DUCH W ŻAGLACH PRAGNIEŃ

Kazanie na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego
Niedziela 27 maja 2012

Gdybym nie był, nie widział i nie słyszał, to bym nie pisał. Ale piszę, bo byłem, widziałem i słyszałem. Piszę, bo nie wszyscy z was byli wtedy, nie wszyscy widzieli, ale pewnie wszyscy słyszeli.
Tuż przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego, w sobotę 2 czerwca 1979 roku, dawno bo 33 lata temu, Jan Paweł II zawołał o Ducha Świętego dla tej ziemi. Bardzo zmieniło się i odnowiło oblicze tej ziemi. Uwierzcie mi, żyjemy już na innej ziemi, odnowionej Duchem. Ten Duch, wezwany przez Jana Pawła II przyniósł wolność Polakom, Czechom, Słowakom, Niemcom z dawnego NRD, Węgrom, Rumunom, Bułgarom, Mołdawianom, Łotyszom, Litwinom, Estończykom, Gruzinom, Ormianom, Azerom a po części Białorusinom i Ukraińcom. Różnie tę wolność wykorzystujemy i szanujemy, to inna sprawa.
Dziś powiewy Ducha odbijają się od naszych zamkniętych głów, niczym deszcz od blaszanego dachu. Ale z okazji Święta Ducha, uwolnijmy Go w naszych sercach.
Duchu Święty powiej w żagle naszych marzeń, powiększ nasze pragnienia, aby były wielkie. Przewietrz naszą fantazję, aby się stała bezgraniczna. Wystrzel nasze myśli ponad zmartwienia o pieniądze, kredyty i odsetki. Rozżarz nasze uczucia, aby każdemu kto będzie przy nas było gorąco i wzniośle. Odmłódź pragnienie braterstwa, abyśmy najbliższego brata widzieli w Żydzie, Niemcu i Ruskim. Otwórz oczy, abyśmy w małej białej margerytce widzieli cud Stwórcy. Ze zgliszcz wskrześ w nas miłość nową, wierną i nieskończoną. Od zaraz.

Kazanie w wersji dźwiękowej na www.itinerarium.pl

LITURGIA SŁOWA

(Dz 2,1-11)
Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? – mówili pełni zdumienia i podziwu. Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże.
(Ps 104,1.24.29-31.34)
REFREN: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię
Błogosław, duszo moja, Pana,
o Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki.
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie,
ziemia jest pełna Twych stworzeń.
Gdy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je napełniając swym duchem
i odnawiasz oblicze ziemi.
Niech chwała Pana trwa na wieki,
niech Pan się raduje z dzieł swoich.
Niech miła Mu będzie pieśń moja,
będę radował się w Panu.
(1 Kor 12,3b-7.12-13)
Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: “Panem jest Jezus”. Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla [wspólnego] dobra. Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem.
SEKWENCJA
Przybądź Duchu Święty,
Ześlij z nieba wzięty
Światła Twego strumień.
Przyjdź, Ojcze ubogich,
Przyjdź, Dawco łask drogich,
Przyjdź, Światłości sumień.
O, najmilszy zgości,
Słodka serc radości,
Słodkie orzeźwienie.
W pracy Tyś ochłodą,
W skwarze żywą wodą,
W płaczu utulenie.
Światłości najświętsza,
Serc wierzących wnętrza
Poddaj Twej potędze.
Bez Twojego tchnienia,
Cóż jest wśród stworzenia?
Jeno cierń i nędze.
Obmyj co nieświęte,
Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę.
Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.
Daj Twoim wierzącym,
W Tobie ufającym,
Siedmiorakie dary.
Daj zasługę męstwa,
Daj wieniec zwycięstwa,
Daj szczęście bez miary.
Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych i zapal w nich ogień swojej miłości.
(J 20,19-23)
Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.

