PRZECIWKO OGRANICZENIOM Sobota 7 listopada 2020

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych tygodniach skazani będziemy na wiele ograniczeń. Dotyczy to tak ulubionych przez nasze pokolenie podróży, zakupów i wszelkich zabaw. Te ograniczenia spadają na nas z zewnątrz i odczuwamy je jako coś podejmowanego wbrew naszej woli, choć słusznego, zrozumiałego.

Ja staram się podchodzić do tego z pokorą, aktem woli akceptuję, że nie będę robił kilku rzeczy. Jednym słowem próbuję się samoograniczać, jest to bliskie wyrzeczeniu się niektórych rzeczy i zachowań. Asceza nie jest dzisiaj popularna, choć przydałaby się naszemu rozpasanemu światu.

Ograniczenia, jeśli je mądrze przyjąć, mogą zaowocować wieloma korzyściami. Prozaicznym plusem może być powrót do książek, choć wiem, że Internet i TV są ich silnym wrogiem. Innym dobrem może być odnowienie życia rodzinnego i przyjacielskiego.

 W sferze wiary namawiam do podróży do wewnątrz siebie samego. Łatwiej jest pójść pieszo na pielgrzymkę niźli przez kwadrans pobyć ze sobą samym i poszukać drogi do swojego serca i tam dotrzeć. Po co? „Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu.” (Mt 6,6). I jeszcze: „Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was?” (2 Kor 13,5). W nas samych jest nieskończona głębia, warta poznania i zasmakowania. Bez żadnych ograniczeń.

Itinerarium

Z CHRYSTUSEM NIEŹLE Piątek 6 listopada 2020

Od niedzieli w kościołach w Polsce o połowę zmniejszy się dopuszczalna liczba uczestników liturgii. W niektórych krajach całkowicie zabroniono sprawowania publicznej liturgii.

Co ze spotkaniem z Chrystusem? Spotykam się z takimi pytaniami. Odpowiadam, że możemy Go spotykać także w inny sposób, raczej rzadko praktykowany przez wierzących, szczególnie w Polsce.

Tylko stosunkowo nieliczne ruchy odnowy w Kościele polskim odkrywają prawdę o spotykaniu Chrystusa w Jego Słowie, Piśmie Świętym. Może pandemia jest czasem, aby upowszechnić tę drogę? Dla debiutujących polecam zaczynać od samodzielnej lektury Ewangelii wg św. Marka, najkrótsza wersja.

Rzadko też praktykujemy spotykanie Chrystusa w siostrzanej i  braterskiej wspólnocie, choć On sam zapowiedział się w takim gronie – „Gdzie dwaj albo trzej zebrani są w Imię Moje, tam jestem pośród nich”. Dwaj albo trzej, czyli nawet nie złamiemy limitu pięciu osób na zgromadzeniu (żart). W imię Chrystusa oznacza, że w przyjaźni, z otwartymi sercami, gotowi do dzielenia się swoim życiem, gotowi do przygarniania.

A jeszcze rzadziej praktykujemy spotykanie Chrystusa w ludziach – „Byłem głodny …, byłem spragniony …, byłem w więzieniu …, byłem chory …, byłem nagi …, byłem przybyszem …” A nakarmiliście Mnie, przyszliście do Mnie.

Co ze spotkaniem ze Chrystusem? Odpowiadam, że z Chrystusem nieźle, gorzej trochę z naszą wiarą i praktyką. Do poprawienia.

Itinerarium

POMOGLIŚMY I BĘDZIEMY POMAGAĆ UCHODŹCOM Z BIAŁORUSI

Ponad 50 paczek z żywnością dostarczyliśmy w  ostatni weekend dla uchodźców  z Białorusi przebywających w ośrodkach w Białej Podlaskiej i Kol. Horbów. W każdej paczce były podstawowe produkty – cukier, mąka, kasza, makaron – oraz warzywa i owoce. W specjalny sposób zadbaliśmy o rodziny z małymi dziećmi. Oprócz zakwaterowania w ośrodku i jako takiego wyżywienia, każdy uchodźca otrzymuje miesięcznie 70 zł kieszonkowego, co niestety nie pozwala na zrobienie dodatkowych zakupów. Większość  naszych „gości” z Białorusi to mężczyźni w młodym lub średnim wieku, stąd potrzeba dokupowania żywności.

W najbliższą sobotę dowieziemy paczki z produktami higienicznymi – pasta do zębów, mydło, szampon, proszki do prania, itp. Przekażemy także podręczniki do samodzielnego uczenia się języka polskiego.

