RDZA ZWĄTPIENIA

Zwątpienie jest rdzą, która potrafi, wraz z kolejnymi życiowymi rozczarowaniami, dokładnie pokryć nasze serce. Już nie wierzymy w ludzi, tolerujemy bylejakość w sobie samych i nawet wszechmoc Boga interpretujemy jako slogan teologiczny.

Wewnętrzny nasz człowiek odnawia się z dnia na dzień. Codziennie. Każdego dnia trzeba stoczyć bitwę z falą zwątpienia. Walka trwa o każdy odcinek życia, od samego rana. Aby pokonać własne zaspanie, wyobrazić sobie plan dnia, w którym będzie miejsce na rzetelne sprawowanie miłości i rozniecanie nadziei w zupełnie zwiotczałych sercach.

Szatan nie ma rogów i ogona. Jest delikatnym powiewem zwątpienia w naszych sercach. Aby zaprzestać. Aby się poddać. Aby zrezygnować. Uciec we własne sprawy. zapomnieć o trudzie walki. Szatan podpowiada: TAKIE JEST ŻYCIE.

A Bóg mówi przez roześmiane słońce wiosenne: NADZIEJA ZAWIEŚĆ NIE MOŻE.

Itinerarium , , , , , , , ,

EWANGELIA NA PÓŁCE Z LITERATURĄ PIĘKNĄ

Nasze własne życie jest najlepszym polem testowym dla stwierdzenia czy chrześcijaństwo – jako formuła realizacji Ewangelii – jest utopią czy też rzeczywistością. Literalnie nie da się przełożyć Ewangelii na taki czy inny program życia. Jeden wstaje o 5.30, drugi o 9.30, jeden woli spacery, drugi rowery, jeden kawę, drugi soki owocowe. Nie wydedukujemy z Ewangelii ścisłych harmonogramów życia.

Ważne jest jednak zanurzenie umysłu w Ewangelii, w tajemnicach życia Chrystusa, po to aby nasz duch “sformatował” się ewangelicznie. Wewnętrzne nasycenie Ewangelią wypromieniuje się wtedy w myśleniu, wyobrażaniu, planowaniu, mówieniu , a przede wszystkim w działaniu i dziełach naszego życia. Ewangelia jest duchem, który wciela się w nasze życiorysy, kształtując je w sposób niezwykle zindywidualizowany i specyficzny.

Dlatego w Wielkim Tygodniu, który rozpoczęliśmy, ważne jest aby mając z jednej strony swoje życie, z drugiej zanurzyć się w Ewangelii. Z tej syntezy powstanie albo rzeczywistość albo poczucie rozziewu, pozwalające na spokojne odłożenie Ewangelii na półkę z literaturą piękną.

Itinerarium , , , , , , ,

ŚWIĘTO NADZIEI

Dzień Młodzieży. Po raz 19-ty. Kiedyś nie wyobrażałem sobie, że coś takiego może w ogóle się zdarzyć. Że jeden człowiek, swoim pomysłem, wolą i słowem, może tak bardzo wpłynąć na dzieje świata. Ale tak jest teraz, kiedy czuję, jak świętują młodzi, tu w Lublinie i na całym świecie.

Dzięki temu wiemy, że Jezus jest żywy, że jest blisko, że chce z nami współpracować w dziele przemiany świata na Królestwo Boże.

Resztę mamy my do zrobienia. Wszystko jest możliwe.

Wasi współcześni oczekują po was, ze będziecie świadkami Tego, którego spotkaliście i który daje wam życie. W rzeczywistości dnia codziennego stańcie się nieustraszonymi świadkami miłości silniejszej od śmierci. Do was należy podjęcie tego wyzwania! Oddajcie swoje talenty i wasz młodzieńczy zapał na służbę przepowiadania Dobrej Nowiny. Bądźcie pełnymi entuzjazmu przyjaciółmi Jezusa, którzy ukazują Pana tym, którzy pragną Go ujrzeć, przede wszystkim tym, którzy są od Niego najdalej. Filip i Andrzej zaprowadzili owych “Greków” do Jezusa: posłużyli się ludzką przyjaźnią, by doprowadzić serca do źródła Bożej miłości. Poczuwajcie się do odpowiedzialności za ewangelizację waszych przyjaciół i wszystkich waszych rówieśników.

