ŁADNE MAJOWE ŚWIĘTO

Poniedziałek 7 maja 2012

Mamy przez cały maj bardzo ładne święto. Święto, które łączy Niebo z naszą ziemią. Mamy w Niebie bardzo kochającą Matkę.
Matkę, która uczy nas sprawiedliwości i mądrości. Podsyła radość i roztropność. Jako Uzdrowienie Chorych dba o nasze zdrowie. I nie zapomina o naszych strapieniach jako Pocieszycielka.
Matka.

Święta Maryjo, módl się za nami. Święta Boża Rodzicielko, módl się za nami. Święta Panno nad pannami, módl się za nami. Matko Chrystusowa, módl się za nami. Matko Kościoła, módl się za nami. Matko łaski Bożej, módl się za nami. Matko nieskalana, módl się za nami. Matko najczystsza, módl się za nami. Matko dziewicza, módl się za nami. Matko nienaruszona, módl się za nami. Matko najmilsza, módl się za nami. Matko przedziwna, módl się za nami. Matko dobrej rady, módl się za nami. Matko Stworzyciela, módl się za nami. Matko Zbawiciela, módl się za nami. Panno roztropna, módl się za nami. Panno czcigodna, módl się za nami. Panno wsławiona, módl się za nami. Panno można, módl się za nami. Panno łaskawa, módl się za nami. Panno wierna, módl się za nami. Zwierciadło sprawiedliwości, módl się za nami. Stolico mądrości, módl się za nami. Przyczyno naszej radości, módl się za nami. Przybytku Ducha Świętego, módl się za nami. Przybytku chwalebny, módl się za nami. Przybytku sławny pobożności, módl się za nami. Różo duchowna, módl się za nami. Wieżo Dawidowa, módl się za nami. Wieżo z kości słoniowej, módl się za nami. Domie złoty, módl się za nami. Arko przymierza, módl się za nami. Bramo niebieska, módl się za nami. Gwiazdo zaranna, módl się za nami. Uzdrowienie chorych, módl się za nami. Ucieczko grzesznych, módl się za nami. Pocieszycielko strapionych, módl się za nami. Wspomożenie wiernych, módl się za nami. Królowo Aniołów, módl się za nami. Królowo Patriarchów, módl się za nami. Królowo Proroków, módl się za nami. Królowo Apostołów, módl się za nami. Królowo Męczenników, módl się za nami. Królowo Wyznawców, módl się za nami. Królowo Dziewic, módl się za nami. Królowo wszystkich Świętych, módl się za nami. Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta, módl się za nami. Królowo wniebowzięta, módl się za nami. Królowo różańca świętego, módl się za nami. Królowo rodziny, módl się za nami. Królowo pokoju, módl się za nami. Królowo Polski, módl się za nami.

Itinerarium , , , ,

IM BARDZIEJ JESTEM

Kazanie na V Niedzielę Wielkanocną
6 maja 2012

Medytując nad dzisiejszą Ewangelią jeszcze raz zadziwiłem się, że moja więź z Chrystusem jest znacznie bliższa niż mi się to zazwyczaj wydaje. Podobnie jak pewnie wielu z was czasem czuję się bliżej Chrystusa, czasem mam wrażenie, że On jest daleko.
Nie powinno się mierzyć bliskości z Chrystusem temperaturą naszych uczuć, bo te są zmienne i zależą od wielu czynników. Nie jestem dalej od Chrystusa, kiedy nadchodzą zwątpienia. Nie jestem bliżej Niego w chwilach uniesień. Nie jestem dalej od Niego w chwilach roztargnienia. Nie jestem bliżej Niego w momentach całkowitej koncentracji. Tu chodzi o coś więcej, chociaż łatwo jest nabrać się na takie miary.
Grzech i słabość wcale Go nie odstręczają, a moja wzmożona pobożność w modlitwie czy innych praktykach, może jedynie przynieść mi więcej satysfakcji, a niekoniecznie ma jakikolwiek wpływ na Jego bliskość.
Czy gałązka winogronu odczuwa cokolwiek z racji wszczepienia w pień krzewu? Ona żyje dzięki niemu, dzięki niemu istnieje. My bardzo często chcielibyśmy się wykazać jakimś heroizmem, nadzwyczajnym czynem, czymś, co byłoby niezaprzeczalnym dowodem naszej wiary i miłości do Chrystusa.
Wszystko jednak rozgrywa się głębiej niż myślimy czy czujemy. On trwa we mnie, a ja w Nim. To jest poziom naszego istnienia, a to, że jestem (jakim bym nie był) stanowi podstawę naszej więzi. To przeświadczenie uwalnia od lęku o bliskość z Chrystusem. Im bardziej żyję, im bardziej jestem, tym bliżej Niego jestem.

