PARTNERSKIE KOLĘDOWANIE

Kolęda, kolęda! Wieczorem w piątek kolędowaliśmy w pięciu zaprzyjaźnionych rodzinach uchodźców, biorących udział w projekcie Polsko – Czeczeńskiego Partnerstwa Rodzin. W kolędowaniu najważniejszy jest Mikołaj. W jego rolę wcielił się Tomek. Nie do poznania, prawda?

DSC_0115

 

W jednym z domów zastaliśmy tylko dzieci.

 

DSC_0116

 

W innym spotkaliśmy także gości.

 

DSC_0125

Świąteczne stroje pasowały także dla najmłodszych.

 

DSC_0127

Wszędzie dzieci chętnie stawały do zdjęć. Nawet zwykle speszona Mata.

 

DSC_0131

Mieliśmy ze sobą prezenty, ale większe zadowolenie wywoływała nasza niespodziewana wizyta.

DSC_0135

 

Nieco starsi także chcieli mieć fotę z Mikołajem.

DSC_0137

To pierwsza część kolędowania, dziś wędrowaliśmy  z Tomkiem i Justyną.

Itinerarium , , , , , , , , ,

JEDNO RYZYKO TRZY ŻYCIA

Sobota 28 grudnia 2013

 Tuż przed pierwszą komunią córki Małgosia postanowiła jej coś przeczytać. To był artykuł z „Przewodnika Katolickiego”, sprzed ponad trzydziestu lat. Gazeta mocno podniszczona, niedługi, niespełna stronicowy tekst opowiadał o historii dziewczynki, której matka pomimo nalegań lekarza nie zdecydowała się na aborcję.

 

– Alicja, chciałam, żebyś to przeczytała i żebyś wiedziała… – mówiła Małgosia przez łzy – dziewczynka z tego artykułu, to ja, a jej matka, to twoja babcia.

 

Małgosia, na miesiąc przed swoją pierwszą komunią znalazła ten artykuł w szpargałach na półce w domu rodzinnym. Autorem był jej wujek Andrzej, jezuita, brat mamy. Z pewnych szczegółów zrodziło się w niej podejrzenie.

 

– Mamo, czy wujek napisał to o nas? – zapytała matkę, pokazując gazetę.

Matka przytuliła ją i rozpłakała się. Opowiedziała o zagrożonej ciąży, miała już dwóch synów. Lekarz ostrzegał, że przypłaci poród ciężkim kalectwem albo śmiercią.

 

– Podjęłam decyzję, że pomimo to cię urodzę.

 

Małgosia uciekła na kilka minut do swojego pokoiku, potem wróciła, objęła matkę i powiedziała:

 

– Dziękuję, mamo!

 

Wybrała moment komunii swojej córki na wspomnienie jej własnego odkrycia.

 

– Chciałam, żebyś wiedziała, że ja i ty, obydwie żyjemy dzięki odwadze twojej babci. Podziękuj jej za to, dobrze?

 

– Dobrze, mamo – cicho odrzekła Alicja.

 

Znam wszystkie trzy panie, szczęśliwe, każda trochę inaczej. Szczęśliwe z powodu jednego ryzyka.

 

W zasadzie to historię Alicji, Małgosi i Stanisławy opowiadam zamiast kazania na Święto Młodzianków. Ewangelia na dzień dzisiejszy poniżej.

 

(Mt 2,13-18)
Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.

 

 

 

 

Itinerarium , , , ,

DZIESIĘĆ MIŁOSNYCH HITÓW

Piątek 27 grudnia 2013

 Nie jestem didżejem, ale trochę  się na hitach znam.  W trzeci dzień Świąt  wybrałem Wam dziesięć  miłosnych hitów. Na dodatek, co się nie zdarza często, wszystkie stworzył jeden autor. Mimo tego, że powstały już dość dawno, nie przestają zachwycać i inspirować. Dołożyłem też krótkie komentarze.

 

Od razu wyjawiam, że autorem przebojów jest św. Jan Apostoł, dziś wspominany hucznie w kościołach, bo dostajemy wino do degustacji.  I przechodzimy do rzeczy.

 

  1. 1.     Pierwszy, w sensie kolejności tu podanej a nie znaczenia, mówi o tym jak zaprosić Niewidzialnego Boga.

