Dni Pamięci o abpie Józefie Życińskim

Dni Pamięci o abpie Józefie Życińskim

W DUCHU I PRAWDZIE

Poniżej depesza z KAI oraz program, proszę czuć się zaproszonym, zwłaszcza 19 marca. Ewentualnie proszę o poinformowanie innych.

Ks. Mietek Puzewicz

 

 

Dni Pamięci o abp. Józefie Życińskim

mj / ms, Lublin, 2012-03-09

Myśli abp. Józefa Życińskiego poświęcone będą Dni Pamięci pod hasłem „W Duchu i prawdzie”, które w dniach 17-19 marca odbędą się w Lublinie.

O relacjach zmarłego przed ponad rokiem metropolity lubelskiego ze światem mediów, ludzi młodych, a także jego nauczanie na temat Europy i Kościoła będą mówić m.in. abp Henryk Muszyński i Aleksandra Klich. Organizatorami wydarzenia są Kuria Metropolitalna, Metropolitalne Seminarium Duchowne, Centrum Duszpasterstwa Młodzieży, Katolicka Agencja Informacyjna i archidiecezjalne Radio eR.

„W Duchu i prawdzie” – słowa z Ewangelii św. Jana to dewiza biskupia hierarchy. Wyznaczają one jego program jako duszpasterza i człowieka nauki. Współorganizator Dni Pamięci o abp. Życińskim, ks. Mieczysław Puzewicz, jego wieloletni współpracownik, zaznacza, że metropolita ze swoim przesłaniem zawartym w książkach, listach pasterskich czy bardziej ulotnych wypowiedziach docierał do wielu osób, które przykładały dużą wagę do jego przemyśleń.

– Wraz z odejściem człowieka zapomnieniu ulega też twórczość, więc zamysłem Dni Pamięci jest sięganie do poszczególnych wątków z dorobku metropolity – wyjaśnia ks. Puzewicz.

Pierwszy z trzech dni, 17 marca, zatytułowany został „Służycie prawdzie – abp Życiński i świat mediów”. – Spojrzymy na relacje między abp. Życińskim a mediami, na to, w jaki sposób był przez media odbierany – zapowiada organizator. – Na pewno był hierarchą, który nie lekceważył dziennikarzy, rozumiał znaczenie reprezentowania Kościoła czy szerzej chrześcijaństwa w dyskursie publicznym, jaki odbywa się przez media – dodaje. Tego dnia w internecie, na stronie www.wduchuiprawdzie.pl oraz na falach Radia eR 87,9 FM można będzie znaleźć opinie i wspomnienia ludzi ze świata mediów związane z arcybiskupem.

Istotnym wątkiem posługi abp. Życińskiego były spotkania z młodymi, dlatego drugi dzień, 18 marca, pod hasłem „Budujcie świat duchowego piękna”, poświęcony będzie tej części jego działalności. W auli Metropolitalnego Seminarium Duchownego o godz. 17.00 rozpocznie się spotkanie dla młodych, zaplanowano także koncert zespołu Gospel Rain, spotkanie zakończy Msza św. w kościele seminaryjnym.
Poprzedni metropolita lubelski chętnie spotykał się z młodymi, czy to przy okazji Światowych Dni Młodzieży, edycji międzynarodowych i lokalnych, czy z ruchami i wspólnotami, takimi jak Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Do młodych skierowany był list „Świadkowie ewangelicznej nadziei. Rola młodych w budowie kultury życia”, który abp Życiński napisał w 2000 roku.

Tematem dnia trzeciego będą Kościół i Europa, rzeczywistości, do których często nawiązywał. – Eklezjologia abp. Życińskiego wymaga zgłębienia i poznania – uważa ks. Puzewicz. – Przypomnę sformułowania, że Kościół nie powinien być wspólnotą ludzi wystraszonych, ale pełnych entuzjazmu, jak ten pierwszy Kościół, który wyszedł z Wieczernika – mówi. – Także spojrzenie na Europę jako rodzinę, której nie powinniśmy się bać. Przez znajomość języków i obecność w różnych gremiach był Europejczykiem, ale chciał, by ta Europa realizowała wartości chrześcijańskie. Nie bał się Europy, wiedział, że wyrosła z chrześcijaństwa i bez niego się pogubi – tłumaczy dyrektor Radia eR.

