RELIGIJNE PIOSENKI

Piątek 16 grudnia 2011

Religijne piosenki mogą być groźne. Jedna ze znanych mi par poznała się w okolicznościach modlitewno-formacyjnych, pamiętali nawet, że ich pierwsze uczucia rodziły się przy pewnej piosence. Trzymali się przy niej za ręce, przytulali i wpatrywali wzajemnie w oczy.
Piosenkę może ktoś zna, refren leci mniej więcej tak:

I odtąd Jezus i ja
Wciąż ręka w rękę.
Dzielimy razem trudności wszelkie,
Czy radość, smutek, czy łzy,
Czy deszcz, czy słońce lśni,
Po wszystkie me dni, mój Jezus i ja.

Piosenka pojawiła się nawet na ślubie, a potem towarzyszyła szczęśliwym małżonkom przy kolejnych rocznicach. Osładzała „smutek, łzy, deszcz i trudności wszelkie” i potęgowała radość oraz dni słoneczne.
Wspomniana para jest już po rozwodzie, piosenka zamilkła. Miał być Jezus „po wszystkie me dni”, „wciąż ręka w rękę”, a wyszła kicha, jak mawiają młodsi.
Chciałbym przypomnieć, że Jezus niewiele (lub nawet nic) ma wspólnego z piosenkami i żadnej piosenki serio traktować nie wolno. Piosenka, to piosenka. Czasem żyjemy we mgle religijnej, jakieś piosenki, chwytliwe aforyzmy, skandowanie imienia Jezusa, ręce w górze. Spektakl, ale nie życie. „Dzieła, które czynię, świadczą o Mnie” – prostuje nasze wyobrażenia Jezus dziś w Ewangelii.
Tak blisko Bożego Narodzenia. Tylko dzieła świadczą o nas.

LITURGIA SŁOWA
(Iz 56,1-3a.6-8)
Tak mówi Pan: Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości, bo moje zbawienie już wnet nadejdzie i moja sprawiedliwość ma się objawić. Błogosławiony człowiek, który tak czyni, i syn człowieczy, który się stosuje do tego: czuwając, by nie pogwałcić szabatu, i pilnując swej ręki, by się nie dopuściła żadnego zła. Niechże cudzoziemiec, który się przyłączył do Pana, nie mówi tak: “Z pewnością Pan wykluczy mnie ze swego ludu”. Cudzoziemców zaś, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i ażeby miłować imię Pana i zostać Jego sługami – wszystkich zachowujących szabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno mojego przymierza, przyprowadzę na moją Świętą Górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów3. Wyrocznia Pana Boga, który gromadzi wygnańców Izraela: Jeszcze mu innych zgromadzę oprócz tych, którzy już zostali zgromadzeni.
(Ps 67,2-5.7-8)
REFREN: Niech Ciebie, Boże sławią wszystkie ludy
Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi;
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę,
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.
Niech się narody cieszą i weselą,
że rządzisz ludami sprawiedliwie
i kierujesz narodami na ziemi.
Ziemia wydała swój owoc;
Bóg, nasz Bóg nam pobłogosławił.
Niechaj nam Bóg błogosławi,
niech się Go boją wszystkie krańce ziemi.
(Łk 3,4.6)
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.
(J 5,33-36)
Wysłaliście poselstwo do Jana i on dał świadectwo prawdzie. Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem. Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał.

Itinerarium , , , , , ,

Itinerarium na google +

Itinerarium na google +
https://plus.google.com/111611534419940334364/posts

 

Zapraszamy

Itinerarium , ,

ZAKOCHAŁ SIĘ I PRZEPADŁ BEZ WIEŚCI

REKOLEKCJE LAST MINUTE

ZAKOCHAŁ SIĘ I PRZEPADŁ BEZ WIEŚCI
o tym co przydarzyło się Bogu
i może przydarzyć się komuś z nas

Rekolekcje dla wierzących
Dla niewierzących
Dla tych, którym wydaje się, że wierzą
Dla tych, którym wydaje się, że nie wierzą

