MIŁOŚĆ NAJLEPSZA NA BURZLIWE CZASY

Sobota 4 maja 2024

ЛЮБИТИ НАЙКРАЩИХ У НЕСПОКІЙНІ ЧАСИ

Субота 4 травня 2024 року

Pandemia, a potem inwazja Rosji na Ukrainę, wywołały wstrząsy w naszym świecie, za nimi poszły też poważne zmiany, dotykające fundamentów naszego życia.

Pierwsze ważne doświadczenie, to świadomość, że nie możemy czuć się bezpieczni, bo wirusy, bo rakiety, bo silne zmiany klimatu. Z tym łączy się słuszne przekonanie, że wiele rzeczy nie zależy zupełnie od nas, poddawani jesteśmy różnym wydarzeniom i procesom bez względu na to, czego chcemy lub czego nie chcemy. Trzecia sprawa, to bezradność elit, politycznych, kulturalnych, intelektualnych, również kościelnych. Te zmiany rodzą w nas poczucie zagubienia, niepewności i zagrożenia.

Pojawia się wtedy pragnienie – zrozumiałe ale naiwne – aby wszystko wróciło do normy, do stanu przed rokiem 2020. Prawda jest jednak taka, że nasze życie nie wróci już do stanu sprzed czterech lat. Następują zmiany nieodwracalne, nie wiem czy na lepsze, czego bym chciał, czy na gorsze, czego bym nie chciał. Prawdopodobnie jeszcze kilka miesięcy albo i lat, pożyjemy w złudzeniu, że pandemia i wojna to „przejściowe zakłócenia”. Złudzenie to pryśnie chyba szybciej niż myślimy. Z pozoru wszystko jest jeszcze normalne – w polskiej perspektywie – działa sejm, jest rząd, Lewandowski i Świątek grają pięknie, na stacjach nie brakuje paliwa (coraz droższego) i możemy swobodnie zamawiać pizzę lub sushi. I planować wakacje na Majorce bądź Krecie.

Na koniec dam trzy rady, może nie rady, ale część mojego doświadczenia. Po pierwsze, nie wolno zagasić w sobie nadziei, to zależy akurat ode mnie, od każdego z nas. Po drugie, trzeba tworzyć jak najbliższe i najgłębsze wspólnoty z ludźmi, takie Boże Razem. I po trzecie, porzucić miłość do pieniędzy, domów, samochodów i mebli, aby objąć nią każdego kto dziś i jutro idzie ze mną przez życie.

Пандемія, а потім вторгнення Росії в Україну спричинили потрясіння в нашому світі, за якими послідували серйозні зміни, що торкнулися основ нашого життя.

Першим серйозним досвідом стало усвідомлення того, що ми не можемо почуватися в безпеці через віруси, через ракети, через сильні кліматичні зміни. З цим пов’язане справедливе переконання, що багато речей не залежать повністю від нас, ми піддаємося різним подіям і процесам незалежно від того, хочемо ми цього чи не хочемо. Третя проблема – безпорадність еліт, політичних, культурних, інтелектуальних, у тому числі й церковних. Ці зміни породжують відчуття розгубленості, невпевненості та небезпеки.

Тоді виникає бажання – зрозуміле, але наївне – щоб все повернулося на круги своя, так, як було до 2020 року. Правда, однак, полягає в тому, що наше життя не повернеться до того, яким воно було чотири роки тому. Відбуваються незворотні зміни, не знаю, чи на краще, чого б я хотів, чи на гірше, чого б я не хотів. Ймовірно, ще кілька місяців або років ми будемо жити в ілюзії, що пандемія і війна – це “тимчасові негаразди”. Ця ілюзія, ймовірно, розвіється швидше, ніж ми думаємо. Здавалося б, все ще нормально – в польській перспективі – парламент працює, уряд на місці, Левандовський і Свєнтек чудово грають, на заправках не бракує пального (яке стає все дорожчим і дорожчим), і ми можемо вільно замовити піцу чи суші. І запланувати відпустку на Майорці чи Криті.

Наостанок дам три поради, а може, й не поради, а частину свого досвіду. По-перше, не треба гасити надію, це залежить від мене, це залежить від кожного з нас. По-друге, треба творити якомога тісніші і глибші спільноти з людьми, такого Бога Разом. І по-третє, відмовитися від любові до грошей, будинків, машин і меблів, щоб обійняти кожного, хто йде зі мною по життю сьогодні і завтра.

