JEZUSOWE REZYDENCJE

Piątek 2 marca 2012

Rozdarte i bolące serce człowieka porzuconego. Brudne i skacowane oblicze bezdomnego. Małe drżące ręce przerażonego dziecka.
Zdezorientowana staruszka na ruchliwym i kolorowym deptaku. Człowiek uciekający nocą z bombardowanej wsi. Dziewczyna pod kroplówką odmierzającą miarowym rytmem ostatnie chwile życia.
Cicho popłakujący więzień w rogu celi, popłakujący, bo za późno zrozumiał. Kierowca skulony w bólu we wraku samochodu po nagłym wypadku. Czerwony ze wstydu złodziej, świadomy, że jest jedynym podejrzanym.
To dość krótka, ale pewna lista rezydencji Pana Jezusa. „Odwiedźcie Mnie, zapraszam -szepce Pan Jezus – nie tylko w Wielkim Poście”.

Itinerarium , , , , ,

WIELKA SZTUKA BYCIA SOBĄ

Czwartek 1 marca 2012

Wiele osób w Wielkim Poście, zwłaszcza pobożnych, szuka sposobu na najlepsze przeżycie tego czasu. I rodzą się pytania – na jakie pójść rekolekcje (rynek w tej dziedzinie jest rozległy), gdzie odprawiane są ciekawe Drogi Krzyżowe, czy ma sens poszczenie o chlebie i wodzie.
Nie kwestionuję dobrych intencji, ukrytych za takimi szlachetnymi pomysłami. Choć, szczerze mówiąc, wszystko to przypomina mi trochę religijną jazdę figurową na lodzie. Czy Pan Bóg wyżej oceni piruet z chlebem i wodą czy może podwójny axel z hip-hopową i rapową Drogą Krzyżową? Cały czas grozi nam Wielkopostne Pajacowanie, kiedy robimy Panu Bogu różne dziwne (i przeważnie głupie) miny i odstawiamy pobożne skoki – w przekonaniu, że On, jako Wielki Juror, da nam same szóstki (najwyższe oceny w jeździe obowiązkowej i dowolnej na lodzie).
Powtórzę, bo kiedyś to już pisałem. W Wielkim Poście chodzi chyba o to, żeby wyzwolić się z obłudy i udawania. I żeby Bardziej Być. Bardziej Spać, kiedy już śpimy. Bardziej Śmiać się, kiedy żartujemy i dowcipkujemy. Bardziej Modlić się, kiedy już klękamy i zaczynamy „Ojcze Nasz”. Bardziej śpiewać, kiedy już zaczynamy „Krzyżu Chrystusa bądźże pochwalony”. Bardziej czuć, kiedy już wciągamy wiosenne powietrze w płuca. Bardziej Kochać, jak już żyjemy.
Tymczasem wciąż pragniemy czego innego niż akurat robimy, myślimy o czym innym niż to, co jemy, pijemy, dotykamy i widzimy. Wielki Post – Wielka Sztuka bycia sobą Tu i Teraz.

Itinerarium , , , , , ,

PRAWDZIWA WIELKANOC

Środa 29 lutego 2012

Pięć lat studiów. Rok stażu. Dziesięć lat pracy na jednym stanowisku. Dwadzieścia lat w kapłaństwie. Srebrny Jubileusz małżeństwa.
Kolekcjonujemy wytrwale osiągnięcia, rocznice. Medale, wyróżnienia, nagrody, pochwały. Aż głupio zadać pytanie – Po co?
Wielki Post jest szansą uwierzenia w rzeczy niemożliwe. W zwycięstwo naszych marzeń i najgłębszych pragnień. Patronem naszych rzeczywistych dążeń jest Jezus Chrystus. Zwycięzca – śmierci, piekła i szatana.
Pamiętajmy, że Alleluja – za kilkadziesiąt dni – płynie spoza grobu! Nie można śpiewać Alleluja leżąc z grobie. Nawet jak mamy wielkie osiągnięcia i kolekcję orderów. Rzeczy niemożliwe to nasze szczęście i przyszłość, Prawdziwa Wielkanoc!

Itinerarium , , , , ,

BOMBA ROZPRYSKOWA POŻĄDANA

Wtorek 28 lutego 2012

Zauważyłem, także po sobie samym, że w trakcie Wielkiego Postu, mamy tendencję do częstszego zajmowania się samym sobą. To my się trochę więcej modlimy, to my wyrzekamy się tego czy tamtego, to my idziemy do spowiedzi, itd. My.
I myślę, że sensem Wielkiego Postu jest Wielka Bomba Rozpryskowa, która trafia w naszą głowę. Bomba, która spowoduje rozpad naszego świata na przynajmniej trzy części, równie realne. Najbardziej realni jesteśmy dla siebie my sami. I oby stało się tak, że równie realni staną się Inni Ludzie oraz Bóg.
Obyśmy dali Innym i Bogu te same przywileje, jakie zarezerwowaliśmy dla siebie. Z najważniejszym przywilejem – abyśmy mogli prócz siebie kochać i Boga i Ludzi.

