BARDZO ZGRZESZYŁEM

Sobota 17 lutego 2018 Najważniejszą – choć nie miłą – prawdę o sobie samych oznajmiany w trakcie Mszy Świętej przy słowach: „bardzo zgrzeszyłem, myślą, słowem, uczynkiem i zaniedbaniem”.

Jeżeli te słowa pokrywają się rzeczywiście z tym jak siebie widzimy i oceniamy, dajemy miejsce Chrystusowi, który przyszedł do grzeszników. I mamy szansę na zbawienie.

Itinerarium

NIEGODZIWE ZYSKI

Piątek 16 lutego 2018 Pierwszego lutego, w czwartek, tankowałem paliwo za cenę niższą o ponad 50 groszy za litr niźli w kilku innych spotkanych po drodze. Zagadnąłem pracownika skąd tak niska cena, odpowiedź rozbawiła mnie.

– Bo to pierwszy czwartek miesiąca.

– A co to ma wspólnego z benzyną?

– Nie wiem, ale taką mamy zasadę.

Dotychczas bliskie mi były pierwsze piątki i pierwsze soboty miesiąca, ale tego typu czwartki też są miłe (adres owej stacji podam chętnie zainteresowanym, w pobliżu stolicy).

Przy okazji wróciła myśl o niegodziwych zyskach, piętnowanych w Piśmie Świętym, nazywanych też nieprawymi czy niesprawiedliwymi. Wolny rynek uświęcił możliwie najwyższy zysk, bez względu na jego godziwość. Właściciele stacji sprzedający paliwo po wyższych cenach i ci o 50 groszy taniej, zarabiają na tym handlu. Ktoś zarabia więcej, ktoś mniej. Podobna historia zdarzyła mi się przy zakupie pewnego leku, najpierw w jednej z aptek nabyłem specyfik za ponad 80 zł, a w drugiej, po kilkunastu dniach, za niespełna 50 zł.

Niegodziwe zyski osiąga również ten, kto nie płaci – choć może –  godziwych zarobków. Dziś dotyczy to tych przedsiębiorców, którzy gorzej wynagradzają pracowników z Ukrainy ale też i naszego państwa, które ulega protestom głośnych grup ale zaniedbuje choćby urzędników czy pracowników administracji. Nie sądzę, aby posiedli sztukę palenia opon.

Kto wcisnął drugiemu tandetę za duże pieniądze, w kategoriach współczesnej ekonomii zrobił dobry interes, w perspektywie biblijnej jest niegodziwcem. Tak jak i ten, kto zawyża cenę – choćby to było zgodne z prawem – lub nie wynagradza godziwie najmowanych pracowników.

Biada ciągnącemu dla swego domu zysk nieprawy – ostrzega prorok Habakuk (2,9). To biada jednak usłyszą, i nawrócą się, tylko ci, którzy wierzą w życie wieczne.

 

 

Itinerarium

Z POWROTEM DO LUDZI!

Czwartek 15 lutego 2018 Od miesiąca pani Tracey Crouch kieruje w Wielkiej Brytanii ministerstwem ds. walki z samotnością. Posmutniałem czytając po raz pierwszy depeszę z tą szokującą informacją. Według badań aż 9 mln Brytyjczyków (czyli prawie 20% całej populacji) boryka się z problemem samotności. Dane podają, że ponad 200 tys. starszych osób w ciągu miesiąca nie przeprowadziło z nikim ani jednej rozmowy, a około 5 mln dorosłych nie ma bliskich przyjaciół, również ich kontakty z rodziną są ograniczone. Naukowcy udowodnili, że izolacja społeczna zwiększa o 50 proc. ryzyko przedwczesnej śmierci.

Często piszę tutaj o rozpadzie relacji między ludźmi i oddalaniu się od siebie (choć wzrastają możliwości kontaktu). Pomimo ekscentryczności Brytyjczyków, obawiam się, że za ich przykładem pójdą inne kraje. I jestem przekonany, że to nie koniec. Ministerstwo ds. Obrony Prawdy, Ministerstwo ds. Promocji Przyjaźni, Ministerstwo ds. Rozwoju Dobra, Ministerstwo ds. Solidarności i Ministerstwo ds. Odnowy Miłości, czekają w kolejce. Wszystkie te wartości są porzucane przez dominującą dziś cywilizację. Oczywiście żadne ministerstwo nie zwalczy samotności i nie przywróci prawdy czy miłości, nie zrobią tego żadne ustawy i nie wiem jak wielkie nakłady finansowe.

