WEDŁUG MIŁOŚCI CZY PIENIĘDZY Środa 6 listopada 2019

Czytam listy św. Pawła i św. Jana, listy kierowane do pierwszych chrześcijan. Piszą dużo o miłości – przykład poniższy pochodzi z listu Pawła do pierwszej rzymskiej parafii. Mam wrażenie, że dzisiaj w kościołach o miłości mówi się rzadko. Zwycięża polityka i upominanie wiernych, którzy akurat na to nie zasługują (ci, co zasługują zwykle nie są obecni).

Dlaczego tak rzadko o miłości? Myślę, że w miłość dzisiaj coraz rzadziej i coraz słabiej wierzymy. Wierzymy najmocniej w pieniądze. Pierwsi chrześcijanie dużo mówili i pisali o miłości ponieważ wierzyli w nią i wedle niej budowali życie i świat. Owocem tej wyznawanej i praktykowanej miłości były leprozoria, szpitale, potem szkoły i walka z niewolnictwem.

Nie chodzi mi o to, żeby częściej o miłości mówić. Tylko o to, żeby w nią uwierzyć i według niej myśleć i działać. Miłość jest najlepszym i najpiękniejszym owocem Bożego i ludzkiego działania.

Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje drugiego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: «Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj», i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: «Miłuj bliźniego swego jak siebie samego!» Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa. (Rz 13,8 – 10)

Itinerarium

ŚWIECA NA LEWO OD KRZYŻA Wtorek 5 listopada 2019

Zawsze, ilekroć widzę zapalone świece, przychodzi mi na myśl Andre Frossrad, który nawrócił się i spotkał Boga ujrzawszy drugą z rzędu świecę na lewo od krzyża – pisałem o tym tutaj

Jest listopad, palimy świece zmarłym. Widzimy tysiące lampionów na cmentarzach.

Czy już widzieliście tę swoją świecę? Tę, która odmieni wasze życie?

Itinerarium

LUDZIE MOCNEGO SERCA BŁOGOSŁAWIĄ Poniedziałek 4 listopada 2019

Dobrze jest zacząć dzień i tydzień od jakiejś mądrej lektury. Wiem, że wszyscy mamy mało czasu.

Dzisiaj imieniny Karola (pod patronatem św. Karola Boromeusza), od razu myślę o Janie Pawle II, Karolu Wojtyle. Miałem przywilej wielokrotnie Go spotykać i słuchać. Dwadzieścia lat temu, w Sopocie, wypowiedział słowa, które z przekonaniem dedykuję wam i sobie. Obyśmy byli ludźmi mocnego serca, którzy błogosławią, a nie złorzeczą.

„Dzisiaj trzeba powiedzieć: «nie ma solidarności bez miłości». Więcej, nie ma szczęścia, nie ma przyszłości człowieka i narodu bez miłości, tej miłości, która przebacza, choć nie zapomina, jest wrażliwa na niedolę innych, nie szuka swego, ale pragnie dobra dla drugich; miłości, która służy, zapomina o sobie i gotowa jest do wspaniałomyślnego dawania. Jesteśmy zatem wezwani do budowania przyszłości opartej na miłości Boga i bliźniego. Do budowania «cywilizacji miłości». Dzisiaj potrzeba światu i Polsce ludzi mocnych sercem, którzy w pokorze służą i miłują, błogosławią, a nie złorzeczą i błogosławieństwem ziemię zdobywają. Przyszłości nie da się zbudować bez odniesienia do źródła wszelkiej miłości, jakim jest Bóg, który «tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne»”.  (J 3, 16). (Jan Paweł II, Sopot, 5 czerwca 1999)

Itinerarium

IŚĆ I SPOTYKAĆ SIĘ Z LUDŹMI Kazanie na 31 Niedzielę Zwykłą 3 listopada 2019

Mówi nam dzisiaj Ewangelia, że należy iść i spotykać się z ludźmi zapomnianymi i pogubionymi, tak jak Pan Jezus uczynił to przybywając do Zacheusza.

Od trzech dni codziennie spotykamy się z ludźmi bezdomnymi i ubogimi na codziennej kolacji. Przychodzi 50 – 70 osób. Częstujemy ich gorącym posiłkiem i herbatą, wydajemy witaminy, robimy opatrunki, rozdajemy ubrania, bieliznę i buty.

