PROSTYTUTKI PRZED NAMI

kazanie na niedzielę 25 września AD 2005

Złodzieje i prostytutki. Celnicy i nierządnice. Wszyscy przed nami są w królestwie. Być może my też, ale za nimi. Oby to królestwo nie bez nas.

Bierz się do roboty. Nie odłóż tej ewangelii na jutro. Na kiedyś. Wieczność jest realna o ile dziś się nawrócisz.

Itinerarium , , , , , , , , ,

ITINERARIUM MIŁOSNE

Miłość jest najważniejsza. Tak, ale to może być frazes, jeśli nie uściślimy, że jej prawzór znajdziemy tylko w Bogu. Więc w imię dążenia do miłości, jak najczęściej trzeba wpatrywać się w Niego. I nieustannie nanosić korektę na to, co zdołałeś nazwać miłością w swoim życiu.
Ten obraz miłości, Bogu podobnej, z kolei znajdziesz w każdej chwili dobrej modlitwy, gdy nie przesłonisz Boga swoimi myślami i obrazami. Kiedy wyłowisz z kart Ewangelii sens „kochać”, nie tylko słowa, ale kształtu osobowości Jezusa. To nie przychodzi łatwo i od razu. To wymaga wielu godzin, czasu, uwagi, namysłu, powracania i wysiłku zagłębiania się. Tak walczy się o miłość.
Nie strać żadnego dnia. Każdy może powiać nowym światłem i odkryciem, zdumieć prawdą i pięknem. Dziś też pozwól Bogu objawić się i przeniknąć. Okaże się źródłem miłości, której potrzebujesz i pragniesz.

Itinerarium , , , , , , ,

SPRAWDZIAN POBOŻNOŚCI

Często rozgraniczamy to, co dzieję się miedzy nami, ludźmi, od tego, co dzieję się miedzy nami a Bogiem. Niekiedy dochodzi do głębokiej dysharmonii pomiędzy tymi dwoma wymiarami, owocującej między innymi zupełnie różnym stopniem zaangażowania. Błogość i ożywienie serca w czasie liturgii czy modlitwy, a z drugiej strony ospałość i niechęć do ludzi.

Jeśli jest ci dobrze z Bogiem (modlitwa, medytacja, etc.), a źle z ludźmi, to na pewno nie było żadnego spotkania z Bogiem. Zawsze owocem rzeczywistego spotkania z Bogiem (a nie z własnymi ideami) jest otwarcie na ludzi i wzrost sympatii dla nich. Kiedy wychodzisz z kościoła lub wstajesz z klęczek, pełen żarliwszej życzliwości i zainteresowania dla ludzi, Bóg dotknął twojego serca. Kiedy zioniesz żalami i utyskiwaniami wobec ludzi, diabeł dotknął twojego serca. Ludzie są twoją drogą do Boga, realnego, wcielonego. Ci ludzie, do których dzisiaj się odezwiesz, zadzwonisz, przywitasz i miniesz.

Itinerarium , , , , , , ,

PSALM KOŃCA LATA

Wychwalajcie Pana słońce i księżycu, gwiazdy na niebie, deszcze i rosy, i upale. A w psalmie jesiennym, który od jutra wybrzmi dookoła nas, pojawi się szron i chłód, wichry i zimna. Inna melodia tej samej pieśni. Nic lepszego nad pieśń zachwytu nie dasz Bogu. Dziś letnia, jutro jesienna.

 

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

RADOŚĆ DO WYPICIA

Radość prawdziwa rozsiana jest w każdym kwiecie. Gwieździe szybującej w nocy. W smaku wina. Trafnej strofie wiersza. Pozwól, by wtargnęła w twoje serce. Bóg to radość rozproszona, do wzięcia, wypicia wieczorem, wchłonięcia porankiem, zamyślenia nocą.

Itinerarium , , , , ,

BLISKO BOGA

Nie możesz odchodzić od ludzi. Nawet w imię dreptania ku Bogu. Bóg wybrał właśnie ludzi na dom dla siebie. Stąd im bliżej ludzi, tym bliżej Niego.

Itinerarium , , , ,

UKRYTY BÓG

Siła serca mocniejsza jest nad rozszczepienie atomu. Twoje serce to gejzer życia i miłości. Początek świata spełnionych marzeń. Ukryty Bóg.

Itinerarium , , , , ,

FIGA Z MAKIEM

kazanie na niedzielę 18 września AD 2005

Chcielibyśmy rozdawać karty zamiast Pana Boga. Dać miarę sprawiedliwości (o, po ludzku, to Bóg jest głęboko niesprawiedliwy!), zaprowadzić wreszcie porządek (ten boski jakiś za bardzo nieludzki) i zreperować wadliwych ludzi, co nam zawsze psocą i psują świat.

A przede wszystkim to kochalibyśmy po swojemu i według tej miłości zapłata! A tu figa z makiem! Jak dobrze, że Bóg ma swoje miary, których nigdy nie poznamy.

Itinerarium , , , , , , ,

O DAWANIU

To, co sobie nawzajem dajemy. Nie potrzeba cudów ani wspaniałości.

Bóg, dał siebie. Tu tkwi tajemnica naszych najgłębszych pragnień i marzeń. Potrzebujemy siebie. Może należy dopowiedzieć, że warto dać siebie bez reszty. Z tym, że u nas zwykle ta „reszta” jest bardzo szeroka. Tyle dajemy siebie, ile – uważamy – dając nie utracimy. I wtedy wychodzi na to, że to dawanie nasze na niby jest, w gruncie rzeczy. Kiedy pomyślisz o ludziach, którym winien jesteś siebie, ile ciebie otrzymali?

Bóg dał siebie. Nic cenniejszego nie miał. I ty nic cenniejszego mieć nie będziesz. Tylko to warto dać. I chyba tylko na to oczekują inni.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

DO UCZYNIENIA

Słowo ciałem się stało. To tajemnica naszego zbawienia. Ale i coś więcej, zasada działania, której warto się trzymać, dzięki której wiele można zmienić.

Bezcielesna prawda, nadzieja, solidarność i miłość, to jedynie zbiór odległych idei, które można podziwiać, a może kontemplować. Sens życia mierzy się, między innymi, zdolnością ucieleśniania tych wartości. W istocie, są one do zrobienia, do uczynienia. Wartość rozjaśnia się dzięki dziełom, zrodzonym z jej myślowego potencjału.

Wedle „zasady inkarnacji”, gdy słowo wchodzi w przestrzeń stawania się, możliwa jest też przemiana całego naszego świata. Gdy patrzysz na swoje życie: które dzieła są zrodzone z prawdy, jakie z nadziei, gdzie są czyny miłości? Przepatrując życie, wedle tej miary, dostaniesz odpowiedź ile w nim sensu. Co więcej, okaże się, że wiele masz do zrobienia. I jeszcze więcej, że to, co wydawało się tylko ideą (ale jakże daleką i nierealną), wymaga ruchu od twoich myśli (i słów) ku dziełom (ciału).

Itinerarium , , , , , , , ,