KATOLICKI KSIĄDZ CERKIEW WYBUDOWAŁ

 

Wtorek 11 marca 2014

 

Ksiądz Witold trafił do Gruzji na początku lat dziewięćdziesiątych, trwała wojna, ale można już było działać na rzecz odrodzenia Kościoła. Witold bardzo się temu dziełu przysłużył, bo własnymi nogami napędzał rowerowe dynamo, z czego był prąd dla nuncjusza. Nuncjusz starannie golił się codziennie, potrzebował do tego elektryczności.

Zapewne nie z tego powodu, albo nie tylko z tego, Witold został pierwszym szefem Caritas w Tbilisi. Udało mu się, przy zaangażowaniu pomocy z Zachodu, wybudować wielki katolicki ośrodek pomocy, na terenie dawnej fabryki Kirowa, w dzielnicy Didube. W ośrodku mieści się Dom Dziecka (tam m.in. trafiały sieroty po wojnie z Rosją w 2008 r.), gigantyczna jadłodajnia dla ubogich, wydająca niekiedy po tysiąc posiłków dziennie oraz centrum aktywności dla bezdomnych i samotnych, których w dawnej fabrycznej części miasta są dziesiątki tysięcy. Cudem, ale przy pomocy ludzi, wybudował też piekarnię, stolarnię i fabryczkę cegieł, co pozwala dofinansowywać ośrodek pomocy i daje pracę wielu Gruzinom.

Na koniec Witold postanowił w katolickim dziele postawić prawosławną cerkiew. Posypały się mu za to gromy na siwą głowę, najbardziej radykalni tłumaczyli, że prawosławnych należy nawracać a nie stawiać im cerkwie. Kapłan ów jednak bardziej ufał w natchnienie Ducha Świętego i ciągnął  w górę mury cerkwi. Zbierał na ten cel także pieniądze w katolickiej Polsce. Przyznaję, sam mu doradzałem, aby przy okazji kolekt mówił, że prosi o datki na rzecz „budowy kościoła”, bez dalszych przymiotników.  Uzasadniałem, że Pan Jezus czuje się równie dobrze w świątyni katolickiej co prawosławnej i prawdopodobnie słabo (o ile w ogóle) je rozróżnia.

Cerkiewka powstała, jest piękna, pracuje w niej do dziś pop z pomocnikiem, zorganizowała się tu także parafia prawosławna. Witold powiadał, że każda jedna cerkiew więcej, to szansa, aby było rosła liczba wierzących w Boga, a nie w cara i jego obecnych spadkobierców nazywanych prezydentami.

Następca księdza Witolda Szulczyńskiego, ksiądz Krzysztof Kowal, dołożył do wystroju cerkwi kilka ikon. Polacy potrafią budować pojednanie, pokój i Kościół Boży, polscy księża także znakomicie to robią.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , ,

17 responses to KATOLICKI KSIĄDZ CERKIEW WYBUDOWAŁ


  1. serce rośnie, to jest cudowne, dobrze, że piszesz o tym, ale ja chyba kocham prawdę dosłowną, a nie zakamuflowaną. Jakby kto nie chciał dawać na cerkiew niechby nie dawał, a jak się dowie, to może poczuć się oszukany i co wtedy?

Dodaj komentarz