TEN SAM WERSET

Poniedziałek 12 września 2011

 

Patrzę sobie na dzieci, jak śmieją się i bez czapek lecą przez podwórko i krzyczą. Wiem co!

Słucham wieczorem jak wielkie jelenie byki ogłaszają na polanach władztwo nad łaniami i przestrzenią. I znów wiem co ryczą.

Podsłuchuję setki żurawich stad, kluczących w drodze na południe. I wiem co w klangorze najważniejsze.

Rozmawiam z ludźmi, którzy opowiadają o dojrzałych jabłkach i ostatnim wysypie słodkich malin. I wiem o czym głośno nie powiedzą.

Śpiewam psalm z refrenem o Bogu, który jest wielki, nawet Największy. Ale to jest psalm o czymś jeszcze, wiem o czym.

I dzieci. I żurawie. I jelenie. I ludzie. I psalmy. I ja też. To ten sam werset, ta sama fraza . Ty też wiesz.

Chce się żyć!

 

 

 

Itinerarium , , , , , ,

TEST WIARY

Kazanie na 24 Niedzielę Zwykłą

11 września 2011

 

Mówisz co niedzielę „Wierzę”. I może nawet myślisz, że wierzysz. I wierzysz, że wierzysz.

Powiedz sobie „Fruwam” i pofruń. Każda jaskółka pęknie ze śmiechu na widok twojego latania.

Mówisz „Wierzę”. Dobrze, ale pójdziesz na kawę z chamem, który dał ci po buzi albo nawet w mordę? Jeśli przebaczasz, jesteś jak sam Bóg, który robi to codziennie wobec każdego z nas. Mówisz, że wierzysz. Ale nie idź do prokuratury z doniesieniem na złodzieja, który okradł cię na parę tysięcy. Przytul się czule do męża, który zdradził cię z dwoma piękniejszymi od ciebie kochankami.

Jeśli przebaczam wszystko, wierzę. I idę śladami Boga.

 

PS. Przepraszam, kazanie w wersji dźwiękowej z powodów technicznych dziś się nie ukaże.

 

LITURGIA SŁOWA

 

 

(Syr 27,30-28,7)
Złość i gniew są obrzydliwościami, których pełen jest grzesznik. Tego, który się mści, spotka zemsta Pana: On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci. Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy. Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem do siebie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów? Sam będąc ciałem trwa w nienawiści, któż więc odpokutuje za jego przewinienia? Pamiętaj na ostatnie rzeczy i przestań nienawidzić; – na rozkład ciała, na śmierć, i trzymaj się przykazań! Pamiętaj na przykazania i nie miej w nienawiści bliźniego, – na przymierze Najwyższego, i daruj obrazę!

(Ps 103,1-4.9-12)
REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko co, jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie Twoje winy
i leczy wszystkie choroby,
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Nie zapamiętuje się w sporze,
nie płonie gniewem na wieki.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsunął od nas nasze winy.

(Rz 14,7-9)
Nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi.

(J 13,34)
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem.

(Mt 18,21-35)
Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien! Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą? I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.

 

Itinerarium , , , , ,

WRZOSOWISKA I ŻURAWIE

WRZOSOWISKA I ŻURAWIE
16-18 września 2011
Wędrówka po Lubelskim Polesiu

Błogosławcie Pana słońce i księżycu
Chłodzie i upale, błogosławcie Pana
Chwalcie Go i wywyższajcie na wieki
(Księga Daniela 3)

Zapraszamy na jeszcze letnią wędrówkę po zapomnianych bezdrożach Polesia Lubelskiego. Pójdziemy pośród przepięknych krajobrazów, podziwiając kolorowe wrzosowiska i wielobarwne zagajniki.

Wrzesień na Polesiu, to żurawie sposobiące się do odlotu, przecinające swym klangorem wszechogarniającą ciszę, rykowiska jeleni, nieco chłodniejsze dni sprzyjające długim wędrówkom wśród pól i lasów oraz babie lato.

