WIARA WIARA WIARA

Kazanie na niedzielę 20 sierpnia 2023

Wiara, wiara, wiara. Daje zdrowie, szczęście, życie wieczne.

Ewangelia

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem.

Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami».

Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela».

A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi».

On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom».

A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów».

Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.

(Mt 15,21 – 28)

Itinerarium

ZASADY DAJĄ TROCHĘ  RADOŚCI

Sobota 19 sierpnia 2023

Warto w życiu trzymać się zasad, nawet jeśli wydają się dziwne. Podaję przykłady.

Kardynał Miloslav Vlk, nieżyjący już arcybiskup Pragi – którego miałem przywilej poznać – opowiadał kiedyś historię z wizytacji w jednej z parafii w Sudetach. Wioska zagubiona w górach, parafia mała, dodatkowo jeszcze w czasach komunizmu rzadko kto do kościoła chodził. Przed wieczorną mszą kardynał przeglądał notatki do kazania. Proboszcz wizytowanej placówki co chwila nerwowo popatrywał na kościół i wreszcie widząc skromną liczbę wiernych, zaczął przekonywać hierarchę: – Na kościele są tylko dwie panie, nikt więcej nie przyjdzie ekscelencjo, chyba nie warto głosić kazania … – Proszę księdza, mam taką zasadę, że zawsze mówię! – Ale ekscelencjo … – Skończmy temat, zasad nie zmieniam – uciął kardynał. Po mszy, w trakcie której Vlk wygłosił piętnastominutową homilię, proboszcz lekko się uśmiechał i kręcił głową. – A nie mówiłem, a nie mówiłem … – Co takiego, proszę księdza? – Ksiądz arcybiskup wybaczy, ale ta pani z lewej strony, to jest niestety całkiem głucha. A ta z prawej jest Niemką i nic nie rozumie po czesku … Kardynał popatrzył ze zdziwieniem na poczciwego księdza i odrzekł: – I co? Czy myślisz, że ja z tego powodu mam zmienić swoje zasady?

Przykład drugi, może trywialny, pochodzi z mojego doświadczenia. W czasie podróży samochodem mam zasadę, że kawę na stacjach benzynowych nalewam do własnej filiżanki. Bardzo nie lubię kawy w plastikach czy papierowych kubkach, gorący napój wchodzi jednak w jakąś reakcję z tymi materiałami, to raz. Dwa, że ograniczam zużycie plastiku czy papieru, co na pewno podoba się matce Ziemi. Tak samo robię z herbatą, do niej wożę większy kubek. W związku z tym, stając przy kasie pytam o ile mniej mam zapłacić, bo przecież nie zużywam plastiku czy papieru. Zwykle słyszę, że to niemożliwe, ale uwaga! Mogę wskazać dwie stacje, nazwę je po imieniu, gdzie policzono mi złotówkę mniej, raz na stacji Lotos, drugi na BP. Na Orlenie jeden pan próbował się nawet naśmiewać z mojego pytania o zniżkę, ale zastopowałem go tekstem – Pan wygląda na człowieka myślącego, no niech pan pomyśli …

Filiżanka na zdjęciu, podróżująca ze mną, jest lwowska, ta akurat z „Majsterni Czekolady”, wkrótce otworzy lokal w Warszawie.

I skoro już przy stacjach benzynowych jesteśmy, to jeszcze jedna moja mała zasada. Staram się jakoś po ludzku rozmawiać z obsługą, bo zwykle pakują jak automaty – „Ciastko do kawy? Hot – doga? Karta na punkty?”

Oczywiście nie mam karty, nie znoszę hot – dogów i ciastek. Raz próbowałem zażartować  – „Czy mogę prosić bułkę z parówką?”. Odpowiedź – „A może być hot – dog?” I ostatnia historia, znalazłem się na stacji MOL (ta węgierska sieć, co kupiła część Lotosu), przy płaceniu znów żarcik:

– A mogę zapłacić forintami?

– Funtami? – dziwi się sprzedawca – Nie da rady!

– Forintami!

– Czyyyym?

– No dobra zapłacę złotówkami, ale proszę pozdrowić pana Orbana …

Chłopak podrapał się po głowie i sprytnie zmienił temat:

– O, a może płyn do spryskiwacza?

Trzymajmy się zasad,  i dużo radości na weekend.

