Z MAŁYCH NA WIELKICH LUDZI

Poniedziałek 26 lutego 2018 Można żonie na urodziny przynieść jedną różę, a można i cały bukiet, z piętnastoma na przykład. Cała Ewangelia kipi nadobfitością, rozmachem i szczodrością. Może to skutek wielkiego zakochania w człowieku ze strony Pana Boga. W tym porywie miłości otrzymujemy i przebaczenie i życie wieczne.

Z jednej strony jest ta Boża miłość, a z drugiej my, rzęzimy, odliczamy jak najmniej, żeby się nie nadwyrężyć, nie przesadzić.

I Post Wielki i Wielka Noc, co roku wzywają, abyśmy z tych małych na Wielkich ludzi się przemienili.

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. 

Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

(Łk 6,36-38)

Itinerarium

WIECZNOŚĆ PRZY JOGGINGU

Kazanie na 2 Niedzielę Wielkiego Postu 25 lutego 2018 Jedni doświadczają tego na górze, jak bohaterowie dzisiejszej Ewangelii, inni przy wschodzie słońca nad morzem, jeszcze inni w czasie lotu samolotem wśród bajecznych konstelacji chmur.

Może się to także zdarzyć przy wsłuchiwaniu się w dźwięki symfonii, przy głębokim spojrzeniu w czyjeś oczy, może zdarzyć się we śnie i w trasie joggingu.

Chodzi o promień wieczności, który przedziera się w nasze myślenie i czucie, słaby promień o wielkiej pewności. Żyjemy jednak w smogu doczesności przesłaniającym właściwą przestrzeń naszego istnienia – wieczność. Dajemy się uwieść pozorom trwałości, pięknym domom, sprawnym samochodom i lekom przedłużającym pracę serca nawet przy stu latach. Spowici czadem rzeczy i przedmiotów, nie zauważamy promieni wieczności. Które codziennie muskają nasze oczy, myśli, pragnienia.

Tak, jesteśmy – od chwili zmartwychwstania Chrystusa – dziedzicami życia wiecznego. To jest radość dnia dzisiejszego.

LITURGIA SŁOWA

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. 

Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni. 

I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!» I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. 

A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy „powstać z martwych”.

(Mk 9, 2-10)

Itinerarium

O WROGACH

Sobota 24 lutego 2018 Można próbować żyć tak, żeby nikomu się nie narazić, nikogo nie  zdenerwować i nie wejść w konflikt. Można, ale to nie jest życie prawdziwe i do niczego takiego Ewangelia nie wzywa. Nie jest Ewangelia religijnym poradnikiem savoir – vivre’u.

Nie chciałbym mieć wrogów, wiem, że mam. Trochę pociesza fakt, że wrogów miał też Chrystus. Jako realista nie uczył, żeby zrobić wszystko aby nie mieć wrogów. Uczył, żeby wrogów kochać; uczył i praktykował tę naukę.

Wiem też, że miłość do nieprzyjaciół jest darem Bożym, mocą pochodzącą od Niego, którą można uprosić.

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. 

A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? 

Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski».

(Mt 5,43 – 48)

Itinerarium

CZEMU DZIŚ POSZCZĘ I MODLĘ SIĘ?

Piątek 23 lutego 2018 Obawiam się, że niewielu z nas zamierza włączyć się dziś w post i modlitwę w intencji pokoju na świecie, o co zaapelował papież Franciszek. Nie spadają nam bomby na głowę, żadne szwadrony śmierci nie grożą naszym rodzinom, jak to dzieje się we wspomnianych przez papieża Sudanie Południowym i Kongu.

Apel Franciszka, który powielam dzisiaj, jest z pozoru aktem bezsilnym. Ani ja ani nikt z was nie dysponuje natychmiastowym środkiem wprowadzającym pokój na świecie. Nie umiem żyć bezczynnie z wiedzą, że giną niewinni ludzie, nie wystarczy, że zaśpiewam za Niemenem: „Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła. I dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek”.

