KAŻDE SŁOWO KAŻDY GEST

Kazanie na 26 niedzielę zwykłą
30 września 2012

Nie chcę być złym człowiekiem. Choć na pewno czasem mówię złe rzeczy i robię złe rzeczy. Co z tego?
Najpowszechniej dzisiaj, nic z tego nie wynika. Mogę robić, co chcę, byleby nie złamać prawa i nie zostać ukarany. Poza tym nie obchodzi mnie czy to się komuś podoba czy nie, czy to kogoś czyni lepszym czy gorszym.
Jezus każe spojrzeć dalej. Moje słowa i moje czyny przeciągają się aż po wieczność. To, co mówię, nie kończy się z chwilą powiedzenia. To, co robię, może decydować o mojej wieczności. Co więcej, to, co mówię i to co robię, może decydować o wieczności innych ludzi, którzy słuchają mnie i widzą, co robię.
Każde słowo jest ważne. Każdy gest jest ważny. Każdy czyn jest ważny. I dla mnie i dla tych, którzy mnie słuchają i patrzą na moje życie.

Liturgia słowa

(Lb 11,25-29)
Pan zstąpił w obłoku i mówił z Mojżeszem. Wziął z ducha, który był w nim, i przekazał go owym siedemdziesięciu starszym. A gdy spoczął na nich duch, wpadli w uniesienie prorockie. Nie powtórzyło się to jednak. Dwóch mężów pozostało w obozie. Jeden nazywał się Eldad, a drugi Medad. Na nich też zstąpił duch, bo należeli do wezwanych, tylko nie przyszli do namiotu. Wpadli więc w obozie w uniesienie prorockie. Przybiegł młodzieniec i doniósł Mojżeszowi: Eldad i Medad wpadli w obozie w uniesienie prorockie. Jozue, syn Nuna, który od młodości swojej był w służbie Mojżesza, zabrał głos i rzekł: Mojżeszu, panie mój, zabroń im! Ale Mojżesz odparł: Czyż zazdrosny jesteś o mnie? Oby tak cały lud Pana prorokował, oby mu dał Pan swego ducha!
(Ps 19,8.10.12-14)
REFREN: Nakazy Pana są radością serca
Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,
świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości.
Bojaźń Pańska jest szczera i trwa na wieki,
sądy Pana prawdziwe, a wszystkie razem słuszne.
Zważa na nie Twój sługa
i nagrodę otrzyma za ich przestrzeganie.
Kto jednak widzi swoje błędy?
Oczyść mnie z błędów, które są dla mnie skryte.
Także od pychy broń swojego sługę,
by nie panowała nade mną.
Wtedy będę bez skazy
i wolny od wielkiego występku.
(Jk 5,1-6)
Teraz wy, bogacze, zapłaczcie wśród narzekań na utrapienia, jakie was czekają. Bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli, złoto wasze i srebro zardzewiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam i toczyć będzie ciała wasze niby ogień. Zebraliście w dniach ostatecznych skarby. Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk ich doszedł do uszu Pana Zastępów. Żyliście beztrosko na ziemi i wśród dostatków tuczyliście serca wasze w dniu rzezi. Potępiliście i zabili sprawiedliwego: nie stawia wam oporu.
(J 17,17ba)
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą, uświęć nas w prawdzie.
(Mk 9,38-43.45.47-48)
Wtedy Jan powiedział do Jezusa: Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami. Lecz Jezus odrzekł: Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie.

Itinerarium , , , , , , , ,

OD JAK DAWNA NARZECZENI SIĘ ZNAJĄ

Sobota 29 września 2012

Ślub to jest prosta sprawa. Godzina w sobotnie popołudnie w kościele i potem impreza do rana. Trochę gorzej, a czasem i śmieszniej wypada to podczas sporządzania tzw. protokołu przedślubnego, gdzie trzeba jakoś odpowiedzieć na dość osobliwe pytania. Zwykle narzeczeni wypełniają tenże dokument pierwszy raz, rzadko wcześniej znają jego treść.

A oto kilka kwiatków z przedślubnego ogródka:

Pytanie z protokołu:

– Czy uznaje zasady moralności chrześcijańskiej?

