CZUJNIK

Jest takie wezwanie w Ewangelii – Czuwajcie! Różnie przez wieki interpretowano co ma oznaczać owa czujność. Kto wie, może dzisiaj trzeba ją rozumieć jako zdolność do rozkodowania przekazów kulturowych, w tym głównie medialnych. To, co otrzymujemy w przekazie kulturowym wcale nie musi oznaczać w rzeczywistości tego, do czego pretenduje.

Kiedy słyszymy o jakimś produkcie „Najlepszy…” (np. „Najlepsza muzyka…”) albo „Największe…” („Największe przeboje…”) to jest to jedynie próba przekonania nas, że producent dysponuje tym, co największe i najlepsze. Trzeba uważać – tak naprawdę chodzi o pieniądze. My wierzymy, że coś jest największe czy najlepsze, przykuwamy do tego uwagę, powiększamy grono odbiorców (słuchaczy, widzów, czytelników, użytkowników), co łatwo przekłada się na oferty reklamowe.

W gruncie rzeczy szukamy tego, co piękne, prawdziwe, bezinteresowne, szlachetne. Osobiście nie ufam, że jest coś dobrego czy wielkiego w tym, co jest etykietowane jako „Najlepsze” czy „Największe”. Może właśnie włącza mi się czujnik – od słowa czujność?

Jeszcze jedna uwaga – jakoś nie mogę się przekonać do Tomasza Lisa w Polsacie. Czy można – jednak – „sprzedawać się”, raz TVP, raz TVN a teraz Polsat? Proponuję – co byłoby wiarygodne – TV LIS. Lis TVP-owski, Lis TVN-owski, Lis Polsatowski ? No i jeszcze lis bagienny 🙂

Itinerarium , , , , , , , , ,

PRZYMUSY

Zastanów się chwilę nad tym, co w dzisiejszym dniu i całym tygodniu MUSISZ zrobić. Jestem pewien, że krytycznie analizując to, co MUSISZ zrobić, odsiejesz przynajmniej połowę. Nie do końca świadomie narzucamy sobie różne przymusy. Nie umiemy sobie powiedzieć – wcale nie muszę tego zrobić. Wolność między innymi polega na tym, aby dokładnie rozróżniać to, co rzeczywiście musimy zrobić (czyli to, co warto) od tego, co nam się wydaje iż musimy zrobić.

Wolność jest jedną z najpewniejszych dróg do innych ludzi i do samego Boga. Ale okupuje się ją wnikliwą penetracją przedpola swojej świadomości, gdzie czasem z błahych powodów wyrastają zupełnie niekontrolowane przymusy.

Więc co tak naprawdę musisz? Żyć i kochać. Tymczasem może się tak złożyć, że będziesz robił wszystko inne, zapominając, że właśnie tylko to musisz.

Itinerarium , , , , , , ,

ZAPATRZENIE

Kazanie na niedzielę 10 października 2004 – IV Dzień Papieski

Jesteśmy zapatrzeni w Papieża. To dobrze. Bo On jest zapatrzony w Chrystusa.

Itinerarium , ,

NAWIGACJA

Duchowość jest kwestią tego, co kieruje naszym życiem. Wielu uważa, że daleko im do duchowości i że nie mogą być „uduchowieni”, ponieważ nie mają czasu na zamknięte rekolekcje, długie dni skupienia czy choćby na sumienną, skupioną codzienną modlitwę. Pochłania ich rodzina, praca (dwa kierunki studiów), uciążliwość dojazdów i konieczny zamęt dnia powszedniego. Życie duchowe to rarytas dla tych, którzy mogą sobie na to pozwolić, a nie możliwość dla każdego.

Duchowość nie zależy jednak w istocie od tych czy innych praktyk, czy też od stopnia ich nasilenia. Zależy głównie od tego czy pozwolimy, aby duch kierował naszym życiem. Gdzie jest „kabina nawigacyjna” twojego życia? Jeżeli umiesz poddać swoje życie impulsom najgłębszym, płynącym właśnie z ducha, będziesz człowiekiem duchowym.

Czy to w ogóle jest ważne? Bardzo. Dzięki duchowemu sterowi inaczej świat i życie oglądamy, mamy inne doświadczenia, perspektywy, relacje z ludźmi i sposób zawiadywania sobą. A wszystko zależy od tego, co wyznacza bieg kolejnych dni twojego życia.

Itinerarium , , , , , , , , ,

O ŻYCIU I MITACH

Pamiętaj, że ideałem życiowym nie jest brak wrogów czy ludzi niechętnych ci. Tym bardziej tak zwany święty spokój czy sielanka. W gruncie rzeczy idąc własną drogą zawsze znajdziesz krytyków, prześmiewców, ironistów, złośliwców i zajadłych wrogów.

