ZWYKŁA LITURGIA POKRZEPIENIA

Kazanie na niedzielę 9 lipca 2023

Tak, wszyscy bywamy chyba utrudzeni i zmęczeni, bezsilni i zagubieni. I dobrze, że jest Ktoś, kto może nas pokrzepić, wzmocnić, uskrzydlić i odnowić. Pan Jezus.

Trzeba tylko do Niego przyjść. Na różne sposoby możemy przyjść do Niego. Do kościoła, aby przyjąć komunię świętą. Albo otworzyć Pismo Święte i posłuchać co On może powiedzieć. Albo przez chwilę posłuchać co On mówi w głębi naszego serca. Albo … To też jest ważne! Przyjść do Niego, ukrytego w drugim człowieku. Tak, przytulić się do drugiego człowieka, pożalić się lub choćby pomilczeć, w troje, czworo czy we dwoje.

I jeszcze, na koniec kazania. Pozwólmy, aby inni mogli przyjść do nas po pokrzepienie, umocnienie, jakąś radość czy choćby przytulenie. Przecież to w nas mieszka Pan Jezus.

Ewangelia

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

Itinerarium

PYTAM CIĘ BOŻE

Sobota 8 lipca 2023

Panie, jak długo będziesz zwlekał? Jak długo, Panie, będziesz na to patrzeć? To tylko niektóre z pytań, zadawanych przez autora Psalmów biblijnych, stały się częścią modlitwy zarówno żydowskiej jak i chrześcijańskiej. Myślę, że prawdziwa i dobra modlitwa to seria pytań do Pana Boga.

Boże, gdzie jesteś?

Boże, czy Ty naprawdę istniejesz? I jeśli tak, to czemu się kryjesz?

Panie, czy istnieje życie wieczne? Tak? Jak będzie wyglądało? Będzie tam choć wesoło?

Boże, czy istnieją inne miejsca w kosmosie, gdzie jest także życie? I czy żyjące tam istoty podobne są do nas?

Naprawdę szczere pytania kierowane do Pana Boga lepsze są od najdłuższych pacierzy, bo przynajmniej pytamy Go oto, co nas obchodzi i interesuje.

I te pytania, które może teraz najważniejsze.

Boże, kiedy skończy się ta wojna? Jak ona się skończy?

Czy ta wojna może i do nas przyjść? Czy będziemy żyli w pokoju i zgodzie?

Z doświadczenia wiem, że na niektóre pytania Pan Bóg odpowiada. Pytajcie!

Na zdjęciu – w jednym z ośrodków wspólnego zakwaterowania uchodźców z Ukrainy modlę się wspólnie z ks. Grzegorzem  Brudnym (proboszcz par. ewangelicko – augsburskiej w Lublinie) i ks. Stefanem Batruchem (mitrat, proboszcz grekokatolickiej  par. Narodzenia NMP w Lublinie).

Itinerarium

BEZ ZMIAN NA TOPIE ZMIAN

Piątek 7 lipca 2023

Piszę tu i piszę o czasach zmian i to zmian o niepewnym charakterze, które pociąga za sobą wojna w Ukrainie i zwarcie Zachodu z Rosją. Wolelibyśmy szybkiego powrotu do tego, jak było przed 24 lutego 2022r., szans na to jednak na razie nie widać.

Chcąc nie chcąc symbolem i prekursorem największych zmian w 21 wieku jest na razie Putin, zmian złych, podobnie jak w poprzednim wieku symbolem najgorszych zmian pozostają Hitler i Stalin, plus kilku pomniejszych krwawych dyktatorów.

Próbuję znaleźć prekursorów dobrych zmian w obecnym czasie, próbuję i jestem w kropce. Mark Zuckerberg (FB)? Eleon Musk (Tesla, teraz Twitter)? Wśród polityków na czele jest na razie Wołodymyr Żełenski, pozostawia daleko w tyle Macronów i Scholzów, mam nadzieję, że ich rodakom jest wstyd za takich przywódców.