Odpowiedź:

– Czy mógłbym prosić bardziej konkretnie? (narzeczony)

– Od jak dawna narzeczeni się znają?
– Hm, czy ksiądz nie jest zbyt ciekawski? (narzeczona)

– Czy rodziny narzeczonych się znają?
– Tak, ale szczerze mówiąc, nie przepadają za sobą … (narzeczony)

– Czy narzeczony nie ma wątpliwości co do stanu swojego zdrowia?
– Nie! Mam nawet zaświadczenie o dobrym stanie zdrowia, bo byłem na badaniach. Miesiąc temu przyjmowałem się do pracy! (narzeczony)

– Czy nie zawierał małżeństwa z inną osobą?
– Przyznaję … Tak … Dwa razy. Ale to chyba się za bardzo nie liczy, bo to były „śluby kolonijne” .. (narzeczona)

– Czy narzeczeni nie są powinowatymi w linii prostej?
– Nie, i o ile mi wiadomo w żadnej innej też nie! (narzeczony)

– Czy nie ma nacisku ze strony rodziny lub otoczenia, np. względy materialne, społeczne, obawa zniesławienia?
– Jest! I to jaki! Babcia mi już od pięciu lat wymyśla od starych panien! (narzeczona)

– Komu zależy na zawarciu tego związku?
– Córka mówiła, że będzie jej wstyd jak podczas komunii nie będziemy razem z nią przystępować. (narzeczona, przypadek małżeństwa zawieranego z kilkuletnim poślizgiem)

– .Czy chce zawrzeć małżeństwo zgodnie z nauką Kościoła jako jedno i nierozerwalne do śmierci?
– Ale czyjej? Jej czy mojej? (narzeczony)

A jak się przez to wszystko przebrnie, można już żyć długo i szczęśliwie! Powodzenia!

Itinerarium , , ,

GŁUPIE SPACERKI W EPOCE DEMOKRACJI

Piątek 28 września 2012

Na razie śledzę informacje. I tak – biją się w Hiszpanii (Madryt, Barcelona, Kraj Basków) oraz w Grecji (głównie w Atenach). Czytam, że największe demonstracje będą w Hiszpanii w sobotę. I w sobotę „Obudź się Polsko!”, nasz polski, warszawski marsz. Nie wiem czy się u nas bić będą, bo jakoś z roku na rok bitność w narodzie słabnie.
Na południu Europy biją się – demonstranci z policją na ulicach – bo jest im gorzej. Nie żeby było źle, tylko gorzej niż dawniej. A ludzie nie lubią zmian na gorsze. Oczywiście w Hiszpanii, Grecji i Warszawie nikt z głodu nie umiera. Umierają z głodu ludzie w wielu innych miejscach na świecie. Z głodu, z powodu chorób, od bomb i z braku wody. Nikt jednak – w Hiszpanii, Grecji i Warszawie – nie będzie maszerował i protestował w tej sprawie.
Demokracja ma swoje zabawy uliczne, tak traktuję to, co dzieje się w Madrycie, Atenach i co będzie się działo w sobotę w Warszawie. Takie tam spacery z darciem gęby bez poważnego powodu. Ot, dla zdrowia warto się przejść i pokrzyczeć, nawet posiłować się z policjantami. Zawsze to więcej emocji, niż mecz w telewizji. Wszyscy wiemy, że nie będzie głębszych i sensownych zmian na świecie, jeśli południowcy znów będą mogli co dwa lata zmieniać samochody na nowe, a polscy widzowie zyskają możliwość oglądania jeszcze jednej telewizji na multipleksie.
Trzeba przebudowywać świat, śmiało go zmieniać, nie bać się Cywilizacji Miłości.

„Pośród tylu niesprawiedliwości i cierpień ludzkość żywi nadzieję nowej cywilizacji pod sztandarem wolności i pokoju. Lecz dla takiego przedsięwzięcia potrzebne jest nowe pokolenie budowniczych, którzy kierując się nie strachem ani przemocą, lecz pilnymi potrzebami prawdziwej miłości umieją kłaść kamień na kamieniu, aby budować w mieście człowieka miasto Boga. Drodzy młodzi, pozwólcie , że powierzę wam moją nadzieję: to wy powinniście być tymi budowniczymi. Jesteście mężczyznami i kobietami jutra, w waszych sercach i w waszych rękach zawarta jest przyszłość. Wam Bóg powierza, trudne, lecz doniosłe zadanie współpracy z Nim w budowaniu cywilizacji miłości.”

(Jan Paweł II, Toronto 2002)

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , ,

MIŁOŚĆ OD CZASU DO CZASU

Czwartek 27 września 2012

Nie da się codziennie wysłuchiwać biadolenia i utyskiwania, zwłaszcza z ust bliskiej osoby.
Nie da się łatwo (albo nawet wcale) zapomnieć godziny, gdy dostałeś w twarz.
Nie da się spokojnie siedzieć, kiedy ktoś oskarża cię kłamliwie.