(Jan Paweł II, Orędzie do młodych, 2004)
Itinerarium , , , , , , , ,

MOŻNA SIĘ NARODZIĆ NA NOWO

Kilka tysięcy ludzi szło w piątkowy wieczór między barakami Majdanka. Kawałek powrotnej drogi szedłem z młodym Ukraińcem, studiującym stomatologię w Lublinie. Oleg powiedział po prostu:

– Ja się tutaj, w Lublinie, dzięki takim zdarzeniom, jak dzisiejsze, narodziłem na nowo.

Oto tajemnica życia, obwieszczana przez wiosnę ale też i poświadczona przez człowieka. Można się narodzić na nowo – w swoim prawdziwym człowieczeństwie.

To jest właściwe zadanie – odkryć w sobie siłę odnowy. Pozwolić na nowe myślenie. Niech wybuchną w tobie nowe uczucia. Nowa wyobraźnia niech podpowie ci przyszłość.

Powiedziano: OTO WSZYSTKO CZYNIĘ NOWE!
Nie tylko powiedziano. To się dokonuje.

Dwóch mężczyzn, obaj bardzo chorzy, byli w tym samym pokoju, w szpitalu. Jednemu wolno było siadać na łóżku, każdego popołudnia na godzinę, żeby ułatwić mu odprowadzenie wody z płuc. Jego łóżko było na wprost jedynego okna. Drugi musiał cały czas leżeć na wznak. Obaj rozmawiali godzinami, rozmawiali o swoich kobietach, rodzinach, domach, pracy, pobycie w wojsku, gdzie byli na wakacjach. Każdego popołudnia, kiedy mężczyzna z łóżka przy oknie mógł usiąść, opisywał swojemu sąsiadowi wszystko co widział przez okno. Człowiek z drugiego łóżka zaczął czekać na te godziny, kiedy jego świat się powiększał i nabierał życia o wszystkie zdarzenia i kolory świata zewnętrznego. Okno wychodziło na park z cudownym jeziorem, kaczkami i łabędziami pływającymi po nim, a dzieci puszczały kaczki. Młodzi, zakochani spacerowali trzymając się za ręce, między kwiatami o wszystkich kolorach tęczy. Wielkie drzewa ozdabiały pejzaż i w oddali można było zobaczyć piękny widok z miastem w tle. Kiedy mężczyzna w oknie opisywał to wszystko z najmniejszymi detalami, ten z drugiego końca pokoju, zamykał oczy i wyobrażał sobie ten idylliczny widok. Pewnego gorącego popołudnia opisał paradę, która przechodziła. Mimo, że nie mógł słyszeć orkiestry, widział ją oczami wyobraźni, tak jak ją opisywał człowiek w oknie swoimi magicznymi słowami. Mijały dni i tygodnie. Pewnego poranka, dzienna pielęgniarka przyszła żeby ich wykąpać i znalazła mężczyznę od okna martwego, zmarł podczas snu. Wezwała pomoc i zabrano go. Drugi tak szybko, jak tylko uznał to za stosowne, poprosił o przeniesienie na łóżko przy oknie. Pielęgniarka zgodziła się i po upewnieniu się że jest mu wygodnie wyszła z pokoju. Wolno i z trudnością mężczyzna podniósł się na łokciu, żeby rzucić pierwsze spojrzenie na świat zewnętrzny, wreszcie mógł zobaczyć go sam. Obrócił się powoli i spojrzał przez okno przy swoim łóżku… i zobaczył białą ścianę. Mężczyzna spytał pielęgniarkę co mogło kierować zmarłym żeby opisywać tak wspaniałe rzeczy przez okno. Pielęgniarka powiedziała, że człowiek ten był niewidomy i że nie mógł widzieć nawet ściany i podpowiedziała mu: “może chciał pana podtrzymać na duchu?” Epilog: Jest bardzo łatwo uczynić szczęśliwymi innych, nie ważne jaka jest twoja własna sytuacja. Ból dzielony jest o połowę łatwiejszy do zniesienia, ale dzielona radość jest podwójna. Jeśli chcesz się czuć bogaty, opowiadaj o wszystkim co masz i czego pieniądze nie są w stanie kupić. “Dziś jest prezentem, dlatego nazywa się go teraźniejszością.”