Będę dziś modlił się o pokój, mam pomysł na post w tej intencji. Po to, aby stanąć po właściwej i dobrej stronie i nie zakazić się wirusem obojętności. I dlatego, że post i modlitwa są w zasięgu moich możliwości.

W obliczu tragicznego przedłużania się sytuacji konfliktów w różnych częściach świata, zachęcam wszystkich wiernych do udziału w specjalnym dniu modlitwy i postu w intencji pokoju – 23 lutego, w piątek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu. Ofiarujemy go szczególnie za mieszkańców Demokratycznej Republiki Konga i Sudanu Południowego. Podobnie jak przy innych okazjach, zapraszam także braci i siostry niekatolików i niechrześcijan do przyłączenia się do tej inicjatywy w sposób, jaki uznają za najbardziej stosowny. Nasz Niebiański Ojciec zawsze wysłuchuje swoich dzieci, które wołają do Niego w udręce i cierpieniu: „podtrzymuj złamanych na duchu i opatrz ich bolesne rany” (Ps 147,3). Zwracam się z serdecznym apelem, abyśmy również my usłyszeli to wołanie i każdy w swoim sumieniu, przed Bogiem, zadali sobie pytanie: „Co mogę uczynić dla pokoju?”. Z pewnością możemy się modlić; ale nie tylko: każdy może konkretnie powiedzieć „nie” przemocy, na ile zależy to od niego czy też od niej. Ponieważ zwycięstwa zyskane przy użyciu przemocy są fałszywymi zwycięstwami; natomiast praca na rzecz pokoju służy wszystkim! (Rzym 4 lutego 2018)

Itinerarium

PAN JEZUS POZA ŚWIĘTĄ TRÓJCĄ

Czwartek 22 lutego 2018 Przypominam dziś zaskakującą odpowiedź, jaką socjologowie religii otrzymali w rejonie podgórskim, na pytanie o Trójcę Świętą. „Bóg Ojciec, Matka Boża i święty Florian”. Z tą wersją konkurował w niektórych parafiach św. Jan z Dukli, w miejsce Floriana.

Co z Panem Jezusem? Nie wszędzie ma wysokie notowania. To, co polscy katolicy wiedzą i myślą o Chrystusie przeważnie ma charakter „zapożyczony”. Najpierw są to skojarzenia zaczerpnięte z tzw. „świętych obrazków”, których większość powinna być zakazana choćby ze względu na tandetę artystyczną. Drugim źródłem jest katecheza i kazania, z konieczności przekazujące wiedzę fragmentaryczną. Jeszcze gorzej gdy daje się wiarę pastorałkom, w których „Pan Jezus nieduży fajeczkę na przypiecku kurzy”.

Z doświadczenia wiem, że są trzy drogi godne uwagi. Przeczytać samodzielnie Ewangelię, można zacząć od tej spisanej przez św. Marka. Po drugie spróbować dotrzeć do głębi swoich myśli i pragnień, na co potrzeba oczywiście czasu. Po trzecie, rozmawiać z tymi, którzy poznają Chrystusa w lekturze i medytacji, na zasadzie duchowej wymiany.

„A wy za kogo Mnie uważacie?” – słyszymy dziś w Ewangelii. Za kogo?

 

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» 

A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków». 

Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» 

Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». 

Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». (Mt 16,13 – 19)

 

Itinerarium

CIEPŁE KOŁDRY I REKOLEKCJE NA WSZY

Temperatury w Lublinie poszybowały w dół, blisko 10 stopni minus. Dostaliśmy i rozdaliśmy we wtorek ponad 20 ciepłych kołder i poduszek dla naszych bezdomnych sióstr i braci. Trafiły do altanek, wagonów, pustostanów i kanałów ciepłowniczych gdzie przez zimę walczą o przetrwanie.

Przy okazji bardzo proszę o grosz wsparcia dla bezdomnych – chcemy zakupić jednorazowe miski, kubki i łyżki, a także bieliznę i opatrunki. Można to zrobić tą drogą: https://pomagam.pl/bezdomnilublin

albo bezpośrednio:

Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu

  1. Jezuicka 4

20-113 Lublin

Bank PKO S.A. V oddział w Lublinie
64 1240 1503 1111 0000 1753 2101

Darowizna na cele statutowe – pomoc bezdomnym 

Wkrótce (11 marca) rozpoczniemy rekolekcje dla bezdomnych. Chyba oczekiwane przez nich. Kilka dni temu jeden z zainteresowanych, Marcin dopytuje:

– Proszę księdza, kiedy te rekolekcje dla nas?