W ramach trzeciego dnia zatytułowanego „Eucharystia jednoczy Kościół w atmosferze Wieczernika – abp Życiński o Europie i Kościele” w auli Metropolitalnego Seminarium Duchownego prymas-senior abp. Henryk Muszyński przedstawi wizję Europy i Kościoła w nauczaniu abp. Józefa Życińskiego. Wykład rozpocznie się o godz. 17.00. Po nim o roli i znaczeniu Kościoła w rozumieniu bohatera Dni Pamięci rozmawiać będą reportażystka „Gazety Wyborczej” i autorka książki „Świat musi mieć sens. Przerwana rozmowa arcybiskupa Józefa Życińskiego i Aleksandry Klich”, Marcin Przeciszewski – prezes KAI oraz Jan Pleszczyński – wieloletni dziennikarz i wykładowca UMCS.

Książka Aleksandry Klich będzie prezentowana podczas spotkania, oprócz tego zaprezentowana zostanie dedykowana abp. Życińskiemu książka „Ocalały z zagłady w służbie Mesjasza” ks. Grzegorza Pawłowskiego. Ks. Pawłowski to kapłan archidiecezji lubelskiej, który jako żydowskie dziecko przeżył holokaust. Od lat pracuje w Ziemi Świętej, na zaproszenie abp. Życińskiego gościł w Lublinie m.in. w ubiegłym roku na obchodach Dnia Judaizmu. Jego publikacja to wspomnienia niezwykłych osób, jakie odegrały znaczącą rolę w jego życiu.

Dni Pamięci zakończy Msza św. w archikatedrze lubelskiej, której przewodniczył będzie i homilię wygłosi prymas-senior abp Henryk Muszyński. W wydarzeniach 18 i 19 marca będzie uczestniczył abp Stanisław Budzik.

Abp Józef Życiński był metropolitą lubelskim i Wielkim Kanclerzem KUL w latach 1997-2011. Zmarł nagle 10 lutego ubiegłego roku w Rzymie.

 

 

 

 

Dni Pamięci o abpie Józefie Życińskim

W DUCHU I PRAWDZIE

17 marca (sobota)

Służycie prawdzie

– Abp Życiński i świat mediów

Na antenie Radia eR 87,9 FM od 8.00 do 22.00
oraz na stronie internetowej wduchuiprawdzie.pl

 

18 marca (niedziela)

Budujcie świat duchowego piękna

– Abp Życiński i młodzież

Godz. 17.00, spotkanie w auli Metropolitalne Seminarium Duchownego (ul. Wyszyńskiego 6), koncert Gospel Rain
Godz. 19.00, kościół  Metropolitarnego Seminarium Duchownego, pod przewodnictwem Bp. Artura Mizińskiego
19 marca (poniedziałek), Uroczystość św. Józefa

Eucharystia jednoczy Kościół w atmosferze Wieczernika

– Abp Życiński o Europie i Kościele

Godz. 17.00, aula Metropolitalne Seminarium Duchownego
Wizja Europy i Kościoła w nauczaniu Abp. Józefa Życińskiego – Prymas Senior Abp Henryk Muszyński
Dyskusja panelowa z udziałem Marcina Przeciszewskiego (KAI) oraz promocja książki ks. Grzegorza Pawłowskiego (Izrael): „Ocalały z zagłady w służbie Mesjasza” dedykowanej Abp. Życińskiemu.
Prezentacja książki: „Świat musi mieć sens. Przerwana rozmowa arcybiskupa Józefa Życińskiego i Aleksandry Klich”
Godz. 19.00, Archikatedra Lubelska, Msza św., przewodniczy i słowo głosi Prymas Senior Abp Henryk Muszyński

 

Inne , ,

POBOŻNOŚĆ WYWRÓCONA

Kazanie na 3 Niedzielę Wielkiego Postu
11 marca 2012

Te wszystkie woły, stoły, baranki, gołębie, monety i bankierzy, to wszystko było w świątyni elementem bardzo gorąco wyznawanej religii. Przychodzący do świątyni kupowali zwierzęta w celu złożenia ofiary samemu Bogu. Jezus wywraca nie tyle stoły, ile pobożność.
W miejsce pobożności Jezus oferował wiarę. Łatwiej jest złożyć woła na stosie i podpalić w przekonaniu, że się to Panu Bogu spodoba, niźli wierzyć Bogu i iść za Nim. Mylimy się przyjmując, że pobożność rodzi wiarę. Ba, jesteśmy przekonani, że istnieje tu zjawisko wzrostu wprost proporcjonalnego. Mnożymy słowa, gesty, przedmioty i czyny pobożne. I będziemy źli na Pana Boga, jak po Tamtej Stronie zobaczymy wcale nie pobożnych ale wierzących.
Zmartwychwstanie nie jest nagrodą za pobożne życie. Jest Piękną Komnatą, którą mam nadzieję odnaleźć na końcu drogi, po której idę za Jezusem. Idę, bo Mu wierzę. A wierzę, bo mnie kocha.
I jeszcze tyle niewinnych wołów, baranków i gołębi ocalonych!

