Sobota 23 czerwca 2018
Muzeum prezentujące ponad 1000-letnią historię chrześcijaństwa w Polsce powstanie w Toruniu i będzie prowadzone przez fundację redemptorystów „Lux Veritatis” – komunikat Ministerstwa Kultury w tej sprawie cytuję na końcu. Wedle tegoż komunikatu muzeum będzie także propagować nauki św. Jana Pawła II oraz zajmować się „upowszechnianiem wyników badań naukowych dotyczących postaw Polaków wobec Żydów podczas II wojny światowej”. My, podatnicy, zapłacimy za to tylko 70 mln złotych.
Nie wiem jakie miny po tym komunikacie mają biskupi w naszym Episkopacie, niektórych (kolegów) zapytam przy okazji. Niemniej parę uwag pozwolę sobie napisać dzisiaj.
Z wszelkich zapisów i badań historycznych wynika, że początków chrześcijaństwa w Polsce należy szukać na przykład w Gnieźnie lub Poznaniu – w tym ostatnim za kilka dni odbędą się zresztą wielkie uroczystości (z udziałem nuncjusza) upamiętniające powstanie pierwszego polskiego biskupstwa w r. 968, czyli 1050 lat temu. Biskupstwo w Toruniu powstało zaś w roku 1992, 26 lat temu. A najstarsza świątynia w tym pięknym mieście, bazylika dwóch świętych Janów, Chrzciciela i Ewangelisty, powstała dopiero w roku 1233. Z kolei zakon Redemptorystów powstał w roku 1732 (inicjatywa św. Alfonsa Liguori), do Polski przybyli w r. 1787. Fundacja „Lux Veritatis” świętuje w tym roku dopiero Jubileusz 20-lecia.
Jeśli chodzi o św. Jana Pawła II, owszem był w Toruniu, przez 7 (siedem) godzin, w czerwcu roku 1999. W porównaniu z Jego wizytami w Poznaniu, Krakowie czy Warszawie, Toruń jest raczej daleko. Z Żydami w mieście Kopernika jest jeszcze gorzej, tuż przed wojną mieszkało tam – wyczytałem – 563. W takim Biłgoraju było ich czterokrotnie więcej.
Wszystko jednak w znacznej mierze zależy od ludzkiej fantazji. Czy Muzeum Morza nie mogłoby powstać w okolicach Morskiego Oka? A Muzeum Gór przy Górze Chełmskiej pod Koszalinem? Wszystko zależy od ludzkiej fantazji oraz aktualnego układu sił w polityce.
Kończę właśnie lekturę „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”, ze smutkiem w sercu opłakuję te moje żydowskie siostry i żydowskich braci, którzy na śmierć zostali wydani przez moich rodaków, Polaków. Bogu dziękuję za rodzinę Ulmów, dla mnie świętej, która uratowała dwie żydowskie rodziny w czasie okupacji. W Ewangelii zapisano zdradę Judasza i tchórzostwo św. Piotra, bo tak naprawdę było. Z tej prawdy wyrósł Kościół. Jak już powstanie Muzeum w Toruniu, przekażę tam wspomnianą książkę, wszak w Toruniu będą „upowszechniać wyniki badań naukowych dotyczących postaw Polaków wobec Żydów podczas II wojny światowej”.
Komunikat Ministerstwa Kultury
Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II będzie kolejną instytucją kultury współtworzoną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Muzeum będzie prezentować ponad 1000-letnią historię chrześcijańskiej Polski ze szczególnym uwzględnieniem nauki św. Jana Pawła II i jej oddziaływania na losy Polski, Europy i Świata. Istotnym zadaniem placówki będzie m. in. upowszechnianie wyników badań naukowych dotyczących postaw Polaków wobec Żydów podczas II wojny światowej. W muzeum eksponowane będą m. in. relacje świadków z tamtych czasów gromadzone od wielu lat przez toruński ośrodek (ponad 40 tys. notacji zebranych od 1995 roku). Umowa pomiędzy Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego a Fundacją Lux Veritatis dotycząca utworzenia muzeum została podpisana 20 czerwca br. – w 98. rocznicę chrztu św. Karola Wojtyły.

Może na wakacje dewiza z dzisiejszej Ewangelii jest mało powabna. Nachalna propaganda letnich szaleństw przykryje jakąkolwiek chęć gromadzenia skarbów w niebie.
Odkryłem, że główną przyczynę porażki naszych z Senegalem były Ursusy. Otóż lubelski Ursus negocjuje wielomilionowy kontrakt na dostawy tych traktorów do Senegalu. Tam zresztą każdy traktor to Ursus, np. szwedzkie Volvo, to Ursusy szwedzkie – wszystko dlatego, że pierwszymi traktorami były właśnie polskie Ursusy. Coś podobnego na zasadzie polskich rowerów, od firmy Rover.
Miałem wielki przywilej pośrednio spotkać się z postacią bł. Ks. Władysława Bukowińskiego, dziś wspominanego w liturgii, w Polsce. Pośrednio, ponieważ najwięcej starań o Jego beatyfikację włożył krakowski ksiądz, Jan Nowak, z którym jestem zaprzyjaźniony
Chrześcijaństwo chwiało się już wiele razy, zwykle jego upadek wieszczono wraz z obracaniem w ruinę najświętszych miejsc naszej wiary. W skrócie przypomnę, że chrześcijański Rzym doszczętnie złupił najpierw wódz Wandalów Genzeryk w roku 455, papież – wybitny – Leon Wielki ledwo ocalał. Tysiąc lat później, w słynnym Sacco di Roma, Niemcy pospołu z Hiszpanami zmniejszyli mieczami populację Rzymian z 55 do 10 tysięcy, papież Klemens w zamian za życie wypłacił cesarzowi Karolowi V wszystkie pieniądze. Jerozolimę, także symbol chrześcijaństwa burzono wiele razy, najpierw Rzymianie w r. 70 n.e. , potem Persowie (614), Bizantyńczycy (629), Arabowie (637), Turcy (1072), chrześcijańscy krzyżowcy (1099), Tatarzy (1259), ponownie Turcy (1517). Podobnie rzecz miała się z innymi miastami ważnymi dla naszej wiary – Konstantynopol, Aleksandria czy Antiochia.