ŚWIĘTE CZYNNOŚCI

Potrzeba ci poczucia świętości rzeczy i ludzi. Popadliśmy w rutynę i pychę. Rutyna zabija w nas świeżość odczucia sensu rzeczy i ludzi. Pycha podpowiada: to już znam, to już wiem, to już umiem, już cię przejrzałem. A prawda jest taka, że nie znasz, nie wiesz, nie umiesz i nie przejrzałeś.

Świętą czynnością jest podziwianie wstającego i zachodzącego słońca – uczestnictwo w liturgii kosmosu, by stać się ważną ale pokorną częścią stworzenia, w którym objawia się blask Boga.

Świętą czynnością jest rozmowa, kiedy wydobywasz z siebie sensy i okruchy prawdy i niesiesz drugiemu; tak samo jak wtedy, gdy jesteś obdarowany słowem drugiego. Aż po odkrycie, ze uczestniczysz w wielkiej liturgii słowa, która nabrała sensu od momentu, gdy Słowo stało się ciałem.

Świętą czynnością jest posiłek i sen, zabawa i twórczość. Każdy kwiat i każdy dzień. I człowiek.

Jak wiele zyskasz wyzwalając się z rutyny i odkładając pychę. Uzyskasz nowy wymiar rzeczy, zdarzeń, rozmów, ludzi, całej przyrody, kosmosu, świata wokół ciebie i w tobie. Nowe życie.

Itinerarium , , , , , , , ,

APOGEUM MAKOLĄGW

Przyroda weszła w apogeum rozkwitu. Jeszcze niecały miesiąc, a zaczną się pierwsze zbiory i opadanie liści. Zielenie stopią się w jeden mdły i nieokreślony ciąg. Jeszcze przez kilkanaście dni będzie przybywać dnia i światła, a potem zmrok cichym stąpaniem rozgaszczać się zacznie coraz ochotniej na horyzoncie.

Makolągwy, gile, dzwońce i trzcinniczki kończą wysiadywanie potomstwa. Jeszcze opiewają miłosne uniesienia w porannych etiudach, by wkrótce zacząć beztroskie emerytury.

Rytm natury jest ważnym śladem. Przypomina o konieczności nieustannego odnawiania. Przyjaźń może się zestarzeć, miłość spłowieć, bliskość zaćmić a modlitwa stracić żar.

Duch odnawia wszystko. Myśl, uczucie, wolę, wyobraźnię i energię. Zazielenia świeżością i budzi delikatne struny najczulszych sfer w nas.

Jeszcze możesz być tym, kim masz być. Zdobyć siebie i dać siebie w darze. Rozkwitnąć i zalśnić. Nieustannie otrzymujesz moc i blask ducha, aby spełnić siebie. Dla siebie, dla innych, dla Boga.

Itinerarium , , , , , , , , ,

JAK SZALONE BZY

Uff! Nie wołam na puszczy! Nie jestem jedynym, który wierzy, że trzeba nieustannie oddziaływać na nasz świat w celu jego poprawy i przemiany.

Na 516 stronie ( z tego powodu większość z Was nawet nie pomyśli o zakupie tej książki!) “Kartek z dziennika”, Stefana Chwina, czytam:
Nie wolno nam ustawać w wysiłkach. Nie wolno stracić nadziei. Musimy zmieniać ten kraj i ten świat na lepsze.

Cała książka jest pełna zaskakujących spostrzeżeń i wniosków. Puenta dopełnia przekaz tego dzieła.

Pewność sensu naszych działań nie leży w (natychmiastowych) efektach, ale w słuszności kierunku działań, którą to słuszność musimy znajdować w sobie. I dalej ważna jest możliwie dalekosiężna wizja. I coś, czego najbardziej brak naszemu pokoleniu, cierpliwości i ofiarności w dążeniu do realizacji naszych wizji.

Tak jak szalone bzy, białe, czerwone, fioletowe i karmazynowe. Pachną i kwitną. Wiedzą po co. Rok po roku. Wytrwale. Cierpliwie.