Dom Spotkania w Dąbrowicy

19 – 21 grudnia 2011
Poniedziałek – Wtorek – Środa
Początek o 19.30

Poniedziałek 19 grudnia
O sztuce zgryzania pustych orzechów

Wtorek 20 grudnia
Eli, Eli, Lema sabachthani

Środa 21 grudnia
Każdy ma swoją wyprawę do grzesznej Aleksandrii

Itinerarium , , , ,

PECH BOGA NASZ PECH

Czwartek 15 grudnia 2011

Jeden z moich znajomych, stary hippis, pełni bardzo odpowiedzialną funkcję społeczną i zarządza wcale sporymi pieniędzmi. Jak to stary hippis, nosi długie włosy, wąsy i brodę, dość wytarte dżinsy i bluzę, na dodatek jest lekko garbaty. Słowem wcale nie kojarzy się z facetem, który ma sporo kasy do zaoferowania.
Pewnego razu był zaproszony do gminy na południu Polski, aby obgadać ważny i dość kosztowny projekt. Wybrał się tam częściowo stopem, częściowo autobusami, bo wiadomo, że stary hippis nie ma prawa jazdy. Dotarł szczęśliwie do budynku gminy i szturmował sekretariat wójta. A tam dość potężna Pani Sekretarka (z kategorii osób bardzo ważnych, bo przecież decydujących o dopuszczeniu kogokolwiek przed oblicze wójta), zatrzymała go stanowczo:

– A pan to gdzie? Proszę wyjść! Tu jest sekretariat wójta! O co chodzi?
– Ja na spotkanie z panem wójtem…
– Każdy by chciał! Nie ma tak! Trza się umawiać z Panem Wójtem!
– Ja jestem umówiony…
– Że niby co? Jak umówiony? Proszę się cofnąć na korytarz! To jest sekretariat Pana Wójta!
– Proszę pani, tu jest moja wizytówka, proszę przekazać wójtowi..
– Panu Wójtowi się mówi! Dobra pokażę, ale Pan Wójt dziś zapracowany mocno.

Za jakieś pięć minut wypada na korytarz Wójt (Pan) i rozpromieniony woła:

– Ach witam! Witam! Proszę do gabinetu, bardzo serdecznie zapraszam!

Człek wszedł, w sekretariacie dygnął przed sekretarką, Pani szybciutko poprawiła kostium, nawet bardziej wyeksponowała biust i wyczarowała uśmiech (sekretarki miewają wersje dla Poważnych Gości). Po zakończonej (owocnie dla gminy) rozmowie, człek wyszedł, a Pani Sekretarka z całkowitą powagą doradziła:

– Panie, trza wyglądać na Poważnego Człowieka! Do widzenia.

