NIEMOŻLIWE ?

Większość trudnych rzeczy i tak zwanych „niemożliwych”, jest w istocie prostszych i łatwiejszych. A miara ich „niemożliwości” wcale nie mieści się w rzeczywistości, tylko w naszych głowach. To tutaj rozgraniczamy to, co możliwe od tego, co niemożliwe. I tutaj wyznaczana jest granica naszego zaangażowania.

Tysiące rzeczy byłyby do rozwiązania, gdybyśmy nie zakładali, że są one niemożliwe. Nadto kolejne okazałyby się możliwe, gdybyśmy spróbowali je ruszyć, pokonując przede wszystkim paraliżujący strach (wynikający ze stanu ducha, że coś jest niemożliwe).

I jeszcze więcej. Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy.

Itinerarium , , , , , , , ,

PUK, PUK! ZAMKNIĘTE!

Kazanie na niedzielę 22 sierpnia AD 2004

– Przecież jadaliśmy i piliśmy z tobą!
Na ulicach naszych nauczałeś!

– Nie wiem skąd jesteście. Odstąpcie ode mnie!

Pan domu wstał i drzwi zamknął. Kto zdążył, nie zwlekał, nie opóźnił się, nie marudził i nie ociągał się,
ten – przez ciasne drzwi – wszedł do Domu.

Inni jeszcze zbierali stare rupiecie, pakowali po brzegi walizki i plecaki,
sprawdzali ostatnie wyciągi z banku, myli auta i dobierali stroje do koloru butów.

A diabeł starą śpiewkę do ucha nuci:
Zdążysz jeszcze, masz czas! Po co się śpieszyć? Może jutro.

Szatańskie trzy słówka:

KIEDYŚ
PÓŹNIEJ
JUTRO

I jedno Boże słowo:

TERAZ

Itinerarium , , , , , , ,

POKOCHAĆ BOCIANY

Jeżeli nic się nie zmieni, za 50 lat (2054) będzie nas Polaków mniej o 1/6, o ponad 6 milionów.
Takie informacje podali demografowie. Dodali, że jedynym kontynentem,
na którym ustawicznie zmniejsza się liczba ludności jest Europa.

I co się stało z życiem w Europie? W Polsce?
Kiedyś Jan Paweł II pisał o anty-life mentality, mentalności przeciwnej życiu.
Więc cały ten proces ucieczki od życia, dziecka i radości jaką niesie nowe życie, zaczyna się w ludzkich głowach.

Dziwią mnie różne programy, za pomocą których rzekomo można uzdrowić sytuacje kryzysowe.
Jak po prostu ucieszyć się życiem, dawanym, przekazywanym, niejako stwarzanym?
Pokochać bociany, które zwiastują narodziny dziecka?
Powiedzieć – znowu Jan Paweł II – życiu TAK? I czy miłość, która nie kocha życia, nie jest iluzją?

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

KTÓRĘDY

Wiele na tym świecie trzeba zmienić. To wiemy wszyscy.

Kiedy ktoś o tym przypomina, zostaje zaliczony do głosicieli utopii
i odesłany na odpoczynek. Jest jak jest, może będzie trochę lepiej.

Ktoś mówi, niczym smutny i obłąkany prorok – Tylko wojna może nas przebudzić.
Inaczej bezwładna moc historii potoczy nas nawet nie wiadomo gdzie.

Zawsze jednak możesz iść swoją własną ścieżką, uważnie wsłuchując się
w głos serca i nie dając się porwać głosom tłumów.

Wiesz jak to ważne? Każda wielka droga zaczynała się od maleńkiej
ścieżki, którą ktoś miał odwagę jako pierwszy wydeptać.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

RÓŻNICA GDZIE INDZIEJ

Zaskakujące, ale czym różnią się tak naprawdę wierzący od niewierzących? Wierzący zaczynają credo: Wierzę… ( i tu cała lista). Credo niewierzących mogłoby się rozpoczynać: Nie wierzę… I co? Mamy podział na wierzących i niewierzących? Nie, nie mamy. Mamy jedynie podział na dwa różne sposoby mówienia! I niech nas Bóg broni przed wyciąganiem jakichkolwiek, daleko idących wniosków z tego co ktoś w kwestii wiary mówi. Wśród mówiących „ Wierzę…” jest zapewne wielu odległych od istoty wiary, a wśród tych, co powiedzą „ Nie wierzę” jest wielu, co mogliby uczyć wiary! No i na pewno Bóg nie sądzi według słów i deklaracji. Więc czym się różnią tak naprawdę wierzący od niewierzących? Coś mi mówi, że jedynie miłość i męstwo.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

