PRZECIW ALIENACJI

16 czerwca 2004

Bezcenną rzeczą jest zdolność do uniezależniania się od zupełnie obcych idei, podawanych nam jako nasze własne i – co jeszcze bardziej skuteczne – uszczęśliwiające.

Kto w takie idee uwierzy i za nimi pójdzie, sprzedaje się w ręce hochsztaplerów czyhających na naszą wolność a także (może nawet przede wszystkim) pieniądze. Tak kupujemy wolność w działkach marihuany, urodę w seriach coraz to nowszych kosmetyków i sens życia w kalejdoskopowych zmianach mód i różnej maści „political correctness”.

Dla tego, abyś nie stał się ofiarą alienacji, nawet niezwykle wysublimowanej, potrzebne jest itinerarium. Wewnętrzna podróż do źródeł swojej istoty, do rdzenia swojego człowieczeństwa, skąd nieomylnie możesz czerpać światło dla swojej jedynej i niepowtarzalnej drogi spełnienia.

Nie poza sobą lecz w sobie masz projekt sensu i szczęścia, drogę do miłości i Boga, piękna i prawdy. Drogi itinerarium są trudne, wąskie i niekiedy o charakterze „ex labyrintho”. To jednak jedyne drogi, które nie prowadzą na manowce.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.