ĆWIR ĆWIR I ENTER

Poniedziałek 17 marca 2014

Czasem Ewangelia dociera do mnie na zasadzie „twittów”, modnych dziś wpisów na towarzyskim portalu (Twitter). Dla niezorientowanych „twitt” to tyle co krótkie ćwierkanie, świergot, szczebiot.

 

Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni.

Nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni.

Odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.

Dawajcie, a będzie wam dane.

 

Pięć takich ćwierknięć wyczytamy w Ewangelii na dzisiejszy poniedziałek. Kombinujemy strategie pomocy, kreujemy programy charytatywne, można i tak, ale najprościej chodzi o to, aby być miłosiernym.

I nie osądzać, nie potępiać, odpuszczać i dawać.

Dobrze, kończę, tu nie ma co wyjaśniać i komentować, wszak to ćwierknięcie. Trzeba kliknąć „enter”.
Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie. (Łk 6,36-38)

Itinerarium , , , , , , , ,

CO ROBIĆ ŻEBY NIC NIE ZROBIĆ ?

Kazanie na 2 Niedzielę Wielkiego Postu

16 marca 2014

 

Wielki Post dla tych, którzy usiłują wierzyć to szczególny czas. Słyszeliśmy to wiele razy.

Na rozkładzie mamy rekolekcje, spowiedź („przynajmniej raz w roku”), drogę krzyżową, mogą się trafić Gorzkie Żale. Proszę wybaczyć, ale to wszystko przypomina modny dziś lifting. Coś tam poprawić, ulepszyć, mały retusz, zgrabny makijaż. Tak, pobożność bywa czasem sztuką oszukiwania Boga i siebie wedle zasady „coś trzeba zrobić, żeby nic nie zrobić”.

Gdzie jest nasza Góra Przemiany? Na trzecim piętrze galerii handlowej? Na szczycie wyciągu narciarskiego? Pagórki przyjemności nie dają szansy na Nowe Życie.

Nowy człowiek, cel Ewangelii, nosi w sobie żywego Chrystusa, wie kim jest (odnaleziona tożsamość), porzuca wszelkie lęki i gorąco kocha.

Wiem, bywaliśmy na Rysach, niektórzy w Alpach i Himalajach. Góra Przemiany jest o wiele wyższa i bardziej niedostępna. Jest w naszym sercu, do którego nie zaglądamy. „Czyż nie wiecie, że Jezus Chrystus w was jest?” (2 Kor).

Jeszcze żyjemy, jeszcze trochę czasu mamy. I tak go zmarnujemy.

 

Kazanie dźwiękowe: www.itinerarium.pl

 

Liturgia słowa

 

 

(Mt 17,1-9)
Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie.

 

 

(Rdz 12,1-4a)
Pan rzekł do Abrama: Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi. Abram udał się w drogę, jak mu Pan rozkazał, a z nim poszedł i Lot.

(Ps 33,4-5.18-20.22)
REFREN: Mamy nadzieję w miłosierdziu Pana

Słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.

Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska
według nadziei, którą pokładamy w Tobie.

(2 Tm 1,8b-10)
Weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według mocy Boga! On nas wybawił i wezwał świętym powołaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami. Ukazana zaś została ona teraz przez pojawienie się naszego Zbawiciela, Chrystusa Jezusa, który przezwyciężył śmierć, a na życie i nieśmiertelność rzucił światło przez Ewangelię,

(Mt 17,5)
Z obłoku świetlanego odezwał się głos: “To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!”

 

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , ,

KOCHAM JEZUSA I JESTEM Z NIM

Sobota 15 marca 2014

 

Przypadkiem spotkałem znajomego na spacerze. Człek z niego wesoły, para się nauką, towarzyski, lubi pić wino. W ręku trzymał książeczkę. Na pytanie „Co czytasz?” (zawsze mnie ciekawi co akurat ktoś czyta!), usłyszałem: „Odprawiam Gorzkie Żale”. Dopytałem czy często odprawia to nabożeństwo i okazało się, że w Wielkim Poście codziennie a w innym czasie stara się robić to w każdy piątek. Fiu, fiu! W tej materii poczułem się mocno pokonany.

Zapytałem co go tak pociąga w skądinąd archaicznie pobrzmiewającym tekście (poniżej w całości). Odpowiedź była prosta: „Kocham Jezusa i jestem z Nim”.