A JEDNAK WIERZĘ

Ktoś się zabija. W środku życia. Bez najważniejszych rozdziałów życia.
Jak powieść z ledwo zarysowaną fabułą.

Ktoś inny ściga się bolidem w centrum miasta – lepiej żyć krótko a na pełnych obrotach.

Hutu znów mordują bezbronnych Tutsi na granicy Konga i Burundi.
Równie bezbronna dziewczyna ginie w pociągu w zabawie szaleńców.
Inna szuka schronienia bo w domu piekło.

Może to jest tak, że żyjemy póki wierzymy ?
A jak tracimy wiarę, agonia jest kwestią przypadku lub upływu czasu ?
Wiara nie jest przywilejem oświeconych ale chybotliwym ogarkiem próbujących kochać.

Itinerarium , , , , , , , , ,

CENA DUŻA

Za wybory i odwagę realizacji pragnień płaci się. No i czasem cena jest duża.
Albo pójdziesz za swoimi pragnieniami, zaczniesz je realizować albo ugniesz się przed grzecznym: Nie wypada!

Pamiętaj: Bóg nie mówi ustami ugrzecznionych doradców, mówi od wewnątrz żarem pragnień.

Pójdź za swoimi pragnieniami, tymi najgłębszymi. Życie jest za krótkie, aby spełniać pouczenia głupców.

Jak było z perłą? Rzucasz wszystko, aby mieć tę jedną.

Itinerarium , , , , , , , , ,

POLACY ŹLE WYBIERAJĄ?

Czytam, że 1/3 studentów (w Polsce) wybiera jakiś kierunek studiów z powodu mody lub aspiracji rodziców i żałuje teraz swojego wyboru. Co więcej 63% Polaków deklaruje, że gdyby rozpoczęło edukację raz jeszcze, wybraliby zupełnie co innego niż wcześniej.

Trudno jest doczytać się w sobie tego, co istotne i ważne. I czemu idziemy za tym, co absolutnie nie jest nasze?

Itinerarium , , , , , ,

NIE IDZIE SIĘ DO NIEBA ZA FRIKO

Kazanie na Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
15 sierpnia

Nie idzie się do nieba za friko. Ani czwórkami w rzędach równych jak w wierszu. Nie idzie się tam też za zasługi na jakimkolwiek polu.

Idzie się tak jak Maria z Nazaretu. Uśmiechnięta. Ona przez Syna. My przez Chrystusa, brata w człowieczeństwie. Rozwijając ton człowieczeństwo aż po bóstwo.

Itinerarium , , , , , ,

I JESZCZE O PRAGNIENIACH

Skoro jesteśmy przy naszych pragnieniach i wyborach. Nie należy się bać swoich pragnień. Na pewno są motywem naszych wyborów.

Dobrą, wyborną rzeczą jest zrozumienie swoich pragnień. A tu potrzebna jest chyba w jakimś sensie hermeneutyka, sztuka rozumienia. Bo nie wszystkie pragnienia mówią nam to, co z pozoru chcielibyśmy, aby mówiły (klasyczny przypadek, gdy chęć dowartościowania samego siebie kamufluje się służbą i poświęceniem dla innych).

Ponadto skąd się biorą pragnienia? Czy te najgłębsze nie wynikają z „wrażenia się” w nas jakichś zasadniczych wartości, doświadczanych choćby ułamkowo? Ktoś ogląda, dajmy na to Wiosnę (czy Narodziny Wenus) Botticellego (rzecz jasna u Uffizich, we Florencji) i powstaje w nim pragnienie piękna – wyobrażanego, myślanego lub nawet czynionego.

Więc i bukiet pragnień wcale w nas nie ukończony. Wszystko jest możliwe.

Itinerarium , , , , , ,