Itinerarium , , , , , , ,

NA ŚWIĘTEGO WITA

Sobota 26 maja 2012

Na świętego Wita i po słowiku kwita, mawiają na Śląsku i w okolicach. Świętego Wita wypada 15 czerwca i zwykle w tym czasie słowiki kończą popisy śpiewacze. To jeszcze kilkanaście dni na podziwianie, zwłaszcza wieczorami i nocami.
Nie tylko ptasie trele wprawić mogą w nastrój pogodny i radosny. Niedawno przechodziłem obok kurii diecezjalnej. Wcześniej wokół tegoż poważnego budynku trwały chyba jakieś podchody zuchów. I jeden z nich wypisał czerwoną kredą na chodniku „Do skarbu”, wraz ze strzałką wprost skierowaną ku drzwi kurii. I pomyślałem sobie, że albo maluchy uwierzyły mediom albo ja o czymś nie wiem.
Trzeba słuchać, patrzyć, dziwić się i cieszyć.

Itinerarium , , , ,

JESZCZE RAZ O ŻABIE

Piątek 25 maja 2012

Jest taka znana opowieść o trzech żabkach, co wpadły do kanki z mlekiem (znacie, to posłuchajcie). Jedna, desperatka, oceniła, że za wysoko, żeby wyskoczyć i uratować się, po co się męczyć długą agonią i natychmiast utonęła. Druga, histeryczka, oszalała ze stresu, rwała sobie włosy z głowy, waliła żabim łbem o metalowe ściany kanki, aż zemdlała i poszła martwa na dno. Trzecia, żaba pełna nadziei, klepała stópkami po mleku i powtarzała sobie „Muszę się stąd wydostać!”. Klepała, tupała, aż w pewnym momencie poczuła, że coś twardnieje jej pod nogami. Tak właśnie z miękkiego mleka powstaje twarde masło. Żabka poczuła wreszcie twarde masło i jednym zdecydowanym skokiem uratowała się.
Pewien zarozumiały mąż na pytanie żony „Kochanie, czy płazy mają rozum?”, odpowiedział z przekąsem „Ależ skąd żabciu …” Nie miał racji, co na pewno udowodniłem przypominając historię z kanki z mlekiem. A w życiu chodzi o to, żeby się nie poddać. Nadzieja zna drogę. Idźcie, tupajcie wytrwale!

Itinerarium , , ,

CHODLIK 2010 REVISITED

Czwartek 24 maja 2012

Dwa lata temu 24 maja wypadało w poniedziałek. Od dwóch dni na lubelskim Powiślu szalała powódź, największa chyba od stu lat na tej ziemi. Prowadziłem wówczas codzienne zapiski, dotyczące sytuacji w gminie Wilków i pomocy jaką udało się wówczas zrealizować. Co zapisałem pod datą 24, 25 i 26 maja 2010 możecie przeczytać na końcu dzisiejszego odcinka.
Kilka dni temu odwiedzałem okolice Wilkowa. Przepiękne sady już przekwitły, odrodził się chmiel, w ogrodach do owocowania ruszają porzeczki i truskawki. Wsie stanowią jeszcze wielkie place budowy, niektóre domy dopiero co powstają. I minie zapewne jeszcze parę lat, aby wszystko się jako tako ustabilizowało.
Zahaczyłem o Chodlik, gdzie przed dwoma laty przewinęło się ponad 700 wolontariuszy z Polski i świata, śpieszących z rękami i sercami z pomocą powodzianom. Dawna szkoła stoi tam gdzie przedtem. W Wilkowie słowo „wolontariusz” wciąż budzi ciepłe skojarzenia. Pamiętają nas.
A mnie przez myśl przeszła cała plejada ludzi, którzy nie pozostali wówczas obojętni. Kordian, zakonnik jest już od paru dni księdzem, poświęceniach. Andrzej, zapalony off-roadowiec nadal hula po bezdrożach. Tomek, szef Chodlika, nie odkochał się z Powiśla. Jacek w Krakowie robi świetne animacje na komputerze. Nie wiem co z Krzyśkiem i Edkiem, dla których powódź na Powiślu była nowym życiem. Beata z Poznania trzyma kontakt z Powiślem. Kasia i Ewa, kucharki, dalej od czasu do czasu stają za patelnią.
Nie napiszę 700 zdań o każdym z was, którzy pojawiliście się dwa lata temu w Chodliku. Ale kiedy oglądam zielone łąki pod Wilkowem, sady w Wólce Polanowskiej i ogrody pod Szczekarkowem, dobre wały w Zastowie Polanowskim i Karczmiskim, to myślę, że zrobiliśmy naprawdę ważne i dobre rzeczy.
I jak raz na rok podziękuję wszystkim Budowniczym Cywilizacji Miłości za Wilków i Chodlik AD 2010, to nie zgrzeszę. Dziękuję.

