TO CO OBJAWIA ŻYCIE

Tak Bóg umiłował świat
że Syna swego Jednorodzonego dał
aby każdy kto w Niego wierzy
nie zginął
ale miał życie wieczne.

(por. dzisiejsza Ewangelia – J 3,16-21)

Jak bardzo śmierć objawia, że nie umrzemy. Jak bardzo człowiek objawić może wartość życia i nadzieję nieśmiertelności.

Żyjesz w niewiarygodnie cudownych czasach. Może w najpiękniejszych. Dlatego nie odkładaj niczego na później.

Módl się, bierz Biblię, różaniec. Otwieraj serce, kieszeń, ręce.

Łącz się z innymi.

Bóg tak kocha ciebie, że pozwala ci dziś wystartować ku nieskończoności.

Słyszysz papieskie: Nie lękajcie się! Żebyś tylko nie odłożył. Żebyś tylko zdążył.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Teraz albo nigdy

Trzeba wam się powtórnie narodzić.

Teraz może lepiej niż kiedykolwiek rozumiesz, że to czas na ciebie. Na twoje narodzenie. Na nowo.

Głos, który płynie przez ostatnie dwadzieścia siedem lat właśnie to głosił. Teraz wiesz, że o to chodzi. Teraz gdy w sobotę o 21.37 zamilkł.

Dzisiejsza Ewangelia (J 3,7-15) to właśnie obwieszcza. Nowe życie.

Masz dziś swoje TERAZ albo NIGDY.

Itinerarium , , , , ,

OD DZIŚ DO TWOJEJ 21.37

Oto ja służebnica Pańska. Niech mi się stanie według słowa Twego. Tak się zaczyna współpraca Boga z człowiekiem.

Musisz się odnaleźć na tej linii historii. Do ciebie też Bóg kieruje słowo. Dwadzieścia siedem lat w Watykanie, trzydzieści lat w szkole, dwadzieścia lat w hucie – musisz się odnaleźć się na tej linii historii.

Przyjmij to słowo. Zamień je w ciało swojego życia. I do końca wypełnij. Do swojej 21.37.

Itinerarium , , , , , ,

WEZWANI

Odszedł. Do domu, w którym jest mieszkań wiele. W Wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego.

Dziękujemy Bogu za dar Jego życia, słowa, obecności. Jego światło nie przestaje nas prowadzić. Teraz my podejmujemy Jego dzieło.

Itinerarium , , , ,

DZIŚ PORA NA CIEBIE

Zmartwychwstanie trwa. W słowach Jezusa – Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu – zawiera się wezwanie do niesienia Go, żywego, do ludzi wszystkich epok i w każdy zakątek ziemi. Uczestniczymy w tej misji całym swoim życiem. Każde słowo, każdy gest, reakcja, czyn i zachowanie objawiają bądź zaciemniają żywego Jezusa.

Jak bardzo ostatnie godziny, w których nasłuchujemy wiadomości z Watykanu, objawiają tę obecność Jezusa. Cierpienie Jana Pawła II to ikona Chrystusa. Dwadzieścia siedem lat głoszenia Ewangelii, słowem, czynem, obecnością i promieniowaniem. Teraz cierpieniem.

Chrystus ma Jana Pawła II. W szeregu tych, którym polecił iść i głosić Ewangelię. Ty też jesteś w tym szeregu. Może odkładasz długo ważne decyzje, tę eksplozję wiary i mocy, którą da się przemieniać życie i świat. Dziś jest najwyższa pora na ciebie.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

NA PIKNIKU Z JEZUSEM

Na ziemi żarzące się węgle. Na nich ryba. I chleb.
– Czy macie coś do jedzenia? Chodźcie, posilcie się!
Przyszedł, wziął chleb i podał im. Podobnie i rybę.

Jezus żyje. Smakuje rybę z jeziora Tyberiadzkiego (Genezaret). Dzieli się grzankami z chleba, przyrządzonymi na ognisku. Wchodzi w swój lud. To jego lud, którego nie mógł zostawić. W tym ludzie żyje i działa.