Kazanie w wersji dźwiękowej na www.itinerarium.pl

LITURGIA SŁOWA

(Dz 9,26-31)
Kiedy Szaweł przybył do Jerozolimy, próbował przyłączyć się do uczniów, lecz wszyscy bali się go, nie wierząc, że jest uczniem. Dopiero Barnaba przygarnął go i zaprowadził do Apostołów, i opowiedział im, jak w drodze /Szaweł/ ujrzał Pana, który przemówił do niego, i z jaką siłą przekonania przemawiał w Damaszku w imię Jezusa. Dzięki temu przebywał z nimi w Jerozolimie. Przemawiał też i rozprawiał z hellenistami, którzy usiłowali go zgładzić. Bracia jednak dowiedzieli się o tym, odprowadzili go do Cezarei i wysłali do Tarsu. A Kościół cieszył się pokojem w całej Judei, Galilei i Samarii. Rozwijał się i żył bogobojnie, i napełniał się pociechą Ducha Świętego.
(Ps 22,26-28.30-32)
REFREN: Będę Cię chwalił w wielkim zgromadzeniu.
Wypełnię me śluby wobec bojących się Boga.
Ubodzy będą jedli i zostaną nasyceni,
będą chwalić Pana ci, którzy Go szukają:
„Serca wasze niech żyją na wieki”.
Przypomną sobie i wrócą do Pana wszystkie krańce ziemi
i oddadzą Mu pokłon wszystkie szczepy pogańskie.
Jemu oddadzą pokłon wszyscy, co śpią w ziemi,
przed Nim zegną się wszyscy, którzy staną się prochem.
A moja dusza będzie żyła dla Niego,
potomstwo moje Jemu będzie służyć,
przyszłym pokoleniom o Panu opowie,
a sprawiedliwość Jego ogłoszą ludowi, który się narodzi.
(1 J 3,18-24)
Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą! Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko. Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga, i o co prosić będziemy, otrzymamy od Niego, ponieważ zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba. Przykazanie zaś Jego jest takie, abyśmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał.
(J 15,4.5b)
Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.
(J 15,1-8)
Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – o ile nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.

Itinerarium , , , , ,

FANTAZJA ODBIJA

Sobota 5 maja 2012

Nie znam osobiście, ale słyszałem o pobożnym gościu, który – aby nie złamać piątkowego postu – na wszelki wypadek nie je mięsa już od popołudnia w czwartek aż do południa w sobotę. W myśl tej samej zasady, z racji swoich imienin zaczyna pić cztery dni przed świąteczną datą i kończy cztery dni po niej. Wychodzi mu oktawa, w której na pewno nie pominie dnia wyjątkowego. I to jest gość z fantazją.
Inny gość, którego tym razem znam, szedł na egzamin marnie przygotowany, z szansami zerowymi na pomyślny efekt. Po drodze zerwał kiść – a nawet sporą gałąź – białego bzu, zapakował w butonierkę. Szanowna profesorka pogawędziła z młodzianem całe dziesięć minut, skomplementowała pachnące kwiecie i z autografem wstawiła mu w indeks czwórkę, nie bardzo dopytując o jakąkolwiek tezę. I to jest gość z fantazją.
Inny gość (którego znam i który ongiś był młodzianem, a teraz kieruje całkiem poważną instytucją) nie mógł zdobyć sympatii pewnej młodej damy. Skosił miejski klomb z różami (w liczbie ponad 200, jak się chwalił) i wysłał nimi trasę od drzwi mieszkania panny (piętro siódme) do drzwi wyjściowych na parterze. Akcja toczyła się letnią nocą, wybranka zorientowała się przez „judasza” w sprawie, sprytnie róże pozbierała, ustawiła w wannie i wszystkich zlewach. Fortel był skuteczny, nie na zawsze, ale chyba na rok. I to jest gość z fantazją.
Wieczorami słucham ostatnio słowików, które niechybnie nadwyrężają struny głosowe. To dopiero są symfonie! Ktoś te słowiki wymyślił. I to jest na pewno Gość z Fantazją.
To może i komuś z was odbije jakaś fantazja.