ZAPISKI Z 24-26 maja 2010

POWÓDŹ NA POWIŚLU
NAJTRUDNIEJSZE PRZED NAMI

Sytuacja na terenach dotkniętych powodzią, największą od chyba 100 lat na Powiślu jest nadal poważna.
Zalanych jest kilkanaście wiosek w gminach Wilków i Łaziska. Na razie trwa ewakuacja ludzi z zagrożonych miejsc. Ewakuowani mają bezpieczne miejsca do tymczasowego pobytu oraz podstawowe rzeczy – dach nad głową, jedzenie i prowizoryczną pomoc medyczną. Największe problemy zaczną się po opadnięciu wody.

JAK POMÓC POWODZIANOM?

Dziewięć lat temu powódź na Lubelszczyźnie wyrządziła ogromne spustoszenia. Skutki tamtego dramatu wiele rodzin odczuwa do dziś, zwłaszcza w rejonie Kępy Gosteckiej i Soleckiej.
Obecna powódź jest w swych rozmiarach kilkukrotnie większa i bardziej dotkliwa. Podczas poprzedniej powodzi nasze środowisko podejmowało wiele inicjatyw solidarnościowych z powodzianami. Tak jest i teraz.
Liczba osób poszkodowanych na terenie gmin Wilków, Łaziska, Józefów i Annopol (na terenie tych gmin leży kilkanaście parafii z naszej diecezji) wynosi zapewne ok. 10.000, w tym w samym Wilkowie ok. 4.000. Pod koniec tygodnia należy spodziewać się ustępowania wody i powrotów ludzi do swoich domów.

CO ZROBILIŚMY DO TEJ PORY?

1.W sobotę 22 maja dwa transporty zawiozły zakupione przez nas oraz zebrane naprędce od różnych darczyńców produkty żywnościowe, wodę pitną, ubrania, środki czystości oraz lekarstwa. W sumie przekazaliśmy ponad 500 kg tej pomocy.
2.W niedzielę 23 maja przekazaliśmy kolejną transzę żywności, ubrań i lekarstw.
3. W poniedziałek 24 maja trzech wolontariuszy pracowało w Rogowie przy wyładunku transportów pomocy i sortowaniu darów dla poszkodowanych. Zawieźli również kolejną część pomocy żywnościowej.
4. Cały dzień trwała zbiórka żywności i wody pitnej dla powodzian.

CO DALEJ?

1. We wtorek 25 maja o 9.00 6 osób (być może więcej) jedzie jako wolontariusze do pomocy (wszelakiej) w Centrum Pomocy Powodzianom (umowna nazwa) w Rogowie oraz w Dobrem (gmina Wilków).
2. Trwa zbiórka na rzecz powodzian. Zbieramy: trwałą żywność, wodę pitną, skarpety, buty gumowe – wszystko nowe. Systematycznie przekazywać będziemy te dary dla poszkodowanych przez powódź. Przyjmujemy także ofiary pieniężne, przeznaczone na zakup konkretnych lekarstw dla osób chorych, które opuściły swoje domy podczas powodzi i przebywają w tymczasowych miejscach pobytu (szkoły, domy gościnnych gospodarzy na terenach nie zalanych).
3. W najbliższe dni – środa 26 maja, czwartek 27 maja – organizujemy kolejne wyjazdy wolontariuszy do doraźnej pomocy
4. W końcu tygodnia, prawdopodobnie od piątku 28 maja, wyruszymy z fizyczną pomocą dla rodzin, które będą wracać do zalanych domostw, o ile do tej pory poziom wody opadnie. Chętnych prosimy o zgłaszanie się telefonicznie. Planujemy, że wyjazdy będą o 9.00, powrót ok. 19.00. Więcej informacji w miarę rozwoju sytuacji.