Może warto sprawdzić?

 

 

GORZKIE ŻALE

Pobudka

1. Gorzkie żale, przybywajcie, –
Serca nasze przenikajcie.
2. Rozpłyńcie się, me źrenice, –
Toczcie smutnych łez krynice.
3. Słońce, gwiazdy, omdlewają, –
Żałobą się pokrywają.
4. Płaczą rzewnie Aniołowie, –
A któż żałość ich wypowie?
5. Opoki się twarde krają. –
Z grobów umarli powstają.
6. Cóż jest, pytam, co się dzieje? –
Wszystko stworzenie truchleje!
7. Na ból Męki Chrystusowej –
Żal przejmuje bez wymowy.
8. Uderz, Jezu, bez odwłoki –
W twarde serc naszych opoki!
9. Jezu mój, we krwi ran Swoich –
Obmyj duszę z grzechów moich!
10. Upał serca swego chłodzę, –
Gdy w przepaść Męki Twej wchodzę.

CZĘŚĆ PIERWSZA

Intencja

Przy pomocy łaski Bożej przystępujemy do rozważania
Męki Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Ofiarować je będziemy Ojcu niebieskiemu na
cześć i chwałę Jego Boskiego majestatu, pokornie
Mu dziękując za wielką i niepojętą miłość ku
rodzajowi ludzkiemu, iż raczył zesłać Syna Swego,
aby za nas wycierpiał okrutne męki i śmierć
podjął krzyżową. To rozmyślanie ofiarujemy również
ku czci Najświętszej Maryi Panny, Matki Bolesnej,
oraz ku uczczeniu Świętych Pańskich, którzy
wyróżniali się nabożeństwem ku Męce Chrystusowej.

W pierwszej części będziemy rozważali, co Pan
Jezus wycierpiał od modlitwy w Ogrójcu aż do
niesłusznego przed sądem oskarżenia. Te zniewagi
i zelżywości temuż Panu za nas bolejącemu
ofiarujemy za Kościół święty katolicki,
za najwyższego Pasterza z całym duchowieństwem,
nadto za nieprzyjaciół krzyża Chrystusowego i
wszystkich niewiernych, aby im Pan Bóg dał
łaskę nawrócenia i opamiętania.

Hymn

1. Żal duszę ściska, serce boleść czuje, –
gdy słodki Jezus na śmierć się gotuje; –
Klęczy w Ogrojcu, gdy krwawy pot leje, –
Me serce mdleje.
2. Pana świętości uczeń zły całuje, –
Żołnierz okrutny powrózmi krępuje, –
Jezus tym więzom dla nas się poddaje –
Na śmierć wydaje.
3. Bije, popycha tłum nieposkromiony –
Nielitościwie z tej i z owej strony, –
Za włosy targa; znosi w cierpliwości –
Król z wysokości.
4. Zsiniałe przedtem krwią zachodzą usta, –
Gdy zbrojną żołnierz rękawicą chlusta; –
Wnet się zmieniło w płaczliwe wzdychanie –
Serca kochanie.
5. Oby się serce we zły rozpływało, –
Że Cię mój Jezu, sprośnie obrażało! –
Żal mi, ach żal mi ciężkich moich złości –
Dla Twej miłości.

Lament duszy nad cierpiącym Jezusem

1. Jezu, na zabicie okrutne, –
Cichy Baranku od wrogów szukany, –
Jezu mój kochany!
2. Jezu, za trzydzieści srebrników –
Od niewdzięcznego ucznia zaprzedany, –
Jezu mój kochany!
3. Jezu, w ciężkim smutku żałością, –
Jakoś sam wyznał, przed śmiercią nękany, –
Jezu mój kochany!
4. Jezu, na modlitwie w Ogrojcu –
Strumieniem potu krwawego zalany, –
Jezu mój kochany!
5. Jezu, całowaniem zdradliwym –
od niegodnego Judasza wydany, –
Jezu mój kochany!
6. Jezu, powrozami grubymi –
od swawolnego żołdactwa związany, –
Jezu mój kochany!
7. Jezu, od pospólstwa zelżywie –
Przed Annaszowym sądem znieważany, –
Jezu mój kochany!
8. Jezu, przez ulice sromotnie –
Przed sąd Kajfasza za włosy targany, –
Jezu mój kochany!
9. Jezu, od Malchusa srogiego –
Ręką zbrodniczą wypoliczkowany, –
Jezu mój kochany!
10. Jezu od fałszywych dwóch świadków –
Za zwodziciela niesłusznie podany, –
Jezu mój kochany!
Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony, –
Dla nas zelżony i pohańbiony! –
Bądź uwielbiony, bądź wysławiony, –
Boże nieskończony!

