NAUKA OD SŁOŃCA WZIĘTA

Przegrasz dopiero wtedy, gdy któregoś dnia powiesz sobie (albo i innym): Nie mam już siły. I gdy nie będziesz wierzył, że można zacząć na nowo.

Ale kiedy poczujesz, że taka chwila może nadejść, popatrz na słońce. Ono wstało, niezawodnie, toczy swoje dzieło. I Bóg, który każdego dnia tysiące słońc w galaktykach musi popchnąć. A jeżeli będzie to noc, spójrz na księżyc i gwiazdy. Póki one biegną po niebie, ty też dasz radę.

Itinerarium , , , , , , , , ,

TAŃCE Z BOGIEM SAMYM

Masz często opory przed przyjęciem Boga w swoim życiu. Pewnie dlatego, że wiąże się z tym szereg zmian.

Wolimy zatem dać Bogu miejsce w naszym życiu. To znaczy dać Mu takie miejsce, by nie zmieniał w nim niczego, czego byśmy nie chcieli. Ograniczony zasięg naszych wyobrażeń, pułap myśli i zdolność odczuwania, to wszystko sprawia, że Bóg także ma swoje miejsce. Takie jakie Mu wyznaczymy. Bezpieczne tkwienie w schematach, etykietowanie zdarzeń i zjawisk, po to, by jakoś w naszym uporządkowanym świecie nie było napięć i nieoczekiwanych turbulencji.

Bóg to tancerz samodzielny. Nie dopasuje się i nie pójdzie w tan byle jaki. To nie tak, że dajesz Mu miejsce w swoim życiu. To On chce dać ci miejsce w swoim.

Itinerarium , , , , , , , ,

TRZY SEKUNDY

Ile to jest trzy sekundy?

Odlicz sobie. Jest taka stara zasada odliczania: Dwadzieścia jeden, dwadzieścia dwa, dwadzieścia trzy… Już minęły.

Co trzy sekundy umiera na naszym świecie jedno dziecko z powodu biedy. Bieda, która sprowadza śmierć w wyniku braku żywności, chorób wynikających z niedożywienia, chorób zakaźnych (brak szczepień), braku wody, lekarstw.

Co trzy sekundy. Jedno dziecko. Umiera.

Itinerarium , , , , , , , , ,

W KWESTII PRZYPALONEGO MLEKA

Świat jest coraz bardziej niespokojny. Można oczywiście tego nie zauważać, w imię zasady, że najważniejsze jest to, aby mi się mleko nie przypaliło. Wrzenie na Bliskim Wschodzie, terroryści raz po raz dający o sobie znać, narastająca bomba ekologiczna, różnorakie fundamentalizmy, szybki wzrost nierówności. Warto o tym myśleć? Wszak i tak nic nie możemy zrobić! Z drugiej strony, konsekwencje coraz bardziej niespokojnego świata dopadną cię, gdziekolwiek byś nie był.

Szukając metafory, płyniemy niestety na tym samym statku, wszyscy na naszej ziemi. I nie jest obojętne, dokąd ten statek płynie, kto wyznacza mu kurs i co się na nim dzieje. Trzeba to wiedzieć, by przypadkiem, w chwili katastrofy, nie krzyknąć bezradnie: “Kto, do czorta, kieruje tą łajbą?”. Nie ma żadnej pewności, że sternikom zależy na dobru wszystkich, którzy są na pokładzie.

Apel o przemyślenie stanu świata, rozmowa o przyszłości i skrzykiwanie się przejętych sytuacją na naszej łajbie, to pewnie darmowe wołania. Modlitwa nie wystarczy, chyba, że ma być schronieniem dla bezradnych.

Mleko ci się dziś nie przypaliło? Śniadanie smaczne było? Co zjesz na podwieczorek?

Itinerarium , , , , , , , , ,

NAD PRZEPAŚCIĄ

Kazanie na niedzielę 11 września AD 2005

1.

Przebacz, poczujesz co znaczy nowe życie i lepszy świat. Cóż znaczy chodzić na linie nad przepaścią, kiedy przebaczając musisz przejść nad przepaścią bez żadnej liny?

2.

World Trade Center. Nie zapomnij, abyś wiedział jak wiele jeszcze mamy do zrobienia.

Itinerarium , , , , , ,

ODKRYCIE

Człowiek. Ludzie. Dostałeś ich, bo trzeba ci nadziei, wiary, miłości. By odkryć, że Bóg ma twarz, uśmiech i głos. By wiedzieć, że warto znów żyć.

Itinerarium , , , , , ,

KASZTANY PĘKAJĄ ZE ŚMIECHU

Jest dużo więcej piękna w ludziach i otaczającym nas świecie, niż to się na pozór wydaje.

W starych przyjaźniach kryje się najlepsze wino, czasem trzeba odnaleźć tylko właściwy antałek. Na ścieżkach dreptanych po stokroć, trafiają się cuda i niewidy, takie, że bajki bledną. To samo niebo, niby tysiąc razy już podglądane, nagle otwiera się jak metropolia zagadek i czarujących istnień. Nawet herbata o zmroku, nabiera wyjątkowego smaku i aromatu, jest jak pierwszy raz, gdzieś na polanie, popijana po długiej wędrówce.