Z Bożym Narodzeniem i w ogóle ze swoim przyjściem pośród nas Pan Bóg ma tego pecha, że stroi się w kudłatego i niewyperfumowanego Jana Chrzciciela, w poobijanego wędrowca co szedł z Jerozolimy do Jerycha (historia znana jako Miłosierny Samarytanin) albo w kwilące dziecko w mało wytwornej stajni.
No a my mamy tego pecha, że oczekujemy Poważnie Wyglądającego Gościa.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 54,1-10)
Śpiewaj z radości, niepłodna, któraś nie rodziła, wybuchnij weselem i wykrzykuj, któraś nie doznała bólów porodu! Bo liczniejsi są synowie porzuconej niż synowie mającej męża, mówi Pan. Rozszerz przestrzeń twego namiotu, rozciągnij płótna twego , nie krępuj się, wydłuż twe sznury, wbij mocno twe paliki! Bo się rozprzestrzenisz na prawo i lewo, twoje potomstwo posiądzie narody oraz zaludni opuszczone miasta. Nie lękaj się, bo już się nie zawstydzisz, nie wstydź się, bo już nie doznasz pohańbienia. Raczej zapomnisz o wstydzie twej młodości. I nie wspomnisz już hańby twego wdowieństwa. Bo małżonkiem twoim jest twój Stworzyciel, któremu na imię – Pan Zastępów; Odkupicielem twoim – Święty Izraela, nazywają Go Bogiem całej ziemi. Zaiste, jak niewiastę porzuconą i zgnębioną na duchu, wezwał cię Pan. I jakby do porzuconej żony młodości mówi twój Bóg: Na krótką chwilę porzuciłem ciebie, ale z ogromną miłością cię przygarnę. W przystępie gniewu ukryłem przed tobą na krótko swe oblicze, ale w miłości wieczystej nad tobą się ulitowałem, mówi Pan, twój Odkupiciel. Dzieje się ze Mną tak, jak za dni Noego, kiedy przysiągłem, że wody Noego nie spadną już nigdy na ziemię; tak teraz przysięgam, że się nie rozjątrzę na ciebie ani cię gromić nie będę. Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą.
(Ps 30,2.4-6.11.12a.13b)
REFREN: Sławię Cię Panie, bo mnie wybawiłeś
Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie mój, Boże, z krainy umarłych
wywiodłeś moją duszę
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.
Śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana
i pamiętajcie o jego świętości.
Gniew jego bowiem trwa tylko chwilę,
a łaska Jego przez całe życie.
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.
Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną,
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament,
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.
(Łk 7,24-30)
Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach. Ale coście wyszli zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana. Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on. I cały lud, który Go słuchał, nawet celnicy przyznawali słuszność Bogu, przyjmując chrzest Janowy. Faryzeusze zaś i uczeni w Prawie udaremnili zamiar Boży względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego

Itinerarium , , , , , , , ,

REKOLEKCJE LAST MINUTE

REKOLEKCJE LAST MINUTE

ZAKOCHAŁ SIĘ I PRZEPADŁ BEZ WIEŚCI

o tym co przydarzyło się Bogu

i może przydarzyć się komuś z nas

 

Rekolekcje dla wierzących

Dla niewierzących

Dla tych, którym wydaje się, że wierzą

Dla tych, którym wydaje się, że nie wierzą

Dom Spotkania w Dąbrowicy

19 – 21 grudnia 2011

Poniedziałek – Wtorek – Środa

Początek o 19.30

Rekolekcje jako wydarzenie na FB – Zaproś znajomych

Inne, Rekolekcje , , , ,

PROBLEM DWÓCH KIEDYŚ

Środa 14 grudnia 2011

 

Z Panem Bogiem mamy pewien problem w naszej głowie. Jest to problem dwóch „kiedyś”.

On kiedyś był i działał. Stworzył świat (kiedyś), rozmawiał (kiedyś) z Noe, Abrahamem i Mojżeszem. Posługiwał się (dawniej) prorokami.

Posłał (ponad 2 000 lat temu) Swojego Syna, On narodził się w Betlejem, umarł i zmartwychwstał. I to się kiedyś działo. Wierzymy w przeszłość z Bogiem.

On (kiedyś) przyjdzie, a  raczej my (kiedyś) do Niego przyjdziemy. Pójdziemy (kiedyś) do Nieba, będziemy (kiedyś) żyli wiecznie. Wierzymy w przyszłość z Bogiem.

W dzisiejszej Ewangelii (i w wielu innych miejscach) jest – w przeciwieństwie do naszego przeszłego i przyszłego „kiedyś”- zdumiewające i przejmujące Teraz.

Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? W tym właśnie czasie wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i [uwolnił] od złych duchów; oraz wielu niewidomych obdarzył wzrokiem. Odpowiedział im więc: Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię.

Nie ufaj Przyszłości jeśli teraz nie działa w twoim życiu Bóg. Jeśli Bóg działał kiedyś i będzie działał kiedyś, prawdopodobnie Go w ogóle nie ma. Ale – jeśli ten dzień jest twoim dniem bliskości z Bogiem – sens ma i przeszłość i przyszłość.