I co z tego? Masz ich tylko miłować, nie zaś unikać czy dążyć za wszelką cenę aby ich nie było. Wrogowie są częścią naszego życia.

Dobrym przykładem jest Chrystus. Nie miał zbyt wielu przyjaciół, może jednego wiernego – Jana, i kilka przyjaciółek, z których najwierniejszą była Magdalena, bo zawędrowała za Nim aż pod krzyż. Reszta to hultaje i wrogowie. Wrogami byli faryzeusze, saduceusze, uczeni w Piśmie, starszyzna, kapłani, żydowska arystokracja z Herodem na czele, Sanhedryn, okupanci z otoczenia Piłata, wreszcie podjudzany tłum.

Ideałem życiowym jest na pewno miłość. A weryfikuje się w zetknięciu z wrogami.

Itinerarium , , , , , , ,

O ŻYCIU I MITACH

Co rusz słyszę i obserwuję jak łatwo ulegamy współczesnym mitom. W Polsce najbardziej rozpowszechnionym obecnie jest przekonanie, że nie ma pracy albo że nie sposób jej znaleźć. To wielki mit, który trafia znakomicie na grunt przede wszystkim tych, którzy nie wierzą w siebie i oczekują, że ktoś ich uszczęśliwi. Łatwo jest niewiarę w siebie (i życie) dyskontować utyskiwaniem na trudne czasy i zawirowania na rynku pracy. Pojawiają się wówczas jacyś „oni” (wszystkiemu winni), jakieś „coś” (przez co właśnie nam jest źle) czy też fatum, dopadające z niewiadomych przyczyn.

Oczywiście to nie jest tak, że mamy sytuację idealną. Ale jestem przekonany, że dużo lepszą niż 10 lat temu i z jakąś napawająca optymizmem perspektywą. Więc nie w warunkach zewnętrznych upatrywałbym istotę problemu. Zdecydowanie bardziej w kondycji naszych dusz i sposobie postrzegania świata i życia.

Co do naszych dusz, potrzebne jest przekonanie – które zyskuje się choćby drogą samorefleksji – że mam wszystko, co potrzeba, aby żyć sensownie i szczęśliwie. Wierzącym podpowiadam, że inaczej musielibyśmy oskarżyć Stwórcę iż powołał nas do szczęścia, a nie wyposażył w zdolność jego osiągnięcia.

Co do postrzegania świata i życia – życie nie jest jakimś labiryntem z licznymi nieszczęściami czyhającymi wszędzie na nas. Przeciwnie jest drogą, którą każdy człowiek może przejść, tworząc sensownie siebie i dając siebie – ku radości innym. Świat zaś czasami ( i wielu miejscach) jest rządzony przez tak głupich ludzi, że mamy szczęście iż do nich się nie zaliczamy!

Taka jest prawda o nas, o życiu i o świecie. Wszystko inne to mity. Mity, które dla dobra naszego i całego naszego pięknego świata, trzeba odrzucić.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

NA WZÓR ORZECHA

Liturgia jesieni składa się z psalmów mglistych, antyfon blednącego słońca, hymnów chłodnych nocy i nadzwyczajnych litanii kolorów.

Gdybyśmy tylko pozwolili, aby udzielił się nam duch tej liturgii! A my skaczemy jak marne pajace, dochodząc swoich kiepskich racji („To twoja wina!”), zwalczając prawdziwych i wyimaginowanych wrogów i dążymy krok po kroku do zdobycia zaszczytnego lauru „Pępka świata”.

Być i tylko być. Na wzór dojrzewającego orzecha, dębu sypiącego żołędziami we właściwy czas i trawy, która tuli się wieczorami do ziemi bezszelestnie.

Tak się zdarza, że połowa naszej energii i uwagi, skierowana jest ku przyszłości – co mamy zdobyć, co załatwić, jak się ustawić. Czwarta część drepce po ścieżkach bezużytecznych wspomnień, a ledwo jedna czwarta (jak dobrze idzie!) jakoś rezonuje z „tu i teraz”.

I dlatego mawiamy: „Bóg jest tak odległy”, „Życie niesie tyle problemów”, „Praca nie daje mi satysfakcji”, „Dzieci są takie nieznośne”. Poezja frustratów.

Być i tylko być. Cała sztuka.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

Czy warto modlić się o męża?