Nie umieszczam na tej liście papieża Franciszka, choć bardzo szanuję jego nauczanie. Zgrzyta mi trochę tegoroczne spotkanie młodzieży w Lizbonie – za kilkanaście dni – świętowanie wiary przy nielicznym udziale Ukraińców, nie mówiąc już o śladowym procencie Syryjczyków, Irakijczyków czy przedstawicieli innych krajów ogarniętych wojnami. A przecież wiodące w statystykach narody – Hiszpanie, Włosi, Portugalczycy, Francuzi, Polacy i Amerykanie – mogłyby bez problemu opłacić udział młodzieży z Kijowa, Lwowa czy Odessy.

To kogo mam na topie prekursora dobrych zmian w 21 wieku? Bez zmian, Jezus Chrystus i Jego przykazania miłości, które dają życie wieczne.

Itinerarium

WZAJEMNIE

Czwartek 6 lipca 2023

Wzajemnie, wzajemnie! Patrzę na scenę polityczną i publiczną w Polsce i na świecie. Słucham jak ludzie mówią o sobie w urzędach, instytucjach, firmach i sklepach. I widzę i słyszę dużo wzajemności.

Najlepiej wychodzi wzajemne napadanie się, niczym zwarcie rozwścieczonych sfor psich. Dobrze wychodzi także wzajemne oskarżanie się, opluwanie i niszczenie. Takie wzajemności nakręcają się bez końca.

Od czasu do czasu siadam, otwieram Biblię, czytam i medytuję – „Miłujcie się wzajemnie!” Miłujcie się wzajemnie! Wzajemnie, wzajemnie!

Ilustracja do tekstu rodem z Kaukazu, brat i siostra przy lodach.

Itinerarium

MIŁOŚCI ROZGWIEŻDŻONYCH ŻYCZĘ

Środa 5 lipca 2023

Stary dowcip o siostrze zakonnej, która pokazuje dzieciom na katechezie zdjęcie wiewiórki i pyta – Co to jest? I słynny, dyżurny Jasiek, który mądrze odpowiada – Ja wiem, co to jest, ale jak znam siostrę  to i tak będzie, że to Pan Jezus. I kiedy piszę kolejny odcinek Itinerarium, tym razem o miłości, to i tak wiadomo, że będzie o Ukrainie. Będzie.

Wojna przyśpiesza miłość, rozpędza ją, nakręca i rozgrzewa. Nasze europejskie miłości są grube, opasłe coraz bardziej, nieśpieszne, rozwlekłe i zawieszone pomiędzy – „Tak”, „Nie”, „Być może”, „Jeszcze nie teraz”, „Zobaczymy”, „To zależy”.

Te wojenne są natychmiastowe, pospieszne, rącze, śmigłe, rozpromienione, ryzykowne i kosmiczne. Wiedzą, że zaraz może je przerwać kula, rakieta, ślepy dron, bomby odłamek, ruski gaz trujący albo mina pod nogami. Trach, bach, bum i koniec.

Nie, wojny nikomu nie życzę. Ale miłości wielkich, gorących i wzajemnych, bezgranicznych, śmiałych i jeszcze śmielszych, iskrzących i rozgwieżdżonych, jak najbardziej!

Itinerarium

GRATULACJE DLA ANII

Wtorek 4 lipca 2023

Wróciłem z Ukrainy, tam tematem głównym jest niepokój związany z ewentualnym wybuchem w elektrowni jądrowej w Zaporożu, co wedle różnych opinii może nastąpić przed 11 lipca. Właśnie za tydzień rozpocznie się szczyt NATO w Wilnie, który może jeszcze bardziej wzmocnić pomoc Zachodu dla Ukrainy, co oczywiście drażni Rosję.