Itinerarium

KRÓLOWA POLSKI ALE I SIEDMIU NARODÓW

Piątek 3 maja 2024

КОРОЛЕВА ПОЛЬЩІ, АЛЕ ТАКОЖ СЕМИ НАРОДІВ

П’ятниця 3 травня 2024 року

Mamy uroczystość Matki Bożej, Królowej Polski. Tak, ale nie tej Polski – ściśle biorąc – od Odry po Bug, czyli w obecnym kształcie naszego państwa. Król Jan Kazimierz obrał Marię za Królową w lwowskiej katedrze przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, w czasie szwedzkiego potopu. Obraz ten został po kryjomu wywieziony tuż po wojnie ze Lwowa, najpierw do Lubaczowa a ostatecznie do Krakowa (Wawel). Uratowane zostało też ostatnie płótno Jana Matejki przedstawiające scenę ślubów, dziś możemy je oglądać we Wrocławiu.

Tyle historii. Wczytując się w tekst ślubów – fragment na końcu – odkrywamy jakie ziemie wówczas zostały oddane przez Jana Kazimierza w królewską opiekę Maryi. Księstwo polskie, to oczywiście większość dzisiejszych terytoriów Polski. Ale zaraz po nim jest księstwo litewskie, czyli Wilno, Grodno, Mińsk i choćby Nowogródek. Księstwo pruskie obejmowało m.in., dzisiejszy Kaliningrad. Inflanty to wówczas m.in. Ryga i Tallin. Opuszczam Mazowsze i Żmudź. Dalej jest jeszcze ciekawiej, bo mamy księstwo ruskie, czyli Kijów i choćby Żytomierz. Na liście znajdziemy też Smoleńsk, a na końcu jest Czernichów, dziś we wschodniej Ukrainie.

Jednym słowem podziwiać możemy rozmach Jana Kazimierza, pod matczyną opiekę oddał nie tylko Polskę, ale jeszcze ziemie – dzisiejsze – Estonii, Łotwy, Litwy, Rosji (Kaliningrad, Smoleńsk), Białorusi i Ukrainy. To była niezwykła duchowa Unia, całej wschodniej Europy.

Mamy prawo wierzyć, że Maria ma nadal w swojej opiece nie tylko Polskę, ale i pozostałe siostrzane narody oddane jej przez wielkodusznego polskiego króla.

Foto – obraz Matejki, Śluby Lwowskie

Fragment ślubów lwowskich:

Wielka Boga Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico. Ja, Jan Kazimierz, za zmiłowaniem Syna Twojego, Króla królów, a Pana mojego i Twoim miłosierdziem król, do Najświętszych stóp Twoich przypadłszy, Ciebie dziś za Patronkę moją i za Królową państw moich obieram. Tak samego siebie, jak i moje Królestwo polskie, księstwo litewskie, ruskie, pruskie, mazowieckie, żmudzkie, inflanckie, smoleńskie, czernichowskie oraz wojsko obu narodów i wszystkie moje ludy Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twej pomocy i zlitowania w tym klęsk pełnym i opłakanym Królestwa mojego stanie przeciw nieprzyjaciołom Rzymskiego Kościoła pokornie przyzywam.

Маємо свято Матері Божої, Королеви Польщі. Так, але не тієї Польщі – строго кажучи – від Одеру до Бугу, тобто в сучасному вигляді нашої держави. Король Ян Казимир обрав Марію королевою у Львівській катедрі, перед образом Матері Божої Милосердної, під час шведського потопу. Цю картину таємно вивезли зі Львова невдовзі після війни, спочатку до Любачева, а потім до Кракова (Вавель). Останнє полотно Яна Матейка із зображенням весільної сцени також було врятовано, і зараз його можна побачити у Вроцлаві.

Так багато історії. Читаючи текст обітниць – уривок в кінці – ми дізнаємося, які землі були тоді передані Яном Казимиром під королівську протекцію Марії. Князівство Польське – це, звісно, більша частина сьогоднішньої території Польщі. Але одразу за ним – Литовське князівство, тобто Вільнюс, Гродно, Мінськ і навіть Новогрудок. Герцогство Пруссія включало, серед іншого, сьогоднішній Калінінград. До складу Інфлянтів тоді входили, зокрема, Рига і Таллінн. Я залишаю Мазовію і Жмудь. Далі ще цікавіше, бо маємо Руське князівство, тобто Київ і, наприклад, Житомир. У списку також є Смоленськ, і, нарешті, Чернігів, сьогодні на сході України.

