KTO SIĘ DZIŚ NIE PRZEMIENI STRACI ŻYCIE

Kazanie na drugą niedzielę Wielkiego Postu 2004 – 7.03.

Nie da się przemienić świata bez zmiany słów. Których użyjesz dziś. Bez tej wizyty, którą masz złożyć dziś. Bez tego maila i smsa. Wiesz do kogo i po co.
Jesteśmy tym, kim dzisiaj będziemy. Tabor, góra przemienienia, jest szczytem, który nosisz w sobie.

1 Kor 13, 11-13
Itinerarium , , , , ,

69.999 (PLUS JA) NABRANYCH?

Słuchałem wczoraj Lisa Tomasza. Nie wiem czy będzie prezydentem mojego kraju. Mówi dobrze, gładko, błyskotliwie. Czasem łapie publikę na “oddechu emocjonalnym” – nie sposób nie bić braw. Wcześniej przeczytałem “Co z tą Polską?”. Nie powiem, parę rzeczy, zwłaszcza dotyczących sytuacji ludzi młodych, podobało mi się. I dlatego nie dziwię się, że 69.999 osób (plus ja) kupiło tę książkę.

Przeraziło mnie jednak to, że Lis nie miał nic w zasadzie sensownego do zaproponowania. Powtarzanie frazesów: “Róbmy swoje” (trafnego w latach 70-tych – Wojciech Młynarski), aby było wokół nas “trochę lepiej i sympatyczniej”, “niech każdy z nas trochę zrobi, a będzie lepiej”, nie przekona raczej ludzi istotnie zatroskanych o Polskę.

Cudownych recept nie ma. Ale na pewno trzeba zacząć od człowieka. Zatroszczyć się o niego, od samego początku. O to, żeby człowieka wychować, w miłości. Miłości, która ma konsekwencje dla życia indywidualnego, rodzinnego, społecznego, gospodarczego, kulturalnego i religijnego. To, co od 25 lat mówi Jan Paweł II – cywilizacja miłości. A zaczyna się to od tego, żeby w moc miłości uwierzyć.

Por. 1 Kor 13,4d
Itinerarium , , , , , , , , , , ,

HAUSNER I KWESTIA NADZIEI

Z malejącym zainteresowaniem śledzę – podobnie pewnie jak większość z nas – to, co dzieje się wokół tzw. planu Hausnera. “Naprawa finansów państwa”, “Oszczędności rzędu 54 mld złotych”, “Historyczna decyzja”. Myślę sobie, jak naiwna filozofia kryje się za tymi eufemistycznymi hasłami. W tym państwie przedmiotem naprawy, najważniejszym, nie jest ani gospodarka, ani finanse, ani emerytury. Nie wierzę, po doświadczeniu już wielu reform i “historycznych przemian”, że istnieje jakaś bliska doskonałości zmiana tych czy innych struktur, która doprowadzi do jakiegoś większego szczęścia ludzi. Najważniejszym przedmiotem naprawy jest człowiek. I jedna jest tylko metoda tej naprawy.

Od 25 lat brzmią mi w uszach słowa, datowane na 4 marca 1979 roku, które (w towarzystwie innych na łamach tego dokumentu) stanowią prawdę i intuicję rzeczywiście mogąca odmienić i człowieka i cały nasz świat:

Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa.

Dwadzieścia pięć lat temu Jan Paweł II napisał REDEMPTOR HOMINIS, program, który jest stale źródłem nadziei i siły.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

CYMBAŁY BRZMIĄCO-BIORĄCE

Zdziwił mnie wczorajszy lament mediów nad stopniem znarkotyzowania młodzieży : “Choć raz w życiu trawę zapalił co trzeci 17-18-latek i co piąty 15-16-latek. Narkotyzuje się więcej młodzieży niż pięć lat temu, a dostęp do używek jest o wiele łatwiejszy”.

Problem nie w tym, że narkotyki są coraz lepsze i smaczniejsze albo że łatwiej je zdobyć teraz niż ileś lat temu. Walka z narkotykami nie rozgrywa się na linii dealer – konsument – policjant. Nie zrobi tu nic szkoła ani tysiące Monarów.

Spełnia się proroctwo Rogera Watersa: “This species has amused itself to death” *. Zabawiamy się na śmierć. Tendencja do zamknięcia życia w projekcie nieustannej zabawy. Narkotyki – nie tylko one, ale i seksualizm czy “gry adrenalinowe” – to owoce głębszych procesów, które przebiegają wewnątrz kultury i kształtują styl życia. W gruncie rzeczy jesteśmy zanurzeni w “kulturze pustki”, gdzie nie ma dwóch podstawowych dla sensu życia relacji. Relacji do Boga i do drugiego człowieka, obydwu opartych na miłości. Miłości, której trzeba się ciężko uczyć. Bez miłości w tych dwu wymiarach, nie ma sensu życia, jest pustka. A jeżeli jest pustka, cóż pozostaje: palmy trawkę!