Itinerarium

WOLNI AŻ PO NIESKOŃCZONOŚĆ

Czy żyjemy skazani na to, co niosą okoliczności? Ktoś z zewnątrz reżyseruje nasze losy? Wolnością nazywamy możliwość zgody na fakty tak czy inaczej zdarzające się w naszych biografiach?

Pamiętaj, masz w sobie zdolność stworzenia takiego losu, jaki sobie wymarzysz i jaki zechcesz zrealizować. Nie ma takich determinacji i uwarunkowań, które skazywałyby cię na konieczność bycia tym lub tamtym. Możesz być tym, kim chcesz być.

Przed tobą postawiono ogień i wodę,
ty zaś wyciągniesz rękę po to, czego sam zapragniesz.
Przed każdym człowiekiem jest życie i śmierć,
on zaś bierze z tego to, czego sam zapragnie
Syrach 15, 16-17
Itinerarium , , , , , , , ,

TAŃSZA LODÓWKA DLA KATOLIKÓW

Niżej przeczytasz o tłumie, który – po raz kolejny – tratował się chcąc kupić tańsze rzeczy. W większości – jak mniemam – byli to katolicy. Nominalnie uczniowie Chrystusa, wyznawcy Ewangelii i zwolennicy Jana Pawła II.

Naprawdę potrzebny nam jest namysł nad cywilizacją, jaką budujemy. Masz 100 % pewności, że przy otwarciu kolejnego centrum handlowego z szokująco niskimi rabatami nie ruszysz w bój po zdobycie jakiejś poszukiwanej rzeczy?

Trzeba pamiętać, do końca życia, że mamy w sobie potencjał zła, nienawiści, zdolność tratowania w imię tańszej lodówki czy telewizora. Potencjał, który może zacząć w nas i przez nas działać, jeśli nie będziemy myśleć w innej perspektywie. Każdego dnia trzeba nam troszczyć się o swoją i innych godność, nie sprzedać jej za rabat w sklepie czy inne dobre, tanie rzeczy.

Musimy podjąć zadanie budowy ŻYCIA według miłości, ze stałą świadomością, że ta droga domaga się codziennych wyborów, wyrzeczeń, krytycznego myślenia i wielkiego zaangażowania.

Ranni podczas otwarcia centrum handlowego


Pięć osób trafiło do szpitala z potłuczeniami oraz wstrząśnieniem mózgu, a blisko 10 zasłabło podczas otwarcia centrum handlowego Blue City w Warszawie. Tłum próbował się m.in. dostać do sklepu, w którym można było kupić po promocyjnych cenach sprzęt rtv.

Według policji, w otwarciu Blue City uczestniczyło 1500 osób, według szefa centrum Yorama Reshefa – 50 tys.

Jak relacjonował PAP rzecznik komendanta stołecznego policji nadkom. Mariusz Sokołowski, do poturbowania kilku osób doszło, gdy tłum zaczął biec do sklepu, gdzie po niskich cenach sprzedawano sprzęt DVD.

“Biegli głównie mężczyźni, ale także starsze panie. Niektórzy potykali się i upadali, jedna osoba zasłabła. Niektórzy przewracali się pod naporem tłumu” – powiedział rzecznik.

Ci, którzy byli w stanie się podnieść, robili to szybko i kontynuowali bieg do sklepu.

“Ludzie wpadali na siebie, zbiegali i wbiegali po ruchomych schodach, panował kompletny bałagan, niektórzy nie wiedzieli, gdzie biegną. Każdy chciał się jak najszybciej dostać do sklepów” – opowiadał PAP jeden ze świadków.

Inny powiedział, że czekający przed centrum na wejście tłum pozostawił mnóstwo śmieci, a także… kilka butów zgubionych podczas biegu do sklepu. “Jeden z mężczyzn, widząc biegnących ludzi, próbował ukryć się przed nimi za tablicą informacyjną, tuż za wejściem do centrum – ludzie jednak pociągnęli go w kierunku sklepów” – dodał.

