WIĄZY I BUKSZPAN OBOK SIEBIE

Znowu ta ożywcza galopada niezwykłości. Cedry, akacje, mirty i oliwki, cyprysy, wiązy i bukszpan obok siebie.

A wszystko to na pustkowiu i pustyni. Cedrów nie znamy raczej z naszego polskiego ogródka, a raczej lasu. A szkoda, bo to wielkie, piękne drzewo, iglaste, biblijny symbol potęgi, mocy i dostojeństwa. Długowieczność cedrów jest zdumiewająca, nawet do trzech tysięcy lat! Cyprysy, także iglaste, zielone bez przerwy, symbolizują wieczność i niezmienność. Akacje, szczególnie cenne, bo z nich powstała Arka Przymierza, także długowieczne i z pięknym kwieciem. Mirt, pachnący i kwiecisty, odsyła do odradzania się, nieustannego. Oliwka, symbol obfitości, pełni. Wiązy są i w Polsce, to mocne drzewa. Bukszpan! Ha, bukszpan, pamiętam z dzieciństwa, także wiecznie zielony, używało się go do wieńców, ale i do flakonów, dla ozdoby.

To wszystko, cedry, akacje, mirty i oliwki, cyprysy, wiązy i bukszpan, objawia Bożą przychylność wobec człowieka, choć my w drzewach i krzewach, nie widzimy żadnych oznak bliskości Boga. Choć Pan jest dobry dla wszystkich, dla nas także, znajdziemy setki powodów, aby wątpić w Jego miłość i przyjaźń. Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła, odpowie psalmista. Niech to gęś kopnie, powie co drugi z nas.

Fantastycznie jesteśmy obsypani Bożymi darami, pięknem i wspaniałością. Pooglądajcie drzewa, skoro tam nas dziś odsyła Biblia. Warto też zauważyć pochwałę gwałtowności i bezczelności. Są godne pochwały tylko wtedy, gdy walczymy o rzeczy najważniejsze, o miłość, wieczność czy zbawienie. Tak się je zdobywa niekiedy, co pokazuje historia Jana Chrzciciela. Więc nie warto być grzecznym, warto walczyć o te najważniejsze sprawy. I masz do tego moc. Drzewa też trwają i zwyciężają, bo walczą z mrozem, zimnem, deszczem, piorunami i wichrami. I to jest piękne, natchnione przesłanie Adwentu.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 41,13-20)
Ja, twój Bóg, ująłem cię za prawicę mówiąc ci: Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą. Nie bój się, robaczku Jakubie, nieboraku Izraelu! Ja cię wspomagam – wyrocznia Pana odkupicielem twoim – Święty Izraela. Oto Ja przemieniam cię w młockarskie sanie, nowe, o podwójnym rzędzie zębów: ty zmłócisz i wykruszysz góry, zmienisz pagórki w drobną sieczkę; ty je przewiejesz, a wicher je porwie i trąba powietrzna rozmiecie. Ty natomiast rozradujesz się w Panu, chlubić się będziesz w Świętym Izraela. Nędzni i biedni szukają wody, i nie ma! Ich język wysechł już z pragnienia. Ja, Pan, wysłucham ich, nie opuszczę ich Ja, Bóg Izraela. Każę wytrysnąć strumieniom na nagich wzgórzach i źródłom wód pośrodku nizin. Zamienię pustynię na pojezierze, a wyschniętą ziemię na wodotryski. Na pustyni zasadzę cedry, akacje, mirty i oliwki; rozkrzewię na pustkowiu cyprysy, wiązy i bukszpan obok siebie. Ażeby widzieli i poznali, rozważyli i pojęli wszyscy, że ręka Pańska to uczyniła, że Święty Izraela tego dokonał.

(Ps 145,1.9-13)
REFREN: Pan jest łagodny i bardzo łaskawy

Będę Ciebie wielbił, Boże mój i Królu,
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

(Iz 45,8)
Niebiosa, spuśćcie sprawiedliwego jak rosę, niech jak deszcz spłynie z obłoków, niech się otworzy ziemia, i zrodzi Zbawiciela.

