CZAS ŻURAWIN

Żurawina przejrzewa już w lasach. Wiosenne koncerty wszelkiej maści ptactwa ścichły całkiem. Jeszcze słońca sporo na niebie i nawet w koszulce z krótkim rękawem da się spacerować. Mgły i chłód wieczoru lepiej wyostrzają urodę księżyca.

Czujemy się ważni, plotkujemy, toczymy małe wojny, pleciemy intrygi. Drzewa zaś mądrzej – rosną po cichu, nie marnują energii na zbędne spory.

Rób to, co jest twoje. Módl się ostro, bo życie jest krótkie – tak ktoś zachęcał hasłem na koszulce – Life is short, so pray hard!

To duża sztuka nie dać się wciągnąć w teatr świata, który wciąż potrzebuje nowych spektakli, aktorów i wzruszeń. Tymczasem nam trzeba rosnąć w miłości i wpisywać w dzieje świata piękno, dobro i czułość. Zwłaszcza dzisiaj.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

ZA CO ODDAJESZ DZIEŃ PO DNIU ?

To, w co naprawdę wierzysz, nie jest kwestią oświadczeń. Twoje życie pokazuje w co wierzysz. Wierzysz w to, z czym budzisz się i z czym zasypiasz. Wierzysz w to, za co płacisz. I za czym tęsknisz.

A to, co mówisz, często jest zasłoną dymną i sprytnym konformizmem.

Właściwie, wierzysz w to, za co gotów jesteś umrzeć. A jeżeli nie ma niczego takiego, to żyjesz tylko po to, aby żyć i przeżyć. Krowa lubi przydrożną zieleninę, ty jogurt truskawkowy, lis tłustą kurkę. Więc to nie taka wielka sztuka jakoś przeżyć.

Za to, w co wierzysz, oddajesz dzień po dniu swoje życie (lub gdy jak trzeba od razu całe). Oto już wrzesień, miesiąc cały przed tobą do zagospodarowania. Za co oddajesz dzień po dniu swoje życie?

Itinerarium , , , , , ,

TY ŻMIJO!

Masz prawo się zdenerwować. Nawet i zakląć. Jezus nie stronił od wyzwisk typu: „Plemię żmijowe!”, „Węże!”. Więc jak komuś powiesz : „Ty żmijo” (jeśli na to zasługuje), też pewnie wypełnisz Ewangelię.

Nie mylmy świętości z grzecznością ani Ewangelii z podręcznikiem savoir-vivru.

Stawiaj sprawy jasno, nawet jeśli cię nazwą bezbożnikiem. Ewangelię mamy dopiero do odczytania i jesteśmy chyba na początku drogi.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

DLA ZMĘCZONYCH

Czy czasem nie tłumaczysz sobie zbyt wielu rzeczy bezsilnością? Że to cię przerasta, że wolałbyś już coś bardziej spokojnego (zamiast tego, co masz) ?

 

Chłopcy się męczą i nużą
chwieją się słabnąc młodzieńcy
lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły,
otrzymują skrzydła jak orły
biegną bez zmęczenia
bez znużenia idą
Te słowa, sprzed 2 600 lat (Izajasz 40, 30-31), to zachęta do ofensywy w rozpoczynającym się tygodniu.

Itinerarium , , ,

EWANGELIA DO WYOBRAŻENIA

kazanie na niedzielę 29 sierpnia AD 2004

Myślisz: łatwo powiedzieć – Zaproś ubogich, , ułomnych, chorych i niewidomych, a będziesz szczęśliwy. Bo nie mają czym się tobie odwdzięczyć.

Ale jak to zrobić? – myślisz.

Życie upływa nam pomiędzy słuchaniem tych słów i wyobrażaniem sobie, co by było gdyby dopadł nas kaprys ich zastosowania. Na szczęście dictum ewangeliczne trwa krótko a na wyobrażanie mamy zbyt mało czasu.

Itinerarium , , , , , , ,

PAPIEŻ NIEWIERZĄCYCH ?

Zaproszenie do udziału w Światowym Dniu Młodzieży dotyczy także was, drodzy przyjaciele, którzy nie zostaliście ochrzczeni lub którzy nie odnajdujecie się w Kościele. A może jest prawdą, że również wy odczuwacie pragnienie Absolutu i poszukujecie „czegokolwiek”, co nadałoby sens waszemu istnieniu? Zwróćcie się do Chrystusa a nie zawiedziecie się.