 

 

LITURGIA SŁOWA

(Iz 45,6b-8.18.21b-25)
Ja jestem Pan, i nie ma innego. Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko. Niebiosa, wysączcie z góry sprawiedliwość i niech obłoki z deszczem ją wyleją! Niechajże ziemia się otworzy, niechaj zbawienie wyda owoc i razem wzejdzie sprawiedliwość! Ja, Pan, jestem tego Stwórcą. Albowiem tak mówi Pan, Stworzyciel nieba, On Bóg, który ukształtował i wykończył ziemię, który ją mocno osadził, który nie stworzył jej bezładną, lecz przysposobił na mieszkanie: Ja jestem Pan i nie ma innego. Czyż nie Ja jestem Panem, a nie ma innego Boga prócz Mnie? Bóg sprawiedliwy i zbawiający nie istnieje poza Mną. Nawróćcie się do Mnie, by się zbawić, wszystkie krańce świata, bo Ja jestem Bogiem, i nikt inny! Przysięgam na Siebie samego, z moich ust wychodzi sprawiedliwość, słowo nieodwołalne. Tak, przede Mną się zegnie wszelkie kolano, wszelki język na Mnie przysięgać będzie, mówiąc: Jedynie u Pana jest sprawiedliwość i moc. Do Niego przyjdą zawstydzeni wszyscy, którzy się na Niego zżymali. W Panu uzyska swe prawo i chwały dostąpi całe plemię Izraela.

(Ps 85,9-14)
REFREN: Sprawiedliwego spuśćcie nam niebiosa.

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:
oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych,
którzy się Go boją,
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Spotkają się ze sobą łaska i wierność,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam obdarzy szczęściem,
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim kroczyć będzie sprawiedliwość,
i śladami Jego kroków zbawienie.

(Iz 40,9-10)
Podnieś mocno twój głos, zwiastunie dobrej nowiny, oto Pan Bóg przyjdzie z mocą.

(Łk 7,18b-23)
Jan przywołał do siebie dwóch spośród swoich uczniów i posłał ich do Pana z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? Gdy ludzie ci zjawili się u Jezusa, rzekli: Jan Chrzciciel przysyła nas do Ciebie z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? W tym właśnie czasie wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i [uwolnił] od złych duchów; oraz wielu niewidomych obdarzył wzrokiem. Odpowiedział im więc: Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi.

 