Kazanie dźwiękowe – na www.itinerarium.pl

LITURGIA SŁOWA
(Wj 20,1-17)
W owych dniach mówił Bóg wszystkie te słowa: Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań. Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. Nie będziesz zabijał. Nie będziesz cudzołożył. Nie będziesz kradł. Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.
(Ps 19,8-11)
REFREN: Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne.
Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości.
Jego słuszne nakazy radują serce,
jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.
Bojaźń Pana jest szczera i trwa na wieki,
sądy Pana prawdziwe, a wszystkie razem słuszne.
Cenniejsze nad złoto, nad złoto najczystsze,
słodsze od miodu płynącego z plastra.
(1Kor 1,22-25)
Gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi.
(J 3,16)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał Syna swego Jednorodzonego, każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.
(J 2,13-25)
Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, a z domu mego Ojca nie róbcie targowiska! Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz? Jezus dał im taką odpowiedź: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo. Powiedzieli do Niego Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni? On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w imię Jego, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zwierzał się im, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co w człowieku się kryje.

Itinerarium , , , ,

KATEDRA ZE ŚMIECI

Sobota 10 marca 2012

Żelki, chrupki, chipsy, słone paluszki, guma do żucia. Wszystko da się possać, schrupać, pożuć, pociapać.
Z drugiej strony plotki, ploteczki, przypuszczenia, pogawędki, wzmianki, opowiastki i wrzuty.
Śmieci w żołądku, śmieci w głowie i sercu. No chyba, żeby zrobić z tego katedrę.
Dobrze, że mam znajomych Hiszpanów. Potwierdzili, że Katedra ze Śmieci nie jest mitem medialnym. Jak pojedziecie do Madrytu, odwiedźcie koniecznie Mejorada del Campo, 20 km na wschód od stolicy, w okolicach lotniska Barajas. W tym miasteczku Katedrę ze Śmieci wznosi od ponad 50 lat Justo Gallego Martínez (znany też jako Don Justo). Don Justo ma już 87 lat, kiedyś był trapistą (bardzo rygorystyczny zakon). Życie mnisze musiał porzucić z powodu gruźlicy, ale pozostał bardzo pobożny, co potwierdza jego proboszcz Eusebio Sanchez Dominges (celowo podaję nazwiska, żebyście nie myśleli, że zmyślam). Po opuszczeniu klasztoru obiecał Najświętszej Panience (tej, znanej w Hiszpanii jako Matka Boża na Kolumnie, z Pilar w Saragossie), że jak przeżyje, zbuduje jej w formie wotum katedrę.
Od 1961 roku Don Justo buduje Katedrę ze Śmieci. Teren pod budowę otrzymał w spadku po rodzicach. Jak sam mówi, potrzebuje jeszcze 15-20 lat na dokończenie budowy. Nie ma na tę budowę żadnych pozwoleń, planów, inspektorów nadzoru i tym podobnych bzdur wymaganych przy wznoszeniu drapaczy chmur. Obecnie jego dzieło ma 40 metrów wysokości, 20 metrów szerokości i 50 długości, zajmuje powierzchnię ok. 8 000 metrów kwadratowych. Oprócz kościoła powstaje zakrystia, plebania i biblioteka oraz dwa pokoje gościnne. Wszystko dedykowane Matce Bożej w podziękowaniu za uwolnienie od gruźlicy. Don Justo wznosi Katedrę w zasadzie sam, czasem pomagają mu wolontariusze i członkowie rodziny. Pieniądze? Coś dają turyści i goście oraz anonimowi dobroczyńcy. Kuria biskupia nie jest zainteresowana projektem.
Dlaczego Katedra ze Śmieci? Ponieważ powstaje z surowców wtórnych. Każdy element Katedry to cegły z defektem, przestarzały cement, plastikowe butelki po napojach i wszystko inne, co zostało uznane za śmieci i odpadki.
Uff! To wszystko prawda. Wrzućcie w wyszukiwarkę „Katedra ze Śmieci” (najlepiej po hiszpańsku).
Każdy z nas mógłby wybudować przynajmniej dwie Katedry ze śmieci, jakie mamy w głowie i sercu. To metafora. A Katedra w Mejorado del Campo rośnie.