(Mt 11,11-15)
Jezus powiedział do tłumów: Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

DECH ALBO ŁEB

Wiele rzeczy przelatuje co chwilę przez nasz umysł, niektóre jedynie osiadają mocniej w pamięci. I przeważnie te gorsze i najgorsze.

Rada Boża na naszą zdolność gromadzenia smutków i rozpamiętywania zranień, jest piękna: Nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach! Któż ci dał życie? Kto obdarzył zdrowiem? Kto związał przyjaźnią z tymi wspaniałymi ludźmi, z którymi idziesz przez życie? Kto daje ci codziennie siły? Podnieś oczy w górę (nocą) i patrz: kto stworzył te gwiazdy? Że o księżycu nie wspomnę? Kto stworzył ten nasz mały dołek (który nie wiadomo czemu dumnie nazywamy Ziemią), kręcący się wokół własnej osi i wirujący dookoła Słońca? A kto stworzył to Słońce, które wraz z miliardami innych Słońc, gwiazd, mgławic, gazów i ciemnej materii, orbituje wokół nieznanego środka naszej galaktyki? Jednej naszej galaktyki, która znajduje się parę milionów lat świetlnych od innych galaktyk. A tych galaktyk są znowu miliony miliardów! Dech zapiera, lub jak mawiają młodzi, łeb urywa!

Łatwo na „wielki wybuch” zrzucić wszystko, ale jak popatrzysz na chrabąszcze w pancerzach, na smukłe pstrągi polujące na muszki przy podwodnych konarach w potoku, na żurawia ze skrzydłami na dwa i pół metra, to znowu dech albo łeb. Dobrodziejstwa Boże, którymi jesteśmy obsypani, z lewa, prawa, z tyłu i przodu. Nie zapominaj o Jego dobrodziejstwach, wylicz i wypisz je sobie, powtarzaj. Od razu poczujesz się jak orzeł z dzisiejszego czytania, bez zmęczenia i znużenia, bez ospałości i omdlenia.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 40,25-31)
Z kimże byście mogli Mnie porównać, tak, żeby Mi dorównał? – mówi Święty. Podnieście oczy w górę i patrzcie: Kto stworzył te gwiazdy? Ten, który w szykach prowadzi ich wojsko, wszystkie je woła po imieniu. Spod takiej potęgi i olbrzymiej siły nikt się nie uchyli. Czemu mówisz, Jakubie, i ty, Izraelu, powtarzasz: Zakryta jest moja droga przed Panem i prawo me przed Bogiem przeoczone? Czy nie wiesz tego? Czyś nie słyszał? Pan – to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży, Jego mądrość jest niezgłębiona. On dodaje mocy zmęczonemu i pomnaża siły omdlałego. Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się słabnąc młodzieńcy, lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą.

Ps 103,1-4.8.10)
REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

Błogosław duszo moja, Pana
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy
i uleczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić, błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie.

(Mt 11,28-30)
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

MARIA PRZY GARNKACH?

kazanie na Uroczystość
Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny
wtorek 8 grudnia 2009

I jeszcze raz o szczęściu. A w Niepokalanym Poczęciu jest znakomita dawka owego eliksiru.

Bóg kieruje się wobec ludzi jedynie pragnieniem naszego szczęścia. Jego zamiarem jest nasze uszczęśliwienie. Żeby ten zamiar zrealizować, Bóg musiał pójść na całość. I czytamy dziś o pierwszym kroku, podjętym w celu naszego uszczęśliwienia.

Bóg wchodzi w komunikację z człowiekiem, najbardziej zwykłym środkiem, poprzez słowo. Interpretacja tej sceny, w kategoriach innych niż dialog, jest mocno wątpliwa, choć przez dwa tysiące lat powstała moc ilustracji. Raz anioł ma dwa, kiedy indziej sześć skrzydeł, raz wfruwa przez okno, innym razem przenika ścianę. Maria szydełkuje, szyje, gotuje obiad albo się modli (jeden z kleryków odkrył kiedyś, że w czasie tej sceny Maria na pewno odmawiała różaniec…, choć nie miała prawa znać jeszcze treści „Zdrowaś”). Teza, że w czasie wizyty anioła Maria modliła się, jest raczej nie do utrzymania, ponieważ dziewczyna jest mocno zaskoczona komunikatem anielskim. I tak to wszystko nie ma znaczenia.

