PATRON GWAŁTOWNIKÓW

24 czerwca 2004

Św. Jan urodził się Zachariaszowi i Elżbiecie, kiedy byli w podeszłym wieku. Odebrał surowe, pustynne wychowanie. Przeszedł przez dietę szarańczowo-miodową. A kiedy zaczął przemawiać jako prorok miał odwagę upominać wszystkich: rybaków, wieśniaków i królów. Człowiek, który wiedział, po co żyje i jaka jest jego misja. Kiedy swoje zrobił – wycofał się, aby w pełni odsłonić Chrystusa. Uczniów przekazał Mistrzowi z Nazaretu. Kto mógłby dzisiaj z nim wytrzymać? Propozycja na pewno nie dla mazgajów, ociężałych i miłośników wylegiwania się.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

OAZA SPOKOJU NA ZATŁOCZONYM DNIU

23 czerwca 2004

Codziennie budzimy się z wezwaniem do konkretnych spraw. Telefony. Spotkania. Obowiązki. Każdy dzień osadza nas w łańcuchu odpowiedzialności. Od nas ktoś zależy, od kogoś ktoś następny. Czasami może wkraść się zmęczenie, że ten kierat zależności wciąż się odnawia i nie ma końca. Wtedy idę do Pana i słyszę: “Więcej szczęścia jest w dawaniu, niż w braniu” (por.Dz 20,35). Moją oazą spokoju nie jest ucieczka od ludzi, ale służba.

Itinerarium , , , , , , , ,

WAKACYJNE PODBOJE DUCHOWE

22 czerwca 2004

Wczoraj w deszczowej atmosferze (przynajmniej na Lubelszczyźnie) ruszyło lato. Ile z nadchodzącego wakacyjnego czasu zostało już zaprojektowane? Zapewne sporo zostanie utrwalone w bitach cyfrowych zdjęć i filmów. Będzie mnóstwo okazji, aby podnieść swoje notowania w oczach przyjaciół i znajomych, którzy w swoim czasie zapoznają się z elektronicznymi wspomnieniami. A może warto pomyśleć co? jak? i gdzie? utrwalić w sobie lepszego, aby miarą tego czasu były nie tyle materialne obrazki, co doskonalszy duch.

Itinerarium , , , , , , , ,

21 czerwca 2004

“Taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.” Potrzeba właściwej miary w byciu z drugimi codziennie daje znać o sobie. Nie jest dobrze, gdy w imię głupio pojętej tolerancji nad uczynionym złem zalega milczenie. Nie jest również dobrze, gdy udowadnianie winy wiedzie do zmiażdżenia winnego. Upominać trzeba z miłością i kochać mówiąc prawdę bez “zmrużenia oka”. Oto miara właściwa.

Itinerarium , , , , , , , ,

KRZYŻ

20 czerwca 2004

Kazanie na niedzielę 20 czerwca 2004

Takie lato, dzień najdłuższy w roku, a tu o krzyżu i konieczności zaparcia się samego siebie.

Ale w życiu nie o lato chodzi tylko o zwycięstwo. I dlatego jest o krzyżu.

Itinerarium , , , ,

BÓG W SOBOTĘ

19 czerwca 2004

Od czego zacząć modlitwę? – zapytał ktoś, już po raz któryś. Od pacierza? Od brewiarza? Od medytacji? Od której litanii? Od namysłu nad Ewangelią?

Na pewno żaden z tych tropów nie jest zły.

Chcesz jednak zacząć się modlić prawdziwie i bez żadnych uników? Zacznij od tego co dziś jest najważniejsze dla Ciebie. Masz za co przepraszać? Skrzywdziłeś kogoś? Powiodło ci się? Dziękuj. Możesz coś stracić? Proś żarliwie.

Bóg czeka na ciebie w tym, co najważniejsze jest dziś dla ciebie.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

GEOGRAFIA

18 czerwca 2004

Człowiek zna swój dom, mieszkanie, ulicę, kawałek osiedla, swoją i sąsiednią wioskę. Ale ciekawi go gdzie jest Boliwia i Nowa Zelandia. Lubi bliny i kapuśniak, ale chce smakować leczo i pantakiję.

Tak naprawdę wszędzie jest twój świat. Nie możesz bać się nowego języka, lewostronnego ruchu na jezdni i pieczonej polędwicy z wypasionych szczurów.

Głębia ducha, zdolność doświadczania Boga i sens miłości, zależą od umiłowania geografii. I otwartości by z tej znajomości zrobić dobry użytek.