Czytam sobie, to co i wy znacie, może na pamięć:

Miłość cierpliwa jest. Ale jak tu codziennie wysłuchiwać …
Miłość nie pamięta złego. Ale przecież policzek jeszcze jakby parzył …
Miłość nie unosi się gniewem. Ale jak tu się nie wkurzyć, jak ktoś kłamliwie …

Bardzo trudna jest miłość. Prawie nieosiągalna. Może dlatego napisał Pan Bóg, że jest Największa. I Wszystko w niej się mieści, przekładane przez nas na Od Czasu Do Czasu. Wszystko znosi (od czasu do czasu), Wszystkiemu wierzy (od czasu do czasu), we Wszystkim pokłada nadzieję (od czasu do czasu).
Bardzo trudna jest miłość. Prawie nieosiągalna. I pewnie byśmy mieli prawo wątpić w jej sens, gdyby nie Bóg. Gdyby nie Bóg, który stał się człowiekiem, który spał i jadł i pijał wino. Który dał się zabić na krzyżu.
Jasne, że wątpimy (od czasu do czasu), dopiero uczymy się naśladować Boga.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , ,

PAN BÓG PATRZY NA HURTOWNIĘ

Środa 26 września 2012

W hurtowni pana Zdzisława codziennie pojawia się kilkaset kilogramów wszelakich dobroci. Słodycze, wędliny, nabiał, napoje. Pan Zdzisław pierwszy otwiera hurtownię i jako ostatni wychodzi z niej i rygluje zamki. Nikt go nie pilnuje. Hurtownia nie jest własnością pana Zdzisława, ale pracuje w niej już ponad 20 lat i zawsze mówi „Moja hurtownia”.
Jednego razu pan Zdzisław opowiadał o swojej hurtowni szwagrowi, którego widuje rzadko z racji ponad 200 km różnicy w miejscach zamieszkania. Miałem okazję słyszeć tę pogawędkę. Szwagier z chytrym uśmieszkiem domyślał się:

– To ty Zdzisiu masz dobrze. Pewnie sobie kiełbaskę, czekoladkę i piwko wynosisz do domku …

Pan Zdzisław zaniemówił na chwilę, a potem z całkowitą pewnością odparł:

– Nie, nigdy niczego nie wziąłem. Przecież jest siódme przykazanie. No i Pan Bóg widzi wszystko.

Itinerarium , , , ,

DŁUGIE LECZENIE PO INFEKCJI

Wtorek 25 września 2012

Słowa, jakich używamy, zdradzają nasze głębokie zakorzenienia duchowe i intelektualne. Dzisiejsi mistrzowie słowa, nie zdają sobie zapewne sprawy z ideowych koneksji. Mam na myśli luminarzy życia publicznego, polityków. Intuicja, a potem poszukiwania powiązań zaprowadziły mnie do ciekawego odkrycia, którym dzielę się z wami.
W ostatnich latach kilka powiedzeń zrobiło dużą karierę. Przypomnę kilka:

– Jeszcze jedna bitwa, jeszcze dorżniemy watahy, wygramy tę batalię! (Radosław Sikorski)
– Jarosława Kaczyńskiego trzeba zastrzelić i wypatroszyć (Janusz Palikot)
– Wyginiecie jak dinozaury (Donald Tusk)
– Należy wyeliminować widzów Szkła Kontaktowego (Jarosław Kaczyński)
– Pani prezydentowa z taką eutanazją? Ty czarownico! Ja ci dam! Jak zabijać ludzi, to sama się podstaw pierwsza… (o. Tadeusz Rydzyk).

Przemożne przeczucie deja vu skłoniło mnie do pewnej podróży w czasie. Skąd znam te zwroty w stylu: dorżnąć, zastrzelić, zniszczyć, wyeliminować?

Proszę bardzo, mam kilka innych powiedzeń:

– Musimy zniszczyć ośrodki, które zagrażają Polsce.
– Musimy również dobić hydrę reakcyjną, która nas ciągle dławi.
– Wielkie przemiany społeczne nie mogą dokonać się bez walki, a więc i bez ofiar. Nowe życie zawsze rodzi się w bólach i we krwi. I nasze nowe życie tak powstaje.