Ważne jest słowo, zaproszenie, dialog, tak by nie naruszyć ludzkiej wolności i zgody. Bóg wdraża swoje szczęście poprzez dialog. Ale co jest tym szczęściem, początkiem radosnej epoki? Co Bóg przynosi uszczęśliwiającego? Jaki dar? Tu jest punkt ciężkości.

Bóg nie przynosi niczego, tak jak my na imieniny niesiemy prezenty. Bóg przynosi tylko Siebie Samego. I, co więcej, w postaci człowieka. Oczywiście weźmy owe „nic” i „tylko” w cudzysłowy, bo oferując Siebie Samego, Bóg daje wszystko. Pamiętajmy wciąż, że owo oddanie się Boga, dla naszego szczęścia, dokona się z udziałem ludzkiego ciała i duszy, co nazywamy Wcieleniem i co świętujemy w Bożym Narodzeniu. Zatem narzędziem Bożego uszczęśliwiania człowieka jest słowo, dialog a dalej … człowiek, w którym zamieszkuje Bóg („Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami”). Nie dostaniemy inaczej Bożego szczęścia jak poprzez słowo i człowieka. Nie oczekujmy więcej.

Ale czy rzeczywiście czegokolwiek więcej potrzebujemy?

LITURGIA SŁOWA

(Rdz 3,9-15.20)
Gdy Adam zjadł owoc z drzewa zakazanego, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.

(Ps 98,1-4)
REFREN: Śpiewajcie Panu, bo uczynił cuda

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swoją sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie i grajcie.

(Ef 1,3-6.11-12)
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu – my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie.

(Łk 1,28)
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami.

(Łk 1,26-38)
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

BADYLE NA TRZCINĘ Z SITOWIEM

Przybędą z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach, ustąpi smutek i wzdychanie, osiągną radość i szczęście.

Czytałem proroctwo Izajasza, które przypomina kawalkadę jeźdźców przejeżdżających z triumfalnym dudnieniem. Jedna niesamowitość wyprzedza drugą: przejrzą oczy niewidomych, uszy głuchych się otworzą, chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie, trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w pojezierze, spragniony kraj w krynice wód; badyle w kryjówkach, gdzie legały szakale na trzcinę z sitowiem. Uff! Cud za cudem, niezwykłości nagromadzone w obfitym nadmiarze.

I hymn na koniec: Przybędą z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach, ustąpi smutek i wzdychanie, osiągną radość i szczęście. Od początku Adwentu w naszym świętoduskim kościele, podczas porannych Rorat (o 6.30 rano) o swoim szczęściu opowiadają przede wszystkim mężczyźni. Znajdują szczęście w historiach swojego życia, w relacjach z najbliższymi, w kołowrotku życia wypełnionego obowiązkami, w zamyśleniach i poważnych książkach.

W ogóle szczęścia jest dużo. Rozsypane jest pomiędzy ludźmi, czasem jednak, aby je znaleźć, potrzeba naraz spojrzenia czterech oczu, bo dwojgu się wymyka. Niekiedy zwielokrotnione spojrzenie, dziesięciu ludzi, dopiero wydobywa szczęśliwe chwile, miejsca i słowa. I paradoksalnie niektóre szczęścia są solistami, wychylają się z kryjówek tylko w sytuacjach jeden na jeden.

Wcale mnie nie dziwi nadobfitość szczęścia. Po Wcieleniu, kiedy Bóg wybrał ziemię na swój Dom, kiedy zaprzyjaźnił się z naszą florą (pamiętacie podziwiane przez Jezusa lilie?) i fauną (wjazd na osiołku, nauka o wróblach, które kocha Ojciec), kiedy imprezował na weselach (jedno, z Kany, opisano w Ewangelii), szczęście, jak złoty pył, rozsiane jest po całej ziemi. A nam trzeba tylko zbierać je i dawać innym. Bo zatrzymane rdzewieje i śniedzieje, a dawane mnoży się i rośnie.