Коротко кажучи, ми можемо захоплюватися величиною Яна Казимира, який взяв під захист своєї матері не лише Польщу, але й землі – сьогоднішні – Естонії, Латвії, Литви, Росії (Калінінград, Смоленськ), Білорусі та України. Це було надзвичайне духовне об’єднання всієї Східної Європи.

Ми маємо право вірити, що Марія й досі має під своїм покровом не лише Польщу, але й інші народи-сестри, подаровані їй щедрим польським королем.

Фото – картина Матейка, Львівські обітниці

Фрагмент Львівських обітниць:

Велика Мати Божа, Пресвята Діво. Я, Ян Казимир, з ласки Сина Твого, Царя царів і Господа мого, і з ласки Твоєї король, припавши до Твоїх найсвятіших стіп, сьогодні вибираю Тебе своєю Покровителькою і Царицею моїх країн. Віддаю себе і своє Королівство Польське, князівства Литовське, Руське, Прусське, Мазовецьке, Жемайтійське, Лівонське, Смоленське і Чернівецьке, а також військо обох держав і всіх моїх народів під Твою особливу охорону і оборону, і покірно призиваю Твою допомогу і милосердя в катастрофічному і жалюгідному стані мого Королівства проти ворогів Римської Церкви.

Itinerarium

O TO CHODZI W BIAŁOCZERWONEJ

Czwartek 2 maja 2024

ЦЕ ТЕ, ПРО ЩО БІЛЕ І ЧЕРВОНЕ

Четвер, 2 травня 2024 року

Mam kilka osobistych skojarzeń z białoczerwoną. Kto był na Monte Cassino, na polskim cmentarzu, na pewno pamięta sporych rozmiarów flagę białoczerwoną. Co za duma! I jeszcze kwiaty na grobie generała Władysława Andersa, zawsze białoczerwone. Polska, duma, miłość do Ojczyzny.

Drugie skojarzenie. Kuba, Hawana, wizyta Benedykta XVI, marzec 2012. Mam przy sobie małą białoczerwoną chorągiewkę i natychmiast jestem rozpoznany – „Polska! Jan Paweł II. Solidarność!” Jak dobrze być Polakiem, białoczerwonym.

Trzecia historia. Gruzja, jeden z ośrodków dla uchodźców i wielki napis białoczerwonymi literami: „Polish Aid” („Polska pomoc”), oznajmiający sfinansowanie przez mój kraj wodociągu dla kilkuset uchodźców. Polska białoczerwona, piękna, pomoc. Znów jestem dumny, z napisu, z Polski, z tego, że jestem Polakiem białoczerwonym.

Ostatnie skojarzenie. Przekraczam granicę Polski i Ukrainy, żegnają mnie kolory białoczerwone, witają niebieskożółte. Jedziemy, Lwów, Drohobycz, Iwanofrankiwsk, Żytomierz, Kijów. Wszędzie jesteśmy witani z radością, my białoczerwoni. Najważniejsze, że jesteśmy, że w tej białoczerwieni przywozimy przyjaźń, zrozumienie i nadzieję. Na tym, myślę, ta Białoczerwona polega.

З біло-червоним кольором у мене пов’язані деякі особисті асоціації. Кожен, хто бував на польському цвинтарі Монте-Кассіно, напевно пам’ятає великий біло-червоний прапор. Яка гордість! А також квіти на могилі генерала Владислава Андерса, завжди біло-червоні. Польща, гордість, любов до Батьківщини.

Друга асоціація. Куба, Гавана, візит Бенедикта XVI, березень 2012 р. Я несу маленький біло-червоний прапорець і мене відразу впізнають – “Польща! Іван Павло ІІ. Солідарність!” Як добре бути поляком, біло-червоним.

Третя історія. Грузія, один з центрів для біженців і велика вивіска біло-червоними літерами: “Польська допомога”, що сповіщає про фінансування моєю країною водопостачання для кількох сотень біженців. Польща біло-червона, прекрасна, допоможи. Я знову пишаюся написом, Польщею, тим, що я біло-червоний поляк.