Itinerarium , , , , , , ,

CENA

Wtorek 13 grudnia 2011

Trzynasty grudnia, komunizm, stan wojenny, Solidarność, skojarzenia biegną jak sztafeta po rekord świata. Nawet te z królikami i wiewiórkami.
Komunizm był haniebną zbrodnią, niestety nie osądzoną do dziś, nawet w Polsce – autorzy stanu wojennego, mocodawcy mordu na księdzu Jerzym Popiełuszce, nie mówiąc o aparacie sowieckim, który zgładził kilkadziesiąt milionów niewinnych ludzi.
Skojarzenie pierwsze – mur berliński i niewinnie uśmiercane wiewiórki (kiedyś pisałem już o tym). Mur berliński oddzielający Wolność od Niewoli, Prawdę od Kłamstwa, okazał się śmiertelnie groźny dla wiewiórek. Mur miał dwie ściany, pomiędzy nimi ze dwa metry trawnika. Pod koniec lat sześćdziesiątych lub na początku siedemdziesiątych ubiegłego wieku w Murze zamontowano fotokomórki sprzężone z szybkostrzelnymi karabinami maszynowymi. Każdy bardziej energiczny ruch w strefie oddzielającej ściany muru, rejestrowały fotokomórki i automatycznie uruchamiały ścianę ognia z karabinów maszynowych. Taka salwa zabijała każdego człowieka, próbującego uciekać ze świata Komuny do Demokracji. Ludzie o tym wiedzieli i starali się być ostrożni. Wiewiórki nie wiedziały o śmiertelnym niebezpieczeństwie, przeskakiwały mur – w obie strony – i tysiące tych sympatycznych rudzielców zginęło od automatycznie uruchamianej palby.
Z ludźmi było podobnie, naprawdę, każdy żywszy ruch zagrażał systemowi, dlatego ludzie ginęli. W Polsce w 1956, 1970, 1976 i 1981 roku. Na Węgrzech w 1956, w Czechosłowacji w 1968, w ZSRR, trudno policzyć, na pewno co roku wiele tysięcy. Dla przypomnienia w Polsce – Romek Strzałkowski (1956 Poznań) Janek Wiśniewski (naprawdę Zbyszek Godlewski, 1970 Gdynia) czy choćby Andrzej Pełka (1981, kopalnia Wujek). Naprawdę ludzie ginęli, tracili życie, bo pragnienie wolności pchało ich do żywszego życia. Wiewiórki nie wiedziały, co to komunizm, ale także miały (i mają) tendencję do podskakiwania.
Skojarzenie drugie – króliki. Proszę sobie obejrzeć film „Królik po berlińsku” (jazda obowiązkowa!). Króliki mieszkały bezpiecznie pomiędzy ścianami Muru, nie gładził ich ogień karabinów maszynowych, bo nie skakały po murach jak wiewiórki. Zwariowały dopiero, jak runął Mur (1989) i okazało się, że mają wiele przestrzeni do hasania. Biegały bez sensu we wszystkie strony, oszalały od wolności, nie wiedziały co ze sobą zrobić.
Ludziom po 1989 roku, Polakom, Niemcom z dawnego NRD, przytrafiło się dokładnie to samo.
Skojarzenie trzecie, styczeń 1982 roku, spacerujemy w czasie nadawania Dziennika Telewizyjnego po Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Spacerujemy, bo protestujemy przeciwko kłamstwom propagandy komunistycznej, jest stan wojenny. Spaceruję z koleżanką akurat po lektoracie z greki. W studenckiej torbie mamy notatki z ćwiczeń, takie tam alfy i omegi, delty i bety. Patrol ZOMO zatrzymuje nas na cztery godziny, przecież przenosimy jakieś zaszyfrowane informacje! Po 4 godzinach światlejszy sierżant uwalnia nas, uznając, że nie przenosimy tajnych wieści, może faktycznie wkuwamy sigmy i lambdy.
Skojarzenie czwarte, Ewangelia, którą dziś czytam. Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. To dość skomplikowane, ale puenta jest taka, że trzeba zawsze robić swoje, o ile są to dobre i mądre rzeczy. I mieć odwagę iść za miłością. I wiele za to zapłacić.

LITURGIA SŁOWA
(So 3,1-2.9-13)
Biada buntowniczemu i splugawionemu miastu, co stosuje ucisk! Nie słucha głosu i nie przyjmuje ostrzeżenia, i nie ufa Panu i nie przybliża się do swego Boga. Wtedy bowiem przywrócę narodom wargi czyste, aby wszyscy wzywali imienia Pana i służyli Mu jednomyślnie. Z tamtej strony rzek Kusz wielbiciele moi, Córa z moimi rozproszonymi, dar Mi przyniosą. W dniu tym nie będziesz się wstydzić wszystkich twoich uczynków, przez które dopuściłaś się względem Mnie niewierności; usunę bowiem wtedy spośród ciebie pysznych samochwalców twoich i nie będziesz się więcej wywyższać na świętej mej górze. I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana. Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości ani mówić kłamstwa. I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie nikogo, kto by (ich) przestraszył.
(Ps 34,2-3.6-7.17-19.23)
REFREN: Biedak zawołał i Pan go wysłuchał
Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą pokorni i niech się weselą.
Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością,
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał,
i uwolnił od wszelkiego ucisku.
Pan zwraca swe oblicze przeciw zło czyniącym,
by pamięć o nich wymazać z ziemi.
Pan słyszy wołających o pomoc
i ratuje ich od wszelkiej udręki.
Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu,
ocala upadłych na duchu.
Pan odkupi dusze sług swoich,
nie zazna kary, kto się doń ucieka.
Przyjdź, Panie, a nie zwlekaj, odpuść grzechy swojego ludu.
(Mt 21,28-32)
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

