PUSTA TRADYCJA CZY ZNAK ?

Wkładam sutannę. Ty nosisz krzyżyk. Albo medalik. To jakiś znak. A może tylko nic nie znacząca tradycja?

BEZ CHUST?

21 października 2004
Francja: kolejne wykluczenia islamskich uczennic

Komisja dyscyplinarna jednego z gimnazjów publicznych w Villeurbanne (miasto sąsiadujące z Lyonem, o dużej liczbie muzułmanów) postanowiła usunąć 21 października ze społeczności szkolnej uczennicy odmawiającej zdjęcia na lekcjach muzułmańskiej chusty.

Według francuskiej agencji AFP, na obszarze podlegającym lyońskiemu kuratorium odnotowano dotychczas 14 przypadków wydalenia ze szkół uczennic, które nie chciały się podporządkować obowiązującej od września br. ustawie zakazującej noszenia na terenie francuskich szkól publicznych ostentacyjnych znaków religijnych, do których przede wszystkim zaliczana jest chusta muzułmańska.

Podobną decyzję podjęła w tym samym również dyrekcja jednej ze szkół w departamencie Orne (Francja północno-zachodnia). W tym tygodniu doszło też do dyscyplinarnego wyrzucenia ze szkoły dwóch uczennic gimnazjum w Miluzie (Alzacja).

Według Ministerstwa Edukacji, do chwili obecnej ze szkól publicznych wydalono 6 uczennic, a dalszych. ok. 70 przypadków czeka na ostateczne uregulowanie. Obowiązujące procedury przewidują blisko dwumiesięczny okres rozmów i przekonywania uczennic i ich rodzin. Ok. 10 komisji dyscyplinarnych w tej sprawie zebrać się ma bezpośrednio po rozpoczynających się jutro dziesięciodniowych feriach szkolnych.

Wydalone dziewczęta mogą kontynuować naukę metodą korespondencyjną. Niektóre rodziny uciekają się także do wsparcia powstałego w tym celu “Komitetu 15 marca i wolność” (15 marca uchwalono wspomnianą ustawę).

Zdaniem komitetu, na którego czele stanął konwertyta na islam Abdallah Thomas Milcent, przepis ten, krytykowany w wielu krajach, szczególnie zamieszkanych przez muzułmanów, “jest ustawą przynoszącą w efekcie wykluczenie uczniów ze społeczeństwa i stojącą w sprzeczności z międzynarodowymi prawami dziecka”.

BEZ SUTANN?

Francuska ustawa, która miała na celu przede wszystkim wyeliminowanie muzułmańskich chust z państwowych szkół, niespodziewanie uderzyła w inny cel. Na południu Francji niektórzy z dyrektorów szkół przestali wpuszczać a teren swoich placówek katolickich duchownych.
Pięciu księżom zabroniono wstępu do publicznych szkół w regionie Var, mimo że francuskie prawo zezwala im przychodzić na teren placówek by mogli spotykać się z katolickimi uczniami. Powodem jest to, że przychodzą oni do szkół w sutannach. Według dyrektorów szkół takie postępowanie łamie nową ustawę zabraniajacą noszenia w szkołach “ostentacyjnych symboli religijnych”. Problem w tym, że ustawa określa co jest takim symbolem mówiąc o muzułmańskich chustach, żydowskich kipach i dużych chrześcijańskich krzyżach. Nie wspomina natomiast o sutannach, habitach i innych strojach duchownych.
– Decyzja taka została podjęta jednostronnie, bez konsultacji a nawet wcześniejszego powiadomienai kapłanów – powiedział biskup Dominique Rey.
Nowa ustawa wywołała już wcześniej problem wśród Sikhów, którym nie wolno nosić tradycyjnych turbanów, choć nie są one religijnym symbolem. Teraz zaś okazało się, że również w kwestii duchownych istnieje luka prawna.
Francuski związek nauczycieli (SNES) stoi w tej sprawie na stanowisku, że “prawo oddzielające religię od szkoły musi dotyczyć nie tylko uczniów ale też nauczycieli oraz wszystkich innych pracowników i współpracowników szkoły”. Nauczyciele od dawna zresztą nie noszą we Francji symboli religijnych, aby nie wywierać w ten sposób wpływu na swoich uczniów.
Rozwiązaniem może być noszenie jedynie koszul z koloratką zamiast sutanny. Jednakże część księży odwiedzających szkoły to tradycjonaliści, którzy mogą nie zgodzić się na taki kompromis. Ojciec Charles Mallard, rzecznik diecezji Ver powiedział jednak, ze księża będą zachęcani do porozumienia się ze szkołą.
– Nie jesteśmy sztywni w tej kwestii. Szata duchownego nie jest sednem misji katolickiego ksiedza – stwierdził o. Mallard.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