Od wczoraj apeluję o powrót do ludzi, jako program na Wielki Post. Powrót do ludzi to także rdzeń nawrócenia, to droga naśladowania Chrystusa, który szedł do ludzi, gromadził ich i łączył, uczył miłości i solidarności. Wszelkie rozdzielanie i oddalanie jest dziełem szatana, przeciwnika spraw Bożych. Z powrotem do ludzi!

 

Itinerarium

MIĘTOWE LANDRYNKI W WIELKIM POŚCIE

Kazanie na Środę Popielcową 14 lutego 2018 Gdy byłem dzieckiem, przy zachęcie babci choć z wielkim trudem, skłaniałem się w Wielkim Poście do rezygnacji z landrynek i dropsów. Poza miętowymi rzecz jasna, bo te uważaliśmy – wszystkie znane mi dzieci i ja – za zdrowo wpływające na organizm.

Wiem, że z odstawienia landrynek i innych rzeczy, Pan Bóg nie ma radości a ludzie pożytku. Chyba, że za pieniądze z landrynek kupię chleb głodnym, których wcale nie ubywa. I których nie nakarmi już Pan Jezus, od tego jesteśmy my dzisiaj.

W czytaniu, które dzisiaj znajdziemy w brewiarzu, za prorokiem Izajaszem wyczytamy:

Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. 

Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On rzeknie: “Oto jestem!” 

Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. 

Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie. Twoi ludzie zabudują prastare zwaliska, wzniesiesz budowle z odwiecznych fundamentów. I będą cię nazywać naprawcą wyłomów, odnowicielem rumowisk – na zamieszkanie. (58)

Mam pewność, że w poście podpowiadanym przez słowo Boże chodzi o zmianę w relacjach z ludźmi, przyjmuję to za program na najbliższe 40 dni (tyle trwa Wielki Post). Łatwiej porzucić landrynki niż „nakarmić duszę przygnębioną”. To, co mogę zrobić i co zależy ode mnie, to naprawa i poprawa więzi z ludźmi. Mogę zmniejszyć samotność, pomnożyć radość, ukoić smutek, przebaczyć i pojednać się, wysłuchać znękanych. To wszystko wymaga, abym zwrócił się do ludzi. I jest to o wiele trudniejsze niż odstawianie landrynek, nawet miętowych. Trudniejsze, ale godne i sprawiedliwe, miłe Panu Bogu, pożyteczne dla ludzi, zbawienne.

 

 

Itinerarium

PAPIEŻ NA BRAMCE A CÓRKA GADOCHA

Wtorek 13 lutego 2018 Tak, na bramce stoi papież, konkretnie Nick Pope, a w ataku może grać nawet trzech Jezusów. Oczywiście potraktujcie z przymrużeniem oka „świętą jedenastkę”, czyli piłkarzy z nazwiskami zawierającymi  odniesienia do imion Bożych lub fraz kościelnych.

Wspomniany Pope (papież z ang.), stoi na bramce Burnley, w ligach angielskich spotkamy także biskupa (Tedy Bishop – Ipswich) i gracza o nazwisku Church (kościół – Simon Church z Plymouth). W lidze włoskiej też mamy futbolistę o nazwisku Chiesa (kościół – w Fiorentinie), a na obronie w londyńskim Arsenalu gra (nieźle) Laurent Kościelny, Francuz polskiego pochodzenia. Argentyński pastor (Javier Pastore) kopie w PSG (Paris Saint Germain).

Prawdziwy wysyp „świętych” piłkarzy znajdziemy w kręgu piłkarzy z południa. Można nazywać się Święty Krzyż? A jakże – to Roque Santa Cruz, Paragwajczyk. Jest też Duch Święty, czyli Nuno Espirito Santo, do niedawna portugalski piłkarz, a obecnie trener.

Kilku naprawdę dobrych piłkarzy nosi imię lub nazwisko Jezus, trzech najbardziej znanych to Jesus Navas (Sevilla), Juan Jesus (Roma) i Gabriel Jesus (Manchester City). I jako jedenastego dorzucam Anioła od Marii – czyli Angel di Maria, obecnie kopiącego w PSG.

Zanim polscy kibice oszaleją po sukcesie na mundialu w Rosji (czerwiec – lipiec), przypomnę jeszcze zabawną historię sprzed laty, kiedy furorę robił Robert Gadocha. Pewien fan futbolu oczekujący na narodziny dziecka udał się do proboszcza, żeby zarezerwować termin chrztu. Ksiądz zapytał czy już wybrał imię dla potomka.