Itinerarium , , , , , , , , ,

PODARUJ PERŁY

Przebierasz palcami po klawiaturze telefonu. Zadzwonić, nie zadzwonić. Ważysz argumenty – powiedzieć, nie powiedzieć. Wracasz od drzwi – zapukać czy odejść?

Odwaga. Po ludzku oznacza zaufanie w sens swojego życia. Przy czym należy odróżniać sens od porządku. Niektórym wystarcza porządek.

Więc zadzwoń, powiedz i zapukaj. Jest ważne to, co czujesz, myślisz, mówisz i robisz. To twój niepodważalny wkład w lepsze jutro, które ciągle nie nadchodzi, bo jesteś tchórzem i sobkiem.

Na dwoje babka wróżyła? I umarła na abulię. Marzenia spełniają się tym, co umieją żyć odważnie, w zgodzie ze sobą i najgłębszym sensem.

Zadzwonisz, powiesz, zapukasz – co stracisz? Najwyżej złudzenia. Masz prawo do tego by zadzwonić, powiedzieć i zapukać. Po to, aby nie stracić jedynej szansy.

Itinerarium , , , , , , , , ,

POWIEDZ

Uczestniczysz – chcąc nie chcąc – w swoistym krwioobiegu myśli i słów.

Karmisz się myślami, które za pomocą słów i zdań, wpadną w twój duchowy krwioobieg ze szpalt gazet, z głośników i ekranów, z ust inny ludzi. To jest pożywka twojego ducha. Jest w niej dużo myśli (i niosących je słów) pustych, nieprawdziwych, nieważnych, złych i zbędnych. Pośród nich perełki niosące piękno, dobroć, prawdę, nadzieję i miłość. Stąd koniecznie stosuj filtr.

W tworzeniu tego krwioobiegu masz też swój udział. Stosuj zasadę namysłu – jaki skutek będą miały twoje myśli i słowa. Co zbudują? Kogo pocieszą? Komu przyniosą nadzieję? Jak objawią prawdę? Czy wpiszą się w trwały sens?

Aż do wieczora dane ci jest wprowadzać w ten krwioobieg wiele piękna, prawdy, dobra, miłości i nadziei. Dlatego nie daj się ponieść. Ponieś to, co najważniejsze.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

NASZE MAJOWE SPRAWY

Czytasz Itinerarium. Pewnie jakoś się modlisz. Chodzisz do kościoła. To wszystko bardzo dobrze.

W “Superekspresie” roztrzaskana głowa ś. p. Waldemara Milewicza. Bez wątpienia, aby nabić kasę. W Łodzi śmiertelne i ciężko ranne ofiary starć między policją, chuliganami i studentami. To nasz świat.

Co możesz zrobić, aby nie było za późno? Powiesz: mam swoje sprawy. Tak, tylko część naszych spraw jest twoimi. Albo wkrótce się nimi stanie. Bo może w ogóle nie ma “nie twoich” spraw. I w “Superekspresie” i w Łodzi dzieją się nasze sprawy. Twoje.

Musisz inaczej myśleć, inaczej mówić, inaczej działać. By potem nie iść bez sensu w “białym” czy “czarnym” marszu, który zawsze jest za późno.

Nie taki maj się nam marzy. Nie taka bujna wiosna z bzami i dojrzewającymi do eksplozji kasztanowcami.

Itinerarium , , , , , , , ,

NOWE

Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się wzajemnie miłowali. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.

Tyle Ewangelia na dziś. Nowe przykazanie. Właśnie dziś jest nowe. W to uwierz. Reszta jest bez znaczenia. Może być albo nie.

Abyście się wzajemnie miłowali.
Już wiesz:

gdzie pójść,
z kim zjeść kolację,
do kogo zadzwonić,
wysłać maila i esemesa,
komu kupić kwiaty,
z kim pogadać,
komu powiedzieć “przepraszam” a komu “przebacz”,
kogo zaprosić na herbatę,
komu powiedzieć w końcu prawdę prosto w oczy,
komu pokazać pisane skrycie wiersze,
kogo pocieszyć po stracie,
z kim się kłócić o ważne sprawy,
jak zaplanować wizyty,
na co wydać pieniądze,
ile spać i o której wstać,
jakiego języka się uczyć,
które studia wybrać,
co babci powiedzieć,
co wyznać na spowiedzi,
jak żyć
i jak umierać.

