SOBOTA Z PANEM BOGIEM

Dzisiejsza Ewangelia (J 16,23-28) brzmi jak intymne zwierzenia Jezusa – z tego, co łączy Go z Ojcem, jak ta relacja wygląda, jak Jezus w niej się czuje. To opis wewnętrznego doświadczenia, czegoś namacalnego, przeżytego przez Jezusa. Relacja, która się zmienia – Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca. Ale relacja, która trwa, wciąż wobec Ojca się dokonuje.

Nasza relacja z Bogiem często ma charakter bywania z Nim. Od czasu do czasu. Poza tym jemy, pijemy, pracujemy i odpoczywamy.

Cała sztuka chrześcijaństwa to nieustanne odniesienie do Boga. To nierozerwalna przyjaźń z Nim. Nie tylko akty dialogu ( o ile to dialog!) – kiedy Mu rzucamy pośpieszne „Ojcze Nasz…” i zmykamy w rutynę zajęć. Nie tylko sytuacje religijne – procesja, Msza, święto, post, spowiedź. Ale może przede wszystkim – rozmowy, zasypianie, jazda samochodem, sposób nauki, praca, dramaty rodzinne. Bóg jest znacznie bliżej nas niż to sobie na co dzień wyobrażamy. I oto chodzi, by z Nim być a nie bywać.

Itinerarium , , , , , , ,

NA CAŁOŚĆ

Zawsze coś nas wstrzymuje, aby iść na całość. Hamujemy swoje uczucia, nadajemy ramy myśleniu, ograniczamy horyzonty wyobraźni.

Nie nas jednych to trapi. Bohaterowie dzisiejszego święta – Filip i Jakub – także przeżywali zawirowania (J 14, 6-14).

Najgorzej, że nakładając sobie ramy i ograniczenia, dużo przegrywamy. Nie idziemy na całość w życiu – żyjemy jego fragmentami, na obrzeżach i w ciągłym niezadowoleniu.

W decydującej sferze – wiary – jest tak, że jeśli nie wierzysz na całość, nie wierzysz w ogóle.

Itinerarium , , , , , , , ,

PORA NA CIEBIE

Kiedy czytam dzisiejszą Ewangelię, z zapisem niepokojów uczniów Jezusa, co będzie po Jego odejściu (J 16,16-20), nieuchronnie przychodzi na myśl odchodzenie Jana Pawła II. I podobne nastroje oraz pytania, wśród Polaków zwłaszcza.

Odpowiedź jest jedna. Pora na ciebie. Jezus to samo pozostawił swoim uczniom: „Idźcie na cały świat…”. Ja odchodzę do Ojca, dzieło musi trwać. Pora na was. Wywiązali się nieźle z tej misji.

Podobnie trzeba odpowiedzieć na sieroce nastroje po odejściu Jana Pawła II. Co teraz? Ten Człowiek był nam dany, po to abyśmy nabrali śmiałości by iść dalej. Teraz pora na ciebie. Pora na ciebie.

Itinerarium , , , , , ,

PRAWDA NA ŚMIETNIKU

Duch, który doprowadzi nas do całej prawdy (to obietnica z dzisiejszej Ewangelii – J 16,12-15). Bodajże, najbardziej niechciany Duch w czasach współczesnych.
Podczas niedawnej rozmowy z gronem studentów (starszych lat) i absolwentami, bractwo zgodnie orzekło, że dziś nie da się nie kłamać. Bez problemu moi młodzi interlokutorzy wyliczali pożytki z kłamstwa i uzasadniali konieczność posługiwania się nim w wielu sytuacjach. Korzyści płynące z wyznawania prawdy wydały im się mgliste i mało przekonujące. Co więcej, grupa ta miała prowadzić spotkanie na temat prawdy i kłamstwa z młodszymi od siebie.
W kulturze promującej to, co skuteczne i gwarantujące sukces, prawda ma ciężki żywot. Banałem jest stwierdzenie, że obroni się sama. Raczej podzieli los rzeczy przestarzałych i nieużytecznych. Prawda ma szansę tylko w ludziach, którzy przygarną ją jak piękny (choć niekoniecznie możliwy do spieniężenia) skarb i zechcą ją bezinteresownie rozdawać. Nie obroni się sama, bo ludzie są jej strażnikami i opiekunami. Dlatego tak ważne jest jej umiłowanie, pielęgnowanie i przekazywanie.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