– Jasne – mówi kibic – Robert!

– A jak będzie córka? – dociekał proboszcz.

– Hmm, hmm, jak córka, to będzie … Gadocha!

Itinerarium

Z SANTA CLARA DO LUBLINA

Po dwóch miesiącach wolontariatu w Santa Clara, na Kubie, powróciła do Lublina nasza wolontariuszka Ewa Pankiewicz. Odebrałem ją na lotnisku w Warszawie. Pracowała z najuboższymi, dziećmi, chorymi. Wspaniała sprawa. Wkrótce na profilu Stowarzyszenia Solidarności Globalnej oraz na stronie www.solidarity.com.pl znajdziecie relację z jej misji.

Była to pierwsza w historii tak  długa misja polskiej wolontariuszki na Kubie.

Itinerarium

MAM NAJLEPSZY FACEBOOK NA ŚWIECIE

Poniedziałek 12 lutego 2018 Lubię patrzyć na ludzi, spotykać ich wzrok, nawet króciutko na chodniku, podczas zakupów, w urzędzie, z okna samochodu. Czasem próbuję odgadnąć co się maluje na ich twarzach, bywają smutne, zalęknione, zamyślone, zmęczone, rozmarzone, stęsknione, rozchachane i roziskrzone. Niezwykły Boży świat.

Mówię wam szczerze, to jest najlepszy Facebook na świecie!

Itinerarium

PRZYGARNIAĆ NIE ODRZUCAĆ

Kazanie na 6 Niedzielę Zwykłą 11 lutego 2018 Trędowaci w czasach biblijnych byli izolowani, umieszczani w specjalnych obozach. Chrystus przeciwnie, dopuszcza ich do siebie, pozwala na ich towarzystwo, co jest bodaj ważniejsze niż same uzdrowienia. To była misja Chrystusa – łączyć nie odrzucać, jednoczyć nie rozdzielać.

Po dwóch tysiącach lat kiedy chrześcijaństwo starało się kształtować dzieje w duchu łączenia i przygarniania, paradoksalnie mamy dziś setki form izolacji. Mamy domy pomocy społecznej i domy starców, gdzie mieszkają ludzie odrzuceni przez swoje rodziny i środowiska. Mamy domy dziecka z dziewczynkami i chłopcami odrzuconymi przez rodziców, także chrzestnych (przyrzekających troszczyć się o swoje chrzestne pociechy). Wspólnotę z tymi, którzy oczekują przygarnięcia, zastąpiliśmy instytucjami pomocy społecznej, państwowej i administracją zasiłków.

To gorzka prawda o naszych czasach i naszej wierze. I wezwanie do łączenia, przygarniania, wzorem Chrystusa.

LITURGIA SŁOWA

Tak mówił Pan do Mojżesza i Aarona: «Jeżeli u kogoś na skórze ciała pojawi się nabrzmienie albo wysypka, albo biała plama, która na skórze jego ciała jest oznaką trądu, to przyprowadzą go do kapłana Aarona albo do jednego z jego synów kapłanów.

Trędowaty, dotknięty tą plagą, będzie miał rozerwane szaty, włosy nie uczesane, brodę zasłoniętą i będzie wołać: Nieczysty, nieczysty! Przez cały czas trwania tej choroby będzie nieczysty. Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem».

(Kpł 3,1-2. 45 -46)

 

 

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!» Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony.

Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta,

Itinerarium

NIE ZWLEKAĆ

Kazanie w 7 rocznicę odejścia Abpa Józefa Życińskiego Sobota 10 lutego 2018 W rogito Arcybiskupa Józefa Życińskiego  – krótkim kościelnym akcie notarialnym składanym w rulonie do grobu wraz z trumną – zostało zapisane, że „żył przynaglany pragnieniem służby Bogu i ludziom”. Cały tekst wklejam poniżej.

W siedem lat po odejściu Arcybiskupa Józefa, może to „przynaglenie” pozostaje ważnym albo i najważniejszym przesłaniem dla nas. Nie odkładać i nie przekładać, nie zwlekać, nie kalkulować, nie marnować czasu, nie bać się.

ROGITO ARCYBISKUPA JÓZEFA  ŻYCIŃSKIEGO

Śmierć i pogrzeb świętej pamięci Arcybiskupa Józefa Mirosława Życińskiego

Dnia 10 lutego roku Pańskiego 2011,około godziny 16.00 w Casa Romana del Clero w Rzymie, przy via Traspontina 18, odszedł z tego świata do domu Ojca Niebieskiego Arcybiskup Józef Mirosław Życiński, metropolita lubelski.