Zaplanowaliśmy kilkanaście kilometrów marszu niesamowitymi, zupełnie nowymi trasami, z  niedzielną mszą świętą w plenerze, ogniskiem i prezentacjami flory i fauny odwiedzanych terenów.

Przejdziemy trasami wśród pól i torfowisk, poprzez bory bagienne, śródleśne uroczyska i kolorowe jeszcze łąki. Na Polesiu znajdziemy blisko tysiąc gatunków roślin, niektóre wyjątkowo rzadkie (aldrowanda pęcherzykowata, brzoza czarna, wierzba lapońska, obuwik pospolity, gnidosz królewski). To kraina pól, lasów i jezior, prawdziwe królestwo majestatycznych bielików i ostoja znajdujących schronienie w trudno dostępnych ostępach łosi. To kraina, która tętni życiem o każdej porze roku i o każdej porze roku zaprasza by odkrywać jej piękno.

 

Zakwaterowanie i posiłki w ośrodku sióstr Nazaretanek w Wytycznie. Rozpoczynamy w piątek 16 września o godz. 18.00, zakończenie w niedzielę 18 września  ok. 17.00. Szczegółowy program przesyłamy po otrzymaniu zgłoszenia. Niepełnoletni dostarczają zgodę rodziców. Mamy 30 miejsc noclegowych, w związku z tym o zakwalifikowaniu się decyduje kolejność zgłoszeń. Na zgłoszenia czekamy do 1 10 września.

Organizator: Zgromadzenie Sióstr Nazaretanek w Wytycznie

Informacje i zapisy: Justyna Orłowska
justynaorlowska84@gmail.com

 

Inne , , , , , , ,

MOJA WINA ITINERARIUM

Sobota 10 września 2011

 

Itinerarium skończyło na pewno osiem lat, myślę o wersji mniej więcej takiej, jaką czytacie obecnie. Na stronie www.itinerarium.pl już wkrótce pojawi się całe archiwum tekstów. W pierwotnej wersji ukazywało się jako  tzw. Migdałki i rozsyłane było tylko w formie maili. Na Facebooku jest w gruncie rzeczy od niedawna.

Słówko Itinerarium sprawia niejakie kłopoty, więc nie dziwię się, że czasem ktoś pyta czy ja pisuję terrarium. „Coś koło tego”, odpowiadam.

Czytywanie Itinerarium bywa zbawienne i niebezpieczne, wiem to z „echa”, jakie czasem mi podsyłacie. Bywa też zbawienne i niebezpieczne zarazem, dwa w jednym. I taką historię dziś przytoczę, całkowicie prawdziwą.

Jedna z czytelniczek Itinerarium, dajmy jej na imię Agnieszka (jak ktoś nie wierzy, podam adres mailowy), jest wierna tym zapiskom od lat. Przyszło jej przez pewien czas przebywać na emigracji, w dalekiej Hiszpanii. Teksty osładzały jej obcość ziemi i inność ludzi. Młoda i piękna zakochała się w Hiszpanie, z ogorzałą twarzą. Dziewczyna wrażliwa, głęboko pobożna, odkryła, iż jej luby jest zaniedbany religijnie i raczej daleki od Pana Boga. Wpadła na pomysł, aby codziennie tłumaczyć na hiszpański zapiski z Itinerarium. Przez ponad rok, dzień po dniu, mozolnie przekładała na język Diego wszystko, co ja zapisywałem w Polsce. Młodzian czytał, dyskutował, pytał, drążył i dociekał, Agnieszka jak umiała wyjaśniała, tłumaczyła, przekonywała i nawracała.

No i masz, poskutkowało! Diego wyznał któregoś dnia, że zrozumiał wiarę – dzięki Itinerarium, a właściwie dzięki autorskiej wersji tłumaczeń Agnieszki – i postanowił po wielu latach pójść do spowiedzi i rozstać się ze swoim wstrętnym i bezbożnym  dotychczasowym życiem. Agnieszka promieniowała radością i szczęściem.

