Z CHRYSTUSEM NIEŹLE Piątek 6 listopada 2020

Od niedzieli w kościołach w Polsce o połowę zmniejszy się dopuszczalna liczba uczestników liturgii. W niektórych krajach całkowicie zabroniono sprawowania publicznej liturgii.

Co ze spotkaniem z Chrystusem? Spotykam się z takimi pytaniami. Odpowiadam, że możemy Go spotykać także w inny sposób, raczej rzadko praktykowany przez wierzących, szczególnie w Polsce.

Tylko stosunkowo nieliczne ruchy odnowy w Kościele polskim odkrywają prawdę o spotykaniu Chrystusa w Jego Słowie, Piśmie Świętym. Może pandemia jest czasem, aby upowszechnić tę drogę? Dla debiutujących polecam zaczynać od samodzielnej lektury Ewangelii wg św. Marka, najkrótsza wersja.

Rzadko też praktykujemy spotykanie Chrystusa w siostrzanej i  braterskiej wspólnocie, choć On sam zapowiedział się w takim gronie – „Gdzie dwaj albo trzej zebrani są w Imię Moje, tam jestem pośród nich”. Dwaj albo trzej, czyli nawet nie złamiemy limitu pięciu osób na zgromadzeniu (żart). W imię Chrystusa oznacza, że w przyjaźni, z otwartymi sercami, gotowi do dzielenia się swoim życiem, gotowi do przygarniania.

A jeszcze rzadziej praktykujemy spotykanie Chrystusa w ludziach – „Byłem głodny …, byłem spragniony …, byłem w więzieniu …, byłem chory …, byłem nagi …, byłem przybyszem …” A nakarmiliście Mnie, przyszliście do Mnie.

Co ze spotkaniem ze Chrystusem? Odpowiadam, że z Chrystusem nieźle, gorzej trochę z naszą wiarą i praktyką. Do poprawienia.

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.