Józef Życiński był jedenastym biskupem lubelskim, a drugim metropolitą tej stolicy biskupiej.

Urodził się 1 września 1948 r. w Nowej Wsi koło Piotrkowa Trybunalskiego, ochrzczony został w parafii Rozprza w Diecezji Częstochowskiej. W 1966 r. ukończył I Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie Trybunalskim i studiował w Wyższym Częstochowskim Seminarium Duchownym w Krakowie. Święcenia diakonatu przyjął 19 czerwca 1971, a prezbiteratu 21 maja 1972 r. w Częstochowie. W dniu 29 września 1990 roku został mianowany przez papieża Jana Pawła II biskupem tarnowskim i 4 listopada tegoż roku przyjął w Tarnowie święcenia biskupie. 14 czerwca 1997 r. został przeniesiony na stolicę metropolitalną w Lublinie, w której objął uroczyście posługiwanie i otrzymał paliusz w dniu 29 czerwca tegoż roku. Jako arcybiskup lubelski pełnił urząd Wielkiego Kanclerza Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. W Stolicy Apostolskiej był członkiem Papieskiej Rady do Spraw Kultury i Kongregacji Wychowania Katolickiego oraz wielu rad i komisji Konferencji Episkopatu Polski.

W wyjątkowy sposób potrafił łączyć wielość i różnorodność funkcji pełnionych w Kościele i na polu naukowym. Był doktorem teologii i doktorem habilitowanym filozofii, profesorem w Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II, członkiem Polskiej Akademii Nauk, Europejskiej Akademii Nauki i Sztuki w Wiedniu i Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych, doktorem honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie i Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Żył przynaglany pragnieniem służby Bogu i ludziom w Kościele i poprzez Kościół: otwarty na wyzwania nowej ewangelizacji, na dialog ze współczesną kulturą, zatroskany o formację młodych, powołania kapłańskie i zakonne, aktywność misyjną, dialog ekumeniczny i międzyreligijny.

Wierni czuwali przy Zmarłym i modlili się za Niego w kościele pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzymie, Bazylice Katedralnej w Tarnowie, Bazylice Mariackiej na Górze Chełmskiej, w kościele seminaryjnym i kościele akademickim KUL, w klasztorze sióstr karmelitanek w Dysie i kaplicy Domu Biskupiego.

Pogrzeb z udziałem Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Bronisława Komorowskiego, odbył się w sobotę 19 lutego 2011 r. pod przewodnictwem Nuncjusza Apostolskiego w Polsce abp. Celestino Migliore przy licznym udziale duchowieństwa i wiernych.

Abp Celestino Miliore

Nuncjusz Apostolski

 

Biskupi Pomocniczy Archidiecezji Lubelskiej:

bp Mieczysław Cisło

bp Ryszard Karpiński

bp Artur Miziński

bp Józef Wróbel

 

  1. prałat Adam Lewandowski

Proboszcz Parafii Archikatedralnej

 

  1. kan. Maciej Staszak

Ceremoniarz Archidiecezjalny

 

 

 

Itinerarium

KTO SZUKA A KTO CHODZI DO KOŚCIOŁA

Piątek 9 lutego 2018 Nie wiem jak duże jest zjawisko, o którym dziś wspominam. Przypuszczam, że wcale niemałe.

Są ludzie, którzy nie szukają Boga – co wiąże się najczęściej z trudną drogą – i zamiast tego chodzą do kościoła. Usłyszałem nawet takie zdanie, że na szukanie Boga szkoda czasu, tym się zajmują duchowni, zakonnicy, papieże i teologowie. Jest służba zdrowia, która dba (o ile!) o naszą dobrą kondycję, są służby porządkowe i na tej zasadzie jest też „służba Boża”, czyli osoby i instytucje odpowiedzialne za szukanie i znalezienie Boga. A my idziemy do kościoła, aby wziąć Tego, którego ta służba znalazła i nam poda. Aż ciśnie mi się pod klawiaturę dopowiedzenie – za to płacimy dając pieniądze na tacę.

Ewangelia tak do tego podchodzi – „Szukajcie, a znajdziecie” (Mt 6,7). I jeszcze osobiście – szukam Pana Boga, codziennie. I chodzę do kościoła, codziennie.

Itinerarium