To fragment z najnowszego Orędzia Papieskiego do młodych całego świata (pełny tekst na www.duch.lublin.pl) . Ktoś może ubolewać, że niewierzący nie mają swojego Papieża. Nasz papież, Papież wierzących, obejmuje swoją myślą również tych, którzy stoją poza bramą wiary.

Właśnie, ludzie dzielą się na tych, którzy kochają i którzy wątpią w sens miłości. Na tych, którzy są kochani (przez nas) i którzy czekają na zaofiarowaną miłość. I w miłości jest jedyna granica Kościoła.

Itinerarium , , , , , , ,

O CZŁOWIEKA

Pewnie wiele innych wierszy i cytatów można dziś przytoczyć, kiedy żegnamy Czesława Miłosza.

Trwa wciąż walka o Człowieka. Masz pióro, głowę, ręce. Możesz modlić się, protestować, kląć, bić się, leżeć krzyżem, pielgrzymować pieszo po tysiąc kilometrów. Tylko walcz.

KTÓRY SKRZYWDZIŁEŚ
Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego,

Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli,

Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta
Możesz go zabić – narodzi się nowy.
Spisane będą czyny i rozmowy.

Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

Washington D.C., 1950

 

Itinerarium , , , , , , , ,

TRANSGRESJA

Jak to jest z nadzieją? Ha! Wszelkie nadzieje przegrywają, jeżeli nie są zakotwiczone poza granicą śmierci. I wcale nie chodzi o to czy w świadomości mamy kotwicę rzuconą na Tamten Brzeg, chodzi raczej o rzeczywistość. Mam na myśli przestrzeń, w której uczepione jest serce. Jeżeli poza granicą śmierci, wszelka nadzieja i wszelkie nadzieje mają sens.

Straciłeś coś? Ludzie zawiedli? Zdrowie idzie w dół? Wszystko możesz pokonać, jeżeli nadzieja sięga poza granice śmierci. Bo jeśli ona została pokonana, choćby raz, to i ty wszystko w nadziei przezwyciężysz.

Itinerarium , , , , , ,

LAUR ZWYCIĘZCY

Zwycięstwa są wielkie – kiedy w polu leży pokotem wróg, gdy zdobywamy szczyt na Orlej Perci (dajmy na to Zawrat) albo sięgamy po awans i prezesurę.

Jest jednak ważniejsza przestrzeń zwyciężania – ty sam. Kiedy musisz zebrać siły by pokonać siebie. Bezwładna moc egoizmu, opór woli, mętlik w myślach i słabość sił.

Sztuka budowania od nowa, z małym światełkiem nadziei. Aby mogli cię „nazywać naprawcą wyłomów i odnowicielem rumowisk na zamieszkanie” (Iz 58, 12).

Dopiero gdy umiesz zwyciężać siebie i w sobie, gotów jesteś zwyciężyć zawsze

Itinerarium , , , , , ,

GUZIK PRZYSZYĆ

W Atenach Igrzyska. Walka o medale – jak informują komentatorzy sportowi. W Iraku też walka. Giną ludzie, również Polacy. Dwa dni temu minęła kolejna rocznica zdławienia „praskiej wiosny” (1968), przez wojska Układu Warszawskiego, w sile 700.000 żołnierzy, w tym Wojsko Polskie (Ludowe).

Czasem plączą się rzeczy ważne z nieważnymi, rocznice błahe i znaczące. Świat niekiedy tworzy bricolage, w którym nie sposób znaleźć właściwych znaków drogowych, umożliwiających jakąś bezpieczną podróż.

I wtedy chyba trzeba przyszyć oderwany guzik, usmażyć jajecznicę, śmieci leżące zawsze za długo wyrzucić, policzyć dni do urodzin, najbliższym przypomnieć w miły sposób, że jeszcze są bliżsi. I pomyśleć, że mamy dość sił, aby nie zwariować, że damy radę wszystkim wojnom i każdemu złu. I bardzo jesteśmy potrzebni, aby świat w nas i przez nas, stawał się ulubionym miejscem nas wszystkich.

Itinerarium , , , , , , , , ,