Rozmowa duszy z Matką Bolesną

1. Ach! Ja Matka tak żałosna! –
Boleść Mnie ściska nieznośna, –
Miecz me serce przenika, –
Miecz me serce przenika.
2. Czemuś, Matko ukochana, –
Ciężko na sercu stroskana? –
Czemu wszystka truchlejesz?
3. Co mię pytasz? –
Wszystkam w mdłości, –
Mówić nie mogę w żałości, –
Krew mi serce zalewa.
4. Powiedz mi, o Panno moja, –
Czemu blednieje twarz Twoja? –
Czemu gorzkie łzy lejesz?
5. Widzę, że Syn ukochany, –
W Ogrojcu cały zalany –
Potu krwawym potokiem.
6. O Matko, źródło miłości, –
Niech czuję gwałt Twej żałości! –
Dozwól mi z sobą płakać!

(Jeżeli się śpiewa tylko jedną część, dodaje się 3 razy:
Któryś za nas cierpiał rany…)

CZĘŚĆ DRUGA

Pobudka: “Gorzkie żale przybywajcie…”

Intencja

W drugiej części rozmyślania Męki Pańskiej
będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od
niesłusznego przed sądem oskarżenia aż do
okrutnego cierniem ukoronowania. Te zaś rany,
zniewagi i zelżywości temuż Jezusowi cierpiącemu
ofiarujemy, prosząc Go o pomyślność dla Ojczyzny
naszej, o pokój i zgodę dla wszystkich narodów,
a dla siebie o odpuszczenie grzechów, oddalenie
klęsk i nieszczęść doczesnych, a szczególnie
zarazy, głodu, ognia i wojny.

Hymn

1. Przypatrz się; duszo, jak cię Bóg miłuje, –
Jako dla ciebie sobie nie folguje. –
Przecież Go bardziej, niż katowska dręczy. –
Złość twoja męczy.
2. Stoi przed sędzia Pan wszego stworzenia, –
Cichy Baranek, z wielkiego wzgardzenia –
Dla białej szaty, którą jest odziany, –
Głupim nazwany.
3. Za moje złości grzbiet srodze biczują –
Pójdźmy grzesznicy oto nam gotują –
Ze Krwi Jezusa dla serca ochłody –
Zdrój żywej wody.
4. Pycha światowa niechaj, co chce wróży, –
Co na swe skronie wije wieniec z róży, –
W szkarłat na pośmiech, cierniem Król zraniony –
Jest ozdobiony!
5. Oby się serce we zły rozpływało, –
Że Cię, mój Jezu sprośnie obrażało! –
Żal mi, ach żal mi ciężkich moich złości –
Dla Twej miłości!

Lament duszy nad cierpiącym Jezusem

1. Jezu, od pospólstwa niewinnie –
Jako łotr godzien śmierci obwołany, –
Jezu mój kochany!
2. Jezu, od złośliwych morderców –
Po ślicznej twarzy tak, sprośnie zeplwany, –
Jezu mój kochany!
3. Jezu, pod przysięgą od Piotra –
Po trzykroć z wielkiej bojaźni zaprzany, –
Jezu mój kochany
4. Jezu, od okrutnych oprawców –
Na sąd Piłata, jak zbójca szarpany, –
Jezu mój.kochany!
5. Jezu, od Heroda i dworzan, –
Królu niebieski, zelżywie wyśmiany, –
Jezu mój kochany!
6. Jezu, w białą szatę szydersko –
Na większy pośmiech i hańbę ubrany, –
Jezu mój kochany!
7. Jezu, u kamiennego słupa –
Niemiłosiernie biczami wysmagany, –
Jezu mój kochany!
8. Jezu, przez szyderstwo okrutne –
Cierniowym wieńcem ukoronowany, –
Jezu mój kochany!
9. Jezu, od żołnierzy niegodnie –
Na pośmiewisko purpurą odziany, –
Jezu mój kochany!
10. Jezu, trzciną po głowie bity, –
Królu boleści, przez lud wyszydzany, –
Jezu mój kochany!
Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony! –
Dla nas zelżony, wszystek skrwawiony, –
Bądź uwielbiony, bądź wysławiony, –
Boże nieskończony!