Polska dusza, powtarzam, chętnie się skuwa lodowatym bólem z byle powodu, wynajduje igły smutku w stogach uciechy, z igiełek niepowodzeń robi widły rozpaczy, zatruwa się brakiem śniegu przed Świętami, niskim ciśnieniem i dziurami w jezdniach. Można i tak, można życie przejść z bolesnym skowytem i liturgią narzekania pięć razy na dzień. Ale można, naprawdę można, z radosnym śpiewem i szczęściem na twarzy!

LITURGIA SŁOWA

(Iz 35,1-10)
Niech się rozweselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto – pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by zbawić was. Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w pojezierze, spragniony kraj w krynice wód; badyle w kryjówkach, gdzie legały szakale na trzcinę z sitowiem. Będzie tam droga czysta, którą nazwą Drogą Świętą. Nie przejdzie nią nieczysty, gdy odbywa podróż, i głupi nie będą się tam wałęsać. Nie będzie tam lwa, ni zwierz najdzikszy nie wstąpi na nią ani się tam znajdzie, ale tamtędy pójdą wyzwoleni. Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.

(Ps 85,9-14)
REFREN: Oto Bóg przyjdzie, ażeby nas zbawić

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:
Oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych,
którzy się Go boją,
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Spotkają się ze sobą łaska i wierność,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam obdarzy szczęściem,
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim kroczyć będzie sprawiedliwość,
a śladami Jego kroków zbawienie.

Oto przyjdzie Król, Pan ziemi, i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

(Łk 5,17-26)
Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli przy tym faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i Jerozolimy. A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać. Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób go przynieść, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę rzekł: Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy. Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić. Któż On jest, że śmie mówić bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga? Lecz Jezus przejrzał ich myśli i rzekł do nich: Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy powiedzieć: Wstań i chodź? Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do sparaliżowanego: Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu! I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

USTA PEŁNE ŚMIECHU

kazanie na II niedzielę Adwentu
6 grudnia 2009

Piszę te słowa kazania absolutnie na trzeźwo. I na początku pytam czy macie usta pełne śmiechu i czy język wasz śpiewa z radości?

Nie wiem co tam macie w ustach i co się dzieje z waszym językiem, ale czuję, że nie opisalibyście swojego stanu w ten właśnie sposób. Wiem jednak, że wiarę należy mierzyć poziomem radości i szczęścia. A te wykwitają na ustach i języku, tak choćby jak to dziś śpiewamy w psalmie.

Złóż szatę smutku i utrapienia, przywdziej wspaniałe szaty chwały, rozraduj się, bo Bóg o tobie pamięta. To glosa Iazjasza, z pierwszego czytania.

Taki sens był misji Jana Chrzciciela, a jego wezwanie by drogi wyboiste stały się gładkimi, to nie uszczypliwa uwaga do polskich drogowców, ale zachęta byśmy porzucili wszelkie garby naszego życia. Zgarbieni jesteśmy licznymi smutkami, ranami, skaleczeniami, rozczarowaniami, porażkami i przykrościami. I wleczemy te garby do kościołów, język się plącze z utyskiwania, usta pełne zgryzot.

Po to jest Adwent, by się wyprostować w radości i pogodzie serca. Pomiędzy nami i w nas jest Bóg, z życiem wiecznym, miłością i miodem. A kto zgięty – niewierzący.

LITURGIA SŁOWA

(Ba 5,1-9)
Złóż, Jeruzalem, szatę smutku i utrapienia swego, a przywdziej wspaniałe szaty chwały, dane ci na zawsze przez Pana. Oblecz się płaszczem sprawiedliwości, pochodzącej od Boga, włóż na głowę swą koronę chwały Przedwiecznego! Albowiem Bóg chce pokazać wspaniałość twoją wszystkiemu, co jest pod niebem. Imię twe u Boga na wieki będzie nazwane: Pokój sprawiedliwości i chwała pobożności! Podnieś się, Jeruzalem! Stań na miejscu wysokim, spojrzyj na Wschód, zobacz twe dzieci, zgromadzone na słowo Świętego od wschodu słońca aż do zachodu, rozradowane, że Bóg o nich pamiętał. Wyszli od ciebie pieszo, pędzeni przez wrogów, a Bóg przyprowadzi ich niesionych z chwałą, jakby na tronie królewskim. Albowiem postanowił Bóg zniżyć każdą górę wysoką, pagórki odwieczne, doły zasypać do zrównania z ziemią, aby bezpiecznie mógł kroczyć Izrael w chwale Pana. Na rozkaz Pana lasy i drzewa pachnące ocieniać będą Izraela. Z radością bowiem poprowadzi Bóg Izraela do światła swej chwały z właściwą sobie sprawiedliwością i miłosierdziem.

