Poniedziałek 10 marca 2014
Pokusy biegną do nas codziennie i bardzo różne. Dziś chciałbym przypomnieć o największej.
Przychodzi cierpienie, zło, ból, problemy, zdarza się nieszczęście, głupota, krach finansowy, odchodzi ktoś najbliższy. To wszystko jest lub może być częścią naszych życiorysów.
I wtedy skrada się diabeł z największą pokusą. Oferuje Rozpacz. Rozpacz, która szepce: poddaj się, daj sobie spokój, odejdź. W najczarniejszej wersji podpowiada: Skończ ze sobą. Przy Rozpaczy wszystkie inne pokusy to płotki.
Strzeżmy siebie samych i strzeżmy się nawzajem przed pokusą Rozpaczy.
Prawie 14 lat temu, w dniu kanonizacji Siostry Faustyny, Jan Paweł II przypominał: „To krzepiące orędzie – Faustyny – jest skierowane przede wszystkim do człowieka, który udręczony jakimś szczególnie bolesnym doświadczeniem albo przygnieciony ciężarem popełnionych grzechów utracił wszelką nadzieję w życiu i skłonny jest ulec pokusie rozpaczy”.
Dawny mistrz duchowości, Jan z Karpatos napisał: „Rozpacz jest czymś gorszym niż grzeszenie” (za Filokalią, s. 85).
Najkrótsza wersja pomocy, w celu pokonania rozpaczy – Jezu ufam Tobie!


30 responses to POKUSA GORSZA OD GRZECHU