Na ile to możliwe, w konkretnych przypadkach staramy się pomóc w rozwiązywaniu problemów prawnych i administracyjnych. Przygotowujemy również lekcje polskiego online.

Najbardziej zdumiewający był moment, kiedy zapytano nas czy rozdajemy pomoc rządową, o której słyszeli. Kiedy zaprzeczyliśmy, twierdząc, że zapewne na taką jeszcze trochę poczekają, zapytano nas – „To skąd ta pomoc?”  Zgodnie z prawdą odpowiedzieliśmy – „Od solidarnych Polaków”.

Nasze wsparcie dla uchodźców z Białorusi będziemy kontynuować, zwłaszcza, że wraz ze spadkiem temperatur przydadzą im się ciepłe rzeczy do ubrania, buty, itd.

Kontynuujemy zbiórkę, która umożliwia tę pomoc. Zbiórkę można wesprzeć na dwa sposoby. Przez stronę www.pomagam.pl/uchodzcybialorus lub wpłacając dowolną kwotę na konto:

Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu

ul. Gospodarcza 2

20-217 Lublin

PL 64 1240 1503 1111 0000 1753 2101

tytułem: darowizna na cele statutowe – uchodźcy

Za każdą formę wsparcia bardzo dziękujemy. Dziękujemy Wam, solidarnym Polakom!

Itinerarium

NIE WOLNO NAM TEGO STRACIĆ Czwartek 5 listopada 2020

Wiele straciliśmy ze świata, który jeszcze niedawno wydawał się przewidywalny i miły.

Nie wolno nam stracić podstawowej wartości, która pozwala żyć z sensem pomimo niepewności. Nie wolno nam stracić zaufania.

Zaufania do Pana Boga, który przecież razem z nami przechodzi przez pandemię. Nie wolno stracić zaufania do przyszłości, przyniesie nam wiele dobra. Nie wolno stracić zaufania do ludzi, są największym darem, wartym codziennego dziękczynienia. I nie wolno nam stracić zaufania do siebie samych, bo mamy w sobie ogromne moce do wyzwolenia.

Zaufanie jest najlepszym projektem życia, od dzisiaj, od zaraz.

Itinerarium

NIKT NIE ZAMKNIE NAM UST I SERC Środa 4 listopada 2020

Chciałbym już nie myśleć i nie pisać o pandemii i protestach na ulicach naszych miast, wszyscy chcielibyśmy trochę więcej spokoju. Realistycznie jednak podchodząc do spraw, które dzieją się wokół nas, nie widzę szans na stabilizację rozhuśtanej sytuacji. Co nie oznacza, że jestem pesymistą.

Po ratowaniu sprzedawców chryzantem – skądinąd słusznym – rząd będzie musiał ratować kolejne sfery życia gospodarczego. Bo w czym gorsi są restauratorzy, taksówkarze, specjaliści od fitnessu i nauczyciele pływania?

Musimy coraz mocniej liczyć na siebie samych, na własną samoorganizację i budowanie wspólnot wzajemnej pomocy. Pamiętajmy, że rząd jest zawsze daleko i zanim słuszne postulaty przekują się na fakty, możemy sami zrobić wiele. Wystarczy bardziej interesować się życiem najbliższych, sąsiadów, koleżanek i kolegów z pracy, o samopomocy zdrowotnej już pisałem.

Kiedy jakiemuś człowiekowi zaczyna dziać się źle, potrzebny mu jest przede wszystkim drugi człowiek, resztę jakoś da się zrobić. No i najważniejsze, nawet jeżeli znowu zamknięte zostaną różne przestrzenie naszej aktywności, nikt nie zamknie nam ust, uszu, oczu, serc i wyobraźni.

Itinerarium

OCHOTNICZA SŁUŻBA ZDROWIA Wtorek 3 listopada 2020

Przejeżdżałem przez centrum Lublina i zauważyłem leżącego na chodniku człowieka. Poszukałem miejsca parkingowego i podbiegłem do niego, ale już były tam dwie młode panie. Jedna zaraz mnie rozpoznała, okazuje się, że była kiedyś wolontariuszką, zdążyła już zadziałać, zadzwoniła po pogotowie, ustaliła, że człowiek żyje. Po czym z dumą oznajmiła – „Nie na darmo byłam w wolontariacie, wiem, co trzeba zrobić!”

Dzisiaj o karetkę byłoby zapewne trudniej, o narastających problemach służby zdrowia wiemy wszyscy, trwożymy się czy nie nastąpi załamanie całego sytemu. Niektóre szpitale apelowały już o wolontariuszy, tak samo domy pomocy społecznej.