Autorem pierwszej maksymy jest Józef Cyrankiewicz, dwóch pozostałych – Władysław Gomułka, bodaj najwięksi oratorzy epoki komunizmu w Polsce Ludowej.
Być może narażam się tym wpisem zwolennikom którejś z opcji politycznej czy sympatykom jednej z linii kościelnych. Niemniej śmiem dodać, że w przedwojennej debacie publicznej (do 1939 r.), mimo bardzo gorących sporów nie znajdziemy wyrażeń: „dorżnąć”, „zniszczyć”, „dobić”, „zlikwidować” czy „zastrzelić”.
Za tego typu sformułowaniami kryje się zupełnie inna wizja świata i człowieka, obca polskiej kulturze do roku 1945. Terminologia totalnego unicestwienia przeciwnika, zniszczenia, uśmiercenia, przywędrowała do nas wprost z płomiennych mów Stalina i rozgościła się aż po dziś. W praktyce, za ideologią Stalina szły także czyny – eksterminacja fizyczna przeciwników na szubienicach, w gułagach i celach więziennych.
W polskiej kulturze przeciwnika można było „pokonać” (ale nie „dobić”), „zwyciężyć” (ale nie „zlikwidować”), „przegonić” (ale nie „zastrzelić”).
Ciężkie choroby leczy się długo. I jak słyszę, 23 lata wolnej Polski, nie wyleczyły nas jeszcze z koszmarnej infekcji sowietyzacji.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

PAMIĘTAJ O TYM W SERCU

Poniedziałek 24 września 2012

Ruszasz do pracy, znowu trzeba nadganiać, śpieszyć a nawet pędzić. Zaczną się starcia z ludźmi, niegrzeczne słowa, grymasy a nawet siarczyste przekleństwa sypane garściami, przez ciebie albo na ciebie. Wiele rzeczy schrzanisz, pomylisz a o niektórych – i to ważnych – zapomnisz. Będziesz zmęczony, ponury, poirytowany a nawet wściekły i zgryźliwy.
No niby takie jest życie, mało kto z nas jest księciem czy królewną. Dopada nas zmora wrednej codzienności, która nijak nie chce stać się baśnią.
Jesteś dzieckiem Boga. Wiem, dziwne to przypomnienie. Nie musisz tego faktu tatuować na przedramieniu, śpiewać pod nosem („Dzieckiem Bożym jestem ja …”) czy wstawiać w formie opisu na poczcie mailowej. Po prostu pamiętaj o tym w sercu, w samej głębi. To taki maleńki brylant, którego nikt i nic ci nie odbierze. Jesteś dzieckiem Boga. Jego córką, Jego synem. Nie wypadłeś sroce spod ogona, nie jesteś patyczkiem dryfującym w wielkim oceanie niezrozumiałego życia.
To nic, że ktoś podkłada ci świnie, obgaduje za plecami i pokpiwa. I nic nie znaczy, że nie starcza czasu, że jesteś omylny, spóźnialski a czasem nawet zgryźliwy.
Jesteś dzieckiem Boga. Jego synem, Jego córką. Pamiętaj o tym w sercu i rób swoje.

Itinerarium , , , , , , , ,

ZE SZMATĄ W KLOZECIE

Kazanie na 25 Niedzielę Zwykłą
23 września 2012

Ewangelia, przyjęta na serio, może nas uczynić służącymi innych ludzi. Dlatego lubimy wszelkie interpretacje, reinterpretacje, uściślenia, rozumowanie w kontekście (historycznym, środowiskowym) i wykładnie duchowe. To taki sposób podejścia do Ewangelii, który pozwoli nam ją podziwiać, ale uchroni przed przykrościami.
Wyjdziemy dziś z kościołów bez jakiejkolwiek zmiany w życiu. Choć Ewangelia fajna, ładna, bo i o dzieciach i chełpliwych apostołach.
Ale zawsze możemy sięgnąć do biografii – na przykład – św. Faustyny Kowalskiej, która sprzedawała bułki, pieliła grządki, i w pochyleniu, szmatą czyściła klozety.