Kiedy zaczynaliśmy „Gorący Patrol”, jesienią 2002 r., w Lublinie było jedno schronisko dla bezdomnych, dzisiaj są cztery dla mężczyzn, jedno dla kobiet, do tego dochodzą cztery noclegownie dla panów i jedna dla pań. W noclegowni można przebywać od 18:00 do 8:00 rano, potem trzeba sobie radzić, w schroniskach można pozostać noc i dzień. W sumie miejsc w schroniskach jest w naszym mieście ok. 100, podobnie w noclegowniach. I w noclegowniach i schroniskach przy wejściu jest alkomat, który eliminuje wszystkich „po spożyciu”.

Przez nasz ośrodek przewija się rocznie blisko 700 osób, a na pewno trafia do nas nie więcej niż połowa bezdomnych.

Zupa, herbata, witaminy, kurtki i buty, to jednak tylko dodatki. Dodatki do rozmów, słuchania ludzkich dramatów. Do czegoś, czego najbardziej dziś brakuje. Do spotkania człowieka z człowiekiem, na wzór tego, co Pan Jezus robił.

PS. Zdjęcia z „Gorącego Patrolu” w Lublinie.

Ewangelia na dziś:

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A pewien człowiek, imieniem Zacheusz, który był zwierzchnikiem celników i był bardzo bogaty, chciał koniecznie zobaczyć Jezusa, któż to jest, ale sam nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.

Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę».

Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie».

Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło». (Łk 19,1 – 10)

Itinerarium

GROBY NN MÓWIĄ O NAS Sobota 2 listopada 2019 Dzień Zaduszny

Kim byłeś bracie? Kim byłaś siostro? Nie wiem. Nikt nie wie. I nikt się pewnie nie dowie.

Na skraju cmentarza na Majdanku odwiedzam szczególną  alejkę, zdawałoby się niemożliwą w naszych czasach. To groby z napisami „NN kobieta”, „NN mężczyzna”, „ Szczątki ludzkie odnalezione w r….”, „Nieznane szczątki”.  NN to z łaciny Nomen Nescio, „niewiadomego imienia”, są to groby osób, które nie zostały zidentyfikowane. Mamy XXI wiek, Internet wszystkowiedzący i widzący, satelity, NIP-y i pesele, prawie wszędzie rejestrowane są nasze ruchy. Jednak grobów NN wcale nie ubywa, co roku pojawiają się nowe.

Te groby są bardzo smutne. Mówią wiele o nas. Bo gdzieś obok nas umierają w samotności ludzie, odeszli od rodzin, powoli odłączyli się od znajomych, kolegów. Dryfowali coraz mniej widzialni dla kogokolwiek, może czasem tylko dla służb. Wreszcie gdzieś umarli, dobrze jeśli znalezieni zostali wkrótce, gorzej jak ich ciała rozkładały się w zawaliskach. Wiem, co piszę, znalazłem kilka lat temu ś. p. Krzysztofa w śmietniku, na szczęście chyba szybko po śmierci – patrz tutaj: http://itinerarium.pl/2016/01/27/krzysiu-ze-smietnika-melduje-sie-w-niebie/

Bardzo dobrze, jeśli pomodlimy się dzisiaj za tych najbardziej zapomnianych, właśnie dzisiaj, w dzień pamięci o zmarłych. I jeszcze lepiej, jeśli wrócimy z cmentarzy z szerzej otwartymi oczami, zdolnymi dostrzec kogoś kto samotnieje, zanika, oddala się i rozpada. Może o kilka tabliczek NN będzie mniej.

Itinerarium

PRZEBUDZIĆ SIĘ DO MIŁOŚCI Piątek 1 listopada 2019 Wszystkich Świętych

Cmentarze, które dziś odwiedzimy mówią nam jedno. Życie bez miłości nie ma sensu. Mogiły przynaglają, aby zdążyć z miłością. Może ciężko nam się przebudzić w listopadzie, ale trzeba. Przebudzić do miłości.

Przecież wszystko się rozpada, domy, samochody, ubrania, wreszcie i nasze ciała. Święci, wszyscy święci, których dziś wspominamy, wygrali życie, to życie i to wieczne, bo mocno kochali. Ocaliła ich miłość.

Tych przy nas, którzy jeszcze żyją, otaczajmy miłością prostą, myślami serdecznymi, słowami dobrymi i troską rąk i nóg. Tych, którzy już odeszli kochajmy modlitwą, w najbliższych dniach mamy do tego znakomitą możliwość.

W oktawie Wszystkich Świętych, od 1 do 8 listopada włącznie, możemy codziennie zyskać odpust zupełny dla jednej zmarłej osoby. Aby ten odpust ofiarować za 8 bliskich ludzi, trzeba przyjąć komunię świętą w intencji danej osoby, nawiedzić cmentarz (lub kościół albo kaplicę; albo w przypadku choroby – mieć takie pragnienie), odmówić „Ojcze Nasz” i „Wierzę w Boga” (pacierzowe lub mszalne) oraz dowolną modlitwę w intencjach, które poleca Ojciec Święty.