Ja apeluję o tworzenie Ochotniczej Służby Zdrowia i wiem, że już taka zaczyna funkcjonować. Myślę o samopomocy na rzecz zdrowia. Niemal każdy z nas zna na pewno dobre (często domowe) sposoby przeciwdziałania przeziębieniom, katarom, bólom zatok, grypom i chrypom. Sam korzystam – skutecznie – z wielu porad moich znajomych. Zamiast porannych plotek, można podzielić się wiedzą o swoich specyfikach, o działaniu czosnku, arniki czy naparu z lipy. Zaręczam, że w każdym środowisku znajdzie się osoba (częściej są to panie) z doświadczeniem i wiedzą, chętna do porad. Zanim wynaleziono antybiotyki (syntetyczne), ludzie jakoś się leczyli, a wiedza o takich sposobach często przekazywana jest w ustnej tradycji. Drobne usługi pielęgnacyjne potrafi zrobić prawie każdy.

Samopomoc na rzecz zdrowia, w którą już na pewno każdy może teraz się zaangażować to poprawianie nastroju. Grozi nam epidemia egoizmu, agresji i strachu. A samopomoc nieść może życzliwość, zrozumienie, pokrzepienie, spokój i wsparcie. Tak zaopatrzony człowiek od razu będzie czuł się lepiej.

Ze zrozumiałych względów na lekarzy będziemy mogli liczyć coraz mniej. Dużo jednak możemy zrobić sami.

Itinerarium

PEŁEN NADZIEI DZIEŃ ZADUSZNY Poniedziałek 2 listopada 2020

Pomimo pozorów Dzień Zaduszny, dzień wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych, jest jednak pełen nadziei. Nie wspominamy przecież kogoś kogo nie ma.

Dla wierzących ten kto zmarł, nadal żyje. Nigdy nie zdarza mi się myśleć o zmarłych, których znałem, jako o nieistniejących. Brakuje mi dotychczasowej formy kontaktu, ale poprzez modlitwę i pamięć, ich istnienie jest dla mnie bardzo realne. Bliskie są mi słowa Chrystusa: „Kto wierzy we Mnie, choćby i umarł, żyć będzie” (Ew. św. Jana). Tak, ci ludzie, których teraz obok mnie nie ma, umarli. Umarli, ale żyją.

Dla tych, którzy wątpią w ciąg dalszy istnienia po śmierci, ten dzień też jest pełen nadziei. Bo przecież noszą w sercu pamięć o życiu bliskich zmarłych.

Piękną rzeczą jest też wspominanie zmarłych, przypominanie sobie ich słów, czynów, dzieł czy nawet sytuacji humorystycznych. Nazywam to wdzięczną pamięcią. Ze słów, dzieł i czynów naszych bliskich zmarłych jesteśmy utkani my sami. Mam zwyczaj dziękować Bogu za konkretne osoby, które mnie czegoś nauczyły, czymś obdarowały. I za wspólne przeżycia. Kiedy tak dziękuję Bogu, wiem, że mówię Mu o kimś kto istnieje i żyje. Niekiedy mam przeczucie, że te osoby także słyszą moje dziękczynienia.

Mamy dziś dzień pełen nadziei, niech ona przenika wszystkie sprawy naszego życia. Modlę się, by wzmocniła każdego z was, w zdrowiu, odwadze i spokoju.

Itinerarium

MIŁOŚĆ PONAD ZNICZE Słowo na Wszystkich Świętych Niedziela 1 listopada 2020

Idę przez cmentarz i czytam. Prosi o westchnienie. Prosi o zdrowaśkę. Prosi o Ojcze Nasz. Takie napisy spotykamy na grobach. Wyrażają wiarę samych zmarłych bądź ich bliskich. Nigdzie nie widziałem prośby o znicze czy kwiaty.

W tym roku przez cały listopad, od dzisiaj począwszy, a nie tylko jak dotychczas w oktawie Wszystkich Świętych, możemy zyskać odpust  zupełny dla zmarłych. Aby ten odpust ofiarować trzeba przyjąć komunię świętą w intencji danej osoby (albo mieć takie pragnienie i przyjąć komunię świętą duchową), nawiedzić cmentarz (lub kościół albo kaplicę; albo w przypadku choroby lub innej przeszkody – mieć takie pragnienie), odmówić „Ojcze Nasz” i „Wierzę w Boga” (pacierzowe lub mszalne) oraz dowolną modlitwę w intencjach, które poleca Ojciec Święty. Kwestia przyjęcia komunii świętej i nawiedzenia cmentarza, z powodu obostrzeń związanych z pandemią, przesuwa się obecnie do sfery duchowej.