Itinerarium

DALEJ SIOSTRY I BRACIA DO URN!

Piątek 18 sierpnia 2023

Demokracja ma swoje imprezy, co cztery czy pięć lat w Polsce, nazywane Wyborami. Właśnie rozpoczęły się już dość huczne przedbiegi, które mają wzbudzić w nas emocje i skierować nasze długopisy do odpowiednich kratek na kartach do głosowania.

Patrząc trochę z boku, kampania przedwyborcza jest nudnym spektaklem, nie ma w niej wielkich idei, jakichś porywających wizji czy rozgrzewających  serca przemówień. Za kilka dni minie 60 lat od słynnego wystąpienia Martina Luthera Kinga z jego pamiętnym „I have a Dream”, które odwróciło na lepsze losy milionów czarnoskórych, nie tylko Amerykanów.

 No, ale tu jest Polska i skazani jesteśmy na marny kabaret polityczny w wydaniu tuzów sceny politycznej znad Wisły i Odry. Niby coś się dzieje, ale – znowu ta moja dobra pamięć – bodaj dwie najważniejsze postaci naszego kabaretu czy dramatu, panowie Kaczyński i Tusk, występowali już w lepszych rolach. Internet potwierdzi, że nie tak dawno temu, bo 31 października 2005 roku, w poniedziałek wieczorem – mniejsza o to, że był to Halloween – w gdańskiej kurii na Oliwie panowie Jarosław Kaczyński i Donald Tusk, wspólnie najpierw się pomodlili w kaplicy a później imprezowali przez trzy godziny w towarzystwie ówczesnego metropolity nieodżałowanego abpa Tadeusza Gocłowskiego. Nie byłem przy tym, ale myślę sobie, był wieczór, postu nie było, kolacja u arcybiskupów zawsze smaczna (to wiem), może i toasty były.

Przypominając to, nie chcę drażnić i tak napiętych emocji stronników różnych ugrupowań politycznych. Członków tychże ugrupowań i ich sympatyków zachęcam do wzajemnej modlitwy za siebie, w zasadzie nie ja, ale Pan Jezus – Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują… Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? 

Itinerarium

DEDYKACJA DLA SZUKAJĄCYCH

Czwartek 17 sierpnia 2023

Kilkoro młodych ludzi na tym zdjęciu, rozmawiają, śmieją się, o czymś dyskutują. Widać, że na czymś im zależy, że szukają czegoś dobrego. Fotkę tę zrobiłem kilka lat temu na Kubie, w okolicach Santa Clara, podczas kubańsko – polskiego Forum Wolontariatu.

I dedykuję to zdjęcie wszystkim, którzy czegoś ważnego w życiu szukają i chcą to razem z innymi osiągnąć.

Itinerarium

STAND WITH UKRAINE

Środa 16 sierpnia 2023

Mija prawie półtora roku od początku Wojny, końca nie widać. Przypuszczam, że czeka nas jeszcze wiele złych niespodzianek, niepotrzebnie myślimy, że my – Polacy – jesteśmy bezpieczni. Wcale nie poprawia naszej sytuacji wczorajsza defilada w Warszawie, która przypominała przechwałki boksera w przededniu starcia na ringu. Przypomnę tu dictum Zagłoby

— Milczałbyś, boćwino. Nie tobie, któryś prochu nie wąchał, zabierać głos między starymi żołnierzami.

A polscy żołnierze na razie od frontów są daleko, oby jak najdłużej.

Za to ruska propaganda działa znakomicie. Co rusz czytam o „konflikcie” w Ukrainie, a to nie jest żaden konflikt, tylko zbrodnicza napaść Rosji. Mierzi mnie sformułowanie „pełnoskalowa inwazja”, wyraźnie łagodzące najazd Rosjan w stylu wcześniejszych hord mongolskich. Sowieckich bzdur odnośnie Ukrainy słucham codziennie z ust Polaków i Polek, w rodzaju – „Ukrainki polują na polskich mężów”, „Ukraińcy jeżdżą drogimi samochodami”, „Do lekarzy chodzą bez kolejki”. Mają radość na Kremlu, jak podsłuchują te polskie głupoty.