LŻEJ BĘDZIE PIGMEJOM NIŻ POLAKOM

kazanie na 3 maja 2005
uroczystość Matki Bożej Królowej Polski

Bóg jest blisko nas. Blisko nas Polaków – tak można rzec w świetle dzisiejszej uroczystości. Mamy za królową samą Matkę Bożą. Nic złego się nam nie stanie.

Nasza zapobiegliwa nominacja dziewczyny z Nazaretu, Żydówki, na polską Królową, niekoniecznie musi mieć odzwierciedlenie w jakichś szczególnych bonusach. Nie do pomyślenia jest, aby Matka Boża bardziej miłowała nas Polaków niż Filipińczyków czy Pigmejów. Jasne, że tytuł przyznawany przez Polaków Maryi, zobowiązuje zdecydowanie bardziej nas niż samą Monarchinię.

Jedynym sensownym kryterium rozsądzenia na ile mamy prawo wołać „Królowo Polski” jest naśladowanie Maryi. A to tylko przez miłość do Boga i ludzi, którzy są obok nas, może się wyrazić. Ze ślubów Jana Kazimierza wywiązać się do tej pory nie możemy – „lud od niesprawiedliwych ciężarów i ucisków wyzwolić”. Wszyscy nasi bracia bezdomni, bezrobotni, osamotnieni, chorzy bez bliskich przy łóżkach – oskarżają nas i poniekąd odbierają prawo do głośnego śpiewu „Maryjo, Królowo Polski”. Obraliśmy sobie Maryję za Królową (pięknie!) a wolę Jej („uczyńcie, co wam mówi Syn”) spełniamy opornie. Lżej przy ostatecznych rozrachunkach będzie Filipińczykom i Pigmejom – według zasady, komu wiele dano, od tego wiele więcej wymagać się będzie.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

NA SKARLAŁE NADZIEJE

Zakopujemy nasze najcenniejsze pomysły i natchnienia, mrużąc oczy i wzdychając (ciężko) – „Takie jest życie”. W gruncie rzeczy rozstajemy się z czymś, co jest częścią nas samych. Wewnątrz nas trwa walka pomiędzy tym co ważne i piękne a tym co zdaje się być możliwe i w zasięgu ręki.

Gdy dziś w Ewangelii (J 15,26- 16, 4a) znów jest mowa o Duchu, Pocieszycielu i Prawdzie, to zauważ, iż jest to podpowiedź dla twoich skarlałych marzeń i nadziei. Nawet jeżeli czasem przegrywałeś, bawiąc się w pokrętne kompromisy, jeśli opieczętowałeś swoje najcenniejsze ideały stemplem „NIE DA RADY”, to jest Duch, Prawda i Pocieszenie, który chce powiać i dmuchnąć w to, co po twojemu niemożliwe. Duch Prawdy rozpościera perspektywę od której może odszedłeś i którą porzuciłeś. Ale ten Duch mówi – to nie znaczy, że nie ma miłości, dobra, solidarności i piękna. One są, ty tylko – z jakichś powodów – od nich odszedłeś. Duch Prawdy zawsze będzie przyzywał do tego co prawdziwe choć opuszczone i porzucone przez ciebie. Duch Pocieszyciel przychodzi zaś z płomieniem najpewniejszej radości – „DASZ RADĘ”. To, co przytłacza niemożnością i wydaje się być nie do przebycia, w płomieniach tego Ducha okazuje się być realne, choć trudne.