Widziałem mapy pokazujące symulacje efektów wybuchu, tereny położone blisko Zaporoża zostaną silnie zniszczone. Zasięg mocno szkodliwego promieniowania sięgać będzie na zachód od eksplozji nawet do Lwowa. O ile nie powieje jakiś porywisty wiatr w kierunku zachodnim, będziemy na Lubelszczyźnie jako tako bezpieczni i spokojnie możemy zbierać grzyby. Mam nadzieję, że zapowiedzi wybuchu w Zaporożu są tylko częścią gry nerwów, a nawet jeśli jest inaczej, to niewiele od nas zależy.

Za to od nas zależy i zależeć będzie los uchodźców w Polsce, ogólnonarodowe referendum w tej sprawie odbyło się wiosną ubiegłego roku, jako obywatele, Polacy, po prostu przyjęliśmy jak siostry i braci przybyszów z Ukrainy. Nie czekaliśmy za instrukcje ze strony rządu czy opozycji, wyraziliśmy swoją wolę i kropka.

Myślę, że wielu z was, podobnie jak i ja, na uchodźców nie patrzy już na jakiekolwiek zło. Dla nas, są to już twarze i postaci konkretnych osób, które są naszymi sąsiadami, znajomymi i bliskimi. Tak jak pani Ania na zdjęciu, internistka z Charkowa, od wczoraj już mająca prawo wykonywania zawodu w Polsce.

Itinerarium

O AKADEMII PRZYGARNIANIA

Kazanie na niedzielę 2 lipca 2023

Cała Ewangelia jest pewnego rodzaju Akademią Przygarniania, sztuką przyjmowania ludzi, czynienia ich bliskimi. Rektorem, rzecz jasna, w tej Akademii, jest Pan Jezus, który nie odrzucił, nie odrzuca i nie odrzuci nikogo.

To już wiadomo, jaka nauka płynie z dzisiejszego fragmentu Dobrej Nowiny. Najpiękniejsze jest to, że jeśli my ludzi przygarniamy, to i On nas przygarnie. Ilustruję wpis zdjęciem z własnych zajęć praktycznych w Akademii, na Wydziale z Bezdomnymi i na Wydziale z Uchodźcami, z rodziną z Czeczenii.

Jeśli my przygarniamy ludzi, to i On nas przygarnie. Na zawsze. Co wyznajemy w każdą niedzielę recytując – „Wierzę w ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen.”

Ewangelia

Jezus powiedział do swoich apostołów:

«Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.

Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody»

(Mt 10, 37 – 42)

Itinerarium

MIŁOSIERNY IMPULS Z ŻYTOMIERZA

Sobota 1 lipca 2023

Pobłogosławiłem wczoraj, w piątek, siedzibę zaprzyjaźnionej Fundacji „Impuls” w Żytomierzu, dla mniej obeznanych w geografii – centralna Ukraina. Przyznaję, ze zwykle mam ze sobą małe kropidło z wodą święconą, jak widzicie na jednym ze zdjęć, przydaje się.

Z Saszą (w środku na zdjęciu z trzema osobami) współpracujemy od początku wojny w Ukrainie, wraz z Anią (z lewej), Walerią (z prawej) i dziesiątkami innych wolontariuszy z Żytomierza pomogli i dalej pomagają tysiącom ludzi dotkniętych tragedią wojny. Głównie na północy kraju przy granicy z Białorusią oraz z terenów przyfrontowych. Fundacja funkcjonuje przy żytomierskim DSNS, czyli odpowiedniku naszej straży pożarnej, mającej też oddział saperów i psychologów.

Kilka miesięcy temu trzech młodych strażaków – saperów z Żytomierza zginęło przy rozbrajaniu min, spłonął także ich samochód. „Impuls” szuka w Polsce darczyńców, którzy chcieliby przekazać jakąś nawet używaną furgonetkę. Wierzą, że polska życzliwość jeszcze się nie wyczerpała. Jakby ktoś z Was miał pomysł, proszę o znak.