Rozmowa duszy z Matką Bolesną

1. Ach, widzę Syna mojego –
Przy słupie obnażonego, –
Rózgami zsieczonego!
2. Święta Panno, uproś dla mnie –
Bym ran Syna Twego znamię –
Miał na sercu wyryte!
3. Ach, widzę, jako niezmiernie –
Ostre głowę ranią ciernie! –
Dusza moja ustaje.
4. O Maryjo, Syna swego, –
ostrym cierniem zranionego, –
Podzielże ze mną mękę!
5. Obym ja, Matka strapiona, –
Mogła na swoje ramiona –
Złożyć krzyż Twój, Synu mój!
6. Proszę, o Panno jedyna, –
Niechaj krzyż Twojego Syna –
Zawsze w sercu swym noszę:

Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste,
zmiłuj się nad nami. (3 razy)..

CZĘŚĆ TRZECIA

Pobudka: “Gorzkie żale przybywajcie…”

Intencja

W tej ostatniej, części będziemy rozważali, co
Pan Jezus cierpiał od chwili ukoronowania aż do
ciężkiego skonania na krzyżu. Te bluźnierstwa,
zelżywości i zniewagi, jakie Mu wyrządzono,
ofiarujemy za grzeszników zatwardziałych,
aby Zbawiciel pobudził ich serca zbłąkane do pokuty i
prawdziwej życia poprawy, oraz za dusze w czyśćcu
cierpiące, aby im litościwy Jezus Krwią swoją
świętą ogień zagasił: prośmy nadto, by i nam
wyjednał na godzinę śmierci skruchę za grzechy
i szczęśliwe w łasce Bożej wytrwanie.

Hymn

1. Duszo oziębła czemu nie gorejesz, –
Serce me, czemu całe nie truchlejesz? –
Toczy twój Jezus z ognistej miłości –
Krew w obfitości.
2. Ogień miłości, gdy Go tak rozpala, –
Sromotne drzewo na ramiona zwala; –
Zemdlony Jezus pod krzyżem uklęka, –
Jęczy i stęka.
3. Okrutnym katom posłusznym się staje, –
Ręce i nogi przebić sobie daje, –
Wisi na krzyżu, ból ponosi srogi –
Nasz Zbawca drogi.
4. O słodkie drzewo, spuśćże nam już ciało, –
Aby na tobie dłużej nie wisiało! –
My je uczciwie w grobie położymy, –
Płacz uczynimy.
5. Oby się serce we łzy rozpływało, –
Że Cię mój Jezu, sprośnie obrażało! –
Żal mi, ach żal mi ciężkich moich złości –
Dla Twej miłości!
6. Niech Ci, mój Jezu, cześć będzie w wieczności –
Za Twe obelgi, męki, zelżywości, –
Któreś ochotnie, Syn Boga jedyny, –
Cierpiał bez winy!

Lament duszy nad cierpiącym Jezusem

1. Jezu, od pospólstwa niezbożnie –
Jako złoczyńca z łotry porównany,
Jezu mój kochany!
2. Jezu od Piłata niesłusznie –
Na śmierć krzyżową za ludzi skazany, –
Jezu mój kochany?
3. Jezu, srogim krzyża ciężarem –
Na kalwaryjskiej drodze zmordowany, –
Jezu mój kochany!
4. Jezu, do sromotnego drzewa –
Przytępionymi gwoźdźmi przykowany, –
Jezu mój kochany!
5. Jezu, jawnie pośród dwu łotrów –
Na drzewie hańby ukrzyżowany, –
Jezu mój kochany!
6. Jezu, od stojących wokoło, –
I przechodzących szyderczo wyśmiany, –
Jezu mój kochany!
7. Jezu, bluźnierstwami od złego –
Współwiszącego łotra wyszydzony. –
Jezu mój kochany!
8. Jezu, gorzką żółcią i octem –
W wielkim pragnieniu napawany, –
Jezu mój kochany!
9. Jezu, w swej miłości niezmiernej –
Jeszcze po śmierci włócznią przeorany, –
Jezu mój kochany!
10. Jezu, od Józefa uczciwie –
I Nikodema w grobie pochowany, –
Jezu mój kochany!
Bądź pozdrowiony! Bądź pochwalony! –
Dla nas zmęczony i krwią zbroczony, –
Bądź uwielbiony, bądź wysławiony, –
Boże nieskończony!