І остання асоціація. Я перетинаю кордон між Польщею та Україною, білий і червоний кольори прощаються, синій і жовтий зустрічають мене. Ми в дорозі, Львів, Дрогобич, ІваноФранківськ, Житомир, Київ. Скрізь нас, біло-червоних, зустрічають з радістю. Найголовніше, що ми тут, що в цьому біло-червоному ми несемо дружбу, порозуміння і надію. У цьому, я думаю, і є сенс цього біло-червоного.

Itinerarium

EUROPA ŻEBYŚMY SIĘ JUŻ POŚLIZNĘLI

Środa 1 maja 2024

ЄВРОПА ВЖЕ ВИСЛИЗАЄ

Середа 1 травня 2024 року

Pielgrzymowałem z grupą do Lourdes we Francji, to jeszcze był czas komuny. Przed Berlinem, w ówczesnym NRD, zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej, musiałem skorzystać z toalety. Niestety pośliznąłem się wiadomo na czym, ledwo ratując się przed poważną kontuzją. Następna stacja i toaleta były już w Berlinie Zachodnim, było tak czysto i pachnąco, że prawie chciałem poprosić o azyl.

Jeszcze za czasów komuny odwiedzałem też Lwów, brudny, zaśmiecony i źle pachnący. Poradzono mi, żeby nie korzystać z restauracji, miałem szczęście, że mogłem jeść u znajomych. Dziś wspaniałe restauracje i kawiarnie znajdziemy we Lwowie co krok.

Dzisiejszy wpis jest głosem za Europą, nie mam na myśli jedynie aspektów estetycznych i kulinarnych. Europa pachnie wolnością, czasem źle wykorzystywaną. Wolę jednak wolność niż tyranię czy to w wersji komunistycznej czy imperialnej. Kiedy Ukraina także upodobała sobie drogę wolności i marsz ku Europie, Rosja podjęła próbę zabicia tych aspiracji. Możemy jednak, my, jej sąsiedzi, pomóc. Przed wiekami Rzeczpospolita, wraz z dzisiejszą Ukrainą i Białorusią, były już częścią Europy.

Mój głos za Europą, w 20-tą rocznice wejścia Polski do UE, oddaję z Lublina. Zanim naród nasz podjął decyzję o akcesji, Jan Paweł II zachęcał do tego w słowach – „Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej!”

Siostry i bracia, dobrze, że jesteśmy w Europie, pomagajmy Ukrainie, by dołączyła do nas, do ludzi wolnych. I żebyśmy się już nie musieli pośliznąć na wiadomo czym.

A na zdjęciu – moja chwila przy pomniku Jerzego Kulczyckiego, twórcy europejskich kawiarni, najsłynniejsza jest we Lwowie.

Я був на паломництві з групою до Люрду у Франції, це були ще комуністичні часи. Перед Берліном, у тодішній Східній Німеччині, ми зупинилися на заправці, і мені потрібно було скористатися туалетом. На жаль, я послизнувся на невідомо чому, ледве врятувавшись від серйозної травми. Наступна станція і туалет були вже в Західному Берліні, там було так чисто і смерділо, що я майже хотів попросити притулку.

За комуністичних часів я також побував у Львові, брудному, засміченому і з поганим запахом. Мені радили не ходити в ресторани; мені пощастило, що я їла з друзями. Сьогодні у Львові чудові ресторани та кафе можна знайти на кожному кроці.

Сьогоднішній пост – це голос за Європу, і я маю на увазі не лише естетичні та кулінарні аспекти. Європа пахне свободою, якою іноді зловживають. Однак я віддаю перевагу свободі, а не тиранії, чи то в її комуністичній, чи то в імперській версії. Коли Україна також захопилася шляхом свободи і руху до Європи, Росія намагалася вбити ці прагнення. Однак ми, її сусіди, можемо допомогти. Століття тому Річ Посполита з сьогоднішніми Україною та Білоруссю вже була частиною Європи.

Мій голос за Європу, у 20-ту річницю вступу Польщі до ЄС, я віддаю з Любліна. Перед тим, як наш народ прийняв рішення про вступ, Іван Павло ІІ заохотив його словами: “Від Люблінської унії до Європейського Союзу!”.

Сестри і брати, це добре, що ми в Європі, давайте допоможемо Україні приєднатися до нас, вільних людей. І щоб нам більше не довелося скочуватися у відоме.

А на фото – мій момент біля пам’ятника Георгію Кульчицькому, творцю європейських кав’ярень, найвідоміша з яких знаходиться у Львові.