Itinerarium

PÓKI ŻYJEMY ZAWSZE JEST WYJŚCIE

Piątek 4 maja 2012

Kryzysy, problemy, załamania, dramaty. Mamy to wszyscy wpisane w życiorys, w różnej dawce. W ostatnich tygodniach we Włoszech odnotowano falę samobójstw, oblicza się, że codziennie dwie osoby, głownie mężczyźni, odbierają sobie życie. Przyczyną są problemy finansowe i bankructwa przedsiębiorców, nie radzących sobie z kryzysem ekonomicznym. Dzisiaj w Bolonii odbędzie się marsz protestacyjny Białych Wdów, kobiet opłakujących samobójczą śmierć swoich mężów. Domagają się bardziej skutecznej reakcji rządu na sytuację w kraju.
Bezpośrednim motywem dzisiejszego marszu było podpalenie się pod urzędem skarbowym w Bolonii Giuseppe Campaniello, przedsiębiorcy, który nie poradził sobie z zadłużeniem. Jego żona, Tiziana, zainspirowała wspomniany protest.
Daleki jestem od banalizowania tej czy jakiejkolwiek innej tragedii. Przypominam sobie tylko jeden werset z psalmu 55:

Zrzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma.

Póki żyjemy, zawsze jest jakieś wyjście. Nie musimy nieść naszych rozpaczy, krachów, załamań i niepowodzeń. Wiara, nadzieja, miłość. Niby o tym wiemy. Tylko one pozwalają żyć i trwać, mimo wszystko.

Itinerarium , , , , , ,

MATKA BOŻA W NASZEJ KORONIE

Kazanie na Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski
Czwartek 3 maja 2012

Mamy Maryję za Królową Polski i o mało co Jezusa Chrystusa za Króla Polski. Zwolenników owej drugiej koronacji spotykam co rusz i zdaje się być ich niemało. Najgorzej jakby się im powiodło, nie daj Boże.
Wiem, że tytuł „Królowa Polski” jest bliski wielu Polakom. Przynajmniej w dwóch miejscach na świecie spotkałem się jednak ze stwierdzeniem, że postąpiliśmy zbyt zuchwale przypisując polską królewską koronę Matce Bożej. I szczerze odradzam posługiwanie się tym wezwaniem w Lourdes czy Fatimie, gdzie zupełnie inaczej widzi się i przeżywa relację z Matką Bożą. Kiedyś nawet usłyszałem lekko złośliwe zapytanie czy Maryja przyjęła naszą koronę.
Narodem wybranym nie jesteśmy, musimy liczyć się z tym, że bardzo gorąco w bliskość Maryi i Jej opiekę wierzą Meksykanie w Guadalupe, Kubańczycy w El Cobre, Francuzi w La Salette, Słowacy w Lewoczy, Włosi w Loreto, Hiszpanie w Montserrat, Austriacy w Mariazell i Łotysze w Agłonie (żeby wymienić tylko kilka przykładów). Nie mamy chyba też prawa obierać Chrystusa za Króla Polski, skoro w wierze Kościoła jest On Królem wszystkich narodów i całego wszechświata.
Staram się kochać Chrystusa i Matkę Bożą. Wiem jednak, że Ona jest Matką wszystkich ludzi i narodów, a Chrystus mieszka i króluje w sercach Polaków, Papuasów, Masajów i wszystkich innych moich sióstr i braci w każdym miejscu na świecie

Itinerarium , , ,

Majowa Radość.

