ZDARZA SIĘ

Wtorek 30 października 2012

Mówisz do mnie. Słucham uważnie. Siedź spokojnie I mów do końca. Chce wszystko usłyszeć i zrozumieć. Staram się wychwycić i to, co brzmi miedzy wierszami. Zależy mi, aby cię zrozumieć, możliwie najlepiej.

Jak mówisz do mnie na serio, dzielisz się ze mną swoja dusza, sercem i umysłem. Wiem, ze nic cenniejszego nie możesz mi podarować.

Dlatego słucham. Z uwaga. Staram się wyłowić twoje uczucia, dlatego patrzę ci prosto w oczy. Domyślam się wiele z linii, w jakie marszczy się twoje czoło. I chyba dociera do mnie sens twojego stukania palcami po blacie stołu.

Mówisz do mnie. Słucham. Z uwagą. Pozwalasz mi poznać twoje ogrody marzeń, ale i kolczaste zagony ran. To dla ciebie ważne. Dlatego słucham. Z uwagą.

I z nadzieja, ze umiem z tobą zaplakać ale i zaśmiać się do rozpuku.

Mówisz do mnie. A ja słucham. To może się nie zdarza tak często. Ale zdarza. Prawdziwa rozmowa.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

HASŁO DO PIONU

Poniedziałek 29 października 2012

Spośród mniej znanych wskazówek św. Pawła, dotyczących życia duchowego, wybrałem dla siebie i dla was zachętę: Postępujcie drogą miłości (Ef 5,2). Wiem, że śnieg spadł za wcześnie (w Polsce), że kiepsko sobie radzimy z nowym czasem i że znowu poniedziałek nieznośny.
Dlatego od samego rana warto się uchwycić światła, które jest niezawodne i myśli, która uporządkuje cały dzień a może i tydzień. Takie hasło stawiające do pionu, żeby nie łazić po wertepach i grzęzawiskach, ale postępować drogą miłości.
Jak się na to zdecydujemy, od razu wiadomo, gdzie nie można się spóźnić, do kogo mus zadzwonić, na co wydawać pieniądze i jak się modlić. Postępujcie drogą miłości.

Itinerarium , , , ,

ULITUJ SIĘ NADE MNĄ

Kazanie na 30 Niedzielę Zwykłą
28 października 2012

Są takie rzeczy, które może zmienić tylko Bóg. Są takie zranienia, smutki, grzechy, zwichnięcia, ślepoty i urazy, które uleczyć może tylko Bóg.
To nie żaden wstyd wrzeszczeć „Ulituj się nade mną!” Nawet dwa razy po kolei. To jedyny sposób na zwycięstwo i zdrowie.
Jeśli na czymś nam naprawdę zależy, zdobędziemy to. Prośbą, krzykiem, wrzaskiem. Dziś modne jest pokazywanie Bogu, że można sobie dać radę bez Niego. Można bez Niego żyć, bez Niego cierpieć i bez Niego umierać. Niby to heroizm, ale bez sensu tak jak trwałe unikanie dentysty przy bólu zęba.
Jezu, ulituj się nade mną!