Zachęcam do tej praktyki, jest prostym wyrazem miłości, zbawiennej troski o tych, którzy już odeszli. Nam też kiedyś bardziej potrzebne będą zdrowaśki i westchnienia niż wieńce czy lampiony.

Itinerarium

BRACIA NA PROTESTACH I Z DUSZNOŚCIAMI Sobota 31 października 2020

Staram się wierzyć w Ewangelię, nauczyła mnie postaw, których nigdy nie wolno mi porzucić. Ewangelia uczy, że „błogosławieni, którzy wprowadzają pokój”. I że trzeba miłować nieprzyjaciół. I że wszyscy ludzie, ci bliżsi i dalsi, są moimi siostrami i braćmi. I że zawsze powinienem przebaczać.

Staram się aplikować te prawdy i dzisiaj, kiedy widzę i słyszę, co dzieje się na ulicach polskich miast. Moimi siostrami i braćmi są ci co maszerują w protestach, i policjanci próbujący zapanować nad porządkiem. I ci, którzy są teraz u władzy. I ci, którzy chcą ją przejąć. I ci, którzy teraz nie mogą się pogodzić z zakazem wyjścia na cmentarze. I ci, co obserwują u siebie wzmożony kaszel oraz duszności i wiedzą, że nie dojedzie do nich karetka.

Wprowadzanie pokoju, braterstwo, przebaczenie, miłość do podobnie myślących ale i do wrogów, to nie są dziś dobre hasła na transparenty. To są bardzo trudne wymagania, ale to jest droga dla wierzących w Ewangelię. Moja droga.

Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

Itinerarium

PROŚBA O WSPARCIE DLA UCHODŹCÓW Z BIAŁORUSI

Mieszkają w Ośrodku dla Cudzoziemców w Kolonii Horbów. Nasi sąsiedzi zza rzeki Bug. Do domu nie mają daleko, ale nie mogą do niego wrócić. Nie mogą, bo przeciwstawili się systemowi, bo działali w opozycji, bo walczyli o lepsze jutro dla swoich rodaków. Uchodźcy z Białorusi. W Polsce jest ich coraz więcej, w ośrodkach na terenie Lubelszczyzny ponad 50 osób. Przybywają w cieniu pandemii i innych naszych polskich rozterek. Poturbowani fizycznie i psychicznie, przybywają prosić o pomoc.

Ucieczka, to czasem impuls więc przyjeżdżają w jednych butach, spodniach i lekkiej, jesiennej kurtce. Kieszonkowe i świadczenia Urzędu ds. Cudzoziemców  nie wystarczają na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Ceny poszły mocno w górę, świadczenia- nie.

To właśnie dlatego zainteresowaliśmy się ich losem, pojechaliśmy do ośrodków i zaprosiliśmy ich do rozmowy, by poznać prawdziwą sytuację. Przebywający w ośrodku uchodźcy z Białorusi będą mogli legalnie pracować dopiero po upływie 6 miesięcy (tak stanowi nasze prawo) więc pokornie proszą o pomoc.

Na początek chcemy dostarczyć im paczki żywnościowe, z herbatą, wędliną, cukrem, warzywami
i owocami.

Potem pewnie przyjdzie czas na odzież zimową, pomoc językową, prawną itp.

Chcemy pomóc, ale nie damy rady bez Was. Zawsze chętnie dzielicie się tym co macie więc i teraz pokornie prosimy o wsparcie. Każda przekazana złotówka pozwoli nam zakupić i przekazać w naszym wspólnym imieniu potrzebne rzeczy.

Obecna sytuacja wywołana przez pandemię nie jest łatwa dla nikogo. Uchodźcom przez nieznajomość kultury, języka i prawa jest jeszcze trudniej. Utrudniony dostęp do informacji sprawia, że czują się zagubieni, zrezygnowani i wykluczeni. Nie możemy przywrócić im wolności w kraju pochodzenia, rodzinnego domu, bliskich. Ale możemy okazać gościnność, z której tak bardzo słyniemy. Życzliwie stanąć obok i pokrzepić dobrym słowem oraz przekazać to co najpotrzebniejsze.

Solidarność znaczy więcej niż tysiąc słów.

Zbiórkę można wesprzeć na dwa sposoby. Przez stronę www.pomagam.pl/uchodzcybialorus lub wpłacając dowolną kwotę na konto:

Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu

ul. Gospodarcza 2

20-217 Lublin

PL 64 1240 1503 1111 0000 1753 2101

tytułem: darowizna na cele statutowe-uchodźcy

Itinerarium