Zdewastowany został m.in. jeden ze słupów przy drzwiach wejściowych do Blue City.

Policjanci m.in. z oddziałów prewencji, którzy razem z ochroną zabezpieczali teren centrum przed niszczeniem sklepów, pomagali osobom, które się przewróciły. “Wyciągali je z tłumu, aby nie zostały stratowane, i udzielali im pomocy” – powiedział Sokołowski.

Według szefa Blue City, przy otwarciu centrum obecnych było 90 policjantów oraz kilkudziesięciu funkcjonariuszy straży miejskiej oraz straży pożarnej. Zaznaczył, że centrum stale ochrania także prywatna firma. Reshef zapewnił też, że otwarcie centrum było zabezpieczone pod względem medycznym.

“W budynku jest centrum medyczne, którego zadaniem jest świadczenie usług dla klientów” – oświadczył. Dodał, że lekarze z centrum medycznego opatrzyli w środę trzy ranne osoby. Podkreślił, że “współpraca z policją i innymi służbami była wzorowa”.

Jak poinformowała PAP rzeczniczka Pogotowia Ratunkowego w Warszawie Edyta Grabowska-Woźniak, na pogotowie i do szpitali przewieziono pięć osób. “Jedna osoba ma wstrząśnienie mózgu, druga uraz uda, jednemu z klientów centrum zaostrzyła się choroba wieńcowa i trafił do szpitala na Grenadierów” – powiedziała. Poszkodowani trafili też do szpitali na ulicach Banacha i Barskiej.

Według policji, około 10 osób zasłabło. Udzielono im pomocy na miejscu.

Zdaniem szefa Blue City, po południu w Centrum było bardzo spokojnie. “W tej chwili ludzie robią zakupy, niektórzy czekają na koncert, atmosfera jest niezwykła” – powiedział PAP Reshef.

Blue City to obecnie największe w Warszawie centrum handlowe. Ma 186 tys. m kw., mieści się w nim ponad 200 sklepów, punktów gastronomii i rozrywki, kino, wielopoziomowy parking na blisko 3 tysiące samochodów, centrum medyczne, hotel. Budynek stoi przy Alejach Jerozolimskich, niedaleko Dworca Zachodniego i ma charakterystyczny wygląd – wyróżniają go granatowo-niebieskie kopuły.

Budynek kilka lat temu zbudował turecki inwestor; warszawiacy spekulowali wówczas, że ma się tam mieścić park rozrywki Michaela Jacksona. Potem budowa stanęła. Ostatecznie nowy właściciel (dwie holenderskie spółki powiązane z rodziną przedsiębiorcy Alberta Nassera z Genewy) zdecydował się na przebudowę obiektu i usytuowanie w nim centrum handlowego.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , ,

KIEDY DAJESZ SIEBIE

31-03-04

Czymś głęboko uszczęśliwiającym jest doznawanie piękna. Znasz to z wędrówki po Orlej Perci, z porannego odsłuchiwania ptasich symfonii czy choćby zachodu słońca nad rzeką. Nie potrzebujesz nazywać czym to piękno jest. Ono jest i uszczęśliwia. Ma taką naturę, że wypromieniowuje się szczęściem. Wystarczy, że się otworzysz – raz trzeba szeroko otworzyć oczy, raz zamknąć, raz zapatrzeć, innym razem zmrużyć. Posłuchać. Wciągnąć w płuca. Dotknąć.

Ważne jest także, aby piękno odciskało się na dziełach twojego życia. Choć nie ma ustalonej miary ani zasady uniwersalnej, możesz tchnąć w swoje życie piękno. Wtedy, gdy rozmawiasz, w każdej frazie, twoja staranność, uroda słów, może wyczarować z języka arcydzieło. Można też oczywiście wpaść w słowotok. Byle jak, bez rytmu, niuansów (na które zwykle szkoda czasu – a szkoda, bo nie smakują zupy niesolone). Piękno można odcisnąć na parzonej właśnie herbacie i trasie wiosennego spaceru. Zwykle wystarczy by nie poddać się bylejakości – wtedy gdy piszesz, mówisz, telefonujesz, idziesz, organizujesz, pracujesz, czytasz i śpiewasz. Kiedy dajesz siebie – ludziom, Bogu, dziełom – tchnąłeś piękno. A piękno, co wydaje się aż zadziwiające – zbawia.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

