69.999 (PLUS JA) NABRANYCH?

Słuchałem wczoraj Lisa Tomasza. Nie wiem czy będzie prezydentem mojego kraju. Mówi dobrze, gładko, błyskotliwie. Czasem łapie publikę na „oddechu emocjonalnym” – nie sposób nie bić braw. Wcześniej przeczytałem „Co z tą Polską?”. Nie powiem, parę rzeczy, zwłaszcza dotyczących sytuacji ludzi młodych, podobało mi się. I dlatego nie dziwię się, że 69.999 osób (plus ja) kupiło tę książkę.

Przeraziło mnie jednak to, że Lis nie miał nic w zasadzie sensownego do zaproponowania. Powtarzanie frazesów: „Róbmy swoje” (trafnego w latach 70-tych – Wojciech Młynarski), aby było wokół nas „trochę lepiej i sympatyczniej”, „niech każdy z nas trochę zrobi, a będzie lepiej”, nie przekona raczej ludzi istotnie zatroskanych o Polskę.

Cudownych recept nie ma. Ale na pewno trzeba zacząć od człowieka. Zatroszczyć się o niego, od samego początku. O to, żeby człowieka wychować, w miłości. Miłości, która ma konsekwencje dla życia indywidualnego, rodzinnego, społecznego, gospodarczego, kulturalnego i religijnego. To, co od 25 lat mówi Jan Paweł II – cywilizacja miłości. A zaczyna się to od tego, żeby w moc miłości uwierzyć.

Por. 1 Kor 13,4d
Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.