30 lat temu

Poniedziałek 12 grudnia 2011

Od wczoraj nazwisko Jaruzelskiego Wojciecha jest na ustach wielu Polaków, w mediach jest krytyka albo aplauz, dobrze czy źle, że wprowadził stan wojenny, 30 lat temu.
W dalekim Chile do dziś trwa dyskusja nad zamachem, jaki w 1973 roku przeprowadził (krwawo) August Pinochet. A w Hiszpanii nadal można znaleźć zwolenników dyktatora generała Francisco Franco, który przez prawie 40 lat władał w Madrycie, przy zróżnicowanym poparciu i sprzeciwie rodaków. I tak mógłbym spacerować po kontynentach i krajach, mnożąc przykłady satrapów, wodzów i naczelników.
Wszędzie, naprawdę wszędzie, uwierzcie mi, trafić się może mały bóg, który chce decydować o losach innych, z przekonaniem, że jest najmądrzejszy i jedyny. Trafi się taki prezydent, minister, premier, burmistrz, wojewoda, starosta, wójt czy sołtys. Trafi się taki dyrektor, prezes, szef rady nadzorczej czy kierownik. Pokusa boskich prerogatyw nie omija także księży biskupów, dziekanów i proboszczów. Mały, fałszywy bóg, żądny władzy, może pojawić się w roli męża, ojca, kapitana drużyny, właściciela firmy wywożącej śmieci i menedżera w grupie kapitałowej. Nawet komendant ochotniczej straży pożarnej we wsi na końcu świata. Sami możecie dowolnie tę listę wydłużać.
Dlaczego wybieram Jezusa Chrystusa za dyrygenta mojej życiowej symfonii? On jeden narodził się, żył, pracował, mówił, jadł i pił, ziewał i przysypiał dla mojego zbawienia. On jeden cierpiał niewinnie, dał się biczować i krzyżować dla mojego zbawienia. Wreszcie konał i umarł z mojego powodu. Z mojego powodu skutecznie i zwycięsko zwarł się ze śmiercią i powstał (w ciele ludzkim) z martwych.
Oddajemy życie tym, którzy nas kochają, nie tym, którzy chcą nami rządzić. I bardziej trzeba kochać niż rządzić.

LITURGIA SŁOWA

(Lb 24,2-7.15-17a)
Gdy Balaam podniósł oczy i zobaczył Izraela rozłożonego obozem według swoich pokoleń, ogarnął go Duch Boży i zaczął głosić swoje pouczenie, mówiąc: Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego, który pada, a oczy mu się otwierają. Jakubie, jakże piękne są twoje namioty, mieszkania twoje, Izraelu! Jak szerokie doliny potoków, jak ogrody nad brzegiem strumieni lub jak aloes, który Pan sadził, i jak cedry nad wodami. Płynie woda z jego wiader, a zasiew jego ma wilgoć obfitą; król jego wiele mocniejszy niż Agag, królestwo jego w górę wyniesione. I wygłosił swoje pouczenie, mówiąc: Wyrocznia Balaama, syna Beora; wyrocznia męża, który wzrok ma przenikliwy; wyrocznia tego, który słyszy słowa Boże, który ogląda widzenie Wszechmocnego, a w wiedzy Najwyższego ma udział, który pada, a oczy mu się otwierają. Widzę go, lecz jeszcze nie teraz, dostrzegam go, ale nie z bliska: wschodzi Gwiazda z Jakuba , a z Izraela podnosi się berło.
(Ps 25,4-9)
REFREN: Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami
Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.
Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie,
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Tylko o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu,
ze względu na dobroć Twą, Panie.
Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
pokornych uczy dróg swoich.
(Ps 85,8)
Okaż nam, Panie, łaskę swoją, i daj nam swoje zbawienie.
(Mt 21,23-27)
Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu z pytaniem: Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę? Jezus im odpowiedział: Ja też zadam wam jedno pytanie; jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi? Oni zastanawiali się między sobą: Jeśli powiemy: z nieba, to nam zarzuci: Dlaczego więc nie uwierzyliście mu? A jeśli powiemy: od ludzi – boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka. Odpowiedzieli więc Jezusowi: Nie wiemy. On również im odpowiedział: Więc i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