ŚRODA 26 maja 2010
RELACJA Z POMOCY POWODZIANOM
PLANY. POTRZEBY. PROBLEMY.

Kontynuujemy naszą akcję solidarnościową na rzecz powodzian, głównie z okolic Wilkowa, gdzie powódź wyrządziła największe straty.

CO ZROBILIŚMY DOTYCHCZAS?

1. We wtorek 25 maja sześcioro wolontariuszy pracowało w trzech miejscach dystrybucji pomocy w rejonie niedawnej powodzi: szkoły w Rogowie i Dobrem oraz w remizie strażackiej w Wólce Polanowskiej. Rozładunek przywożonych darów, sortowanie, rozdzielanie powodzianom.
2. Przekazaliśmy ok. 100 kilogramów żywności i innych rzeczy użytecznych powodzianom. Pomoc zostawiliśmy w szkole w Rogowie, gdzie obecnie mieści się sztab koordynujący
3. Trwała zbiórka żywności, wody i środków czystości.
4. Przygotowania do działań na rzecz dzieci i młodzieży z terenów dotkniętych powodzią.
5. Kontynuacja rozmów z różnymi firmami w celu uzyskania konkretnych rzeczy potrzebnych powodzianom.

CO DZIŚ?

1. O 9.00 wyjechało siedmioro wolontariuszy do pomocy w punktach pomocy powodzianom (Rogów, Dobre, Wólka Polanowska).
2. Kolejna porcja żywności i innych rzeczy pojechała do powodzian (ok. 30 kg). W tym naczynia i sztućce jednorazowe dla punktu w Dobrem.
3. Nabór wolontariuszy do wyjazdów w miejsca pomocy powodzianom – czwartek 27 maja i piątek 28 maja, wyjazd 9.00, powrót 19.00.

CO ZROBILIŚMY DO TEJ PORY?

1. W sobotę 22 maja dwa transporty zawiozły zakupione przez nas oraz zebrane naprędce od różnych darczyńców produkty żywnościowe, wodę pitną, ubrania, środki czystości oraz lekarstwa. W sumie przekazaliśmy ponad 500 kg tej pomocy.
2. W niedzielę 23 maja przekazaliśmy kolejną transzę żywności, ubrań i lekarstw.
3. W poniedziałek 24 maja trzech wolontariuszy pracowało w Rogowie przy wyładunku transportów pomocy i sortowaniu darów dla poszkodowanych. Zawieźli również kolejną część pomocy żywnościowej.
4. W poniedziałek 24 maja i wtorek 25 maja trwała zbiórka żywności i wody pitnej dla powodzian.

Trwa zbiórka na rzecz powodzian. Zbieramy: trwałą żywność, wodę pitną, skarpety, buty gumowe – wszystko nowe. Systematycznie przekazywać będziemy te dary dla poszkodowanych przez powódź. Przyjmujemy także ofiary pieniężne, przeznaczone na zakup konkretnych lekarstw dla osób chorych, które opuściły swoje domy podczas powodzi i przebywają w tymczasowych miejscach pobytu (szkoły, domy gościnnych gospodarzy na terenach nie zalanych).