CO NIESIESZ LUDZIOM

Radość jesienna ma swoje wyjątkowe nastroje i przestrzenie.

Niemal wszystkie ptaki ucichły, pozostały tylko te najbardziej wytrwałe z rojami sikor na czele. W miejsce chóralnych ptasich koncertów pojawiają się soliści – jak niezłomny dzięcioł, który wystukuje suity „Do drzewa” bez końca. Jeszcze bardziej wybrzmi zimowym porankiem.

To w nas są źródła radości. Tryskają gdy potrafisz poddać się ciszy październikowych zmierzchów i gdy pozwalasz roztańczyć się wiosennej euforii poranka.

Ludzie mówią złe rzeczy, echo zamachów opada w naszych sercach jak brudny kurz, z trudem ktoś się zrywa do biednego.

Dlatego świętym obowiązkiem jest nieść radość małą – dobrych, ciepłych słów, porad życzliwych, pięknych uśmiechów, mądrych rozmów i otwartych dłoni.

Tak jak wieczność i Bóg. Oddają się tobie w okruszynach wiosny, lata, jesieni i zimy. Abyś tryskał tym, czym jesteś obdarzony.

Itinerarium , , , , , , , , ,

ANI SEKUNDY NIENAWIŚCI

Nick Yarris ma 44 lata. 22 spędził w celi śmierci. W wyniku badań DNA rok temu został uniewinniony. Nie nienawidzisz tych, przez których spędziłeś 22 lata w celi śmierci? Oni muszą żyć z tym, co zrobili. Ale dali mi szansę, bym mógł trzy razy zapłacić za każdy, nawet najmniejszy błąd, jaki kiedykolwiek popełniłem w życiu. Gdybym pielęgnował w sobie nienawiść, wyszedłbym z więzienia bardziej wściekły, niż do niego trafiłem. A ja wyszedłem wolny. Mogę się cieszyć wszystkim, co mnie spotyka, całym tym światem, którego nie widziałem przez 8057 dni. Słońcem, drzewami, przyjaciółmi, których zyskałem na całym świecie i którzy teraz mnie zapraszają. Cieszę się każdym krokiem, każdym dniem. Nie chcę tracić ani jednej sekundy na nienawiść.

(cały tekst – http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2343145.html)

Nie chcę tracić ani jednej sekundy na nienawiść… Wszystkie chwile, w których źle myślimy o innych, źle o nich mówimy, żywimy złe uczucia czy knujemy scenariusze odwetu, są stracone. Więcej, są naszym wkładem w piekło. Każdą chwilą, w której – myślą, słowem, uczuciem, wyobraźnią, wolą i czynem – jesteśmy przeciwko komuś, źle mu życząc choćby, zakupujemy dla siebie akcje piekła.

Itinerarium , , , , , , , , ,

OPUS

Czy myślisz, że ktoś rodzi się wyjątkowym? Nieprawda, każdy rodzi się jako ktoś wyjątkowy. Trzeba tylko mieć odwagę rozwinąć swoje talenty, uzbroić się w moc pokonywania nieuniknionych przeszkód i trudności i uwierzyć, że jest wokół nas wielu ludzi zdolnych pójść z nami za jakąś słuszną ideą.

Gorzej, że oglądamy się na innych, czekamy aż inni coś zaczną, marnujemy czas na zbędne narzekanie, że świat jest zły.

Ty masz swoje dzieło, opus, do zrealizowania. Pomimo nieprzychylnych głosów, oporu materii, braku środków i nawet własnego poczucia marności.