Itinerarium , , , , ,

POST BEZ OGRANICZEŃ

Poniedziałek 27 lutego 2012

W dość powszechnym rozumieniu post (zwłaszcza Wielki Post) oznacza jakieś mniej. Mniej, albo wcale zabaw, mniej albo wcale alkoholu, tytoniu, słodyczy. Mniej, słyszymy i czytamy. A my nie lubimy ograniczeń.
Te wszystkie „mniej” należy zastąpić mało komfortowymi „więcej”. Mamy więcej umartwienia, wyrzeczeń, milczenia, modlitwy, skupienia. Te wszystkie „więcej”, wymagane w tradycji wielkopostnej brzmią dość zniechęcająco. Zniechęcająco, bo nie lubimy przymusu.
Być może przy takiej retoryce nie da się polubić Wielkiego Postu. Dlatego nie zachęcam was do ograniczeń w jakiejkolwiek sferze ani też do żadnego „więcej” nie chcę przymuszać.
Proszę was tylko o to, abyście starali się bardziej kochać Pana Boga i ludzi, z którymi idziecie przez życie. Starając się bardziej kochać Pana Boga i ludzi, wypełnicie doskonale sens Postu. Proszę was o więcej miłości, która przecież ma wzrastać i rozwijać się z wami aż po ostatni wasz oddech. Proszę o więcej solidarności z ludźmi, o więcej czułości i wrażliwości. O rozmach w pięknie słów, spojrzeń i gestów.
Wiem, że jak postawicie na większą miłość do Pana Boga i do ludzi, potraficie żyć bez zabaw, alkoholu i tortów. Wiem, że miłość kocha milczenie, skupienie i głęboką modlitwę. Czego zresztą nie robi się z miłości? Postawcie na Większą Miłość.

Itinerarium , , , , ,

NAWRACAJCIE SIĘ

Kazanie na Pierwszą Niedzielę Wielkiego Postu
26 lutego 2012

Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Święte słowa Panie Jezu!

Nawrócić powinni się złodzieje.
Bandyci.
Prostytutki.
I ich alfonsi
Mordercy.
Nożownicy.
Terroryści .
Pedofile.
Narkomani.
Dilerzy narkotyków.
Alkoholicy.
Zwolennicy eutanazji.
I sympatycy aborcji.
I ci, i te, co aborcję mają w życiorysach.
I ci co molestują i stosują mobbing.
Piraci drogowi.
Rasiści.
Łapówkarze.
I ci, co dają się skorumpować za miliony.

My dzisiaj powtarzamy te słowa, Panie Jezu.
Nawracajcie się! Święte słowa, Panie Jezu!

Kazanie w wersji dźwiękowej na www.itinerarium.pl

LITURGIA SŁOWA

(Rdz 9,8-15)
Tak rzekł Bóg do Noego i do jego synów: Oto Ja zawieram przymierze z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie; z wszelką istotą żywą, która jest z wami: z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. Zawieram z wami przymierze, tak iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię. Po czym Bóg dodał: A to jest znak przymierza, które ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią. A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem; i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa.
(Ps 25,4-9)
REFREN: Drogi Twe, Panie, to łaska i wierność
Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.
Wspomnij na swe miłosierdzie Panie,
na swoją miłość, która trwa na wieki.
Tylko o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu,
ze względu na dobroć Twą, Panie.
Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
uczy pokornych dróg swoich.
(1 P 3,18-22)
Chrystus raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym, gdy za dni Noego cierpliwość Boża oczekiwała, a budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem dusz, zostało uratowanych przez wodę. Teraz również zgodnie z tym wzorem ratuje was ona we chrzcie nie przez obmycie brudu cielesnego, ale przez zwróconą do Boga prośbę o dobre sumienie, dzięki zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. On jest po prawicy Bożej, gdyż poszedł do nieba, gdzie poddani Mu zostali Aniołowie i Władze, i Moce..
(Mt 4,4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
(Mk 1,12-15)
Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu. Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Itinerarium , , ,

NIEDAWNO 11 000 LAT TEMU

Sobota 25 lutego 2012

Całkiem niedawno w początkach holocenu, nieco ponad 11 000 lat temu rozpoczęły się trwające do dziś zmiany w klimacie. I tak sinusoida ociepleń i oziębień trwa do dziś – przekonywał jeden z klimatologów, którego podsłuchiwałem w radio. Hm, pomyślałem, całkiem niedawno Jedenaście Tysięcy Lat Temu! – klimatologowie mają swoiste „Niedawno”.
Przypomniałem sobie też wypowiedź pewnego historyka, który dowodził, że dopiero co zaczynamy odczuwać skutki rozpadu systemów monarchicznych, tzn., że władza królów i cesarzy nierozważnie zastąpiona została modą na demokrację no i mamy zamieszanie. Ale to Dopiero Co rozpoczęło się gdzieś tak około roku 1787 r. (podpisanie konstytucji USA). Miara czasu historyków też wydaje mi się dziwna.
Znajomy wicerektor bardzo szacownego Uniwersytetu oznajmił, że Senat jego uczelni niedawno, „dosłownie miesiąc temu” uchwalił doktorat honorowy (honoris causa) dla pewnego wybitnego myśliciela. I znów miara czasu stosowana przez Uniwersytety wydała mi się obca.
Dostałem też przed kilku dniami ponaglającego smsa – „Co tak długo nie odpowiadasz? Pół godziny temu wysłałem ci maila z załącznikami!” I ta miara czasu Długo, wydała mi się zbyt nachalna.
Przypomniałem sobie, jak jeden z penitentów, który chciał się umówić na spowiedź, zaznaczał, że zasadniczo Niedawno był u spowiedzi, ale czuje, że znów powinien pójść do konfesjonału.
Przypuszczam – przy okazji Wielkiego Postu – że Wy także Niedawno byliście u spowiedzi. I mam nadzieję, że w tej materii nie stosujecie miary Niedawno w wersji klimatologów.