Nie wiem, gdzie byliście w czerwcu 2001 roku, ja byłem w Kijowie i Lwowie. Jan Paweł II tak mówił, w Kijowie:

Z radością pozdrawiam ciebie, cudowne miasto Kijów, które rozciągasz się nad środkowym biegiem Dniepru, kolebko dawnych Słowian i kultury ukraińskiej, głęboko przenikniętej chrześcijańskim zaczynem. Na ziemi waszego Kraju, stanowiącego skrzyżowanie Wschodu i Zachodu Europy, spotkały się dwie wielkie tradycje chrześcijańskie, bizantyjska i łacińska, obie znajdując życzliwe przyjęcie. W ciągu wieków nie zabrakło między nimi napięć, które doprowadziły do konfliktów zgubnych dla obu. Dzisiaj jednak toruje sobie drogę gotowość do wzajemnego przebaczenia. Należy pokonywać przeszkody i nieufność, aby razem budować zgodny i pokojowy kraj… Pozdrawiam cię, Ukraino, odważny i wytrwały świadku wierności wartościom wiary. Ileż wycierpiałaś, walcząc w trudnych chwilach o wolność wyznawania wiary.

Itinerarium

HURRA! BĘDĘ MATKĄ BOSKĄ!

Kazanie na Wniebowzięcie Marii

Wtorek 15 sierpnia 2023

Nie byłoby dzisiejszej uroczystości, gdyby nie historia miłości Boga do człowieka, zresztą odwzajemnionej w przypadku Marii. To najciekawszy romans, jaki znam, o którym do dziś ludzie gadają na ziemi, a pewnie też i w niebie. Romans samego Boga z młodą dziewczyną, myślę, że Marii, zakochanej nastolatce łatwiej było przyjąć zaproszenie Pana Boga do „rzeczy niemożliwych”, czy wielkich , jak sama opowiada kuzynce Elżbiecie.

Tylko, uwaga, Pan Bóg nie przestał romansować z nami, nas też zaprasza do Wielkich Rzeczy. Tylko, jak tu kurtka na wacie, dać się porwać? Przecież musimy pilnować konta, dbać o mieszkania, nie możemy naruszyć naszego status quo. Jesteśmy przecież poważni, rozważni i ważni. Jak tak się czujemy, to nic z Bożego romansu nie wyjdzie, owszem dowleczemy się jakoś do naszych trumien.

I teraz Maria, skacze po górach – czytamy dzisiaj – leci prędko do cioci Elżbiety i wykrzykuje: „Hurra! Będę Matką Boga! Hurra, co mi tam, On mnie kocha, ja Jego też! Hurra!”

Dobrej, szalonej, skocznej i nieskończonej miłości dla wszystkich Was.

Ewangelia

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.

Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała:

«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».

Wtedy Maryja rzekła:
«Wielbi dusza moja Pana
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, którzy się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu,
a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami,
a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak obiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki».

Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Itinerarium

NORMALNIE REFERENDUM I PRZEDPIĄTEK

Poniedziałek 14 sierpnia 2023

Długi weekend już pachniał nudą, aż tu wyskoczyło referendum, niestety z nudnymi pytaniami. Przypomnę, że my Polacy jesteśmy mało referendalni, większość głosowań było ważnych ale nie wiążących, czyli nic z nich nie wynikało, tzn. że do urn poszło mniej niż 50% narodu. Obawiam się, że podobnie będzie przy okazji najbliższego referendum. Oczywiście mamy też w historii słynne, sfałszowane referendum ludowe z 1946 r. No ale w coś się trzeba bawić, to pobawimy się za nasze pieniądze.

Mamy również wesoły tydzień, jutro niewielu z nas popracuje, wtorek wolny, w środę trzeba omówić miniony weekend, a potem już przedpiątek, po czym piąteczek i znowu laba. Rosnąca niechęć do pracy, połączona z rosnącymi żądaniami finansowymi doprowadzą nas do upadku. Sytuację ratują rolnicy, kolejarze, stacje benzynowe i sklepy całodobowe.

Fale szaleństw, referendalnych czy weekendowych, będą nas nawiedzać co rusz. A normalnie? Rano wstać, pomodlić się, za Ukrainę też, nie wyrzucać chleba.