Nie jesteś przegrany, nie jesteś skazany na opłakiwanie swoich porażek. Jesteś wezwany przez Ducha Prawdy do realizacji tego, co dobre, piękne i warte miłości. Jesteś w mocy Ducha Pocieszyciela, który zasili twoją wyobraźnię, myśli i siły, abyś to, co poznane w prawdzie, mógł spełnić.

Itinerarium , , , , , , , , ,

RYZYKO DUCHA

Kazanie na niedzielę 1 maja 2005

Wzywanie Ducha – na poważnie – jest niebezpieczne. Oznacza, iż musisz się liczyć, że efektem będzie to, czego nie chcesz i czego się nawet nie spodziewasz. Szybko przeklniesz życie bez granic i zabezpieczeń.

Nie wzywaj Ducha na poważnie. Przecież tak naprawdę potrzeba ci tylko trochę więcej pieniędzy, lepszej pracy, dobrej żony, zaradnego męża, domku na wypady weekendowe. Reszta może być jaka jest.

Pełen Ducha była kwiecień co za nami. A Bóg czeka na odważnych nadal.

Itinerarium , , , , , ,

NIE MA NIEBA ZA DARMO

Itinerarium to przede wszystkim droga wewnętrzna, którą przechodzisz sam. Jakkolwiek byś nie szedł, idziesz do Chrystusa. Czasem przez ból i serię złych rzeczy. Dziś w Ewangelii mowa jest o nieuniknionej perspektywie prześladowań. Jeżeli mnie prześladowali, to i was prześladować będą.

Dostaniesz – złym słowem, pogardliwym gestem, obmową, plotką, rzadko pewnie w zęby.

Nic to. Trzymaj się prawdy i słuszności. Nie ma nieba za darmo.

Itinerarium , , , , , , , ,

DOKTOR SIENEŃSKA

katarzynaPotok informacji, afer, sensacji, zaskoczeń i rozczarowań. To nasz chleb codzienny. Kiedy dziś pochylam się nad postacią jednej z najbardziej szalonych kobiet w historii – Świętą Katarzyną ze Sieny – nachodzi mnie myśl, że to zupełnie inny świat. Tak inny, że chyba nigdy nie wróci.

A może jednak gdzieś już są ludzie, podobni Katarzynie? Była dwudziestym czwartym z kolei dzieckiem, kapryśnym i stanowczym. Wbrew woli rodziców obcięła sobie włosy na znak umartwienia w wieku 12 lat. Potem miała – w imieniu Chrystusa – tupet ganić księży, biskupów i samego papieża.

Była sobą, walczyła o prawdę, w jej imię miała szeregi wrogów, starć z inkwizycją i władzami. Nie wahała się objawiać swoich myśli i wyobrażeń.

Została w historii jako doktor Kościoła i przykład niezłomnej wierności sobie i prawdzie. Co zostanie po naszych czasach? Po tobie?

Itinerarium , , , , , , ,

WYTRWAĆ W MIŁOŚCI

Wytrwajcie w miłości mojej – te słowa znajdziemy dziś w Ewangelii (J 15,9-11). Czytam je w kontekście zdarzeń ostatnich dni, zarówno wspominając trwanie w bólu i cierpieniu Jana Pawła II, jak też mając przed oczyma wczorajsze informacje związane z postawą o. Konrada Hejmo (o ile się nie zmienią).

Cierpienie jest próbą najwyższą miłości. Kochasz – nie cofniesz się, nawet jakbyś miał wiele wycierpieć. Kochasz – pokonasz strach. Kochasz – przebaczysz. Kochasz – udźwigniesz wszystko. Wytrwać w miłości. Nie – błysnąć, olśnić, zadziwić. Ale – trwać w miłości. Jaka jest jednak droga tych, którzy nie wytrwali? Tylko tyle można pytać. I modlić się, abyśmy wytrwali. W miłości.

Itinerarium , , , , , ,