(Ps 126,1-6)
REFREN: Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas

Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało się nam, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.

Mówiono wtedy między poganami:
„Wielkie rzeczy im Pan uczynił”.
Odmień znowu nasz los, Panie,
jak odmieniasz strumienie na Południu.

Ci, którzy we łzach sieją,
żąć będą w radości.
Idą i płaczą niosąc ziarno na zasiew,
Lecz powrócą z radością niosąc swoje snopy.

(Flp 1,4-6.8-11)
Zawsze w każdej modlitwie, zanoszę prośbę za was wszystkich – z powodu waszego udziału w [szerzeniu] Ewangelii od pierwszego dnia aż do chwili obecnej. Mam właśnie ufność, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa. Albowiem Bóg jest mi świadkiem, jak gorąco tęsknię za wami wszystkimi [ożywiony] miłością Chrystusa Jezusa. A modlę się o to, aby miłość wasza doskonaliła się coraz bardziej i bardziej w głębszym poznaniu i wszelkim wyczuciu dla oceny tego, co lepsze, abyście byli czyści i bez zarzutu na dzień Chrystusa, napełnieni plonem sprawiedliwości, [nabytym] przez Jezusa Chrystusa ku chwale i czci Boga.

(Łk 3,4.6)
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

(Łk 3,1-6)
Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! Każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech się staną prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

Święty Mikołaj

Gdy byłem dzieckiem, nie wierzyłem w św. Mikołaja. Ale na prezenty oczywiście czekałem i chyba jeszcze jako dziesięciolatek znalazłem coś rano przy swoim łóżku.

Ale od wielu lat mam swoje powody, by w św. Mikołaja jak najbardziej wierzyć. A Wy?

Jeśli nie, to zaraz uwierzycie. Miało być dzisiaj o wliczaniu oceny z religii do średniej na świadectwie. Ale nie będzie. To taki mały prezent. I chyba nie myślicie, że ode mnie.

Mnie na takie prezenty nie stać.

Jan Pleszczyński

Spoza kruchty , , , , ,

LUDZIE DO LUDZI

Jest taka niezwykle sympatyczna i wesoła zabawa, stosowana przez animatorów grup, pod nazwą „Ludzie do ludzi”.

Mniej więcej polega na tym, że uczestnicy na początku dobierają się parami, a prowadzący podaje komendy typu: palec do ucha, nos do nosa, kolano do kolana. Uczestnicy muszą w parach wykonywać te polecenia, dotykając się wskazanymi częściami ciała. Jak pada hasło: „ludzie do ludzi”, trzeba błyskawicznie zmienić parę, a kto się nie załapie, musi wymyślać kolejne wersje kontaktu, np. nos do nogi, co już wymaga nie lada gibkości.

Ludzie do ludzi! W tym streszcza się przesłanie dzisiejszej Ewangelii i Ewangelii w ogóle. Zwróć uwagę, że w strategii Jezusa są ludzie, tak jak tych dwunastu dzisiaj. Nie komputery, nie samochody, rzesze specjalistów, hojne dotacje, biurowce czy bombowce. Jezus postawił na ludzi. W zasadzie od początku Bóg postawił na człowieka. Dlatego stał się nim („i stał się człowiekiem”, jak wyznamy jutro) i być nie przestał. Widocznie w tym widział swoje szczęście. Genialnie oddał to nasz Franciszek Karpiński, w kolędzie „Bóg się rodzi”:

Cóż masz, niebo, nad ziemiany?
Bóg porzucił szczęście twoje,
wszedł między lud ukochany,
dzieląc z nim trudy i znoje.