Kazanie w wersji dźwiękowej – www.itinerarium.pl

LITURGIA SŁOWA

(Jr 31,7-9)
To bowiem mówi Pan: Wykrzykujcie radośnie na cześć Jakuba, weselcie się pierwszym wśród narodów! Głoście, wychwalajcie i mówcie: Pan wybawił swój lud, Resztę Izraela! Oto sprowadzę ich z ziemi północnej i zgromadzę ich z krańców ziemi. Są wśród nich niewidomi i dotknięci kalectwem, kobieta brzemienna wraz z położnicą: powracają wielką gromadą. Oto wyszli z płaczem, lecz wśród pociech ich przyprowadzę. Przywiodę ich do strumienia wody równą drogą – nie potkną się na niej. Jestem bowiem ojcem dla Izraela, a Efraim jest moim synem pierworodnym.
(Ps 126,1-6)
REFREN: Pan Bóg uczynił wielkie rzeczy dla nas
Gdy Pan odmienił los Syjonu,
wydawało się nam, że śnimy.
Usta nasze były pełne śmiechu,
a język śpiewał z radości.
Mówiono wtedy między poganami:
„Wielkie rzeczy im Pan uczynił”.
Pan uczynił nam wielkie rzeczy
i ogarnęła nas radość.
Odmień znowu nasz los, Panie,
jak odmieniasz strumienie na Południu.
Ci, którzy we łzach sieją,
żąć będą w radości.
Idą i płaczą
niosąc ziarno na zasiew,
lecz powrócą z radością
niosąc swoje snopy.
(Hbr 5,1-6)
Każdy arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. Może on współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabościom. I ze względu na nią powinien jak za lud, tak i za samego siebie składać ofiary za grzechy. I nikt sam sobie nie bierze tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga jak Aaron. Podobnie i Chrystus nie sam siebie okrył sławą przez to, iż stał się arcykapłanem, ale /uczynił to/ Ten, który powiedział do Niego: Ty jesteś moim Synem, jam Cię dziś zrodził, jak i w innym /miejscu/: Tyś jest kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka.
(2 Tm 1,10b)
Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię
(Mk 10,46-52)
Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: Synu Dawida, ulituj się nade mną! Jezus przystanął i rzekł: Zawołajcie go! I przywołali niewidomego, mówiąc mu: Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię. On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: Co chcesz, abym ci uczynił? Powiedział Mu niewidomy: Rabbuni, żebym przejrzał. Jezus mu rzekł: Idź, twoja wiara cię uzdrowiła. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.

Itinerarium , , , , ,

NIEDALEKO OD KAŻDEGO Z NAS

Sobota 27 października 2012

Latamy cały tydzień, bo praca, studia, szkoła, dzieci. Nie sposób ze wszystkim się wyrobić, rosną zaległości. Nawet się zimowe choroby za nas biorą, kichamy, smarkamy. Do łask wracają czapki, szaliki i rękawiczki, stęsknione za naszymi ciałami po długim rozstaniu. Październik się kończy, trzeba iść na cmentarze, zadbać o znicze.
Może się w jakiejś chwili zreflektujemy – „Tak mało pamiętam o Bogu!” Spokojnie, w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Od każdego. W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy (1). Jak w każdym związku, jest ktoś kto pamięta bardziej i ktoś kto bardziej zapomina.
Trzeba rozmawiać, cieplej się ubierać, wymieniać opony, segregować śmieci, przestawić zegarki na nowy czas, przepraszać za spóźnienia, podziwiać zimny wiatr i pierwszy śnieg. Trzeba to wszystko robić, żeby Pan Bóg był blisko nas, by w Nim żyć, poruszać się i żyć.

(1) – Dzieje Apostolskie 17,27-28

Itinerarium , , , , , , , , ,

FADI DŻAMIL HADDAD

Piątek 26 października 2012

Wczoraj – ale tylko na niektórych portalach – pojawiła się informacja o odnalezieniu ciała prawosławnego duchownego, który został porwany w Damaszku przed tygodniem. Fadi Dżamil Haddad został m.in. oskalpowany i wyłupiono mu oczy.
Wiem, że żyjemy innymi sprawami. Jest piątek, wspomnienie niewinnej śmierci Jezusa z Nazaretu. Także okrutnej, bo na krzyżu i w długiej, kilkugodzinnej agonii.
W wielu sprawach nie możemy nic zrobić. Możemy tylko nosić w sercu i pamięci imiona mordowanych niewinnie.

Itinerarium , , , , , , , ,

SZUKAJCIE

Czwartek 25 października 2012

Andre Frossard, którego niedawno wspominałem, napisał książkę: „Bóg istnieje. Ja spotkałem Go.” (Dieu exist, je l’ai rencontre). Wiedział, co pisał i nie mam powodu, aby wątpić w szczerość jego świadectwa.
Frossard nie pisze, że wierzy iż Bóg istnieje. On Go spotkał. Co ma zrobić ktoś, komu brak takiego doświadczenia? Może szczerze powiedzieć (i zrobić): „Szukam Boga”.
Wśród wszystkich rzeczy, które w życiu robimy, naprawdę najważniejszą jest szukanie Boga. Chodzimy do kościoła, odmawiamy pacierz, jedziemy na pielgrzymkę. Ale czy szukamy Boga?
Mylimy się, jeśli myślimy, że jest On nam dany lub wręcz podany, w jakiejkolwiek postaci. Bóg nie jest „daniem” serwowanym przez specjalistyczne służby.
Szukajcie. I kiedyś napiszcie – Istnieje! Sam Go spotkałem!