Itinerarium , ,

POST OD SŁÓW

Piątek 24 lutego 2012

Pewnie się wam to nie spodoba, ale myślę, że to diabeł wymyślił „darmowe minuty”. W sumie są to chyba minuty najbardziej na darmo.
Post od słów uderzyłby w wielu ludzi, którzy funkcjonują według zasady „gadam więc jestem”. I nie chodzi o to, że kłamiemy, bo kłamstwo ma jakąś wartość, oczywiście ujemną. Chodzi o puste, bezsensowne, głupie i błahe słowa, które wypluwamy z siebie codziennie, bez umiaru i ograniczeń. Słowa, które mnożą gigantyczny śmietnik pustki. Trochę obawiam się niektórych ludzi, którzy mówią mi, że mają do mnie „darmowe minuty”. Oho! Będzie pewnie mała powódź!
W ewangelicznych ostrzeżeniach czytamy, abyśmy nie myśleli, że nasze „wielomówstwo” dociera do Boga oraz że będziemy osądzeni „z każdego bezużytecznego słowa”. Z każdego.
Przed kłamstwem jakoś możemy się bronić. Trudniej przed plotką, gadulstwem i niekończącym się szczebiotaniem „o tym co słychać” (zwykle nic). W gęstej mgle pustych słów nie widzimy dobrze ani siebie, ani innych ludzi ani Boga. W tej mgle Słowo, które Ciałem się stało, nie ma szans zagościć w naszych myślach i sercach. Zgodnie ze słuszną zasadą, że ilość nigdy nie przechodzi w jakość, pamiętajcie, że żadna ilość słów nie zrodzi przyjaźni, modlitwy, współczucia, więzi, miłości i bliskości.
Darmowe minuty do bliskiej osoby, to podstęp diabła. Za rozmowę z bliską osobą gotów jestem zapłacić po najwyższej taryfie. Za rozmowę z Najwyższym – wszystko, co mam.

Itinerarium , , ,

Itinerarium ma ponad 400 fanów.

Jest nas już ponad 400 osób na Facebooku które śledzą lub subskrybują Itinerarium.

To dobry moment aby przypomnieć, że stronę dla niewierzących, wierzących, wątpiących, poszukujących, tych, którym się wydaje, że wierzą i tych, którym się wydaje, że nie wierzą możemy polecić naszym krewnym, bliskim i znajomym.

W duchu braterskiej troski o bliźnich polećmy Itinerarium tym, dla których to może być jedyna okazja rekolekcji w Wielkim Poście.

Itinerarium , , ,

MASKI

Czwartek 23 lutego 2012

Karnawał za nami, ale wcale nie zrzuciliśmy masek. Jeśli do czegoś ten Post ma nas zaprowadzić, do czegoś naprawdę istotnego – poza wspomnieniami tego, co przydarzyło się Jezusowi – trzeba spróbować zrzucić maski.
Zwykle udawanie „dobrego człowieka”, „porządnego katolika”, „wzorowego męża”, „pracowitej kobiety”, „gorliwego duszpasterza” i odgrywanie innych ważnych (i czasem pożytecznych ról) zajmuje nam cały czas. Na przyszłość – która raczej nigdy nie nastąpi – odsuwamy najistotniejsze rzeczy.

Co właściwie chcę w życiu robić? I dlaczego jeszcze nie zacząłem tego robić?
Kim jestem i kim chciałbym/mógłbym być? I dlaczego nie umiem być sobą?
Dlaczego wciąż marzę i tęsknię za miłością, a nie potrafię kochać tu i teraz?
Dlaczego chodzę i zaglądam wszędzie, byle tylko nie w głąb siebie?
Czemu moje szczęście ma nadal formę czasu przyszłego niedokonanego (future continuous)?
Co naprawdę wiąże mnie z ludźmi, do których mówię „Kocham cię”, „Mój przyjacielu”?
Jak nie zmarnować reszty życia, skoro tak wiele zmarnowałem go dotychczas?

To przykładowe siedem pytań. Podpowiadam – nie znamy siebie, nie lubimy siebie, nie rozumiemy siebie, unikamy siebie, nie odwiedzamy siebie samych, nie wiemy po co żyjemy, nie wiemy kim jesteśmy.
Na końcu odpowiedzi na te pytania kryje się tajemnica Boga. I jeśli Post, to po to, aby w sobie Go odnaleźć.

Itinerarium , , , ,