Rozmowa duszy z Matką Bolesną

1. Ach, ja Matka boleściwa –
Pod krzyżem stoję smutliwa, –
Serce żałość przejmuje.
2. O Matko, niechaj prawdziwie, –
Patrząc na krzyż żałośliwie, –
Płaczę z Tobą rzewliwie!
3. Jużci, już moje Kochanie –
Gotuje się na konanie! –
Toć i ja z Nim umieram!
4. Pragnę, Matko, zostać z Tobą, –
Dzielić się Twoją żałobą –
Śmierci Syna Twojego.
5. Zamknął słodką Jezus mowę –
Już ku ziemi skłania głowę, –
Żegna już Matkę swoją!
6. O Maryjo, Ciebie proszę, –
Niech Jezusa rany noszę –
I serdecznie rozważam.

Któryś za nas cierpiał rany,

Itinerarium , , , , ,

BĘDĘ SIĘ Z WIOSNĄ CAŁOWAŁ !

Piątek 14 marca 2014

 

Puka już weekend, w czwartki w gazetach są dodatki z programem tv na dni wolne i cały tydzień. Niektórzy już drepcą niecierpliwie przed kolejną wyprawą na zakupy w znakomitych supermarketach. Fotele zapraszają do długich wizyt, obejmą nas czule na długie godziny, tylko dajmy się zwabić.

Ludzie, przyjaciele, siostry, bracia! Cztery mądre rzeczy możemy zrobić w ten weekend, ja zrobię. Po pierwsze będę się całował z wiosną i samym Panem Bogiem, wiosna już śmigła i pełna werwy, spełniają się słowa psalmów: „Łąki stroją się trzodami, doliny okrywają się zbożem, drzewa leśne radują się a pola weselą” (Ps 65 i 96). Po drugie pomodlę się na Drodze Krzyżowej, bo na niej, prawie 2014 lat temu umarł bliski mi Jezus. To nie była plotka czy medialny show, to twardy fakt, dzięki któremu wierzę w przyszłość i mam siłę do miłości. Po trzecie spotkam się z przyjaciółmi i szczerze pogadam, z dobrych słów rodzą się piękne i wielkie rzeczy. Po czwarte, dokończę czytać książkę, pamiętnik bardzo rzeczowy i smutny, człowieka, który przeżył dzięki solidarności innych („Przeżyłem. Saga Świętego Jura spisana w roku 1946”, Kurt I. Lewin).

Róbmy rzeczy mądre w ten weekend, siostry i bracia, ludzie, przyjaciele!

Itinerarium , , , , , , , , ,

BEZPRIZORNYJE SAMOSIEJKI

Czwartek 13 marca 2014

Samosiejki rosną gdzie chcą i jak chcą, myślę o drzewach, które powstają z samosiewu. Nikt zwykle nie dba o nie, nie zapewnia przestrzeni do wzrostu, nie niszczy wokół chwastów. Często samosiejki zarastają bezładnie na siebie, brak im wystarczającej ilości światła i pielęgnacji.

Mogło by się wydawać, że zjawisko „bezprizornych” dzieci, których miliony pozostawały po wojnach i rewolucjach, to dawna historia. Mam wrażenie jednak, że ten problem wrócił w zaskakującej wersji. Ostatnio kilka razy przechodziłem przez zatłoczone galerie handlowe. Owszem, teraz dzieci nie wałęsają się już po polnych drogach, lasach czy po zaśmieconych obrzeżach miast. Kluczą za to pomiędzy stoiskami z markowymi ciuchami, kafejkami i wszystkim innym komercyjnym szajsem w galeriach. I są zupełnie bez opieki, totalnie „bezprizornyje”.

„Bezprizornyje”, bez ludzi, którzy zadbają o nie, postarają się o wystarczającą ilość światła, będą pielęgnować i szczerze kochać. Przepraszam za niezgrabną metaforę, ale obawiam się, że coraz więcej wokół rośnie ludzkich samosiejek.

Itinerarium , , , , , , , ,

STYL NIE ODLEGŁOŚĆ

Środa 12 marca 2014

Tak się złożyło, że kolegów mam  różnych. Kilku zostało ministrami, skoczyli daleko. Inni mają małe i spokojne firmy, w których próbują robić jakieś usługi, skoczyli nie tak daleko.

