CZUJNIK

Jest takie wezwanie w Ewangelii – Czuwajcie! Różnie przez wieki interpretowano co ma oznaczać owa czujność. Kto wie, może dzisiaj trzeba ją rozumieć jako zdolność do rozkodowania przekazów kulturowych, w tym głównie medialnych. To, co otrzymujemy w przekazie kulturowym wcale nie musi oznaczać w rzeczywistości tego, do czego pretenduje.

Kiedy słyszymy o jakimś produkcie „Najlepszy…” (np. „Najlepsza muzyka…”) albo „Największe…” („Największe przeboje…”) to jest to jedynie próba przekonania nas, że producent dysponuje tym, co największe i najlepsze. Trzeba uważać – tak naprawdę chodzi o pieniądze. My wierzymy, że coś jest największe czy najlepsze, przykuwamy do tego uwagę, powiększamy grono odbiorców (słuchaczy, widzów, czytelników, użytkowników), co łatwo przekłada się na oferty reklamowe.

W gruncie rzeczy szukamy tego, co piękne, prawdziwe, bezinteresowne, szlachetne. Osobiście nie ufam, że jest coś dobrego czy wielkiego w tym, co jest etykietowane jako „Najlepsze” czy „Największe”. Może właśnie włącza mi się czujnik – od słowa czujność?

Jeszcze jedna uwaga – jakoś nie mogę się przekonać do Tomasza Lisa w Polsacie. Czy można – jednak – „sprzedawać się”, raz TVP, raz TVN a teraz Polsat? Proponuję – co byłoby wiarygodne – TV LIS. Lis TVP-owski, Lis TVN-owski, Lis Polsatowski ? No i jeszcze lis bagienny 🙂

Itinerarium , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.