GŁOS

Kazanie na 3 niedzielę Adwentu
11 grudnia 2011

Z pozoru będzie to kazanie nie na temat. Jan Chrzciciel był głosem Boga, w jakimś sensie Jego rzecznikiem. Głosem Kogoś, kto głosu nie miał (i nigdy nie będzie miał).
W telewizjach, radiostacjach, na poczytnych portalach, nigdy nie usłyszycie (nie przeczytacie) w poważnej rozmowie o życiu uchodźcy w małym, jednopokojowym mieszkanku, z czwórką dzieci. Nie będzie też głosu półślepego bezdomnego, który od czwartej rano wyławia puszki po piwie z miejskich śmietników (sprzeda je po ósmej w skupie złomu a potem kupi sobie tanie wino). Nie będzie też głosu zrozpaczonego więźnia, który – faktycznie nabroił – chciałby pogadać o wolności odnalezionej w ciasnej celi.
Oni wszyscy, i wielu innych, potrzebują Głosu. Bóg nadal potrzebuje głosu. W imieniu Boga i wszystkich ludzi Spoza Świata warto wołać.

LITURGIA SŁOWA

Iz 61,1-2a.10-11)
Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; aby obwieszczać rok łaski Pańskiej. Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo mnie przyodział w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości, jak oblubieńca, który wkłada zawój, jak oblubienicę strojną w swe klejnoty. Zaiste, jak ziemia wydaje swe plony, jak ogród rozplenia swe zasiewy, tak Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość i chwalba wobec wszystkich narodów.
(Łk 1,46-50.53-54)
Duch mój się raduje w Bogu, Zbawcy moim
Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy,
oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny,
święte jest imię Jego.
A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, co się Go boją.
Głodnych nasycił dobrami,
a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
(1 Tes 5,16-24)
Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła. Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Ten, który was wzywa: On też tego dokona.
(Iz 61, 1)
Duch Pański nade mną, posłał mnie głosić dobrą nowinę ubogim.
(J 1,6-8.19-28)
Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz /posłanym/, aby zaświadczyć o światłości. Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: Kto ty jesteś?, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: Ja nie jestem Mesjaszem. Zapytali go: Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem? Odrzekł: Nie jestem. Czy ty jesteś prorokiem? Odparł: Nie! Powiedzieli mu więc: Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie? Odpowiedział: Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem? Jan im tak odpowiedział: Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Itinerarium , , , , , , ,

Constans

W grudniu 1981 nie rozumiałem ludzi, którzy akceptowali stan wojenny. A oni zapewne nie rozumieli takich ludzi, jak ja. Byli dla mnie mentalnie zupełnie obcy. A ja pewnie dla nich.

 

Dziś nie rozumiem ludzi, którzy z rocznicy tego wydarzenia robią manifestację polityczną. A oni zapewne nie rozumieją takich jak ja. Są dla mnie mentalnie zupełnie obcy. A ja pewnie dla nich.

 

I tak jak wtedy, wcale nie chcę ich zrozumieć. Oni mnie pewnie zresztą też.

 

Pod tym względem nic się przez te 30 lat nie zmieniło.

 

 

Jan Pleszczyński

Constans

 

W grudniu 1981 nie rozumiałem ludzi, którzy akceptowali stan wojenny. A oni zapewne nie rozumieli takich ludzi, jak ja. Byli dla mnie mentalnie zupełnie obcy. A ja pewnie dla nich.

 

Dziś nie rozumiem ludzi, którzy z rocznicy tego wydarzenia robią manifestację polityczną. A oni zapewne nie rozumieją takich jak ja. Są dla mnie mentalnie zupełnie obcy. A ja pewnie dla nich.

 

I tak jak wtedy, wcale nie chcę ich zrozumieć. Oni mnie pewnie zresztą też.

 

Pod tym względem nic się przez te 30 lat nie zmieniło.

 

 

Jan Pleszczyński

Spoza kruchty , , , ,