Itinerarium , , , , , ,

PROSTE DROGI

Środa 24 października 2012

Ścieżka sprawiedliwego jest prosta. To zdanie znajdziemy u proroka Izajasza (26,7), ale pochwał dla kroczenia „prostą drogą” jest wiele w Piśmie Świętym. Sięgam po to wezwanie, bo dziś szalenie modne są „drogi kręte”.
Jedziesz na spotkanie i przed oczami pojawia się reklama „Skręć w lewo za 500 metrów. Najniższe ceny w naszej ofercie!” Idziesz deptakiem i migocący neon zaprasza, aby wstąpić na chwilę do sklepu/pubu/galerii. Czasem korzystamy z okazji, skręcamy.
Propozycje szczęścia zachęcają, abyśmy zajrzeli to tu, to tam. Nawet jeśli nie kupimy/nie zjemy/ nie wypijemy, stracimy czas, energię, wigor.
Niekiedy życie jest formą kilkudziesięcioletniego smakowania wszystkich możliwych wariantów, coś jak wizyta w barze i przebieranie w sałatkach. Albo jak pisanie pięciu książek naraz, ale z każdej pozostanie tylko jeden rozdział.
W życiu należy mieć cel i iść do niego prostą drogą, bez zbaczania i skręcania. Każdego dnia warto prostować swoją drogę, mając w pamięci, że mamy jedno życie.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

DZIEWULAK I INNI ŚWIĘCI

Wtorek 23 października 2012

Kibice robią coraz większą furorę na meczach naszej narodowej drużyny, a ich występy stają się nawet ciekawsze od beznamiętnej kopaniny samych piłkarzy. Ewidentnym dowodem był ostatni mecz z Anglią i wspaniały występ Adama Dziewulaka i kolegów. Kto jeszcze nie widział, polecam np. http://www.youtube.com/watch?v=SKgwAiJByCw .
W gruncie rzeczy brakuje nam fantazji i polotu. Wrastamy w schematy, tam aktorzy, my tutaj widzowie, zasady gry wiadome, wynik do przewidzenia, czyli remis. Trzymamy się prawa, konwenansów, tradycji, kodeksów i norm zwyczajowych. Do tego mamy przekonanie, że to ma najwyższy sens.
W to wszystko wkroczył kiedyś Jezus z Nazaretu, kopnął w stoły świątynnych bankierów, zwyzywał obrońców tradycji od żmij i pobielanych grobów, a jak mu grożono, powiedział (mniej więcej) – „Co mi możecie zrobić? I tak zmartwychwstanę!”.
Nie można się bać swojego życia, fantazji i komentarzy złośliwców. Trzeba mieć piękne i udane życie, pełne porywów serca, rozdawanych za darmo rzeczy i uśmiechów, dobrych kawałów i zamaszystych gestów. Jednym zdaniem, zgodnie z podpowiedzią Pana Jezusa, warto się trzymać miłości. Oczywiście, zewsząd należy spodziewać się krytyki.
I jak już ta krytyka was dopadnie, szybko się otrząśnijcie i – z pozoru bezczelnie, ale i ze swadą – odpowiedzcie: „Co możecie mi zrobić? I tak zmartwychwstanę!”