Nie warto. Nic to nie daje. Jeszcze gorzej pewnie, gdy chodzi o żonę. Pan Bóg nie jest hurtownią przyszłych towarzyszy życiowych i nie wysyła ich nam, ze względu na nasze różańce czy litanie. Zwłaszcza nie warto modlić się o męża (żonę) w sytuacji, gdy jest to jedyna forma poszukiwań matrymonialnych. Podobnie jest z modlitwą o „kuferek stuzłotówek” czy o porządek w pokoju.

Zostaliśmy obdarowani innymi sposobami osiągania powyższych (i innych) celów i jak najbardziej Bożą sprawą jest uaktywnienie tych naszych – z pewnością od Boga pochodzących – zdolności. Nie można próbować osiągać pewnych celów za pomocą metod właściwych zupełnie innym sprawom.

Jeszcze raz przypomnę – słuchajmy naszych własnych pragnień, nie bójmy się naszych wyborów. To tu właśnie zakodowane są Boże zamiary wobec nas.

Itinerarium , , , , , , , ,

POZDRÓWCIE WASZEGO PSA!

Przypominam – bratem jest słońce, siostrą woda. A nawet kamyk, który wskoczy do buta, spełnia swoją misję… Tak, to nie naiwność, ale zdolność prostoty w sercu, otwarcia się i zgody, aby wszystko i wszyscy stali się nam bliscy.

Pozdrówcie dziś wasze koty i psy, gołębie, które uwielbiają przystrajać na swój sposób pomniki, wróble, które poza tańcem nie widzą sensu życia. Wszystkie wasze siostry i braci pozdrówcie.

Naszemu światu trzeba ducha św. Franciszka, którego dziś wspominamy, trzeba więcej prostej radości i zaufania. A my mamy strategie, projekty, programy, granty, szkolenia, transformacje, pertraktacje, pakty i figę z tego wszystkiego.
Pieśń słoneczna albo pochwała stworzeń

1Najwyższy, wszechmogący, dobry Panie,
Twoja jest sława, chwała i cześć,
i wszelkie błogosławieństwo (por. Ap 4, 9. 11).
2Tobie jednemu, Najwyższy, one przystoją
i żaden człowiek nie jest godny wymówić Twego Imienia
3Pochwalony bądź, Panie mój,
ze wszystkimi Twymi stworzeniami (por. Tb 8, 7),
szczególnie z panem bratem słońcem,
przez które staje się dzień i nas przez nie oświecasz.
4I ono jest piękne i świecące wielkim blaskiem:
Twoim, Najwyższy jest wyobrażeniem.
5Pochwalony bądź, Panie mój,
przez brata księżyc i gwiazdy (por. Ps 148, 3),
ukształtowałeś je na niebie jasne i cenne, i piękne.
6Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata wiatr i przez powietrze,
i chmury, i pogodę, i każdy czas,
przez które Twoim stworzeniom dajesz utrzymanie.
7Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę wodę (por. Ps 148, 4-5),
która jest bardzo pożyteczna i pokorna, i cenna, i czysta.
8Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata ogień (por. Dn 3, 66),
którym rozświetlasz noc: i jest on piękny, i radosny, i krzepki, i mocny.
9Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą matkę ziemię,
która nas żywi i chowa,
wydaje różne owoce z barwnymi kwiatami i trawami (por. Ps 103, 13-14).
10Pochwalony bądź, Panie mój, przez tych,
którzy przebaczają dla Twej miłości i znoszą słabości i prześladowania.
11Błogosławieni ci, którzy je zniosą w pokoju (por. Mt 5, 10),
ponieważ przez Ciebie, Najwyższy, będą uwieńczeni.
12Pochwalony bądź, Panie mój, przez naszą siostrę śmierć cielesną,
której żaden człowiek żywy uniknąć nie może.
13Biada tym, którzy umierają w grzechach śmiertelnych;
Błogosławieni ci, których [śmierć] zastanie w Twej najświętszej woli,
albowiem śmierć druga nie wyrządzi im krzywdy (por. Ap 2, 11; 20, 6).
14Chwalcie i błogosławcie mojego Pana (por. Dn 3, 85),
i dziękujcie Mu, i służcie z wielką pokorą.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

MORWY NAPOWIETRZNE

Kazanie na niedzielę 3 października

Gdybyście mieli wiarę… Morwy wylatywałyby w powietrze z korzeniami! Co tam morwy! Alpy i Himalaje ruszylibyśmy z posad!

Gdybyście mieli wiarę… Tylko skąd? Gdzie jest źródło tej wielkiej mocy? Skąd ją brać? I czy to prawda – z tymi morwami i górami – skoro nam nawet źdźbło trawy odmawia posłuszeństwa?

Itinerarium , , , , , ,