Bóg porzuca szczęście Nieba na rzecz szczęścia ziemskiego, wchodząc między ludzi. Mniemam, że jedną z ważniejszych przyczyn naszych smutków i codziennych gorzkich żali, jest brak ludzi. Oddalamy się od siebie, na nasze nieszczęście. Na nieszczęście, bo szczęściem naszym – podobnie jak Bożym – są ludzie. Paradoksalnie, tzw. „środki łączności” (komórki, Internet, etc.), stają się środkami „roz-łączności”, oddalając nas od siebie. A nic piękniejszego nad spotkanie z człowiekiem.

Więc na weekend i resztę Adwentu, obwieszczam: Ludzie do ludzi! Tak, jak to zapisano, „Idźcie!”. Idźcie i głoście, że życie jest piękne a ludzie fantastyczni. Darmo otrzymaliście, darmo też dawajcie. Tak to zapisano. Tak zapisano dla naszego szczęścia.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 30,19-21.23-26)
To mówi Pan Bóg, Święty Izraela: Zaiste, o ludu, który zamieszkujesz Syjon w Jerozolimie, nie będziesz gorzko płakał. Rychło okaże ci On łaskę na głos twojej prośby. Ledwie usłyszy, odpowie ci. Choćby ci dał Pan chleb ucisku i wodę utrapienia, twój Nauczyciel już nie odstąpi, ale oczy twoje patrzeć będą na twego Mistrza. Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: To jest droga, idźcie nią!, gdybyś zboczył na prawo lub na lewo. On użyczy deszczu na twoje zboże, którym obsiejesz rolę, a chleb z urodzajów gleby będzie soczysty i pożywny. Twoja trzoda będzie się pasła w owym czasie na rozległych łąkach. Woły i osły obrabiające rolę żreć będą paszę dobrze przyprawioną, która została przewiana opałką i siedlaczką. Przyjdzie do tego, iż po wszystkich wysokich górach i po wszystkich wzniesionych pagórkach znajdą się strumienie płynących wód na czas wielkiej rzezi, gdy upadną warownie. Wówczas światło księżyca będzie jak światło słoneczne, a światło słońca stanie się siedmiokrotne, jakby światło siedmiu dni – w dniu, gdy Pan opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach.

(Ps 147,1-6)
REFREN: Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu

Chwalcie Pana, bo dobrze jest śpiewać psalmy Bogu,
słodko jest Go wychwalać.
Pan buduje Jeruzalem,
gromadzi rozproszonych z Izraela.

On leczy złamanych na duchu
i przewiązuje im rany.
On liczy wszystkie gwiazdy
i każdej nadaje imię.

Nasz Pan jest wielki i potężny,
a Jego mądrość niewypowiedziana.
Pan dźwiga pokornych,
karki grzeszników zgina do ziemi.

(Iz 33,22)
Pan naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą, Pan naszym królem! On nas zbawi!

(Mt 9,35-10,1.6-8)
Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!

Itinerarium , , , , , , , , , ,

OPTYKA DLA ZAAWANSOWANYCH

Wydaje się nam, że widzimy. Dobrze i ostro. Kolory, bryły, kształty, łuki, zakola, skrzyżowania, niuanse mgieł i odcienie szarości.

W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć. Wiesz, ile nie widzisz? Nie widzisz przede wszystkim swojego szczęścia, piękna życia, cudowności ludzi. I oczywiście Boga, choć On jest najbardziej widoczny. Tak naprawdę, o wiele więcej nie widzisz, choć zdaje ci się, że jest inaczej.

Myślę o rzeczach prostych, zwyczajnych, przeoczonych codziennie, od takich przeoczeń zaczyna się gubienie głębszych wymiarów. Mało kto z nas widział, na przykład, aldrowandę pęcherzykowatą, choć – uwaga lublinianie! – parę kilometrów za miastem można ją dojrzeć. Tylko w kilku miejscach Polski da się ją znaleźć. A roślinka owa, niezwykła, potrafi zjadać komary a nawet małe rybki. Choć w gruncie rzeczy zwykła, wśród innych okazów flory nawet banalna. Niezwykła, bo jest genialnym znakiem Obecności.