Kazanie dźwiękowe na www.itinerarium.pl

LITURGIA SŁOWA

(Mdr 2,12.17-20)
Bezbożni mówili: Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo – jak mówił – będzie ocalony.
(Ps 54,3-6.8)
REFREN: Pan podtrzymuje całe moje życie
Wybaw mnie, Boże, w imię swoje,
mocą swoją broń mojej sprawy.
Boże, wysłuchaj mojej modlitwy,
nakłoń ucha na słowo ust moich.
Bo powstają przeciwko mnie pyszni,
gwałtownicy czyhają na me życie,
nie mają oni Boga
przed swymi oczyma.
Oto mi Bóg dopomaga,
Pan podtrzymuje me życie.
Będę Ci chętnie składać ofiarę
i sławić Twe dobre imię.
(Jk 3,16-4,3)
Gdzie bowiem zazdrość i żądza sporu, tam też bezład i wszelki występek. Mądrość zaś /zstępująca/ z góry jest przede wszystkim czysta, dalej, skłonna do zgody, ustępliwa, posłuszna, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, wolna od względów ludzkich i obłudy. Owoc zaś sprawiedliwości sieją w pokoju ci, którzy zaprowadzają pokój. Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych. Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie. Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz.
(2 Tes 2,14)
Bóg wezwał nas przez ewangelię, abyśmy dostąpili chwały naszego Pana Jezusa Chrystusa.
(Mk 9,30-37)
Jezus i Jego uczniowie podróżowali przez Galileę, On jednak nie chciał, żeby kto wiedział o tym. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie. Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: O czym to rozprawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał.

Itinerarium , , , , ,

OPOWIEŚĆ O PRZYJAŹNI

OPOWIEŚĆ O PRZYJAŹNI
Sobota 22 września 2012

Przeważnie żyjemy długo i robimy wiele świetnych rzeczy. Ale zdarza się, że niekiedy ktoś żyje po to, aby napisać jeden wiersz, jedną piękną piosenkę.
Agata Budzyńska, która zginęła dokładnie 16 lat temu, 22 września, napisała i zaśpiewała wiele bardzo prawdziwych, przejmujących i kojących piosenek i pieśni. Przeżyła tylko 32 lata. Gdyby jednak pozostała po niej jedynie „Opowieść o przyjaźni” to i tak byłoby wspaniale.

Kiedy was nie ma – to jakby nagle
Zabrakło w moim życiu muzyki
Kiedy Was nie ma – to czas mnie straszy
Że przeminę, że będę chwilą
Kiedy was nie ma – to jakby niebo
Miało się rozstać na zawsze ze słońcem
Kiedy Was nie ma – dosyć mam wszystkiego
I pragnę stąd na zawsze odejść

Moi przyjaciele
Moi przyjaciele
Moi przyjaciele bądźcie zawsze ze mną
Moi przyjaciele
Moi przyjaciele

Z wami wiem, że wszystko mogę
Że wystarczy tylko chcieć
Jak mam wyśpiewać, jak mam dziękować
Jak wytłumaczyć, że bez was mnie nie ma
Przytulam do was moją miłość
I wdzięczność mą w modlitwę zamieniam
Milion aniołków narysuję
I wszystkie razem postrącam z nieba
Dom na górze wybuduję
I zagram klauna kiedy trzeba

I polecam : http://www.agatabudzynska.com.pl/

Itinerarium , , , ,

IV KONGRES KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ 27-30 września 2012 program

IV Kongres Kultury Chrześcijańskiej, który odbędzie się w dniach 27-30 września 2012 r. w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II w Lublinie pod hasłem “W poszukiwaniu człowieka w człowieku. Chrześcijańskie korzenie nadziei.” Program

27 IX 2012- czwartek
Aula im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego . KUL . Lublin . Aleje Racławickie 14
17.00 – uroczystość nadania doktoratu honoris causa kard. Gianfranco Ravasiemu
20.00 – BRUZDA – spektakl teatralny Sceny Plastycznej KUL w reżyserii Leszeka Mądzika
Kościół Akademicki KUL, Lublin, Al. Racławickie 14