Itinerarium , , , , ,

NOWE ŻYCIE

Piątek 9 marca 2012

Mamy tak dużo rzeczy nowych. Co rusz nowe buty, koszule, trzeba zaraz nowych płaszczy na wiosnę szukać. Kuszą nas nowe samochody, domy i nowe podróże.
Ale nic z tych i innych nowych rzeczy, nie daje nam nowego życia. Pozorujemy nowe życie przy pomocy nowych gadżetów. Na darmo.
Ktoś mądry, uklęknął wcześnie rano, jeszcze przed wschodem Słońca, popatrzył na wszystkie swoje nowe rzeczy. Potem zwrócił oczy ku słońcu i chmurom, do nieba. I najzwyczajniej, tak zwykle, że zwyczajniej już się nie da, powiedział Bogu:

– Daj mi Panie dar Nowego Życia.

Po piętnastu minutach wstał i zaczął wesoło pogwizdywać. Wypił lekką kawę. Wciągnął na siebie stare dżinsy. Nic już nie było takie samo, choć poszedł dobrze znanymi ulicami i w miejsca, które znał od lat. Nowe Życie w zupełnie starych rzeczach i dobrze znanych miejscach.

Itinerarium , , , ,

PRZYZIEMNI

Czwartek 8 marca 2012

Jesteśmy ciągle bardzo przy ziemi. Przyziemni. Latamy po Plazach i Olimpach, Złotych Tarasach i Blue City i Promenadzie. Kolorowo, głośno, gwarno, ładnie.
Wielki Post. Żeby tak pozwolić się poderwać przez Ducha Świętego. I zacząć rozmawiać zamiast gadać. I zacząć słuchać zamiast paplać. I zacząć marzyć. W końcu powiedzieć prawdę. W końcu wznieść się.
Pokochać Boga, nie tak jak na Pasterce czy Rezurekcji, ale całym sercem i całą duszą. I pokochać człowieka. Najmocniej. Tak mocno jak siebie samego.

Itinerarium , , , , ,

CO ROBIMY PO KAZANIACH

Środa 7 marca 2012

Powiedziałem, że miłość jest największa. Wszyscy się uśmiechnęli. Znacząco. Porozumiewawczo. Kpiąco. Zdawkowo. Promiennie. Wszystko odbyło się według niepisanej zasady – Mów, co chcesz, wiemy swoje.
I potem wszyscy się rozchodzili. I robili swoje. Jeden poszedł odmawiać różaniec. Ktoś inny pobiegł opowiedzieć synkowi bajkę na dobranoc. Jeszcze inna słuchaczka w godzinę po kazaniu otworzyła butelkę z whisky i powoli sączyła trunek do zaśnięcia w fotelu. Młodsi uczestnicy – jak to młodzież – szybko wysyłali esemesy z KC („Kocham Cię”).
Mówię te kazania wielkopostne o miłości już parę lat. Słuchacze przychodzą i rozchodzą się. I robią swoje. A ja nie mam nic mądrzejszego do powiedzenia. Miłość jest największa.
Nie musicie słuchać kazań i wierzyć w nie. Róbcie swoje. Miłość jest największa.

Itinerarium , , ,

NIE ZAWODZI

Wtorek 6 marca 2012

Przystępuje do spowiedzi po raz kolejny. Wyznaje pijaństwo, codzienne. Codzienne jak chleb u porządnych ludzi. Pije, grzeszy. Klęka przy konfesjonale od wielu lat. Spowiada się. Szczerze. Pije, grzeszy, spowiada się.
Nadzieja. Nie tylko w Wielkim Poście. Bo przecież on spowiada się tak przez cały rok. Regularnie. I regularnie pije. I grzeszy. I spowiada się.
Ja to rozumiem, bo przecież wierzę, w to co czytam, A czytam, że nadzieja zawieść nie może.