Kiedy opowiadała mi tę historię i ja zaczynałem promieniować szczęściem. Otom napisał, a ktoś się nawrócił, i to hen, daleko. Ho, ho, ho! Niezłe teksty piszę! Choć z drugiej strony wierciło mnie, jakież to moje teksty mogły kogoś nawrócić. I jeśli już, to na co nawrócić. A jednak, fakt. I to jest zbawienny skutek lektury Itinerarium.

To jednak nie koniec historii. Dalszy jej ciąg pokazuje, że czytywanie tych stron bywa też bardzo niebezpieczne i zgubne. Po kilku miesiącach od nawrócenia, Diego oznajmił Agnieszce, że musi się z nią rozstać, bo czuje, że do takiej decyzji skłania go przesłanie Itinerarium. I faktycznie odszedł od dziewczyny. Ale nawrócony. Dziewczyna porozpaczała ze dwa miesiące, ale w końcu stwierdziła, że uratowała jedną duszę (no i oczywiście muskularne ciało południowca) od zagłady wiecznej, więc da się przeżyć. Przeżyła, dziś jest szczęśliwą żoną Polaka.

Wszystko to sprawdziłem dwa razy, zgodę Agnieszki na opis zdarzeń mam. Itinerarium bywa zbawienne i niebezpieczne zarazem. Cokolwiek by wam się zdarzyło po lekturze Itinerarium, biorę na siebie – moja wina!

Itinerarium , , , , , , , ,

UFAM

Piątek 9 września 2011

 

Pewnie i wielu z was dręczą agenci ubezpieczeniowi z propozycjami atrakcyjnych polis na wszystko. Ja ich rozumiem, taką mają pracę. Inni specjaliści, z branży bankowej, chętnie doradzą, co mamy zrobić z naszymi pieniędzmi, dla naszego dobra przede wszystkim (no, dla swoich wyższych prowizji też). Powinniśmy czuć się bezpieczni, upewnieni, zadbani.

Jeżeli domu Pan nie zbuduje, na próżno się trudzą, którzy go wznoszą. I ci, którzy biorą kredyty. Jeżeli miasta Pan nie strzeże, daremnie czuwają straże. I daremne są systemy alarmowe i wszelka security. Daremne jest wasze wstawanie przed świtem i przesiadywanie do późna w nocy.

Ciężko pracujemy, spożywamy chleb zapracowany ciężko, a Pan i we śnie darzy swoich umiłowanych. O co chodzi? Przecież nie walniemy się na łóżko w słodkim błogostanie, w nosie mając pracę i zarobki. Nie usuniemy podwójnych zamków w drzwiach i nie zadłużymy się bez pamięci.

W psalmie 127, który dziś cytuję między wersami (dicta o domu, mieście i śnie), znajduję jednak wezwanie do najgłębszego zaufania Bogu. Trzeba pracować, zarabiać, planować, ryglować i krzątać się od rana po swoim domu. To wszystko nie zapewni nam jednak głębokiego pokoju serca i skalistego oparcia. Silni i bezpieczni jesteśmy tylko w Bogu.

Ufam Tobie Panie. Jezu ufam Tobie.

 

 

PS. Prawie przeoczyłbym rocznicę narodzin Itinerarium. W jutrzejszym opowiem o niebezpieczeństwach wynikających z lektury tych zapisków. W kolejną rocznicę powstania Itinerarium. 

Itinerarium , , , , , , , ,

JAKA JESIEŃ TEGO RKU

Czwartek 8 września 2011

 

Jaka będzie jesień w tym roku? Ciepła i słoneczna? Zimna i deszczowa? Przyjdzie od razu zima? W jednej z gazet znalazłem właśnie taki sondaż.