Gdybym miłości nie miał, stałbym się jak cymbał brzmiący. (1 Kor 13,1)

* Amused itself to death – ten utwór kończy płytę (pod takim samym tytułem) Rogera Watersa z 1991 r., płytę pod wieloma względami proroczą, niestety.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , ,

ZAZDROŚNI PRZEGRYWAJĄ

Gdzieniegdzie już przebiśniegi pożegnały zimę. Tak mówią. Bilet do Nowego Jorku mam na piątek – opowiada ktoś. Córka w Krakowie już drugi rok, zarządzanie i marketing, świetnie sobie radzi, piszą w liście. Pan Jezus jedną kanapką obdzielił kilkuset naraz, plecie kaznodzieja. Japończycy piją zieloną herbatę i żyją przeciętnie 92 lata, podaje mądra gazeta.

Słowa są do wywyższania ludzi, kto poniża tą bronią, niszczy siebie. Myśli są od tworzenia, kto w nich osądza, zakaża świat. Nogi zostawiać mają ślad pokoju i wskazywać bezpieczną ścieżkę. Ręce dobre niosą chleb, kwiaty, pieniądze, bilet do kina. Bóg zawsze jest większy.

1 Kor 13,4c
Itinerarium , , , , , , , , , , ,

JAK BYĆ PACHNĄCĄ POMARAŃCZĄ?

Bociany widzą śnieg i ani myślą lądować nad Wieprzem czy Bugiem. Tyle śniegu, mróz jeszcze pokazuje pazury. Żaby zjeżdżają na sankach. Gdzie tam do wiosny!

Dobrze, że się zmieniają pory roku, nawet tak kapryśnie jak w tym. Ziemia i niebo ma wiele odsłon.

Każdy może być kwiatem, piosenką, żartem na rozbawienie, herbatą pachnącą lub pomarańczą, łzą płaczki przy trumnie albo epitafium.

Chrystus raz tańczył na weselu (na którym nie brakło wina wybornego!), raz smucił się widząc zmarłego Łazarza. Lilie wodne podziwiał i pisał na piasku, kiedy trzeba.

Przecież miłość jest łaskawa.

1 Kor 13, 4b
Itinerarium , , , , , , , , , , ,

DLACZEGO PODKŁADAMY ŚWINIE W WIELKIM POŚCIE?

Znów wielki post. Drogi Krzyżowe, rekolekcje, spowiedzi, rachunki sumienia, najbardziej gorliwi pójdą na Gorzkie Żale i pościć będą o chlebie i wodzie w piątki.

I co? Nadal kłamiemy, przeklinamy, plotkujemy, spryciarze kradną po cichu, podkładamy świnie i zapominamy o porannym pacierzu. Ktoś się upije, mimo postów i solennych rozważań nad 3,7 i 9 stacją drogi krzyżowej. Lista grzechów ani odrobinę krótsza, a czasem i dłuższa. Boże drogi!

Ale przecież! Ona ( a zatem i On) – cierpliwa jest!

1 Kor 13, 4a
Itinerarium , , , , , , , , ,

W FOTELU Z DIABŁEM

kazanie na I Niedzielę Wielkiego Postu
29 lutego 2004

Bez kuszenia nie ma świętości. Największym diabłem jest łóżko, które mówi: “Pośpij jeszcze”, fotel szepczący subtelnie: “Posiedź jeszcze”, wszystko, co mówi: “Nie teraz, nie dziś”.

Bóg, który jest miłością, mówi: dziś, teraz.

Itinerarium

ŻEBY CIĘ NIE PONIOSŁO

Celem nakazu jest miłość płynąca z czystego serca. Tak pisał niemłody już Paweł z Tarsu do swojego przyjaciela Tymoteusza.

Mowa jest w tej frazie o nakazie miłości. Proklamowana przez Jezusa miłość, jako jedyna i rozstrzygająca zasada odniesienia do Boga i innych ludzi, nie jest postawą łatwą ani osiągalną natychmiast. Jest raczej dostępna za cenę samo-nakazu. Codziennie warto sobie samemu przypominać o tym, że żyć trzeba według miłości. Tego się nie umie od urodzenia! To trzeba trenować, praktykować co dnia przez wiele lat, nim się pojmie, że istnieje taki kształt życia, który odpowiada miłości. Bo miłość jest (może być) pewnym kształtem, profilem życia. Jeżeli się o niej zapomni, poniesie nas strumień egoizmu, powierzchownych emocji, namiętności lub po prostu okoliczności.

Każdego dnia trzeba sobie samemu nakazywać miłość, płynącą z czystego serca.

Itinerarium

POCHWALIĆ DZIECKO ZA WYPITE MLEKO

Kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim. Jasny, prosty ślad jak osiągnąć, to czego pragnie nasza dusza. Nie latać po wszystkich cudownych miejscach, nie kupować setek najcudowniejszych medalików, nie udawać, że się dotknęło Najwyższego na piedestale własnej pobożności.

Kto trwa w miłości…. Wysłać właściwego smsa, zadzwonić do tej osoby, która czeka, zmówić różaniec za umierającego, uśmiechnąć się do wrednej siostry, podstarzałej żonie szepnąć: “Cudownie wyglądasz!”, pojechać parę kilometrów z kimś za własne pieniądze, pójść na piwo ze zmartwionym, na mszę dać za przyjaciela samobójcę, pochwalić dziecko za wypite mleko, klęczeć bez interesu 15 minut przed monstrancją, wyłączyć telewizor by parę zdań zamienić ze starą babcią, wytrzymać “Gorzkie Żale, nie spóźnić się z życzeniami.

1 J 4,16

 

Itinerarium