Wędrówki po Polesiu Lubelskim
11-13 maja

Przyszła długo oczekiwana wiosna. Roztoczyła na pola i lasy tysiące zieleni, a podmokłe łąki przyozdobiła żółtymi kaczeńcami. W zaroślach na swoją kolej kwitnienia czekają cierpliwie storczyki. Nad głowami fruwają znajome bociany, wywijające podniebne piruety czajki, nieustannie dające znać o swoim istnieniu śmieszki i maleńkie, zanoszące pieśni pochwalne skowronki. Trwa festiwal życia i radości.

To dobry czas na wędrowanie i właśnie dlatego zapraszamy na wspólną wędrówkę po Polesiu Lubelskim. Przejdziemy tradycyjnie już, wśród bagien i rozlewisk. Zawitamy do miejsc, które szczególnie warto odwiedzić o tej porze roku, ze względu na bogactwo występującej tam fauny i flory. Pięknych, emocjonujących widoków na pewno nie zabraknie. A wszystko okraszone czystym poleskim powietrzem.

Zabierzemy ze sobą sprzęt do obserwacji przyrody, nie zabraknie też fachowego komentarza.

Zakwaterowanie i posiłki w ośrodku sióstr Nazaretanek w Wytycznie. Rozpoczynamy w piątek 11 maja o godz. 19.00, zakończenie w niedzielę 13 maja ok. 16.00. Szczegółowy program przesyłamy po otrzymaniu zgłoszenia. Mamy ograniczoną liczbę miejsc noclegowych, w związku z tym o zakwalifikowaniu się decyduje kolejność zgłoszeń. Na zgłoszenia czekamy do 7 maja.

Rozważania poprowadzi ks. Mietek Puzewicz
Organizator: Zgromadzenie Sióstr Nazaretanek w Wytycznie

Informacje i zapisy: Justyna Orłowska
justynaorlowska84@gmail.com

Inne, Rekolekcje , , , ,

ROZMYŚLANIA ZARAZ PO CZWARTEJ RANO

Środa 2 maja 2012

Wiele lat temu na łamach różnych czasopism spotykałem „Zamyślenia”, „Wieczorne zamyślenia”, „Refleksje”. Były to zapisy wewnętrznych wędrówek autorów, próby zbierania myśli na zawsze ważne tematy. Czytelnik z kolei kończąc tekst, mógł dalej prowadzić swoje myśli, co w gruncie rzeczy stawało się czasem refleksji, osobistego zamyślenia i medytacji. Oprócz najbardziej popularnych „Rozmyślań wieczornych” były także specjalne edycje „Rozmyślań porannych”, ze wskazówką, aby odprawiać je przy wschodzie słońca… Powiało zgrozą, hm? (dziś wypadłoby to zaraz po czwartej rano …)
Najbardziej bodaj znanym zapisem chrześcijańskiej refleksji są „Solliloquia” św. Augustyna, czyli „dialogi z własną duszą”. Mam też w swojej bibliotece kilka tomów pod tytułem „Medytacje”, „Rozważania” czy „Rozmyślania”, a każda z tych kategorii różniła się od innych! Dzisiaj brzmią anachronicznie, a nawet słowo myśliciel nasuwa skojarzenia z kimś niedostosowanym do współczesności.
Z doświadczenia wiem, że myślenie jest przestrzenią spotkania ze światem Boga (nie jedynym, ale ważnym). Autorzy biblijni podpowiadają nawet, że jest to ważna sfera: Dam prawo moje w ich myśli (Hbr 8,10) czy św. Paweł: Odnawiajcie się duchem w waszym myśleniu (Ef 4,23). Są myśli, które pochodzą od Boga, chociaż rodzą się w nas. Pojawiają się w przestrzeni naszej duszy, ale mocno nas przerastają. Pozwalają doświadczać oddziaływania Boga. Historia Zwiastowania (Łk 1, 26-38) jest zapisem myśli Maryi wymienianych z Bogiem.
Myślenie jest również sferą, gdzie kształtuje się nasza miłość. Jej głębia ale i zasięg w dużej mierze zależy od treści naszych myśli, ich rozmachu (wielkości – myśl ma także swoje gabaryty) i „temperatury”, tzn. gorąca myśl rozpala miłość.
W czasach, kiedy w zasadzie najczęściej spotykamy komentarze i opinie, które zaliczyłbym raczej do kategorii „zmyślenia” niż zamyślenia, może nam grozić znaczne osłabienie więzi z Bogiem i mocy miłości (to tylko dwa wymiary, podaję je dla przykładu). A piszę to wszystko jako zachętę do podjęcia ryzyka refleksji i zamyślenia. Mamy przecież sposobność przy okazji wolnych dni.