Zapewne niedługo na łamach dziennika ukaże się artykuł, w którym przeczytamy: 42 procent naszych czytelników uważa, że ciepła i słoneczna, 37 procent, że zimna i deszczowa, a 21 procent, że będzie od razu zima. Podobne sondaże można przeprowadzić odnośnie zimy, wiosny i lata. Myślący człowiek zadałby takie pytanie meteorologowi albo, przy większym poczuciu humoru, bacy spod Giewontu, bo pierwszy coś tam pewnie wie, a drugi, jak wiadomo, zagada z owieczką i także ma powód do mądrzenia się.

Jest taka kategoria pojęć, której nie da się inaczej zdefiniować jak brednie, stek bzdur, absurd czy – jak dawniej mawiano –  „pure nonsense” (czysty nonsens).

Grzegorz Wielki, papież z przełomu VI i VII wieku, pisał kiedyś, że sprawia mu ból konieczność prowadzenia „niepotrzebnych rozmów”, których musiał „wysłuchiwać z przykrością”. Codziennie wieczorem przepraszał Boga za puste słowa i łamanie milczenia.

Puste słowa, absurdalne sondaże, nie są bez znaczenia. Pustoszą serca i umysły, zbliżają do nicości. Nie bez kozery „sacrum silentium” pokrewne jest z „duc in altum”, święte milczenie prowadzi do życia na głębi.

W ciszy i ufności leży wasza siła, pisał Izajasz wieki temu. W 2011 bez zmian.

Itinerarium , , , , , , , , ,

PATRZENIE WŁAŚCIWE

Środa 7 września 2011

 

Ciągną się w naszym życiorysie grzechy, błędy i słabości. Aniołom to się nie zdarza, nam na szczęście tak. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że staną się one najważniejsze w ocenie życia i w relacji do Pana Boga.

Grzechy, błędy, wpadki mogą ugruntować w nas szczególną postać wiary, na którą wielu z nas cierpi. Kiedy jakiś grzech czy słabość powtarza się, możemy zacząć w niego wierzyć. I to mocniej i głębiej niż w samego Boga i Jego miłość. Wierzymy bardziej w naszą grzeszność i beznadziejność niż w wielkość i miłość Boga. Przedmiotem wiary staje się nasz grzech, a za nim obraz nas samych, podłych, obrzydliwych i skończonych.

W wyznaniach naszej wiary dominują nuty: „Wierzę w swoją grzeszność i małość”, „Jestem beznadziejny i do niczego”. A przecież mamy wierzyć w Boga Wszechmogącego, Dobrego, Pięknego, Prawdziwego, Słodkiego i Pełnego Miłości.

Nie patrz na grzech i słabość, patrz na Tego, który Cię kocha i wyzwala do nowego życia. W Niego wierzysz. I wtedy stajesz się sobą, dzieckiem Boga, zwycięzcą i świętym.

Itinerarium , , , , , , , ,

KIEDY RANNE

Wtorek 6 września 2011

 

Bardzo często rankiem nucę sobie pieśń Franciszka Karpińskiego. Wszystko się w niej zgadza.

Najpierw nawet słabe ucho wychwytuje chorał stworzenia – Tobie ziemia, Tobie morze, Tobie śpiewa żywioł wszelki. Dodaję do tego deszcze, wiatry, mgły i księżyc (już prawie w pierwszej jesiennej pełni).

Potem idzie człowiek, „który bez miary obsypany Twymi dary”, człowiek, zatem i ja. I to także prawda. Kto by nie czuł piękna życia, uroku istnienia, cudu oddychania i choćby wymachiwania rękami. Do tego jeszcze świadomość skąd się idzie i dokąd zmierza – „coś go stworzył i ocalił”.

Ledwie oczy przetrzeć zdołam, wnet do mego Pana wołam, do mego Boga na niebie i szukam Go koło siebie. Przecież, jak czytam w Piśmie, „W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dzieje Apostolskie). My się jeszcze obudzili, byśmy Cię Boże chwalili.

Po to żyjemy, po to wstajemy, po to zasypiamy. I dziś i jutro.