Niedawno poprosiłem jednego kolegę ministra o skromną przysługę, spotkanie w sprawie potrzebujących ludzi. Naobiecywał całe Himalaje, że nie ma sprawy, pomoże, żaden problem. Do dziś milczy jak kamień. Innego kolegę co ma busa, poprosiłem, żeby przewiózł parę rzeczy,  nie moich, z jednego miejsca na drugie. Dopytał gdzie i kiedy, o której. Przewiózł, nie wziął złotówki.

Kamil Stoch! Ktokolwiek oglądał jego złote medale, wie, że liczy się nie tylko Odległość ale i Styl. Minister skoczył daleko, ale w podłym stylu, kolega busiarz dużo bliżej, ale w jakim stylu! I ma złoty medal, a minister jest poza podium.

Stylu, dobrego stylu życzę wszystkim!

Itinerarium , , , , , , , , , ,

KATOLICKI KSIĄDZ CERKIEW WYBUDOWAŁ

 

Wtorek 11 marca 2014

 

Ksiądz Witold trafił do Gruzji na początku lat dziewięćdziesiątych, trwała wojna, ale można już było działać na rzecz odrodzenia Kościoła. Witold bardzo się temu dziełu przysłużył, bo własnymi nogami napędzał rowerowe dynamo, z czego był prąd dla nuncjusza. Nuncjusz starannie golił się codziennie, potrzebował do tego elektryczności.

Zapewne nie z tego powodu, albo nie tylko z tego, Witold został pierwszym szefem Caritas w Tbilisi. Udało mu się, przy zaangażowaniu pomocy z Zachodu, wybudować wielki katolicki ośrodek pomocy, na terenie dawnej fabryki Kirowa, w dzielnicy Didube. W ośrodku mieści się Dom Dziecka (tam m.in. trafiały sieroty po wojnie z Rosją w 2008 r.), gigantyczna jadłodajnia dla ubogich, wydająca niekiedy po tysiąc posiłków dziennie oraz centrum aktywności dla bezdomnych i samotnych, których w dawnej fabrycznej części miasta są dziesiątki tysięcy. Cudem, ale przy pomocy ludzi, wybudował też piekarnię, stolarnię i fabryczkę cegieł, co pozwala dofinansowywać ośrodek pomocy i daje pracę wielu Gruzinom.

Na koniec Witold postanowił w katolickim dziele postawić prawosławną cerkiew. Posypały się mu za to gromy na siwą głowę, najbardziej radykalni tłumaczyli, że prawosławnych należy nawracać a nie stawiać im cerkwie. Kapłan ów jednak bardziej ufał w natchnienie Ducha Świętego i ciągnął  w górę mury cerkwi. Zbierał na ten cel także pieniądze w katolickiej Polsce. Przyznaję, sam mu doradzałem, aby przy okazji kolekt mówił, że prosi o datki na rzecz „budowy kościoła”, bez dalszych przymiotników.  Uzasadniałem, że Pan Jezus czuje się równie dobrze w świątyni katolickiej co prawosławnej i prawdopodobnie słabo (o ile w ogóle) je rozróżnia.

Cerkiewka powstała, jest piękna, pracuje w niej do dziś pop z pomocnikiem, zorganizowała się tu także parafia prawosławna. Witold powiadał, że każda jedna cerkiew więcej, to szansa, aby było rosła liczba wierzących w Boga, a nie w cara i jego obecnych spadkobierców nazywanych prezydentami.

Następca księdza Witolda Szulczyńskiego, ksiądz Krzysztof Kowal, dołożył do wystroju cerkwi kilka ikon. Polacy potrafią budować pojednanie, pokój i Kościół Boży, polscy księża także znakomicie to robią.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , ,

POKUSA GORSZA OD GRZECHU

Poniedziałek 10 marca 2014

 

Pokusy biegną do nas codziennie i bardzo różne. Dziś chciałbym przypomnieć o największej.

Przychodzi cierpienie, zło, ból, problemy, zdarza się nieszczęście, głupota, krach finansowy, odchodzi ktoś najbliższy. To wszystko jest lub może być częścią naszych życiorysów.

