DUCH

Ponoć wykorzystujemy w znikomym ułamku potencjał naszych szarych komórek. Pewnie tak jest, ze szczególnym wskazaniem na polityków, którzy zdają się z owego potencjału wykorzystywać tylko promile.

Gorzej, że wielu z nas w stopniu zerowym korzysta z mocy ducha. Najpierw dlatego, że brakuje nam doświadczenia duchowego i umiejętności używania mocy duchowych.

Początkiem korzystania z mocy duchowych jest duchowe przebudzenie, czyli uaktywnienie tej sfery w sobie. Dla wielu z nas sfera duchowa to swojego rodzaju terra incognita, przestrzeń nienawiedzana przez nas samych. Przebudzenie to moment odkrycia w sobie przestrzeni ducha i poddanie się jej. Na podobieństwo przebicia się do żywej wody i jej wytryśnięcia. Woda, która tryska na ugorze, zmienia go w urodzajny i żyzny teren.

Podobnie obudzony duch zaczyna przenikać ludzkie myślenie, wolę , wyobraźnię, uczucia, intuicję, słowa i dzieła. Wszystkie te sfery zostają na nowo odkryte i wzbogacone o niewyczerpane źródło mocy. Na zewnątrz nadal jemy, pijemy, śpimy i pracujemy. Ale każda z tych czynności nabiera innego wymiaru i otrzymuje nowe perspektywy.

Chyba tego najbardziej dziś nam potrzeba. Duchowego przebudzenia i korzystania z niewyczerpanych duchowych mocy.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.