 

Nikt nigdy Boga nie oglądał.
Jeżeli miłujemy się wzajemnie,
Bóg trwa w nas
i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

 

  1. 2.     Drugi podpowiada drogę poznania Boga.

 

Kto nie miłuje, nie zna Boga,
bo Bóg jest miłością.

 

  1. 3.     Trzeci sugeruje co należy robić, aby więź z Bogiem była trwała.

 

Myśmy poznali i uwierzyli miłości,
jaką Bóg ma ku nam.
Bóg jest miłością:
kto trwa w miłości, trwa w Bogu,
a Bóg trwa w nim.

 

  1. 4.     Z wielu dowodów Jego miłości, przytoczmy jeden.

 

W tym przejawia się miłość,
że nie my umiłowaliśmy Boga,
ale że On sam nas umiłował
i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

 

  1. 5.     No może dorzucę drugi, co by do pary było.

 

 

Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec:
zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi
i rzeczywiście nimi jesteśmy.

 

 

  1. 6.     Pięć pierwszych hitów dotyczyło raczej  Pana Boga i Jego miłości. Kolejnych pięć to już nasze sprawy. Najpierw wezwanie do naśladowania Boga.

 

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował,
to i my winniśmy się wzajemnie miłować.

 

 

  1. 7.     Gdybyśmy mieli jakąkolwiek wątpliwość, mamy przypomnienie, że miłość jest z Boga, każda miłość.

 

Umiłowani, miłujmy się wzajemnie,
ponieważ miłość jest z Boga,
a każdy, kto miłuje,
narodził się z Boga i zna Boga.

 

  1. 8.     I trzy doskonałe przeboje na koniec. Wszyscy mamy powody do stresów, strachu i lęków. Mamy jednak na to przepisany skuteczny lek.

 

W miłości nie ma lęku,
lecz doskonała miłość usuwa lęk,
ponieważ lęk kojarzy się z karą.
Ten zaś, kto się lęka,
nie wydoskonalił się w miłości

 

  1. 9.     Wiemy także, co weryfikuje nasze deklaracje miłości wobec ludzi.

 

Jeśliby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi,
nie może miłować Boga, którego nie widzi. Jeśliby ktoś posiadał majętność tego świata i widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamknął przed nim swe serce, jak może trwać w nim miłość Boga? Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!

 

  1. 10.                        I na koniec zapewnienie o naszej najdalszej przyszłości.

 

My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia,
bo miłujemy braci,  kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci.

 

Wszystkie teksty tych przebojów zapisane zostały w jego Pierwszym Liście, prawie 2 000 lat temu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , ,

DRZEWA I MEWY POSZŁY NA CAŁOŚĆ

 

Drugi Dzień Bożego Narodzenia  Czwartek 26 grudnia 2013

 

W czasie wczorajszej Pasterki usłyszałem, że „wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości przed obliczem Pana, który już się zbliża. Podjechałem więc do znajomego lasu, co by na własne oczy i uszy dowiedzieć się czy to tylko metafora czy może prawda. Trochę pochodziłem, popatrzyłem, posłuchałem  i zdaję Wam obrazkowy raport z dochodzenia.

W przypadku brzóz, owszem wszystko prawda, wykrzykują po swojemu na cześć Pana. I dziwią się, że nasze kolędy uważamy za piękne.

DSC_0075

 

Znajoma, niemłoda już brzózka dodała, że najbardziej drażni ją akompaniament. Cisza daje jej wzrost ku niebu. Tylko cisza!

DSC_0250

Wierzba przy bagnie, też znajoma, ale nie będę się chwalić, podpowiedziała, że chwalić Pana należy w cierpieniu. I jak wariatka kocha bobry!

DSC_0052

Tego samego zdania jest Brzoza Druga, z tym, że ta wyznaje bolesną miłość do hub!

DSC_0006

Sosny, które toczy nowotwór, nie zmieniają zdania, że Pan jest blisko.

DSC_0227

Więzi są ważne! Więzi z gałęzi! – perorowała sosna dorosła – I w chwalenie Pana włączyła niemal tuzin kuzynek!

DSC_0215

Mówicie: Gałęzie? Korzenie są najistotniejsze – wtrąciły się buki – wiem to bardzo dobrze! Bez korzeni ani drobnej gałązki nie byłoby na świecie!

 

DSC_1085

Dęby weszły w dyskurs z opinią, że siła i moc chwalą Pana!