Itinerarium , , , , , , , , ,

TEORIA PROSTOTY

Czasami uczucia i myśli stanowią największe źródło twoich dramatów. Coś sobie “myślisz”, że jest tak a tak. Albo “czujesz”, że jest tak a tak. I zaczynasz traktować swoje myśli i uczucia jako realną rzeczywistość. Tak ufasz tym przeczuciom i trafności myśli, że za zbędną uważasz jakąkolwiek weryfikację. I to, co sobie “myślisz – czujesz” w odniesieniu do czegoś czy kogoś, rozstrzyga o twoich decyzjach i sposobie traktowania rzeczy czy ludzi.

Padasz ofiarą własnych myśli i odczuć. Odcinasz się od rzeczywistości i zaczynasz tworzyć świat pewników, aksjomatów i założeń nijak mających się do życia. Te myśli i odczucia wyrastają jako mur pomiędzy tobą a realnym życiem, uniemożliwiając odbiór życia w jego realnym wymiarze. Już nie odbierasz życia, ale filtrujesz jego puls poprzez własne wyobrażenia i odczucia. To nie jest prawdziwe życie. To zamazany obraz, kadr, wymuszony przez twoje “myśli” i “odczucia”.

Jest w zasięgu ręki prostota życia. Naukowcy cenią i faworyzują te teorie i sposoby rozumienia świata, które cechują się prostotą. Weryfikacja hipotez dokonywana jest między innymi poprzez prostotę danego systemu.

Otwórz się na życie, ludzi i świat bez uprzedzeń myśli i odczuć. To jest właśnie prostota życia i ufność, dzięki którym odkrywamy to, co najważniejsze i najpiękniejsze w naszym losie.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

CASUS DOBRA

To, czego oczekuje od Ciebie Bóg i ludzie, jest bardzo proste. Żebyś był dobry. Dobro, wybrane i praktykowane, upodabnia do Boga, który Jest Dobry. Oczywiście, dobro jest dynamiczne i niewymierne. Może owocować na różny sposób i jest dalekie od arytmetyki.

Ale dobro zawsze – ZAWSZE! – jest możliwe. Prawda, czasem Cię niesie, okoliczności, emocje, lenistwo czy podłe nastroje.

W każdej sytuacji możliwe jest dobro, które możesz stworzyć, zainicjować, podpowiedzieć. Potrzebny jest wysiłek. I realna świadomość, że stać Cię na dobro.

Dobro stać się może kształtem Twojej osoby i szlakiem Twojego życia. Wybrane raz, odnawiane, zdobywane w trudzie każdego dnia. No i Twojego dobra nie zastąpi żadne inne.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

DOBRY SIEW

Z perspektywy dnia dzisiejszego nie od razu zobaczysz wszystkie sensy swoich działań, dobrych czynów, dzieł miłości, cierpień i bólów. Oczywiście jest pokusa, aby oczekiwać natychmiastowych i olśniewających owoców swojego życia.

Większość twojego życia to jednak cierpliwy siew. Zasiewasz dobro, słowami, myślami, małymi i wielkimi dziełami. Wtedy gdy się uczysz, tworzysz projekty, zapalasz innych, dłubiesz na swoim odcinku, przy biurku, komputerze. Kiedy rozmawiasz, ustalasz, radzisz i przekonujesz.

Twoje życie to czas siewu. I patrz, abyś siał dobro, ile tylko umiesz i możesz. Rozliczaj się nie z efektów twojego siewu – nie zawsze masz wpływ na to, co wyrośnie z twojej pracy – ale z tego, że pracowicie i solidnie pełnisz Misję Dobrego Siewu.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,