Itinerarium , , ,

RÓB TO CO KOCHASZ

Środa 23 maja 2012

Rób, to co kochasz. Wiem, że to brzmi banalnie, ale co mam zrobić, jeśli rzeczy banalnie wyrażone są prawdziwe? Rób, to co kochasz. Tymczasem wielu z was może powiedzieć, że robi to, czego nie lubi bo inaczej nie można.
I tu jest pułapka naszych myśli i wyobraźni. Możemy bez ryzyka robić różne rzeczy, które dają nam pieniądze, jakąś tam pozycję, perspektywy dożycia do emerytury. Jeśli miałbyś robić, to co kochasz, musiałbyś zaryzykować. Może miałbyś mniej z tego co masz teraz, w zamian za to wiele niepewności i napięć.
Świętą zasadę – Rób, to co kochasz – zamieniamy często na dość smutną – Kochaj, to co robisz. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma, mówi stare porzekadło. Paskudne oszukaństwo. Wedle tego porzekadła możemy szmirę uznać za arcydzieło.
Dlaczego jest to święta zasada? Kiedy robisz to, co kochasz, masz szansę być sobą. A tylko wtedy możesz się zbawić, bo Bóg zbawia tych, którzy żyją naprawdę. Powstaje ważna sekwencja – odwaga bycia sobą (Rób, to co kochasz), szczęście, zbawienie.
Rób, to co kochasz.

Itinerarium , , , , ,

PISZCIE KSIĄŻKI

Wtorek 22 maja 2012

Są książki, które czytamy, aby zrozumieć świat, życie. Czytałem, podobnie jak pewnie i wielu z was (a kto nie, powinien to jak najszybciej zrobić) „Na nieludzkiej ziemi” (Józef Czapski), „Archipelag Gułag” (Aleksander Sołżenicyn), „Opowieści kołymskie” (Warłam Szałamow), „Inny świat” (Gustaw Herling – Grudziński), „I była miłość w getcie” (Marek Edelman). To próby zapisu i opisu koszmaru nazizmu i komunizmu.
Mamy nowy wiek, dopiero 12 lat, może za wcześnie na książki. Z perspektywy historycznej być może ktoś napisze o naszym czasie tomy pod tytułem „Zwycięstwo aborcji”, „Pożegnanie demokracji” albo „Smutek turystów”. Pisałem już o tym, że nasze czasy zostaną bardzo surowo ocenione jako epoka zabijania nienarodzonych dzieci w świetle prawa. Podobnie zdrada demokracji, jaka dokonuje się przez robienie interesów z Rosją, Chinami czy innymi systemami niszczącymi prawa człowieka, zostanie nam wypomniana. I jeszcze ta nieustanna tendencja do beznamiętnego oglądania świata bez chęci zaangażowania na rzecz ubogich i prześladowanych (dziś to tylko hobby niektórych jednostek i organizacji).
Z drugiej strony ktoś może zaczyna pisać małą książeczkę „O cywilizacji miłości”, wierząc, że nadzieja, wiara i miłość, wciąż mogą odmienić nasze dzieje. Piszcie takie książki i czytajcie tamte, żeby nie ulec iluzji.

Itinerarium , , , , , , ,

RZUT OKA NA BZY

Poniedziałek 21 maja 2012

Z ludźmi możemy być bliżej bądź dalej. Dobrze wiemy, że w bliskości z ludźmi kryje się i szczęście i sens. Mamy jednak setki poodkładanych spraw – wizyt, grzeczności, obietnic, wyznań.
Na świecie jest przepięknie, rzućcie okiem na bzy, niebo, rabatki z kwiatami czy trawniki. Jest przepięknie.
Zaczął się nowy tydzień. Wszystko można nadrobić, żeby było przepięknie. Zwłaszcza to, co dzieje się między nami.

PS. We wczorajszym kazaniu napisałem:

Ja do nieba – rzekł Pan Jezus – teraz pora na was.

A miałem na myśli nie to że, my teraz i natychmiast mamy iść do nieba, ale że musimy my teraz podjąć misję Jezusa, bo On już w niebo wstąpił.

Itinerarium , , , ,

Wniebowstąpienie

Kazanie na Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
Niedziela 20 maja 2012

Ja do nieba – rzekł Pan Jezus – teraz pora na was.