Itinerarium , , , , , ,

STOKROTKA

Wtorek 1 maja 2012

Od początku życia uczymy się korzystać z tego świata. Dostajemy pokarm, napoje, ubrania, zabawki. Potem bierzemy wszystko inne. Wiedzę, obrazki z podróży, wypłaty, stanowiska. Świat jest cały do wzięcia. A ile weźmiemy i jak szybko, zależy od naszej aktywności i sprytu.
Nasza nadaktywność, od pożądania kolorowego krawata i wykwintnego cienia do powiek aż po podróż dookoła świata i zbudowanie finansowego imperium, w rzeczywistości zamyka nas na doświadczenie pełni życia.
Patrzyłem na stokrotkę, skromną, niedużą i bieluchną nad wyraz. Zajmuje może niecały centymetr z miliardów hektarów ziemi na naszej planecie. Miała jednak w sobie wszystko. Kolory, zapachy a nawet ledwo słyszalne dźwięki. Jest opowieścią o pięknie życia, o cudach niedostrzegalnych dla wszystkich nas. Jest opowieścią o miłości i o Bogu. Jedna stokrotka. Ma wszystkie ważne opowieści w sobie. I lubi opowiadać. Pod warunkiem, że jej nie nadepniesz, nie zerwiesz, że zaryzykujesz romans z tak kruchą istotą.
Stokrotka. Żadnych innych dowodów nie trzeba.

Itinerarium , , , ,

NIĆ ZŁOTA

Poniedziałek 30 kwietnia 2012

Przypuszczam, że wcale niemała część z was w kwestii bliższych doświadczeń ze sferą flory i fauny, ogranicza się do kontaktów z myszką. Tą od komputera. Tymczasem eksplodowały zielenie, biele, żółcie; nie próżnuje także żaden ptak a i grubsza zwierzyna kipi energią. W praktyce mamy prawie apogeum wiosny.
Wracam do pewnej ważnej lektury, z której przytaczam znamienny fragment („Złota Nić”, autorstwa Bede Griffithsa). Na długi weekend i na całe życie droga zachwycająca.