Itinerarium

JESZCZE ZDĄŻYMY LĘK POKONAĆ Czwartek 31 października 2019

Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? – cytuję zdanie z listu do Rzymian, z dzisiejszej liturgii słowa.

Lękamy się różnych rzeczy, ludzi, przyszłości, utraty pracy, wojny i zamachów, samotności. Słusznie, mogą spotkać nas złe rzeczy, nie można ich uniknąć. Możemy zostać zranieni, opuszczeni, odepchnięci i skrzywdzeni. Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? – poczytajcie dalej.

Przed nami finał roku, pozostały jeszcze tylko dwa miesiące. W sporcie finisze, końcówki i dogrywki decydują o zwycięstwach. Największym przeciwnikiem do pokonania jest zawsze nasz lęk, hamujący nas przed dobrem i miłością, przed wolnością i szczęściem. Te lęki są do pokonania, jeszcze zdążymy.

Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby także wraz z Nim wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: «Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce na rzeź przeznaczone». Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co jest wysoko, ani co głęboko, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym (Rz 8, 31 – 38)

Itinerarium

TYLE DOWODÓW NA ISTNIENIE PANA BOGA Środa 30 października 2019

Nadziwić się nie mogę jaki piękny jest świat, życie i ludzie. Świat jest piękny, bo pozostały u nas sójki, sikory i kawki. I zające, ale te raczej nie odlatują na zimę.

Życie jest piękne, bo każdego dnia inne, bogatsze i ciekawe. Mamy co dzień chleb, zupę i kawę. I zwariowany Internet.

A ludzie? Ludzie są najwspanialsi. Uśmiechają się, pracują na trzy zmiany, myślą, rozmawiają, ziewają i kichają. To niezwykłe. Najbardziej niezwykłe, że kochają i są kochani.

Tyle mam dowodów na istnienie Pana Boga na dzisiaj. A na zdjęciu kawka.

Itinerarium

18 MIESIĘCY RÓŻAŃCA I WOLNOŚĆ Wtorek 29 października 2019

Prawie kończy się październik, wiele osób w tym czasie odmawia różaniec. Przypomniałem sobie historię Andrzeja, który trafił do aresztu śledczego z podejrzeniem o dokonanie zabójstwa. Był niewinny, miał nawet alibi, ale prokurator zadecydował o areszcie (przy okazji – może to spotkać każdego z nas, decyzje prokuratorskie są niezawisłe). Najpierw na trzy miesiące, potem na kolejne trzy i tak przez następne osiemnaście miesięcy.

Wyszedł wreszcie, bo prokurator szczerze wyznał „Ja pana po prostu polubiłem …” Zdziwiony zapytał „A jakby mnie pan nie polubił?” I usłyszał „Przedłużyłbym areszt”. Po wyjściu Andrzej wywalczył odszkodowanie za pobyt w więzieniu.

– Co pozwoliło mi przetrwać ten czas?- opowiadał – Ten różaniec. Odmawiałem go kilka razy dziennie, nie zawiódł mnie.

Różaniec miał mocno wytarte koraliki, na pewno nie leżał w kieszeni.

I na koniec, na marginesie. Podniosłem kiedyś w gronie bardzo poważnym kwestie niewinnie skazanych w Polsce. I usłyszałem z ust przedstawiciela ministerstwa suchą odpowiedź:

– Nie jesteśmy w światowej czołówce jeśli chodzi o liczbę niewinnie skazanych. Ponadto, nie mamy kary śmierci jak w USA. Tam mają dopiero problem. U nas najwyżej ktoś posiedzi, ale nie idzie na tamten świat.

Itinerarium

RAZEM MOC I RADOŚĆ Poniedziałek 28 października 2019

Pielgrzymowaliśmy ostatnio z zaprzyjaźnionymi siostrami i braćmi bezdomnymi do Chełma. Razem przebyliśmy drogę, razem modliliśmy się w bazylice maryjnej, razem zwiedziliśmy podziemia kredowe (Duch bieluch pojawił się, a jakże!), razem spożyliśmy obiad i spacerowaliśmy po mieście.

Podkreślam to RAZEM, bo tego nam najbardziej potrzeba, w każdych okolicznościach. Wszystkim na nowy tydzień życzę wielu dobrych RAZEM. W pracy, na studiach, w rodzinach i gdziekolwiek będziecie. Razem daje moc i radość.

Itinerarium