Itinerarium

NIE ZAPAMIĘTUJ SIĘ W SPORZE

Wtorek 30 kwietnia 2024

НЕ ЗГАДУЙ СЕБЕ В СУПЕРЕЧЦІ

Вівторок 30 квітня 2024 року

Miłosierny jest Pan i łaskawy,

nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.

Nie zapamiętuje się w sporze,

nie płonie gniewem na wieki.

Bóg nie zapamiętuje się w sporze, jest nieskory do gniewu, nie płonie gniewem, tę frazy z psalmu 103 warto wziąć sobie do serca. Nie zapamiętuje się w sporze! Gdybyśmy potrafili żyć według tego przesłania, wiele związków byłoby do uratowania, nie dochodziłoby do dramatycznych rozstań, rodzinnych tragedii. Pewnie też udałoby się uniknąć konfliktów i wojen.

Często zapamiętujemy się w sporach, sprzeczkach, obstajemy przy swoim, nie chcemy ustąpić. Coś się wtedy między nami rozpada, kończy. Zapamiętujemy się w sporze aż do końca, od którego nie ma już odwrotu. Spierać się można, zapamiętanie w sporze sprowadza nieszczęścia.

Łatwo radzić, aby nie zapamiętywać się w sporach, nie wchodzić w gniew. Jak zaczyna się cytowany dzisiaj psalm? Miłosierny jest Pan i łaskawy! To miłosierdzie gasi spory, oddala gniew i przywraca spokój oraz radość.

Господь милосердний і милостивий,

не схильний до гніву і дуже довготерпеливий.

Він не пам’ятає себе в суперечці,

Він не палає гнівом вічно.

Бог не пам’ятає про себе у сварці, Він не прощає, не палає гнівом, цю фразу з 103-го псалма варто взяти до серця. Він не пам’ятає у ворожнечі! Якби ми могли жити за цим посланням, багато стосунків можна було б врятувати, не було б драматичних розривів, сімейних трагедій. Конфліктів і воєн, ймовірно, також вдалося б уникнути.

Ми часто згадуємо себе в суперечках, суперечках, наполягаємо на власній позиції, не хочемо поступатися. Щось потім між нами розпадається, закінчується. Ми пам’ятаємо себе в суперечці до кінця, з якого вже немає вороття назад. Сперечатися можна, а пам’ятати в суперечці приносить нещастя.

Легко порадити не згадувати себе в суперечках, не входити в гнів. Як починається псалом, який ми сьогодні цитуємо? Милосердний Господь і милостивий! Саме милосердя гасить суперечки, відкидає гнів і відновлює мир і радість.

Itinerarium

ODWAGI W CZUŁOŚCI

Poniedziałek 29 kwietnia 2024

МУЖНІСТЬ У НІЖНОСТІ

Понеділок 29 квітня 2024 року

Odwiedzałem z dwójką wolontariuszy bezdomną kobietę, przebywa w opuszczonym garażu. Jest samotna,  niedawno prowadziłem pogrzeb jej partnera. Daliśmy jej herbatę i gorącą zupę, słuchaliśmy jej opowieści pełnej żalu, smutku i cierpienia. Na koniec, nie znajdując dobrych słów przytuliłem ją i nakreśliłem krzyżyk na czole. Podobnie zrobiła jedna z wolontariuszek.

W Ewangelii co chwilę znajduję czułe gesty Chrystusa, mnie nie przychodzą łatwo. Czasami jednak zastępują tysiące słów i przekazują wszystko, co najważniejsze. Zapewne wiecie to o wiele lepiej niż ja. Szczere gesty czerpią moc z serca i duszy.

Widzę, że obecnie jest duży deficyt czułości, jej okazywanie rozumiane jest jako słabość. Jednak czułość jest przekonującym głoszeniem Ewangelii, dobrą nowiną miłości. W czasach napięć, rosnącej nienawiści czułość jest hymnem pokoju.

Я відвідав з двома волонтерами бездомну жінку, вона живе в покинутому гаражі. Вона самотня, нещодавно я проводила похорон її співмешканця. Ми напоїли її чаєм і гарячим супом і вислухали її історію, повну горя, смутку і страждань. Наприкінці, не знайшовши добрих слів, я обійняв її і намалював хрест на її лобі. Один з волонтерів зробив те ж саме.