Nie musisz bić rekordu świata. Zrób to, co zostało ci dane jako misja twojego życia.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

POKUSA REMISU

Życie to nie mecz, rzecz oczywista. Co nie znaczy, że nie ma podobieństw.

Ci, którzy znają swoją wartość dążą do zwycięstwa (tak nawet św. Paweł zachęca). Lękliwi wolą status quo i zawsze zadowala ich remis. Jeszcze inni mówią, że nie dadzą rady i godzą się z porażkami.

Oczywiście da się w życiu wygrywać, robić swoje i cieszyć się z każdej chwili. Nie wolno tylko oglądać się na to, co ludzie powiedzą i co opinia publiczna uważa (opinia publiczna powtarza tylko banały, wygodne dla ćwierćinteligentów).

Być sobą, mieć odwagę głosić swoje zdanie, samemu dla siebie być opinią najważniejszą. Nigdy się nie poddać, odrzucić pokusę remisu i wytrwale po laur biec. Twoje życie, twoje zwycięstwo.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

UCIĄŻLIWA WDOWA

Kazanie na niedzielę 17 października 2004

Zbierz wszystkie siły i spróbuj jeszcze raz.

Itinerarium , ,

ZAWSZE JAKIEŚ „ALE”

Kto trwa w miłości trwa w Bogu.

Jak to jest jednak, że mamy zawsze jakieś „ale” ?

Że nie każda miłość.

Że nie zawsze.

Że są przypadki, iż nie wypada.

Że – co ludzie powiedzą.

Że – jeszcze zdążymy.

Itinerarium , , , , ,

O MIŁOŚCI

Kochaj i czyń co chcesz. Znamy. Czynimy, co chcemy.

Itinerarium , ,

WIDZIELIŚCIE TANIEC LIŚCI ?

Widzieliście taniec liści, niesionych podmuchami ostrego jesiennego wiatru? Coś mi mówi, że w tym zjawisku ukryta jest tajemnica wszechświata!

Brian Greene („Piękno wszechświata”) pisze o koncepcji superstrun, jako jednego z możliwych modeli wyjaśnienia struktury kosmosu. Nie widzimy tego, ale cały wszechświat nieustannie tańczy, wszystkie cząsteczki drgają w jakimś wibrującym tańcu.

Z kolei, Thomas Merton („Nowy posiew kontemplacji”) mówi, że „jesteśmy zaproszeni, by celowo o sobie zapomnieć, pozwolić by wiatr porwał tę naszą okropną powagę, i przyłączyć się do powszechnego tańca”.

Nic bardziej nie ucieszy Boga, nic bardziej zbawiennego dla nas, aniżeli pójść w ślady październikowych liści.

Itinerarium , , , , , , , ,

WYSPY SZCZĘŚLIWE

Nie ma wysp szczęśliwych. Takich, na które dałoby się uciec od cywilizacji i jej problemów, od wszystkich złych nowin, które codziennie na nas spadają. Oczywiście jest taka pokusa – splendid isolation (szlachetnej izolacji) – ten zły świat mnie nie obchodzi, mam swoją rodzinę, swoje zajęcia, swoje zwykłe życie, pasje i wędkę w pogotowiu.

Sęk w tym, że nie ma możliwości ucieczki od tempa życia i coraz bardziej narastających i palących problemów współczesności. Choćbyś najwyższy płot postawił i kupił ostatni z atoli w odległym krańcu Pacyfiku, dopadną cię złe wieści. Nie ma oaz, nie ma wysp szczęśliwych, klasztorów odciętych od świata.

Rolą ludzi, którzy widzą narastającą lawinę spraw trudnych nie jest ucieczka ani pokrzykiwanie z boku. Raz jeszcze trzeba próbować uchwycić stery tego okrętu, jakim jest nasz świat. Zwłaszcza, że biorą ten ster w ręce ludzie, którzy nie pytają „dokąd”, często pijani samą możliwością kierowania innymi.

Na twojej wyspie będzie szczęśliwie o ile będzie szczęśliwie na wszystkich innych.

Itinerarium , , , , , , ,