I wtedy skrada się diabeł z największą pokusą. Oferuje Rozpacz. Rozpacz, która szepce: poddaj się, daj sobie spokój, odejdź. W najczarniejszej wersji podpowiada: Skończ ze sobą. Przy Rozpaczy wszystkie inne pokusy to płotki.

Strzeżmy siebie samych i strzeżmy się nawzajem przed pokusą Rozpaczy.

Prawie 14 lat temu, w dniu kanonizacji Siostry Faustyny, Jan Paweł II przypominał:  „To krzepiące orędzie  – Faustyny – jest skierowane przede wszystkim do człowieka, który udręczony jakimś szczególnie bolesnym doświadczeniem albo przygnieciony ciężarem popełnionych grzechów utracił wszelką nadzieję w życiu i skłonny jest ulec pokusie rozpaczy”.

Dawny mistrz duchowości, Jan z Karpatos napisał: „Rozpacz jest czymś gorszym niż grzeszenie” (za Filokalią, s. 85).

Najkrótsza wersja pomocy, w celu pokonania rozpaczy – Jezu ufam Tobie!

 

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

MYŚLIMY ŻE DIABEŁ NIE MYŚLI

Kazanie na 1 Niedzielę Wielkiego Postu

9 marca 2014

Myślimy, że Szatan nie myśli i nic nie czyta, że ma tylko rogi i ogon, czasem widły.

Jezus wiedział, że Diabła i Zło pokonać można potęgą myślenia, wiedzą Świętą z ksiąg przeczytanych i przemedytowanych.

Nie mamy szans w zwarciu z pokusami Szatana. Nie myślimy, nie czytamy. Jakieś 20 lat temu w Polsce rozpoczęło się Wielkie Żarcie, byliśmy spragnieni po komunistycznej diecie.

Dziś Diabeł wie, że jemy, opychamy się, klikamy w necie, wszystkie pokusy traktujemy jak dary losu i „szansę na rozwój”.

Jedyna nadzieja, że zaczniemy czytać, myśleć i wierzyć.

 

Kazanie na 1 Niedzielę Wielkiego Postu

9 marca 2014

Dźwiękowo: www.itinerarium.pl

 

Liturgia słowa

(Mt 4,1-11)
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem . Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.

 

 

(Rdz 2,7-9;3,1-7)
Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli. Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło. Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.

(Ps 51,3-6.12-14.17)
REFREN: Zmiłuj się, Panie, bo jesteśmy grzeszni

Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego.

Uznaję bowiem nieprawość swoją,
a grzech mój jest zawsze przede mną.
Przeciwko Tobie zgrzeszyłem
i uczyniłem, co złe jest przed Tobą.

Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

Przywróć mi radość z Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
Panie, otwórz wargi moje,
a usta moje będą głosić Twoją chwałę.

(Rz 5,12.17-19)
Przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli… Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego – Jezusa Chrystusa. A zatem, jak przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich ludzi wyrok potępiający, tak czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie. Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi.

(Mt 4,4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

(Mt 4,1-11)
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem . Lecz on mu odparł: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.

 

Itinerarium , , , , , , , , , ,

ZAMASZYSTA WYOBRAŹNIA MARII

 

Sobota 8 marca 2014

 

Nawet się ucieszyłem, że Dzień Kobiet wypada w tym roku w sobotę. W katolickiej tradycji ten dzień dedykowany jest Marii, w czasie Wielkiego Postu czczonej jako Mater Dolorosa, Matka Boleściwa (Obolała).

Mam wielkie zamiłowanie do Marii. Podziwiam ją za zamaszystą dziewczęcą fantazję, zwykłej nastolatce romans z Duchem Świętym  by się nie udał. Modlę się, by odrobina Jej przeczystej wiary zakiełkowała i w moim sercu.

Trochę mnie bawi niefrasobliwość przy pielgrzymce do Jerozolimy, nieładnie tak zgubić własne dziecko, choć już spore, bo dwunastoletnie.

Najbardziej jednak przemawia do mnie obecność Marii przy konającym Synu, pod krzyżem. „Stała Matka Boleściwa, obok krzyża ledwo żywa, gdy na krzyżu wisiał Syn”. Przemawia do mnie mocno ten obraz. Nadzieja, że i pod moim krzyżem Ją spotkam.

Wszystkim kobietom, zamaszystej wyobraźni i wierności do końca życzę.

Itinerarium , , , , , , , , , ,