DSC_0235

Stare dęby potwierdziły, że siła i moc!

DSC_0252

 

Trochę mniej znajome sekwoje, uznały, że chwali Pana Wszystko co piękne.

DSC_0266

Zadarłem głowę, racja, panie Sekwoje!

 

DSC_0267

 

W pasterkowym psalmie (96) usłyszałem jeszcze:

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech wszystkie drzewa w lasach
wykrzykują z radości

Przed obliczem Pana, który już się zbliża

 

I poleciałem na pola. A tam, cała prawda, pola jeszcze zielone się cieszą i chwalą Pana. Że nie wspomnę o krowach!

DSC_0132

Niech szumi morze i wszystko, co je napełnia? Postanowiłem sprawdzić.

DSC_0765

Zgadza  się zupełnie, jeśli chodzi o morze, faktycznie szumi, zaszumiało się nad bliskością Boga i na Jego cześć faluje, i to ze wszystkim, co je napełnia. A w niektórych przypadkach nadmorski szum powoduje, że rozszumiały się również serca i usta, przepraszam “dzioby” , istot przymorskich.

DSC_0083

No tak, każdy kto kocha, drzewa, pola, krowy, mewy, i my ludzie, chwalimy Pana który przyszedł, o ile kochamy. Z najlepszymi życzeniami na dalsze dni Świąt 🙂

 

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

TAK BLISKO DO NIEGO

Boże Narodzenie 2013  Środa 25.12.2013

 Kiedy zacząłem odprawiać Pasterkę o 22.00, jeden z wiernych pośpieszył z gratulacjami. „Wracamy przed północą i elegancko możemy wypić, a jak koło drugiej w nocy się wraca, to już nie ma klimatu.” Jak Benedykt XVI przeniósł rzymską Pasterkę na 22.00, wierny podszedł i kumotersko stwierdził, że w Watykanie także zrozumieli w czym rzecz. Nie wiem, czy wczoraj ów wierny nie pojechał do Wiecznego Miasta na Pasterkę o 21.30, wszak mógł zyskać pół godziny na rozpoczęcia świętowania Bożego Narodzenia.

 

DSC_0008

Tylu ludzi wokół nas. „On, Syn Boży, przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem” (Jan Paweł II, Redemptor Hominis, 8). Dlatego tak blisko mamy do Niego.

 

DSC_0012

 

Wystarczy się podzielić.

Itinerarium , , , ,

Wigilia Bożego Narodzenia 2013

Wigilia Bożego Narodzenia 2013

Wtorek 24 grudnia 2013

  1 Boże Narodzenie jest świętem Dziecka — nowo narodzonego Dziecka. Jest to zatem wasze święto! Wy tam bardzo na nie czekacie i przygotowujecie się do niego z radością. Liczycie po prostu dni i godziny, które was jeszcze dzielą od Świętej Nocy Betlejemskiej.

foto

2 Drodzy przyjaciele! W wydarzeniach związanych z Dzieciątkiem Betlejemskim możecie rozpoznać losy dzieci na całym świecie.

DSC_0423

3 Jest też prawdą, że niestety, wiele dzieci w naszych czasach w różnych częściach świata cierpi i podlega wielorakim zagrożeniom. Cierpią głód i nędzę, umierają z powodu chorób i niedożywienia, padają ofiarą wojen, bywają porzucane przez rodziców, skazywane na bezdomność, pozbawione ciepła własnej rodziny, ulegają rozmaitym formom gwałtu i przemocy ze strony dorosłych. Czy można przejść obojętnie wobec cierpienia tylu dzieci, zwłaszcza gdy jest to cierpienie w jakiś sposób zawinione przez dorosłych?

DSC_0002

4 To nowo narodzone Dzieciątko, stawszy się dorosłym, jako wielki Nauczyciel Bożej Prawdy okaże szczególną miłość dzieciom. Powie Apostołom: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im”, i doda: „do takich bowiem należy królestwo Boże” (Mk 10,14). Innym razem, przed spierającymi się o pierwszeństwo Apostołami, Jezus postawi dziecko i powie: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 18,3). Wypowie wówczas słowa, które zawierają w sobie bardzo surowe ostrzeżenie: „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mt 18,6).

DSC_0062

5 Jak ważne jest dziecko w oczach Pana Jezusa! Można by wręcz powiedzieć, że Ewangelia jest głęboko przeniknięta prawdą o dziecku. Można by ją nawet w całości odczytywać jako „Ewangelię dziecka”.