Itinerarium , , ,

POKORA

Poniedziałek 5 marca 2012

Posłucham cię, mów do końca. Posłucham. Nawet jak mówisz za wiele i powtarzasz się. Z tych słów splotę sobie naszyjnik albo różaniec.
Wiem, nie zauważałem dotąd w tobie wielu dobrych cech. Zwykle pamiętam, że masz kłopoty z deklinacją, zwłaszcza w bierniku liczby pojedynczej i mówisz, że chcesz „tą książkę”, a ja wiem, że chcesz „tę książkę”.
Chodzisz bez czapki, potem się przeziębiasz. I głośno obwieszczasz, że to wiatr jest głupi. Przyznaję, wiatr jest głupi, a tobie bez czapki naprawdę do twarzy.
Tegucigalpa to dla ciebie owad z antypodów. Nie każdy musi znać stolicę Hondurasu, a owadów na antypodach jest milion.
Jest Wielki Post. I są sytuacje, kiedy pokora jest najbardziej oczywistym wyrazem miłości. A kto kocha, naśladuje samego Pana Boga.

Itinerarium , , ,

KOBIETA NA GÓRZE TABOR

Kazanie na 2 Niedzielę Wielkiego Postu
4 marca 2012

Razem z Piotrem , Jakubem i Janem, na górze Tabor (tylko 562 m. nad poziomem morza, mniej niż nasza Łysica – 612 m.) była pewna kobieta. Nic o niej nie napisano. Widziała bardzo wiele szczegółów, których w żaden sposób nie zauważyli faceci. Wiadomo, faceci – także święci Piotr, Jakub i Jan – są beznadziejni jeśli chodzi o zapamiętanie ubioru, wyrazu twarzy i koloru kwiatów na tej górze.
Sęk w tym, że Jezus był człowiekiem. Ubierał się pewnie dosyć modnie, bo zwracał uwagę widzów. Miał niebanalny wyraz Twarzy, bo przykuwał wzrok wielu ludzi.
Cała odwaga Boga polega na tym, że nie bał się być człowiekiem. Cały problem w tym, żebyśmy chcieli być ludźmi. Sobą. Inaczej nie będziemy dziećmi Boga.

Kazanie dźwiękowe – www.itinerarium.pl

Liturgia słowa
(Rdz 22,1-2.9-13.15-18)
Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: Abrahamie! A gdy on odpowiedział: Oto jestem – powiedział: weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę. A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna. Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: Abrahamie, Abrahamie! A on rzekł: Oto jestem. Anioł powiedział mu: Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna. Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: Przysiągam na siebie, wyrocznia Pana, że ponieważ uczyniłeś to, a nie oszczędziłeś syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia takiego, jakie jest udziałem twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu.
(Ps 116,10.15-19)
REFREN: W krainie życia będę widział Boga
Nawet wtedy ufałem, gdy mówiłem:
„Jestem w wielkim ucisku”.
Cenna jest w oczach Pana
śmierć świętych Jego.
O Panie, jestem Twoim sługą,
jam sługa Twój, syn Twej służebnicy.
Ty rozerwałeś moje kajdany,
Tobie złożę ofiarę pochwalną
i wezwę imienia Pana.
Wypełnię me śluby dla Pana
przed całym Jego ludem.
W dziedzińcach Pańskiego domu,
pośrodku ciebie, Jeruzalem.
(Rz 8,31b-34)
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?
(Mt 17,7)
Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!
(Mk 9,2-10)
Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych.

Itinerarium , , ,

OD PROLOGU DO EPILOGU

Sobota 3 marca 2012

Prolog i epilog naszego życia jest w rękach innych. Zwykle w rękach lekarzy, w finale – grabarzy.
Cała reszta to już nasza sprawa. Tak żyć i przeżyć swój los, żeby nie żałować. Nawet jak trzeba za szybko umrzeć – przypadek Jezusa z Nazaretu.
I może nasze jedyne życie, to które może zachwycić Pana Boga, to życie sekretne. Sekretne, rozgrywane wobec najwyżej jednego bliskiego człowieka. Pozostałe dni to wymuszony pokaz dla publiczności, która śledzi nasze poczynania i raz klaszcze z podziwu, raz gwiżdże z pogardą.
Ryzykując Wyjście z Egiptu do mglistej Ziemi Obiecanej biblijny Naród Wybrany poszedł za głosem obietnicy, za marzeniem i tęsknotą. Udało się.
W sekretnym życiu, w marzeniach, w obietnicach, w tęsknotach jesteśmy prawdziwi. Tacy, jakich chciał nas Bóg.

Itinerarium , , , , ,