Najwspanialsze widowisko z cyklu „Światło i dźwięk” widziałem któregoś wrześniowego ranka na gzymsach jednej ze starych kamienic w środku miasta. Światłem bawiło się poranne słońce, co rusz łaskocząc stare mury nowymi strumieniami jasności. Raz światło bledło, raz rozogniało się, raz niczym w efekcie spawacza iskrzyło się między zawijasami pod dachem. Dźwięk dawało grono jaskółek, sposobiących się, jak mniemam do odlotu. Ale cóż to było? Raz świergot, prawie sejmowy, potem chóralny terkot filharmoniczny, a jeszcze jakieś solowe arie wodewilowe i długie trele godne La Scali. Nie jestem poetą, nie ubarwiam, próbuję zapisać, co usłyszałem i zobaczyłem.

Czytam: Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich. Rozumiem, że potrzebujemy przejrzenia. Przejrzenia uszczęśliwiającego. Wiesz, że ludzie są dobrzy, piękni, bardzo solidarni, gotowi do szaleństwa poświęceń, życzliwi, serdeczni, ciepli, czuli i wspaniałomyślni? Odpowiesz – wiem, że ludzie są zdradliwi, zawistni, mali, pokrętni, aroganccy i chytrzy. Wiesz to, znasz liczne przykłady, życie cię wiele nauczyło. Potrzebujesz uzdrowienia oczu, uszu, przede wszystkim serca. Właśnie wtedy zobaczysz jacy są ludzie naprawdę, jaki jest Bóg, jak bardzo jest blisko i jak jest bezgranicznie Piękny i po brzegi pełen Miłości.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 29,17-24)
To mówi Pan Bóg: Czyż nie w krótkim już czasie Liban zamieni się w ogród, a ogród za bór zostanie uznany? W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć. Pokorni wzmogą swą radość w Panu, i najubożsi rozweselą się w Świętym Izraela, bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie, i wycięci będą wszyscy, co za złem gonią: którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu, którzy w bramie stawiają sidła na sędziów i odprawiają sprawiedliwego z niczym. Dlatego tak mówi Pan, Bóg domu Jakuba, który odkupił Abrahama: Odtąd Jakub nie będzie się rumienił ani oblicze jego już nie przyblednie, bo gdy ujrzy swe dzieci, dzieło mych rąk, wśród siebie, ogłosi imię moje jako święte. Wtedy czcić będą Świętego Jakubowego i z bojaźnią szanować Boga Izraela. Duchem zbłąkani poznają mądrość, a szemrzący zdobędą pouczenie.

(Ps 27,1.4.13-14)
REFREN: Pan moim światłem i zbawieniem moim

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam,
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu
przez wszystkie dni życia,
Abym kosztował słodyczy Pana,
stale się radował Jego świątynią.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.

(Mt 9,27-31)
Gdy Jezus przychodził, szli za Nim dwaj niewidomi którzy wołali głośno: Ulituj się nad nami, Synu Dawida! Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: Wierzycie, że mogę to uczynić? Oni odpowiedzieli Mu: Tak, Panie! Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: Według wiary waszej niech wam się stanie! I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie! Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

DOMY SZCZĘŚCIA

Domy mogą być szczęśliwe, dla mieszkańców i przybyszów. Ale muszą być pełne dzieci, biegających i wrzeszczących, roześmianych i kapryśnych. I pełne gości.

Nasze domy pełne są telewizorów, komputerów, cichutko zamykanych drzwi, a w niektórych jest jeszcze radio pod prysznicem (widziałem i słyszałem).

Domy trzymają się na miłości, przebaczeniu, czułości i dużym poczuciu humoru. Bez nich mamy tylko apartamenty, wille, pałace, hawiry, luksusowe rezydencje. Ale nie domy.

A człowiek szczęśliwy jest tylko w domu. W którym są dzieci. W domu muszą być jeszcze goście, bo pamiętajmy, że wraz z nimi Bóg przychodzi.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 26-1-6)
W ów dzień śpiewać będą tę pieśń w Ziemi Judzkiej: Miasto mamy potężne; On jako środek ocalenia sprawił mury i przedmurze. Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą! Bo On poniżył przebywających na szczytach, upokorzył miasto niedostępne, upokorzył je aż do ziemi, sprawił, że w proch runęło: podepcą je nogi, nogi biednych i stopy ubogich.