MOC W TOBIE

30-03-04

Masz w sobie ogromną moc i wielkie dobro, którym bez większego wysiłku możesz służyć innym. Bezradność, do której zbyt często się odwołujesz, jest tylko stanem zakłócenia twoich sił i możliwości. W rzeczywistości nie korzystasz z nieskończonego potencjału siły i zdolności generowania dobra. Nawet jeżeli czasem stajesz wobec paradoksalnych sytuacji, pozornego zderzenia sprzeczności, istnieje tajemnicza coincidentia oppositiorum, zbieżność przeciwieństw, dzięki której zawsze możesz mieć radę, moc, dobro, które można dać.

To prawda, zrażają nas złe okoliczności, inercja tłumów, małostkowość ludzi, na których liczyliśmy i doświadczenie własnej słabości. Takie zdarzenia paraliżują naszą wewnętrzną moc, blokują zdolność do ekspansji dobra i stwarzają poczucie bezradności.

Kiedy jednak zważysz, że prócz złych okoliczności wokół jest zdecydowanie więcej tych dobrych, kiedy uwierzysz w jednego człowieka zamiast iluzorycznej ufności w potęgę tłumu, nie zwątpisz pomimo nikczemnej rejterady nawet najbliższych – odkryjesz, że masz w sobie moc i radę i dobro.

Ty tworzysz swoje życie. Ty tworzysz życie wokół siebie. Nie ma tu żadnych granic ani rzeczy niemożliwych. Żyj zgodnie z wielką mocą i siłą dobra, które masz w sobie.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

MOŻESZ BYĆ DLA MNIE ŚWIATŁEM

29-03-04

Możesz być dla mnie albo dla kogoś innego światłem. Tak, są ludzie, dzięki którym lepiej widzę, a przez to rozumiem świat i całe życie. Ludzie, którzy podejmują trud namysłu nad sensami zdarzeń, słów i obrazów, którzy rozsiewają światło. Nie rozwiązują problemów ale umożliwiają lepszy ogląd, otwierają na prawdę. Są tacy ludzie, spotkałem ich i zawdzięczam im dużo światła w moim życiu.

Dlatego mówię, że możesz być światłem. Myśli, którymi się podzielisz, prawdą, której nie schowasz pod żadnym korcem niby-pokory czy wyniosłej pychy. Marzenia, które uskrzydlają i idee, które odmieniają losy.

Ale jest niebezpieczeństwo, że będziesz też smrodliwie kopcił, jak zaniedbana naftowa lampa. Mało światła i smrodu dużo. Dlatego pamiętaj, twoim powołaniem, jest bycie światłem. Twój blask jest nie do zastąpienia. Wielu z tych, którzy idą z tobą przez życie czeka na blask właśnie twojego światła.


Itinerarium , , , , , , , , ,

LIFE PARADE I KLEPSYDRY

Posłuchamy, że Łazarz z grobu wstał. Że już był trupem, pachniał brzydko i robaki go już kosztowały. A potem brykał jak żywy, może pił wino i powstał z martwych.

Niewiarygodne. Choć baśń piękna. Ale to nieprawda. To tylko zabieg literacki, kompozycja hermeneutyczna i haggada.

Przecież fik i nas nie ma. Za trzy miesiące nawet nikt się nie wzruszy. Metr na dwa w ciasnej trumnie i tyle. Po co się łudzić, że jesteśmy czymś więcej niż tylko bardziej wysublimowaną kompilacją struktur białkowych?

Ale przecież mamy żony, mężów, córki, synów, przyjaciół i krewnych! Dla nich żyjemy, tracimy czas, pieniądze. Kochamy.

Klepsydry na płocie to dowód na lichy powab Ewangelii. Nekrologi gazetowe to tylko echo ludzkiej pamięci.

Już wiosna. Rusza cała LIFE PARADE skowronków, pokrzewek czarnołbistych, modraszek i nawet maruna bezwonna! Więc może jednak to prawda, że zmartwychwstajemy.

Itinerarium , , , , , , , , ,