WYSPY SZCZĘŚLIWE

Nie ma wysp szczęśliwych. Takich, na które dałoby się uciec od cywilizacji i jej problemów, od wszystkich złych nowin, które codziennie na nas spadają. Oczywiście jest taka pokusa – splendid isolation (szlachetnej izolacji) – ten zły świat mnie nie obchodzi, mam swoją rodzinę, swoje zajęcia, swoje zwykłe życie, pasje i wędkę w pogotowiu.

Sęk w tym, że nie ma możliwości ucieczki od tempa życia i coraz bardziej narastających i palących problemów współczesności. Choćbyś najwyższy płot postawił i kupił ostatni z atoli w odległym krańcu Pacyfiku, dopadną cię złe wieści. Nie ma oaz, nie ma wysp szczęśliwych, klasztorów odciętych od świata.

Rolą ludzi, którzy widzą narastającą lawinę spraw trudnych nie jest ucieczka ani pokrzykiwanie z boku. Raz jeszcze trzeba próbować uchwycić stery tego okrętu, jakim jest nasz świat. Zwłaszcza, że biorą ten ster w ręce ludzie, którzy nie pytają „dokąd”, często pijani samą możliwością kierowania innymi.

Na twojej wyspie będzie szczęśliwie o ile będzie szczęśliwie na wszystkich innych.

Itinerarium , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.