebie misję.

Masz swoją misję. Nie jesteś przypadkowym trybikiem w jakiejś gigantycznej maszynie historii.

Oto masz nowy miesiąc. Nowy czas. Podejmij to, co najważniejsze w głębokiej zgodzie na realizację życia poprzez twoją misję.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

OBDAROWANY

Żyjesz. A wcale tak nie musiało być. Pysznisz się swoimi mocami i talentami, których wcale sobie nie zawdzięczasz. Nie wymyśliłeś siebie ani świata.

Rozmawiasz z ludźmi. Słuchasz piosenek, czytasz książkę. Ale tak naprawdę nie ty to wszystko stworzyłeś.

Jesteś obdarowany. Życie jest darem. Ci ludzie, z którymi rozmawiasz są darem. Czas, który umyka zbyt szybko – też dar.

A żyjesz jakbyś od zawsze wszystkim rozporządzał i władał. I jeszcze narzekasz. Że życie jest ciężkie. Że ludzie nie są dobrzy. Że los ci nie sprzyja.

Dziękczynienie. Tylko to jest prawdą życia. Tyle otrzymałeś! Jak się tym ucieszysz, odżyjesz i otworzysz w sobie właściwą perspektywę istnienia.

Zostałeś obdarowany najhojniej. I hojnie siebie daj.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

WOKÓŁ SZCZYTU

Sytuacja bowiem człowieka w świecie współczesnym wydaje się daleka od obiektywnych wymagań porządku moralnego, daleka od wymagań sprawiedliwości, a tym bardziej miłości społecznej – tak pisał przed 25 laty Jan Paweł II w REDEMPTOR HOMINIS.

Śledzę z dużym niesmakiem doniesienia z warszawskich szczytów – ekonomicznego i antyglobalistycznego. Całe to starcie odbywa się poza istotnym problemem współczesności. Człowiek i miłość nie pojawiają się w tych debatach. Dyskutuje się kwestie procesów, zależności finansowych i gospodarczych oraz perspektyw tzw. rozwoju.

Tymczasem jedynym istotnym problemem człowieka (ludzkość zawsze brzmi abstrakcyjnie) jest doświadczanie miłości i dawanie miłości. Człowiek nie może istnieć bez miłości. Dopóki ona nie przeniknie z wnętrza serca wszystkich sfer życia, wszystkie szczyty i demonstracje, pozostaną pustą egzaltacją.

Miłość jest najważniejsza. Na razie pozostaje niedosięgłym horyzontem myślenia i praktykowania dla polityków, biznesmenów, strategów i luminarzy życia publicznego. Ale jest najważniejsza i to od niej zależy kształt naszego świata.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

DZIŚ

To jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym – tak czytamy w dzisiejszej Ewangelii.

Żyć trzeba do ostatniego tchu. O niczym ważnym nie zapomnieć, nie szykować się na śmierć, nie żegnać się ze światem. Wypełnić obowiązki, zadzwonić gdzie trzeba, pogadać z kim warto, wysłać esemesa, wypić kawę.

W sercu zawsze trzymać straż nad najważniejszym. Nad skarbem życia. Odmawiać zdrowaśki w samochodzie, Biblię mieć otwartą, pieniążka wrzucić na czas, nie udawać herosa i nie drzemać, gdy mówią najważniejsze rzeczy.

Najważniejszy jest dzisiejszy dzień. Wszystko JESZCZE możesz zrobić.

Itinerarium , , , , , , , , ,

OGŁUCHLIŚMY

Jest takie miejsce w Ewangelii:
OTWARTYMI USZAMI NIE SŁYSZĄ (Mt 13, 13)

Siostry w wieku 13 i 17 lat, znalezione w sobotę martwe w mieszkaniu we Wrocławiu, zostały zabite – poinformował PAP Dariusz Boratyn z wrocławskiej policji.

Obu dziewczynom zadano rany ostrym narzędziem. O tragedii poinformowała policję i pogotowie matka nastolatek, która wróciła do domu z pracy w nocy. Sąsiedzi słyszeli wołanie o pomoc, ale nie wezwali policji.

Do tragedii doszło w jednym z mieszkań w Śródmieściu. Sąsiedzi przyznają, że słyszeli jak dziewczyny wzywały pomocy, a z mieszkania dochodziły bardzo niepokojące odgłosy: walenie o podłogę, bieganie, krzyki – policji jednak nie wezwali.

“Nie wiem, dlaczego sąsiedzi nie wezwali policji. Tam się rozgrywała tragedia. Była noc. Gdybyśmy dostali zgłoszenie, dotarlibyśmy w trzy, cztery minuty na miejsce. Może zdołalibyśmy zapobiec temu morderstwu” – powiedział Boratyn.

Gdy matka dziewczyn wezwała policję i pogotowie, 13-latka jeszcze żyła. Lekarz, który przyjechał na miejsce, podjął nawet reanimację, ale nie zdołał jej uratować.

Zabite nastolatki mieszkały tylko z matką. Cała rodzina cieszyła się dobrą opinią wśród sąsiadów. Dlatego też – mówił Boratyn – wołanie o pomoc powinno być dla sąsiadów sygnałem, że natychmiast należy interweniować, pomóc, wezwać policję.

Boratyn zaznaczył, że w sprawie tej prowadzone jest bardzo intensywne śledztwo.

Itinerarium , , , , ,

LEKCJA KACZEŃCÓW

Kaczeńce ścielą się dywanami na cichych polanach. Bociany uwijają się wokół potomstwa. Wylęgły się już młode sosnówki, rudziki i drozdy nie przestają perliście snuć dźwięcznych opowieści po gajach.

Masz swoje problemy. WIEEEELKIE! Na pewno. Są największe, dopóki patrzysz na nie ze swojego jedynie punktu widzenia. Wielu ludzi żyje tylko dla siebie. Toczą małe wojny, zbierają parę groszy na niecnych zabiegach. Wyolbrzymiają spór z sąsiadką o zalany sufit do rangi trzeciej wojny światowej. Życie zamyka się w plotkach, grymasach, oblanych egzaminach i żmudnej gonitwie za straconymi złudzeniami.

Kiedy popatrzysz na kaczeńce i posłuchasz drozda, zrozumiesz, że istotą życia jest też piękno. Bezinteresowne. Aby ucieszyć kogoś – trelem, głębią karmazynowego koloru na płatkach, opowieścią o słońcu i otwartymi znienacka ramionami.

W Tobie jest źródło życia – wykrzyknął mądry psalmista. Kiedy pozwolisz ogarnąć się życiu, jego subtelnej urodzie, zrozumiesz, że masz w sobie moc rodzenia piękna, w każdym słowie, w jasnym spojrzeniu i w modlitwie bez słów. Żyjesz by być Odblaskiem i Źródłem życia.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,