 

Kiedy ranne wstają zorze,
Tobie ziemia, Tobie morze,
Tobie śpiewa żywioł wszelki,
Bądź pochwalon, Boże wielki!

A człowiek, który bez miary,
Obsypany Twymi dary,
Coś go stworzył i oca1ił,
A czemuż by Cię nie chwalił?

Ledwie oczy przetrzeć zdołam,
Wnet do mego Pana wołam,
Do mego Boga na niebie,
I szukam Go koło siebie.

Wielu snem śmierci upadli,
Co się wczoraj spać pokładli,
My się jeszcze obudzili,
Byśmy Cię, Boże chwalili,

 

Itinerarium , , ,

KWESTIA CZUŁOŚCI

Poniedziałek 5 września 2011

 

 

Mam kilka egzemplarzy Biblii. Najbardziej kocham ten z białą okładką. Wiele lat temu pielgrzymowałem z jedną ze wspólnot muminków do Lourdes, w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Arce w Brukseli. Wszelkie wyjaśnienia trudniejszych terminów podaję niżej. Moja Biblia przypadkiem pozostała w dalekiej Belgii.

Po kilku miesiącach zatelefonował do mnie ktoś z Warszawy, pytając czy nie znam kogoś z lubelskich muminków, ponieważ jego znajomi byli  we wspólnocie Arki w Brukseli i tam przekazano im Biblię w białej okładce z poleceniem, aby doszła do Lublina. Moja Biblia w białej okładce powróciła do mnie. Tak jakby mnie szukała sama.

Nergal z Behemota, zdeklarowany satanista spalił na koncercie Biblię, w sądzie twierdził, że był to „zabieg artystyczny”. Choć, jak wiadomo, sataniści nie lubią Biblii z innych powodów, głównie z tego, że dużo tam o dobru i miłości, a Szatan raczej w niełasce, razem ze złem i nienawiścią. Pan Nergal jest teraz jedną z gwiazd w telewizji polskiej.

Prócz Biblii mam Koran i Bhagawadgitę, święte księgi islamu i hinduizmu. Cenię je i lubię. Co więcej posiadam też jeden z tomów „Kapitału” Karola Marksa. Nigdy nie przyszło mi do głowy, aby którąkolwiek z tych ksiąg spalić. Od czasu do czasu zdarza mi się powtórzyć gest Jana Pawła II, który całuje Koran (mam na zdjęciu).

W ogóle książki mocno kojarzą mi się z ludźmi, dobrem, sensem, nawet z Panem Bogiem. Ucałujcie swoje Biblie, Pan Bóg też potrzebuje czułości.

 

 

Muminki – osoby upośledzone umysłowo. Opiekują się nimi paszczaki, wolontariusze.

Wspólnoty Arka – domy w których mieszkają i pracują razem muminki i paszczaki.

 

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

JESTEŚMY MIĘDZY LUDŹMI

Kazanie na 23 Niedzielę Zwykłą

4 września 2011

 

Jesteśmy między ludźmi. Słuchajmy co mówią. Czasem, upominając nas są głosem Boga. Choć wolelibyśmy, aby Jego głos był psalmem pochwały.

Jeśli już musisz powiedzieć coś przykrego, zacznij: „Wiesz, że Cię kocham”.

Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.

 

Kazanie w wersji głosowej: www.itinerarium.pl

 

LITURGIA SŁOWA

 

 

 

(Ez 33,7-9)
To mówi Pan: Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć – a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi – to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę.

(Ps 95,1-2.6-9)
REFREN: Słysząc głos Pana serc nie zatwardzajcie

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia,
stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
„Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali mnie, choć widzieli moje dzieła”.

(Rz 13,8-10)
Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.

(2 Kor 5,19)
W Chrystusie Bóg pojednał świat ze sobą, nam zaś przekazał słowo jednania.

(Mt 18,15-20)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy brat twój zgrzeszy [przeciw tobie], idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.

 

Itinerarium , , , , , , , , ,