Zdziwiony chęcią nawrócenia gościa, chwalę go:

– Brawo Marcin, brawo, nawrócisz się chcesz …

– Tak, tak! – potwierdza – ja już nie mogę wytrzymać z tymi wszami…

 

  1. W pierwszym dniu rekolekcji dla bezdomnych ścinamy im włosy, zmieniamy ubranie i w ten sposób uwalniamy od insektów.
Itinerarium

SŁABO Z CUDAMI

Środa 21 lutego 2018 Słabo z cudami w Wielkim Poście jak dotąd. Będzie tak do końca, zgodnie z Ewangelią na dzisiaj.

Mieszkańcy Niniwy nawrócili się, bo uwierzyli w słowa Jonasza, królowa Saba podróżowała daleko, aby słuchać słowa Bożego w nauce Salomona.

Do nawrócenia dostajemy tylko słowa. A czekamy na cuda, już wiele Wielkich Postów, daremnie.

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. 

Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. 

Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz».

(Łk 11, 29- 32)

Itinerarium

O MODLITWIE KTÓRA DOCIERA DO BOGA

Wtorek 20 lutego 2018 Po wielu latach modlitwy wiem, że najbardziej docierała do Pana Boga ta, w której milczałem. Im więcej milczę tym więcej On może powiedzieć.

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie. 

Wy zatem tak się módlcie: 

Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego. 

Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień».

(Mt 6,7 – 15)

Itinerarium

GŁODNYM CHLEB ZANIEŚĆ

Poniedziałek 19 lutego 2018 Do więźniów trzeba pójść (oni nie przyjdą do nas). Tak samo jak do chorych. Głodnym chleb trzeba zanieść, najczęściej wstydzą się o to prosić. Do przybyszów trzeba podejść i okazać, że są mile widziani.

Chrześcijaństwo żywe wymaga poszukania Chrystusa wśród ludzi, wymaga ruchu w ich kierunku, wymaga zaniesienia chleba, zdobycia prawa do widzenia w więzieniu, zamienienia kilku słów z uchodźcą, pojechania do szpitala czy domu chorego. To chrześcijaństwo żywe.

Chrześcijaństwo konające polega na słuchaniu Ewangelii – jak tej dzisiejszej – i spokojnym powrocie do własnych spraw. Wielki Post, szansa na powrót do ludzi, aby odnaleźć Chrystusa.

 

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. 

Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata! 

Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; 

byłem spragniony, a daliście Mi pić; 

byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; 

byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; 

byłem chory, a odwiedziliście Mnie; 

byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. 

Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? Albo spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię, lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?” 

A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście”. 

Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! 

Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; 

byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; 

byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; 

byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; 

byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie”. 

Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?” 

Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście”. 

I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».

(Mt 25,31 – 46)

Itinerarium

NIE MAMY CZASU DLA SIEBIE

Kazanie na 1 Niedzielę Wielkiego Postu 18 lutego 2018 Na pustynię możemy pojechać jedynie dla pięknych zdjęć. W naśladowaniu Chrystusa nie chodzi o kopiowanie Jego zachowań.

Doświadczeniem Chrystusa z pobytu na pustyni było wewnętrzne spotkanie z Bogiem. To może się dokonać sam na sam, w ciszy. Doba ma 24 godziny, 1 440 minut. Pisałem już o tym, że jeden procent doby, czyli 15 minut, poświęcone sobie samemu, daje nam szansę na spotkanie z Bogiem. Rzeczywiste spotkanie w ciszy, w sobie samym.

Narastające poczucie nieobecności i braku spotkania z Bogiem wynika z tego, że nie mamy czasu dla siebie.

LITURGIA SŁOWA

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez Szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli. 

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!» (Mk 1,12-15)

Itinerarium