28 IX 2012 – piątek
Aula im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego . KUL . Lublin . Aleje Racławickie 14
9.15 abp Celestino Migliore – wykład
Bł. Jana Pawła II w rozumienie misji Kościoła w polityce europejskiej i światowej
10.30 prof. Rocco Buttiglione – wykład
Bł. Jan Paweł II i Kościół katolicki w debacie na temat praw człowieka
11.45 Otwarcie wystawy “Dekalog w obrazach”
II piętro Gmach Główny KUL, Galeria 1
12.15 Msza Święta, kard. Gianfranco Ravasi, Kościół Akademicki
oprawa muzyczna – Chór KUL po dyrekcją prof. Grzegorza Pecki
15.00 dyskusje panelowe:
1. “Fides et ratio”. Nadzieje i trudności dialogu między wiarą i nauką, KUL sala GG-110
– ks. prof. Michał Heller, prof. Michał Kleiber, prof. Piotr Gutowski, prof. Edmund Wnuk-Lipiński, ks. prof. Andrzej Szostek.
2. Chrześcijańska kultura a wyobraźnia miłosierdzia, KUL sala GG-208
– s. Małgorzata Chmielewska, ks. Jacek Stryczek, s. Anna Bałchan, ks. Mieczysław Puzewicz.
16.30 dyskusje panelowe:
1. Abp Józef Życiński w Kościele, w kulturze i w Polsce, KUL sala GG-110
– bp Mieczysław Cisło, Aleksandra Klich, Andrzej Zoll, Andrzej Grajewski, Karl Schauer OSB.
2. “Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”. Feminizm nowy – czyli jaki?, KUL sala GG-208
– Alina Petrowa-Wasilewicz, Elżbieta Adamiak, Zbigniew Nosowski, s. prof. Barbara Chyrowicz.
WYDARZENIA TOWARZYSZĄCE
18.00 ODYSEA – Teatr ITP, Metropolitalne Seminarium Duchowne w Lublinie
19.30 KONCERT CHÓRALNY
w ramach I Międzynarodowego Festiwalu – ANDRZEJ NIKODEMOWICZ – czas i dźwięk,
Aula im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego
19.30 Projekcja odrestaurowanej wersji filmu BARWY OCHRONNE. Przed projekcją dyskusja z reżyserem Krzysztofem Zanussim,
Teatr Stary w Lublinie

29 IX 2012 – sobota
Aula im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego . KUL . Lublin . Aleje Racławickie 14
9.15 prof. Zygmunt Bauman – wykład
Postmodernistyczny obraz człowieka w społeczeństwie. Gdzie źródła nadziei na lepszą przyszłość?
[A Postmodern Image of Man in the Society: Where Can Sources of Hope for a Better Future Be Found?]
10.30 prof. George Weigel – wykład
Jan Paweł II, chrześcijańska nadzieja i współczesny sekularyzm
11.45 prezentacja akcji społecznej “DZIECI Z OCHRONKI – POWRÓT”
12.15 Msza Święta, bp Tadeusz Pikus, Kościół Akademicki
oprawa muzyczna – Chór KUL po dyrekcją prof. Grzegorza Pecki
15.00 dyskusje panelowe:
1. “Człowiek drogą Kościoła”. A co drogą człowieka?, KUL sala GG-110
– Grzegorz Górny, Rafał Dutkiewicz, prof. Jacek Wojtysiak,ks. Andrzej Draguła, Jerzy Sosnowski, Dagoberto Valdes Hernandez.
2. Bestia czy partner dialogu z Bogiem? Dramatyczne podejście do prawdy o człowieku, KUL sala GG-208
– ks. Józef Niewiadomski, prof. Zbigniew Mikołejko, o. Maciej Zięba.
16.30 dyskusje panelowe:
3. “Europa dwóch płuc”. Chrześcijańska dusza kultury europejskiej, KUL sala GG-110
– przedstawiciel kościoła prawosławnego, bp Tadeusz Pikus, prof. Jerzy Kłoczowski, ks. prof. Alfred Wierzbicki.
4. Chrześcijańskie przesłanie nadziei i jego medialny wymiar, KUL sala GG-208
– Marcin Przeciszewski, Ewa Czaczkowska, ks. Krzysztof Niedałtowski, Piotr Mucharski, ks. Andrzej Luter.
WYDARZENIA TOWARZYSZĄCE
19.00 Bazylika Dominikanów Stare Miasto Lublin ul Złota 9
Debata Dwóch Ambon na temat: “Wiara i niewiara w życiu Polaków”.
Dyskutują: Maciej Stasiński “Gazeta Wyborcza” i Adam Szostkiewicz “Polityka”. Prowadzi Tomasz Dostatni OP, komentarz do debaty: ks. Tomáš Halík.

30 IX 2012 – niedziela
Aula im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego . KUL . Lublin . Aleje Racławickie 14
9.15 ks. prof. Tomáš Halík – wykład
Czy Europa doznała dechrystianizacji? Perspektywy dialogu między chrześcijaństwem, świeckością a neopogaństwem
10.30 ks. prof. Janusz Mariański
wykład pt. Religijna mapa Europy i jej współczesna dynamika
[The Religious Map of Europe and Its Modern Dynamics]
Zakończenie kongresu
13.00 Msza Święta, abp Stanisław Budzik, Zamek Lubelski, Kaplica Trójcy Świętej
oprawa muzyczna – Chór KUL po dyrekcją prof. Grzegorza Pecki

Itinerarium , , , , ,