В Євангелії я час від часу знаходжу ласкаві жести Христа; вони не даються мені легко. Однак іноді вони замінюють тисячі слів і передають все найважливіше. Ви, напевно, знаєте це набагато краще за мене. Щирі жести черпають силу з серця і душі.

Я бачу, що зараз відчувається великий дефіцит ніжності, а її прояв сприймається як слабкість. Але ніжність – це переконливе проголошення Євангелія, доброї новини любові. У часи напруження, зростаючої ненависті ніжність є гімном миру.

Itinerarium

TYLKO MIŁOŚĆ

Kazanie na niedzielę 28 kwietnia 2024

ЛИШЕ ЛЮБОВ

Проповідь на неділю 28 квітня 2024 року

Jesteście zadowoleni ze swojego życia? Jest piękne, ciekawe i cudowne? O swoim mogę powiedzieć, że tak, jest bardzo piękne, przeciekawe i niezwykle cudowne. Obfite!

W opowieści o krzewie winnym – moim zdaniem – chodzi o jakość życia, o owoc obfity. Jakość życia? W młodości tę jakość mierzymy tym, co mamy, głównie modnymi i drogimi rzeczami. Potem ulegamy pokusie mierzenia jakości życia stanem konta, im więcej tym lepiej.

Z biegiem lat wiem jednak, że tylko miłość nadaje głębię i najwyższą jakość życiu. Tak było w życiorysie Chrystusa, próbuję, aby tak było i w moim. Jeszcze bardziej wyzwala we mnie miłość wojna w Ukrainie i los moich sióstr i braci znad Dniepru. Miłość nie ma sensu, jeśli odrywa się od cierpienia niewinnych ludzi, od bomb spadających na bezbronne domy, szkoły i ulice. I zabijających kobiety, mężczyzn i dzieci. Nie ma sensu miłość, jeśli zamkniemy oczy i uszy na Ukrainę.

Niech taka miłość, dająca obfite życie, napełni nas wszystkich.

Чи ви задоволені своїм життям? Чи воно красиве, цікаве і чудове? Про своє можу сказати, що так, воно дуже красиве, цікаве і надзвичайно чудове. Достатньо!

Історія про виноградну лозу – на мою думку – це про якість життя, про рясні плоди. Якість життя? Коли ми молоді, ми вимірюємо цю якість тим, що маємо, переважно модними і дорогими речами. Потім ми піддаємося спокусі вимірювати якість життя своїм банківським балансом, чим більше, тим краще.

Однак з роками я знаю, що тільки любов дає глибину і найвищу якість життя. Так було в житті Христа, так я намагаюся зробити і в своєму. Навіть більше, війна в Україні та доля моїх сестер і братів на берегах Дніпра пробуджує в мені любов. Любов не має сенсу, якщо вона відокремлена від страждань невинних людей, від бомб, що падають на беззахисні будинки, школи та вулиці. І вбивають жінок, чоловіків і дітей. Немає сенсу в любові, якщо ми закриваємо очі і вуха на Україну.

Нехай же така любов, що дарує рясне життя, наповнить нас усіх.

Ewangelia

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami».

Itinerarium

ZAPRZYJAŹNIAJMY SIĘ MOCNIEJ

Sobota 27 kwietnia  2024

ДАВАЙТЕ СТАВАТИ СИЛЬНІШИМИ ДРУЗЯМИ

Субота 27 квітня 2024 року

Spotkałem znajomych w kawiarnianym ogródku, znają się od lat i przyjaźnią. Zapytałem co tam omawiają i nad czym dyskutują. Dostałem krótką odpowiedź:

– Zaprzyjaźniamy się.

– Przecież od dawna jesteście przyjaciółmi!

– Zaprzyjaźniamy się mocniej.

Więzi między nami nie są raz na zawsze, przyjaźń też może blaknąć i słabnąć. Warto zaprzyjaźniać się z ludźmi. Na nowo. Słuchać ich, rozumieć, wybaczać, przyjmować w swój świat.

Naprawdę nic lepszego nie mogę polecić na bardzo trudne, napięte i niepewne czasy.

Zaprzyjaźniajmy się z ludźmi. Zaprzyjaźniajmy mocniej.

Я зустрів друзів у кафе в саду, вони знають один одного багато років і дружать. Я запитала, про що вони там розмовляють і що обговорюють. Я отримав коротку відповідь:

– Ми друзі.

– Адже ви дружите вже дуже давно!