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

ROLI SIĘ NIE WYBIERA

Poniedziałek 22 października 2012
Na wspomnienie bł. Jana Pawła II

Dobrze wiemy, że my Polacy jesteśmy mistrzami świata w marudzeniu, narzekaniu i wybrzydzaniu. Ze swojego otoczenia znam wielu ludzi, którzy w niedzielny wieczór lub wczesny poniedziałkowy poranek powtarzają mantrę: „Kurde, znowu jutro do pracy …”, „Ojej, znów ta szkoła od rana”. Polakom wszędzie jest lepiej niż we własnej pracy, niż we własnej rodzinie, niż w ich mieście i oczywiście kraju. Wiadomo, u nas jest byle jak, gdzie indziej rajsko i bajecznie. Jednocześnie z dużym rozmachem wyobraźni tworzymy sobie alternatywy i marzymy: „W moim biurze to nuda, ale tamci to mają dobrze!”. Gdzieś tam w Ameryce jadą sobie do pracy czteropasmową autostradą, a my w zatłoczonych autobusach przez zakorkowane i wąskie uliczki. U nas te cholerne mgły jesienne, a na Lazurowym Wybrzeżu jedynie białe i wesołe chmurki. Gdzie my żyjemy, w jakim kraju, co za praca, co za ludzie, co za czasy! O glebę pobić!
Mamy sporo papieskich dni. Dzień wyboru Wojtyły na Jana Pawła II (16 października), Dzień Papieski (w Polsce zawsze niedziela przed 16 października), dzień śmierci Jana Pawła II (2 kwietnia) czy wreszcie dziś, 22 października, czyli wspomnienie liturgiczne błogosławionego Jana Pawła II. Wyczytałem albo zasłyszałem historię rozmowy Papieża z Jerzym Stuhrem, aktorem, Polakiem. Stuhr skarżył się, że w „Dziadach” gra rolę … szatana. Na to Ojciec Święty odpowiedział wskazując na siebie samego: „No cóż, roli się nie wybiera!”
Po co szukać szczęścia w marzeniach, kiedy mamy je w swoich rodzinach, biurach, warsztatach, zakorkowanych uliczkach i bardzo gęstych jesiennych mgłach? I to dziś od samego rana.

Itinerarium , , , , , , , ,

KTO POSPRZĄTA UBIKACJĘ

Kazanie na 29 Niedzielę Zwykłą
21 października 2012

Tak się złożyło, że jestem pierwszy w pewnych gronach. Krótko mówiąc, funkcja dyrektora, szefa, a nawet jak mawia jeden z moich przyjaciół, bossa. Kto by chciał być pierwszym między wami, kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym, czytam dziś. Jak w świetle tych słów wygląda sprawowanie mojej „władzy”, oceniają mnie „podwładni”.
Ja sam myślę o swojej roli trochę podobnie, jak ujął to Piłsudski:
„Choć nieraz wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę”.
W kontekście dzisiejszej Ewangelii przypomniałem sobie pewną zabawną historię z jednego z klasztorów. Tuż przed wizytacją Matki Generalnej młode siostry postanowiły przetestować znajomość Ewangelii u przełożonej. Zaraz po wejściu wręczyły jej wiaderko z wodą i szmatę i wskazały na ubikację. Zaskoczona Matka zapytała o co chodzi.

– Nie zna Matka Ewangelii? Kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym…

– Znam – odpowiedziała rzeczowo Generalna – ale nie uważam, aby miała zastosowanie w przypadku mycia kibli.

Ewangelia? Znam, ale nie stosuję. Zdarza się, prawda?

Kazanie dźwiękowe – na www.itinerarium.pl

LITURGIA SŁOWA

(Iz 53,10-11)
Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie.
(Ps 33,4-5.18-20.22)
REFREN: Okaż swą łaskę ufającym Tobie
Bo słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.
Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.
Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska
według nadziei, którą pokładamy w Tobie.
(Hbr 4,14-16)
Mając arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla /uzyskania/ pomocy w stosownej chwili.
(Mk 10,45)
Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.
(Mk 10,35-45)
Jakub i Jan synowie Zebedeusza zbliżyli się do Jezusa i rzekli: Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy. On ich zapytał: Co chcecie, żebym wam uczynił? Rzekli Mu: Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie. Jezus im odparł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony? Odpowiedzieli Mu: Możemy. Lecz Jezus rzekł do nich: Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których zostało przygotowane. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

Itinerarium , , , , ,