(Ps 118,1.8-9.19-21.25-27)
REFREN: Błogosławiony, idący od Pana

Wysławiajcie Pana, bo jest dobry,
bo łaska Jego trwa na wieki.
Lepiej się uciec do Pana,
niż pokładać ufność w człowieku.
Lepiej się uciec do Pana,
niż pokładać ufność w książętach.

Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości,
wejdę przez nie i podziękuję Panu.
Oto jest brama Pana,
przez nią wejdą sprawiedliwi.
Dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał
i stałeś się moim Zbawcą.

O Panie, Ty nas wybaw,
o Panie, daj nam pomyślność.
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,
błogosławimy was z Pańskiego domu.
Pan jest Bogiem
i daje nam światło.

(Iz 55,6)
Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko!

(Mt 7,21.24-27)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

SUBWAY I OKOLICE

Kilka kroków od kościoła mam Subway, gdzie do późnego wieczora mogę kupić kanapkę na gorąco, robioną „na moich oczach”, w kilkunastu wariantach.

Jeszcze bliżej mam do kebaba, serwowanego chyba 24 godziny na dobę. Ze cztery różne kawiarnie, w promieniu może stu metrów, kuszą „wyśmienitą” kawą, z dodatkami i fajerwerkami smakowymi. Dziś słyszę: Stół dla mnie zastawiasz, kielich mój pełny po brzegi. Siedem chlebów i parę rybek? Uczta z najpożywniejszego mięsa i najwyborniejszych win? Nie ma sprawy, setki knajp, barów i pubów zrobią to szybciutko. Na którą? Z jakim sosem? Meksykańskim? Kowbojskim?

Pijemy Pepsi w Andach, zajadamy Mc Donalda w środku Tybetu… Siedemnaście lat temu Roger Waters (Pink Floyd) w „Amused itself to death” (słuchajcie!), prorokował, że tak będzie i tak jest.

Z dzieciństwa pozostał mi smak chleba, maczanego w mleku (wersja luksusowa) lub w wodzie (wersja codzienna), Smak szczęścia. Trochę później, na studiach zwłaszcza, szczęściem był chleb ze smalcem domowej roboty (uczestnicy dzisiejszych Rorat, w naszym świętoduskim kościele, dostaną na zakończenie małą kanapkę, z takim właśnie smalcem).

Szczęścia w smakach mamy nadobfitość. Za to codziennie dziękujmy. Jezus, chcąc uszczęśliwić ( w tym przypadku nakarmić) tłum „połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości”. A jeszcze pamiętam: trzeba wspierać słabych i pamiętać o słowach Pana Jezusa, który powiedział: „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu” (agrafon z Dziejów Apostolskich 20,35).

Szczęśliwi jesteśmy, syci, napojeni, rozsmakowani, z apetytem. Za to dziękujmy. Ale pamiętajmy, że natychmiast musimy rzucić się, aby tym szczęściem się podzielić. Rozdawajcie chleb, pieniądze, rzeczy, ubrania, naprawdę wszystkiego tego mamy w bród, nadto, wystarczająco dużo, aby rozdawać, uszczęśliwiać, a przez to mnożyć własne szczęście, którego przecież więcej jest w dawaniu.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 25,6-10a)
W owym dniu: Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win. Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, odejmie hańbę od swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremuśmy zaufali, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność: cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze.

(Ps 23,1-6)
REFREN: Po wieczne czasy zamieszkam u Pana

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
a kielich mój pełny po brzegi.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.

Oto Pan przyjdzie, aby lud swój zbawić, błogosławieni, którzy są gotowi wyjść Mu na spotkanie.

(Mt 15,29-37)
Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela. Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze. Na to rzekli Mu uczniowie: Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba żeby nakarmić takie mnóstwo? Jezus zapytał ich: Ile macie chlebów? Odpowiedzieli: Siedem i parę rybek. Polecił ludowi usiąść na ziemi; wziął siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.


Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,