– Ми стаємо ще міцнішими друзями.

Узи між нами не є раз і назавжди, дружба також може зникати і слабшати. Варто дружити з людьми. Знаходити нових друзів. Слухати їх, розуміти їх, прощати їх, приймати їх у свій світ.

Я справді не можу порекомендувати нічого кращого для дуже складних, напружених і непевних часів.

Давайте дружити з людьми. Ставаймо сильнішими друзями.

Itinerarium

POKÓJ NAJLEPSZĄ RADĄ

Piątek 26 kwietnia 2024

МИР – НАЙКРАЩА ПОРАДА

П’ятниця 26 квітня 2024 року

Tylko bardzo pobożne dusze wiedzą, że dziś jest wspomnienie Matki Bożej Dobrej Rady. Wytrwali czciciele Marii wiedzą też, że czternaste wezwanie w Litanii Loretańskiej brzmi: „Matko Dobrej Rady, módl się za nami”. Na zdjęciu jest Jej obraz z kościoła pw. Świętego Ducha w Lublinie, gdzie służyłem kilkanaście lat. To bodaj jedyny wizerunek Marii, jaki znam, na których Ona uśmiecha się. Ma powody, została wybrana do wspaniałej przygody z Duchem Świętym.

Matki zwykle dobrze radzą swoim dzieciom, rozumiemy to dopiero gdy dorośniemy. Niedawno rozmawiałem z ukraińską matką, której syn zdecydował się iść na front, choć mógł tego uniknąć. „Idź – powiedziała – ja ci błogosławię i będę się modliła”.

Matko Dobrej Rady, dawaj dobre, najlepsze rady nam, Twoim dzieciom. Niech je przyjmą także ci, którzy podejmują decyzje o życiu ludzi i całych narodów, niech usłyszą Twoje wołanie o sprawiedliwy pokój.

Лише дуже побожні люди знають, що сьогодні вшановується пам’ять Матері Божої Доброї Поради. Постійні шанувальники Марії також знають, що чотирнадцятим проханням у Лоретській молитві є “Мати доброї поради, молися за нас”. Тут зображено її образ з костелу Святого Духа в Любліні, де вона є членом Пресвятої Родини. Костел Святого Духа в Любліні, де я служив кілька років. Це, мабуть, єдиний відомий мені образ Марії, на якому Вона посміхається. Вона має на це причини, вона була обрана для чудової пригоди зі Святим Духом.

Матері зазвичай дають добрі поради своїм дітям, ми розуміємо це лише тоді, коли виростаємо. Нещодавно я розмовляла з українською матір’ю, син якої вирішив піти на фронт, хоча міг би цього уникнути. “Іди, – сказала вона, – я тебе благословляю і буду молитися”.

Мати Доброї Поради, дай добрі, найкращі поради нам, твоїм дітям. Нехай їх отримають і ті, хто приймає рішення про життя людей і цілих народів, нехай вони почують твій заклик до справедливого миру.

Itinerarium

ALTERNATYWA DLA ZŁEJ PRZEBUDOWY

Czwartek 25 kwietnia 2024

Świat jest w wielkiej przebudowie. Moim zdaniem rozpoczęła się wraz z atakiem na World Trade Center w Nowym Jorku (11 września 2001). Od tamtej pory nasilił się na niespotykaną skalę terroryzm, następnie przyszły wojny (Irak, Afganistan, Syria), wreszcie czas pandemii i w końcu najbliższa nam wojna w Ukrainie.

My, zwykli ludzie, nie mamy wpływu na wielkie wydarzenia. Stąd przychodzi pokusa, aby najwyżej przyglądać się rozwojowi sytuacji i czekać na skutki. To jednak sprawia, że inni przebudują ten świat, dając prymat walce, agresji, zemście i nienawiści.

Bardzo ważne jest, abyśmy nie pozostali obojętni. Pomimo nawału zła, możemy tworzyć inny projekt. Mamy w zasięgu wielkie moce. Zabrzmi banalnie, ale pamiętajmy, aby zło zwyciężać dobrem. Aby przebaczać. Życzliwie witać każdego dnia ludzi, z którymi żyjemy i idziemy przez życie. Codziennie komuś pomagać, choćby słowem pokrzepienia. Albo zrobić kanapki dla ubogich, jak na zdjęciu. I postępować drogami miłości. To alternatywna budowa, z nadzieją na lepszą przyszłość.

Itinerarium