Jezus żyje. Nie ma w żadnym innym zbawienia, bo nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni. W to imię Piotr uzdrawia chromego, w to imię mówi otwarcie do ludzi („Wielu z tych, którzy słuchali uwierzyło. Liczba mężczyzn dosięgała około pięciu tysięcy.”), odważnie stawia czoła „przełożonym, starszym i uczonym” z elit żydowskich.

Jezus żyje. Przysiada się do przyjaciół pijących porankiem kawę w biurze. Nie omija wypraw na pizzę. Na piknik za miastem też podąży.

Twoje życie jest przestrzenią Jego obecności. Nie oczekuj nadzwyczajnych zdarzeń. To jest kwestia zwyczajności życia i otwarcia serca, dosłyszenia w każdym głosie Jego mowy.

I w Jego imię musisz działać. On objawia się we współpracy nad odnowieniem świata. Poczujesz Jego moc, gdy – wzorem Piotra i innych – zaczniesz pracę, w małych i wielkich rzeczach, nad odnową świata. Twojego świata, który jest domem Boga. Będzie domem Boga.

(por. J 21,1-14 i Dz 4,1-12)

PS.
Żadne prima aprilis! Mamy nowy miesiąc. Trzeba przyśpieszyć! I wstawanie i życie!

Itinerarium , , , , , , , , , ,

TO SE NE VRATI ?

Jezus żyje i działa. To właśnie głosi dzisiejsza liturgia słowa (Łk 24,13-35 i Dz 3, 1-10). „Najciekawsze dopiero przed nami”, można by rzec pisząc scenariusz do filmu. Tymczasem wielu z nas dziś żyje według innego scenariusza – „Wszystko już było” ( z sarkastycznym – „To se ne vrati…”)

Itinerarium , , , , , , ,

CHRZEŚCIJAŃSTWO W GROBIE

Jezus żyje. Trzeba nam na nowo wprowadzać w myślenie i działanie konsekwencje faktu Jego zmartwychwstania. Dla każdego z nas, osoby wierzącej (w sensie nie deklaracji, ale formatu życia), fakt ten rodzi wyzwalającą perspektywę widzenia śmierci jako bramy, przejścia, narodzin czy przemiany – nie zaś ostateczności czy kresu. Taki owoc zmartwychwstania Jezusa widzimy dziś w postawie Magdaleny (J 20, 11-18).

Ale fakt zmartwychwstania Jezusa powinien też uczynić wiarę działaniem, albo lepiej – dziełem. To z kolei widzimy w migawce z życiorysu Piotra (Dz 2,36-41). Jego wiara działa, oddziałuje, jest siłą dynamicznie odmieniającą i grupy ludzi (jak dzisiaj w lekcji) i materię (jak np. w Dz 3,1-10).

Zmartwieniem współczesnego chrześcijaństwa, jednym z największych, jest ograniczenie sfery wiary do wnętrza ludzkiego – Jezus, który żyje, zbawi mnie przez wiarę (akt wewnętrzny). Do mnie należy tylko akt wewnętrzny i praktyczne konsekwencje (utrzymanie moralności na przyzwoitym poziomie, religijność – nabożeństwa, modlitwa – i świadectwo, czyli opowiadanie o zbawczej mocy Jezusa).

Tymczasem poza sferą zainteresowań leży urządzanie świata według zasady zmartwychwstania. Zasada ta obliguje do intensywnego oddziaływania na świat, relacje między ludźmi, instytucje społeczne i polityczne, sposoby myślenia i wartościowania w przestrzeni publicznej. Oddziaływania miłością, solidarnością, umiłowaniem pokoju i sprawiedliwości, objawianiem prawdy i obroną godności człowieka.

I tu chyba potrzeba wielkiego zmartwychwstania chrześcijan. Całe parafie leżą w grobach, grupy duszpasterskie, kurie, zakony i sanktuaria. Świat leży poza zainteresowaniem chrześcijan. Ten świat, na który Jezus (Jezus żyje!) posłał nas, abyśmy go przeniknęli zasadą zmartwychwstania.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , ,

INTRYGA I WIARA

Jezus żyje. Ta wieść się rozchodzi (por. dzisiejsza Ewangelia – Mt 28,8-15 i Dzieje Apostolskie 2, 22-33). Jego Zmartwychwstanie uwiarygodnia cała Jego naukę i Osobę. Teraz wyjścia są dwa: albo próbować zatuszować i zreinterpretować ten fakt albo uwierzyć i dostosować doń życie. Arcykapłani do spółki z żandarmerią podejmują walkę z Bogiem za pomocą intrygi o wykradzeniu ciała Jezusa. To elity narodu toczą nadal bój o utrzymanie swoich pozycji.