Itinerarium

WIARA NA TE KUPY STRACHU

Kazanie na niedzielę 13 sierpnia 2023

Byłem świadkiem jak mój kolega na kazaniu zachęcał dzieci, żeby się niczego nie bały, bo Pan Jezus jest zawsze przy nich, zawsze się o nie troszczy, jest gotowy do pomocy , opiekuje się nimi i nigdy ich nie opuszcza. Na koniec, chcąc sprawdzić jak dzieci pojęły naukę o miłości Pana Jezusa, zapytał, co by zrobiły, gdyby musiały same iść, ciemną nocą o północy, przy cmentarzu. No i zrywa się mała blondyneczka, biegnie do mikrofonu i z wypiekami na twarzyczce głośno oznajmia:

– Psze księdza … Psze księdza, ja to bym się chyba zesr… ze strachu!

Pozostałe dzieci przyjęły ze zrozumieniem reakcję koleżanki, nie wiadomo dlaczego dorośli gruchnęli śmiechem. Choć pewnie, w sytuacji pod cmentarzem w nocy mogliby czuć to samo, co szczera blondyneczka.

Zawsze przyjdą na nas strachy, lęki, depresje, drżenia i niepokoje, słowem kupa strachu. I zawsze pozostanie nam odpowiedź Chrystusa: „Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?” i zachęta „Nie bójcie się!”

Strachy będą, ale przecież wierzymy.

Ewangelia

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.

Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.

Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!»

Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!»

A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»

Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?»

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».

Itinerarium

UWIĘZIENI W SYSTEMIE

Sobota 12 sierpnia 2023

Wyprodukowanie litra czystego spirytusu to koszt ok. 4 zł, czterech złotych. Z tego można zrobić 4 butelki średniej jakości wódki, sprzedawanej po minimum za 20 zł. Proszę sobie samemu wyliczyć ile złotych zostaje w kieszeniach producentów i państwa, które strzeże monopolu. Podobne proporcje dotyczą papierosów.

Macie samochody? Brawo, gratuluję. Koszt produkcji nowego samochodu niezłej marki nie przekracza 20 000 złotych. Za ile możecie kupić go w salonach? Wiem to od przyjaciela, który sprzedaje dobre samochody. I teraz wyobraźcie sobie, że na nasz rynek wchodzą samochody w cenie niewiele wyższej niż koszt produkcji. To nie fantazje, ale być może najbliższa przyszłość! Wszyscy będziemy jeździć mercedesami? Czemu nie, są tanie w produkcji.

Piszę to, ponieważ żyjemy w systemach fikcji. Pijemy kawę w kawiarniach płacąc po sześć czy dziewięć złotych za małą czarną, której koszt nie przekracza złotówki, tak samo jest w przypadku piwa.

Nie jestem liberałem czy libertanianinem, podaję jedynie suche dane. Jednak ten system, który nas osaczył, godny jest upadku, oby jak najszybciej.

Itinerarium

NO I BOMBA W LUBLINIE

Piątek 11 sierpnia 2023

No i mamy wreszcie w Lublinie bombę! Drugą, na szczęście, nasi saperzy rozbroili po Bełżcem. Taka bomba to atrakcja, kilkanaście tysięcy ludzi na wszelki wypadek zostanie ewakuowanych. Bomba lubelska i ta spod Bełżca, to pozostałości po drugiej wojnie.

Teraz skok w przyszłość, jest rok 2103, osiemdziesiąt jeden lat od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę. Na przykład w Charkowie lub Chersoniu, jacyś robotnicy – budowlańcy znajdują … Znajdują kolejną bombę z czasów wojny. Piszę po to, aby nakreślić przyszłość Ukrainy. Bombową przyszłość.

Wracając do lubelskich bomb, naprawdę atrakcje! Większość lublinian zbiera teraz kurki i podgrzybki, w sumie nuda. Jakaś część zrywa maliny w ogródkach i ostatnie wiśnie, które nie padły łupem szybkich szpaków. W sumie też nuda. Kuglarze zwinęli manatki, a do następnej zabawy w powtórkę z historii, czyli Jarmarku Jagiellońskiego, jeszcze ponad tydzień, w sumie nuda.

Przyznaję, często bywam w Ukrainie. Tam bomby znaczą o wiele więcej, niosą śmierć. U nas – atrakcja. Na zdjęciu jest ślad po bombie, która w ukraińskim Żytomierzu obróciła w ruiny szkołę, chyba siedem osób zginęło.

Itinerarium