Kazanie dźwiękowe na www.itinerarium.pl

Liturgia słowa

(Dz 1,1-11)
Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym udzielił przez Ducha Świętego poleceń Apostołom, których sobie wybrał, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie – /mówił/ – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. Zapytywali Go zebrani: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela? Odpowiedział im: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi. Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba.
(Ps 47,2-3.6-9)
REFREN: Pan wśród radości wstępuje do nieba.
Wszystkie narody klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy straszliwy,
jest wielkim Królem nad całą ziemią.
Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków,
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie,
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.
Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi,
hymn zaśpiewajcie
Bóg króluje nad narodami,
Bóg zasiada na swym świętym tronie.
(Ef 1,17-23)
Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. [Niech da] wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły. Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.
(Mt 28,19.20)
Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.
(Mk 16,15-20)
I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie. Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Itinerarium , ,

NIECIECZA EURO 2012

Sobota 19 maja 2012 Nieciecza i Stróże niewiele wam mówią, mnie zresztą także. Bardziej już Stróże, gdzie kiedyś byłem i nawet przemawiałem. Przed nami Euro 2012, a na polskich boiskach wre. Drużyna o wdzięcznej nazwie Termalica Bruk – Bet Nieciecza ma szansę wejścia do naszej piłkarskiej Ekstraklasy i potem ewentualnie zagrać nawet z takim potentatem jak Real Madryt. Możliwe, że zamiast Termaliki wystąpi Kolejarz Stróże. Stróże i Nieciecza to wsie na południu Polski. Nieciecza leży w gminie Żabno, powiat Tarnów. Stróże to z kolei duża wieś w gminie Grybów, powiat Nowy Sącz. Kopią tam piłkę różni zawodnicy, ale wierzcie mi, mogą wejść na salony futbolowej Europy. I oby się im powiodło! Dwadzieścia lat temu, podczas Euro 1992 działy się rzeczy niesamowite. Po zmianach w Europie z 1989 r. w mistrzostwach zagrały drużyny Niemiec (wcześniej osobno albo NRD – Niemiecka Republika Demokratyczna albo RFN – Republika Federalna Niemiec) i Wspólnoty Państw Niepodległych (dawniej ZSRR – Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich). Nie zagrała zaś ekipa Jugosławii, bo tego państwa już nie było. Rozpadło się na Serbię, Chorwację, Słowenię, Bośnię i Hercegowinę i Macedonię. Wojna Serbów z Chorwatami i Bośniakami wykluczyła tzw. Jugosławię z turnieju. W jej miejsce UEFA (czyli europejska federacja piłkarska) zaprosiła Danię. A ponieważ była to nagła decyzja, trener Duńczyków musiał ściągać swoich zawodników z urlopów. Chłopcy przyjechali na turniej zrelaksowani, beztroscy, weseli i na luzie. I wygrali mistrzostwo Europy! Dlatego jak kiedyś Termalica Bruk – Bet Nieciecza albo Kolejarz Stróże wygrają jakieś mistrzostwo, nie zdziwcie się. I jak dobrze, że (chyba) będzie to Euro u nas. Choćby z powodu ewentualnych niespodzianek. Bo gdzie niespodzianki tam życie weselsze i piękniejsze.

Itinerarium , , , , ,

POMOC W SPOTKANIU PANA BOGA

Piątek 18 maja 2012

Kilka lat temu rozmawiałem ze znajomym, który w pewnym momencie zaczął czyścić okulary, dodając, że już dawno ich nie polerował. Dzisiaj już sam wiem jak ważne są czyste okulary.
Przybrudzona lornetka daje dobry obraz, da się wiele zobaczyć, ale odpowiednio przetarta wyostrza pole widzenia, dookreśla kontury i szczegóły. Podobnie jest z lunetą i obiektywem aparatu.
Czyste dobro dziś jest już rzadkie. Utrzymujemy dobro na przeciętnym poziomie, jesteśmy przyzwoici, porządni, ułożeni. Często funkcjonujemy w formule „dobra wymienialnego”, ty mnie, ja tobie. W nowej wersji ustawy o wolontariacie za „bezinteresowne” dobro, można otrzymać punkty liczone potem do statystyk szkolnych i uczelnianych.
Czyste dobro. Ze szczerego serca, jak się kiedyś mówiło. Albo ze szlachetnego porywu. Bez rachunków i oczekiwań. Poszukajcie w swoim życiorysie. Komuś tam łatwiej będzie dzięki temu spotkać samego Pana Boga.

Itinerarium , , ,