CHRZEŚCIJAŃSTWO W GROBIE

Jezus żyje. Trzeba nam na nowo wprowadzać w myślenie i działanie konsekwencje faktu Jego zmartwychwstania. Dla każdego z nas, osoby wierzącej (w sensie nie deklaracji, ale formatu życia), fakt ten rodzi wyzwalającą perspektywę widzenia śmierci jako bramy, przejścia, narodzin czy przemiany – nie zaś ostateczności czy kresu. Taki owoc zmartwychwstania Jezusa widzimy dziś w postawie Magdaleny (J 20, 11-18).

Ale fakt zmartwychwstania Jezusa powinien też uczynić wiarę działaniem, albo lepiej – dziełem. To z kolei widzimy w migawce z życiorysu Piotra (Dz 2,36-41). Jego wiara działa, oddziałuje, jest siłą dynamicznie odmieniającą i grupy ludzi (jak dzisiaj w lekcji) i materię (jak np. w Dz 3,1-10).

Zmartwieniem współczesnego chrześcijaństwa, jednym z największych, jest ograniczenie sfery wiary do wnętrza ludzkiego – Jezus, który żyje, zbawi mnie przez wiarę (akt wewnętrzny). Do mnie należy tylko akt wewnętrzny i praktyczne konsekwencje (utrzymanie moralności na przyzwoitym poziomie, religijność – nabożeństwa, modlitwa – i świadectwo, czyli opowiadanie o zbawczej mocy Jezusa).

Tymczasem poza sferą zainteresowań leży urządzanie świata według zasady zmartwychwstania. Zasada ta obliguje do intensywnego oddziaływania na świat, relacje między ludźmi, instytucje społeczne i polityczne, sposoby myślenia i wartościowania w przestrzeni publicznej. Oddziaływania miłością, solidarnością, umiłowaniem pokoju i sprawiedliwości, objawianiem prawdy i obroną godności człowieka.

I tu chyba potrzeba wielkiego zmartwychwstania chrześcijan. Całe parafie leżą w grobach, grupy duszpasterskie, kurie, zakony i sanktuaria. Świat leży poza zainteresowaniem chrześcijan. Ten świat, na który Jezus (Jezus żyje!) posłał nas, abyśmy go przeniknęli zasadą zmartwychwstania.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.