Itinerarium , , , , , , , , ,

TYLU MĄDRYCH POLAKÓW

17 czerwca 2004

Kac po wyborach mają politycy – prezydent uważa, że jesteśmy „niedojrzali społecznie”. Wiele ważnych osobistości bije na alarm.

Każdy chce żyć godnie. Zarobić na życie, polepszyć sytuację swojej rodziny. Pracujemy dużo, staramy się coś tam zdobyć i poprawić. Nie leniuchujemy, nie robimy (zbyt dużych) afer.

Prosta sprawa – ta gra, którą uprawiają politycy nie jest naszą grą. Więc w niej nie uczestniczymy. Politycy chcą nas zmienić i zachęcić do gry, z której profity czerpią oni. Na szczęście nie nabraliśmy się. I – co więcej – końca świata nie ma. Ale może następne wybory zmuszą klasę polityczną, aby zainteresowała się ludźmi i zaprosiła nas do rozmowy o sprawach ważnych. Wtedy podyskutujemy – głosując za lub przeciw.

Dopóki sferą spraw publicznych nie zajmą się ludzie – inteligentni, uczciwi, sprawiedliwi i wrażliwi – mamy święte prawo do absencji przy wyborach. Te 80% Polaków, które nie głosowało to nie są ludzie głupi.

Ubywać zaraz zacznie nam dnia. Urlopy tuż tuż. Pewnie lato będzie zmienne w pogodzie. Samotne matki nie mają za co wykarmić dziecka. Trzeba się pomodlić o pokój w Iraku. Naprawdę może być inaczej.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

PRZECIW ALIENACJI

16 czerwca 2004

Bezcenną rzeczą jest zdolność do uniezależniania się od zupełnie obcych idei, podawanych nam jako nasze własne i – co jeszcze bardziej skuteczne – uszczęśliwiające.

Kto w takie idee uwierzy i za nimi pójdzie, sprzedaje się w ręce hochsztaplerów czyhających na naszą wolność a także (może nawet przede wszystkim) pieniądze. Tak kupujemy wolność w działkach marihuany, urodę w seriach coraz to nowszych kosmetyków i sens życia w kalejdoskopowych zmianach mód i różnej maści „political correctness”.

Dla tego, abyś nie stał się ofiarą alienacji, nawet niezwykle wysublimowanej, potrzebne jest itinerarium. Wewnętrzna podróż do źródeł swojej istoty, do rdzenia swojego człowieczeństwa, skąd nieomylnie możesz czerpać światło dla swojej jedynej i niepowtarzalnej drogi spełnienia.

Nie poza sobą lecz w sobie masz projekt sensu i szczęścia, drogę do miłości i Boga, piękna i prawdy. Drogi itinerarium są trudne, wąskie i niekiedy o charakterze „ex labyrintho”. To jednak jedyne drogi, które nie prowadzą na manowce.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

JESTEŚ NAPRAWDĘ ŚMIESZNY

15 czerwca 2004

Jesteś naprawdę śmieszny. Nie zawsze. Ale często, może nawet częściej niż przypuszczasz.

Połowa sukcesu to umiejętność śmiania się z siebie samego. Prawie jak u Gombrowicza: „…utwór ten doradza wam, abyście wybuchem śmiechu wykpili wszelkie najbardziej dramatyczne wasze antynomie: jeśli potraficie śmiać się z siebie, bawić i cieszyć się sobą, choćbyście znajdowali się w najgorszych opałach, będziecie zbawieni” (nie wypada bym podawał w jakim to utworze, prawda?).

Co do koncepcji zbawienia, to może nie jest ona kompletna u Gombrowicza, ale warto się podśmiewywać z siebie. Daje to zbawienny dystans wobec pysznego „ja”, które – najczęściej niesłusznie – domaga się rozstrzygającej pozycji w stosunku do całego świata i wszystkich ludzi. To blokuje dostęp do uczenia się czegokolwiek od życia i innych ludzi, bo przecież pyszne „ja” i tak wszystko wie najlepiej.

Znajdź 10 powodów, sytuacji i zachowań, dla których potrafisz śmiać się z siebie. Zrób to teraz. Im łatwiej ci pójdzie, tym jesteś zdrowszy. Dalej, podziel się tymi powodami do śmiechu z innymi.

Jakie osiągniesz efekty? Lepiej pojmiesz sens życia. Inni będą cię bardziej lubić. Rozweselisz ponury zwykle tłumek. I najważniejsze – zyskasz bezcenną łaskę upodobania u samego Pana Boga! Znajdziesz te 10 powodów?

Itinerarium , , , , ,