Pewnego dnia, już pod koniec pobytu w szkole, wyszedłem samotnie na wieczorną przechadzkę i usłyszałem śpiew ptaków, a właściwie pełnego chóru ptasiego, jaki usłyszeć można tylko w tej porze roku o zmierzchu lub o świcie. Jeszcze dziś pamiętam uczucie zaskoczenia i zdziwienia, kiedy ten śpiew zabrzmiał mi w uszach. Zdawało mi się, że nigdy przedtem nie słyszałem ptasiego głosu, i zastanawiałem się, czy ptaki śpiewały tak przez cały Boży rok, a tylko ja ich nie słyszałem? (…) Niedaleko drzewa, przy którym stanąłem, poderwał się nagle skowronek z ziemi, wyśpiewał swoją pieśń nad moją głową i opadł nadal śpiewając. Po zachodzie słońca zasłona zmierzchu zaczęła pokrywać ziemię i świat ogarnęła cisza. Jeszcze teraz pamiętam uczucie lęku, jakie mną owładnęło. Czułem, że mam ochotę klęknąć jak w obecności anioła; nie śmiałem spojrzeć w niebo, bo wydawało mi się, że za jego zasłoną kryje się oblicze Boga.
Przeżycia tego rodzaju nie są rzadkością, szczególnie we wczesnej młodości. Coś włamuje się w nasze życie, zmienia jego dotychczasowy bieg, a my dostosowujemy się do nowego sposobu bycia. Tego rodzaju doświadczenie może przyjść bądź przez naturę i poezję, jak u mnie, bądź też przez sztukę czy muzykę. Może też przynieść je przygoda: lot samolotem czy wspinaczka górska, wojna bądź też zwykłe zakochanie się czy jakiś przypadek, choroba, śmierć przyjaciół, nagła utrata majątku. Wszystko, co łamie powszedniość, może przekazać duszy tego rodzaju doświadczenie. Jednak cokolwiek to będzie, zrywa jakąś zasłonę, i po raz pierwszy w życiu oglądamy świat innymi oczyma, przenikając fasadę, którą wokół nas zbudowano. Nagle zdajemy sobie sprawę, że należymy do innego świata, że istnieją inne wymiary istnienia. Nie można tego przeżycia wypowiedzieć słowami, bo to, co nam się objawiło, przerasta je.
Większość ludzi przeżywa takie doświadczenia, ale łatwo przechodzi mimo nich i gubi ich znaczenie. Powracają stare sposoby myślenia, świat znów przybiera dawną zwykła postać, wizja, która nas nawiedziła, rozpływa się. A przecież przeżycie nowej wizji świata jest momentem, w którym stajemy twarzą w twarz wobec prawdziwej rzeczywistości; w języku teologii nazywa się to momentem łaski. Przez chwilę widzimy nasze życie we właściwej perspektywie i w prawdziwym stosunku do wieczności. Wyzwalamy się z biegu czasu i dostrzegamy coś z odwiecznego porządku, który leży poza nim. Nie jesteśmy już wyizolowanymi jednostkami w konflikcie z otoczeniem, jesteśmy częścią całości, elementami powszechnej harmonii.
I to jest właśnie owa ZŁOTA NIĆ.

Itinerarium , , ,

KTO SIĘ TOBĄ OPIEKUJE

Kazanie na IV Niedzielę Wielkanocną
29 kwietnia 2012

Kto się tobą opiekuje? Prawie dziesięć lat temu podczas niespodziewanych i zabójczych upałów (temperatura sięgała nawet 45 stopni!) we Francji, głównie w Paryżu zmarło kilkaset starszych osób. Podobnie było we Włoszech i Szwajcarii. Ludzie umierali samotnie, w swoich domach, nie miał kto podać im leków czy zawieźć do szpitala. Oczywiście mieli rodziny, dzieci i znajomych. Nie mieli nikogo, kto by się nimi opiekował.
Może żyjemy w czasach, kiedy każdy dba tylko o siebie. Czytam opowieść o Dobrym Pasterzu, o Chrystusie który mnie nigdy nie opuszcza i nie zapomina o mnie. Nawet jeżeli ja o Nim zapominam. Nawet jak nie ma nikogo z ludzi, którzy zadbaliby o mnie

Kazanie w wersji dźwiękowej na www.itinerarium.pl

Liturgia słowa

(Dz 4,8-12)
Piotr napełniony Duchem Świętym powiedział: Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka – którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych – że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.
(Ps 118,1.8.9.21-23.26.28)
REFREN: Kamień wzgardzony stał się fundamentem.
Dziękujcie Panu, bo jest dobry,
bo Jego łaska trwa na wieki.
Lepiej się uciekać do Pana,
niż pokładać ufność w człowieku.
Lepiej się uciekać do Pana,
niż pokładać ufność w książętach.
Dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał
i stałeś się moim Zbawcą.
Kamień odrzucony przez budujących
stał się kamieniem węgielnym.
Stało się to przez Pana
i cudem jest w naszych oczach.
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,
błogosławimy was z Pańskiego domu.
Jesteś moim Bogiem, chcę Ci podziękować:
Boże mój, pragnę Cię wielbić.
(1 J 3,1-2)
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest.
(J 10,14)
Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają
(J 10,11-18)
Jezus powiedział: Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; /najemnik ucieka/ dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je /potem/ znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca.

Itinerarium , , ,