Wolontariusze „Impulsu” wytwarzają świece okopowe i siatki maskujące, wysyłane potem na front. Świece okopowe to duże metalowe pojemniki napełniane woskiem, mogą palić się nawet przez12 godzin. W okopach żołnierze nie używają latarek, które mogą ściągnąć uwagę snajperów, świece dają blade ale wystarczające światło. Mają też swoiste  warsztaty tkackie, rozkładają krosna i wiążą siatki maskujące dla pojazdów wojskowych.

W ich sytuacji jest to działalność charytatywna, dzieło miłosierdzia, troska o życie żołnierzy.

Itinerarium

PÓŁ ROKU MIŁOŚĆ ŚMIERĆ

Piątek 30 czerwca 2023

Łapie nas dziś ten piątek w połowie roku. Jeszcze dużo czasu nim weźmiemy w ręce kieliszki z szampanem, aby powitać Nowy Rok, zaręczam jednak, że zleci nam szybko. Może dzień przyniesie to samo, co zwykle, szybkie śniadanie, pierogi na obiad i sardynkę z puszki wieczorem.

Pół roku za nami. Nie zapomnijcie o tych, których kochacie. Macie jeszcze pół roku, aby nadrobić braki od stycznia nagromadzone. Nie zapomnijcie o tych, którzy was kochają, sam Pan Bóg dał ich wam! Tak, od Boga ta miłość, która na was spływa od ludzi.

Gdzieś pod Bachmutem czy w innym miejscu na froncie ruskiej wojny, jakaś kula trafi w serce lub czoło młodego ukraińskiego żołnierza. Albo dziewczynę podobną do Julii na zdjęciu, które zrobiłem w Iwano Frankiwsku. Lekarka, w stopniu sierżanta.

Może zaraz pojedziecie na urlop albo choćby na weekend letni. Myślicie, pewnie słusznie, śmierć jeszcze daleko. A może zza zakrętu wyjedzie… Nie, nie wyjedzie nikt kompletnie pijany. Ruscy snajperzy mają też do nas za daleko, co innego w Chersoniu.

Pół roku za nami. Nie zapomnijcie o tych, których kochacie. Macie jeszcze pół roku, aby nadrobić braki od stycznia nagromadzone. Nie zapomnijcie o tych, którzy was kochają, sam Pan Bóg dał ich wam! Tak, od Boga ta miłość, która na was spływa od ludzi.

Itinerarium

WOJNA PEŁNA PARADOKSÓW

Czwartek 29 czerwca 2023

Wojna w Ukrainie, jak każda inna, rodzi paradoksy i rozdarcia. Przez dwa ostatnie wieczory koncertowała w Warszawie pani Beyoncé, tysiące fanek (głównie) wydało duże sumy, aby zobaczyć ją i posłuchać. Wśród widzów nie brakowało młodzieży czeskiej, słowackiej i ukraińskiej. Ta ostatnia wypełniała autobusy jadące w kierunku stolicy z różnych stron naszego sąsiada.

Nie udało mi się nigdzie znaleźć wzmianki o stosunku Beyoncé do wojny w Ukrainie, podczas koncertów chyba także nie odniosła się do tej tragedii. Czasy, w których topowi muzycy potrafili zebrać się i koncertować na rzecz głodujących w Afryce (Live Aid, 1985, niezapomniane We are The World) minęły raczej bezpowrotnie.

Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy odbywały się koncerty w Warszawie, rosyjska rakieta uderzyła w pizzerię w Kramatorsku na wschodzie Ukrainy. Kilkanaście osób poniosło śmierć, wśród nich dwie czternastoletnie bliźniaczki, Julia i Anna Aksenczenko – na zdjęciu (za Internetem), przypuszczam, że mogły też słuchać Beyoncé.

Nie będzie dziś żadnej puenty, nie krytykuję  też ukraińskich uczestniczek koncertów. Wojna rodzi wiele paradoksów i rozdarć.

Itinerarium