Oto lato spada chłodem wieczornym i orzeźwiającym porankiem, piękniej już nawet wyśpiewać nie da się. Kasztany pękają ze śmiechu beztroskiego, orzechy łuszczą się same, oferując owoc smakowity, dojrzały. Przycichłe ptaki wymieniają ważne uwagi na temat dróg do przebycia już wkrótce.

To i wszystko inne, najpiękniejsze, rozpostarte do wzięcia, smakowania, picia, oglądania, dotykania i poczucia. Jedno po drugim, psalm za psalmem, Boga chwalenie, bez oporu i na świeżo, upojenie soczyste, modlitwa słońca i wiatru, przebudzenie do tego, co najprostsze i pełne. Tak życie objawia się i daje. Tak bierz, tak żyj.

Itinerarium , , , , , , , ,

O BOGU BLISKO

Bóg jest zawsze pytaniem najważniejszym. Nie tak, żeby dzień po dniu rozważać argumenty za i przeciw Niemu. Ważna jest sama pamięć na Jego obecność. Jak maleńki płomyk w ciemnościach będący może tylko punktem odniesienia.

Najbardziej zastanawiającym jest nie to, że On jest gdzieś poza naszym światem, możliwym do dojrzenia czy wyobrażenia. Niedostrzeganie Jego obecności i działania nie jest skutkiem Jego skrytości. Nasze zamknięcie się na głębię doświadczenia powoduje poczucie absencji Boga.

To właściwie bez znaczenia czy patrzysz na olśniewającą katedrę, cudowny obraz czy dojrzewający kasztan. Nawet nie jest tak ważne czy się modlisz, pracujesz, śpisz czy idziesz polną drogą. Bóg przychodzi w każdym z możliwych wymiarów naszego doświadczenia. Jest głębią każdej rzeczy, każdego słowa, zdarzenia i człowieka. Głębią, dlatego też na głębi możemy Go odnaleźć. A głębiej z twojej strony oznacza wchodzenie całym sobą, w słowo, które wypowiadasz, w rzecz, której dotykasz czy patrzysz na nią, w bliskość z drugim człowiekiem. Nie unoś się nad ziemię i nie uciekaj poza siebie. Tylko głębiej.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

ŻYCIE WCIĄŻ NOWE

Źródła nowości zawsze nosisz w sobie. Życie – to naokoło – ma tendencje do starzenia się. Przedmioty rdzewieją, butwieją, tracą blask i połysk, rozpadają się i kruszą. Możesz pomyśleć: takie jest życie.

Nieprawda. Życie to ty. Zdolność do nieustannego odnawiania się nosisz w swoim sercu. Ono nadaje wartość przedmiotom, nawet tym najstarszym i z pozoru bezużytecznym. Starej cukierniczce, fotelowi, któremu wciąż odpadają kółka. Różańcowi z drewnianymi paciorkami, co tak dobrze smykają w palcach.

Co więcej, to z twojego serca może się przelać żywym strumieniem nadzieja, wyrosnąć drzewo wiary i buchnąć płomień czystej i gorącej miłości. Dbaj o serce, zawsze musi być nowe. Ono potrzebuje ciszy, modlitwy, słowa poezji od czasu do czasu, obrazu nieba nieskażonego dymem, a nawet czyjejś ręki i głowy, co spocznie blisko na nim.

Życie to ty. I twoje serce. Dziś nowe, jak ten dzień, który zaczął się i trwa. Serce. Kościół żywego Boga.

Itinerarium , , , , , , , , ,

ODPOWIEDŹ WAŻNA

Pytanie o światło na podróż w przyszłość. Nie wystarczy odpowiedź: Masz Ewangelię i rozum, więc czytaj, myśl i idź.

Widzisz, jak wielu ludzi się gubi. Sięgają po narkotyki (nikt nie chce być narkomanem), alkohol (nikt nie chce być alkoholikiem), zagruzowują się w zbieraniu coraz to nowych rzeczy (pewnie w głębi siebie przekonanych, że to i tak nie ma sensu). Lista złych dróg jest długa. Stąd pytanie o światło na przyszłość jest ważne, a odpowiedź nie jest podana na tacy.

Owszem, jest Ewangelia. Jako droga życia też. Rozjaśni się, gdy przyjmiesz ją wysiłkiem swojej wiary. Dalej, trudniejsza rzecz, to pojąć ducha Ewangelii. Trzeba wielu godzin ciszy, modlitwy i powrotów z pokorą. A dalej, jeszcze trudniejsza rzecz, prostowanie życia mocą Ewangelii. Łatwiej, o wiele łatwiej, jest trzymać dystans wobec Ewangelii i układać życie jako tako (trochę po swojemu, trochę po Bożemu, każda przesada szkodzi).

Może trzeba jeszcze posłuchać paru mądrych ludzi, żeby zrozumieć w ogóle życie. Nie zabawisz z tym długo, bo mądrych niewielu. Ale warto.

Ewangelia to raz, życie to dwa. Jesteś ty, z pytaniem o światło na przyszłość. Musisz znać tę odpowiedź, nawet jeżeli poszukiwanie jest trudne. Każde błąkanie się z dnia na dzień, od jednej iluzji ku następnej, pogrążać cię będzie w zwątpieniu. Zatem znajdź swoją odpowiedź. Dzisiaj już idź swoją drogą, za światłem.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,