Magdalena i Maria, dwie proste niewiasty, a za nimi powoli mężczyźni (ach, ten racjonalizm męski!), wierzą. Wierzą i doświadczają.

Wierzą i doświadczają! Nie ma ważniejszej rzeczy, niż uwierzenie, że On żyje. Wiara w taką możliwość otwiera pole doświadczenia. Jeśli uwierzysz w zmartwychwstanie Jezusa, w Zmartwychwstałego i Żyjącego, masz otwartą bramę do spotkania Go. I życia z Nim, relacji, przyjaźni. Wszystko wówczas stanie się dla ciebie Kościołem: rodzina, życie, praca, las, spotkania z ludźmi. A z kolejnymi doświadczeniami, wiara zamieni się w nieodwracalną pewność. Rozpostrze się przed tobą droga.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

ŚMIERCI NA IMIĘ POCZĄTEK

Żeby się kogoś pozbyć ludzie wymyślali i wymyślają różne sposoby. Skrzyczeć, obmówić, zniszczyć dobre imię, zrobić spisek, aby pozbawić znaczenia, skompromitować i przestraszyć. Jeśli te wszystkie plugawe i podłe metody nie pomogą jest jeszcze jedna. Zabić. Trochę arszeniku, rozpędzony samolot prosto w wieżę, kula w łeb w lesie, bomba pod samochodem, nóż w plecy, kij baseballowy na głowę, skok na klatkę piersiową, cyklon B w komorze gazowej. Albo krzyż z długimi godzinami konania. Śmierć to rozwiązanie ostateczne, definitywne, nieodwracalne. Zabić, aby skończyć raz na zawsze.

Zostałeś zabity Jezu, aby doświadczyć ludzkiego rozwiązania ostatecznego. Chciałeś doznać tego, czego dozna każdy człowiek. Gdybyś nie umarł, nie wierzylibyśmy, że jesteś człowiekiem. Przyjąłeś ludzką śmierć, aby pokazać na swoim ciele i duszy, że śmierć może przegrać. Wszedłeś w śmierć, której po ludzku na imię KONIEC, powstałeś ze śmierci, aby pokazać, że jej prawdziwe imię to POCZĄTEK. Czyja to była śmierć, której zdało się być na imię KONIEC, a dziś wiemy, że POCZĄTEK? Moja to śmierć, Jezu.

Jezu, Ty żyjesz. Zwyciężyłeś złe słowa, kpiny, cierpienie, wreszcie śmierć. Jezu, Ty żyjesz. O tym świadczy i pusty grób, ryby i chleb, które jadłeś nad jeziorem, galilejskie wino, które po trzech dniach piłeś z przyjaciółmi wieczorem przy ognisku. Jezu, Ty żyjesz.

Rodzimy się, płaczemy w kołyskach, uczymy się chodzić i mówić. Poznajemy świat i ludzi. Przedszkole, szkoła, studia, praca, rodzina, dom. Wierzymy, wątpimy. Przeklinamy i modlimy się. Wpadamy w euforię a potem w rozpacz. Kochamy i nienawidzimy. Idą z nami przez życie przyjaciele i wrogowie. Ludzie pełni cnót i jadowite żmije. Ojcowie, matki, córki, synowie, siostry, bracia, żony i mężowie. Korowód istnień. Pijemy kawę i piwo. Chodzimy na spacery. Zdobywamy nagrody i płacimy mandaty. Chorujemy, leżymy w szpitalach, bierzemy zastrzyki. Umieramy. Życie.

Jezu, Ty żyjesz. Każdy, kto żyje i wierzy w Ciebie nie umrze na wieki. Żyję i wierzę. Jezu, Ty żyłeś, umarłeś i powstałeś z martwych. Jezu, ja żyję, umrę i powstanę z martwych. Ta noc tę prawdę głosi. Dlatego tu jestem. Alleluja! Alleluja! Alleluja!

Itinerarium , , , , , , , , , , ,