20131218_215925 (1) (1)

6 Wy, chłopcy i dziewczynki, jesteście synami i córkami waszych rodziców. A Bóg pragnie, byśmy wszyscy byli Jego dziećmi przybranymi przez łaskę. To jest właśnie to wielkie źródło radości Bożego Narodzenia. Rozradujcie się wszyscy tą „Ewangelią Bożego dziecięctwa”. Niech tą radością zaowocują w całej pełni zbliżające się Święta Bożego Narodzenia.

Alinka-sesja-zdjeciowa-Karolina-Switek (8)

7 Prawdą jest, że Pan Jezus oraz Jego Matka wybierają często właśnie dzieci, ażeby powierzać im sprawy wielkiej wagi dla życia Kościoła i ludzkości. Wymieniłem tutaj tylko niektóre dzieci, powszechnie znane, ale jest jeszcze wiele innych! Odkupiciel ludzkości niejako dzieli się z nimi troską o innych ludzi: o rodziców, o kolegów i koleżanki. Czeka bardzo na ich modlitwę. Jakże ogromną siłę ma modlitwa dziecka! Staje się ona czasem wzorem dla dorosłych: modlić się z prostotą i całkowitą ufnością, to znaczy zwracać się do Boga tak, jak czynią to dzieci.

DSC_0167

8  Pragnę powierzyć waszej modlitwie, drodzy mali przyjaciele, nie tylko sprawy waszej rodziny, ale także wszystkich rodzin na świecie. I nie tylko to. Mam jeszcze wiele innych spraw, które chcę wam polecić. Papież liczy bardzo na wasze modlitwy. Musimy się razem wiele modlić, ażeby ludzkość, a żyje na ziemi wiele miliardów ludzi, stawała się coraz bardziej rodziną Bożą, ażeby mogła żyć w pokoju.

DSC_0261

9 Postanowiłem prosić was, drogie dzieci, ażebyście wzięły sobie do serca modlitwę o pokój. Wiecie dobrze, że miłość i zgoda budują pokój, a nienawiść i przemoc go rujnują. Jesteście wrażliwe na miłość, a lękacie się wszelkiej nienawiści. Dlatego Papież może liczyć na to, że spełnicie jego prośbę, że dołączycie się do jego modlitwy o pokój na świecie z takim samym zapałem, z jakim modlicie się o pokój i zgodę w waszych rodzinach.

DSC_0350

10 Pozwólcie, drodzy chłopcy i dziewczęta, że przypomnę słowa Psalmu, które mnie zawsze wzruszały: Laudate pueri Dominum! Chwalcie, o dziatki, chwalcie imię Pana. Niech imię Pańskie będzie błogosławione odtąd i aż na wieki! Od wschodu słońca aż po zachód jego niech imię Pańskie będzie pochwalone! (por. Ps 113[112],1-3). Kiedy rozważam słowa tego Psalmu, mam przed oczyma twarze dzieci całego świata: od Wschodu aż do Zachodu, od Północy do Południa. Do was, moi mali przyjaciele, bez względu na różnice języka, rasy, czy narodowości mówię: Chwalcie imię Pana!

DSC_0308

11 Człowiek chwali Boga przez to, że idzie w życiu za głosem swego powołania. Pan Bóg powołuje każdego człowieka, a Jego głos daje o sobie znać już w duszy dziecka: powołuje do życia w małżeństwie czy też do kapłaństwa; powołuje do życia zakonnego, a może do pracy na misjach… Kto wie? Módlcie się, drodzy chłopcy i dziewczęta, abyście rozpoznali, jakie jest wasze powołanie, i abyście mogli później iść wielkodusznie za jego głosem.

DSC_0369

12 Chwalcie imię Pana! Dzieci wszystkich kontynentów w Noc Betlejemską patrzą z wiarą w nowo narodzone Dzieciątko i przeżywają wielką radość z Bożego Narodzenia. Śpiewając w swoich własnych językach, chwalą imię Pana. I tak przez całą ziemię płynie radosna pieśń Bożego Narodzenia. Ileż rzewnych, wzruszających słów wypowiadają wszystkie języki ludzkie! I ta wielka pieśń, którą śpiewa ziemia cała, łączy się z chórami Aniołów, głoszących światu nad betlejemską stajenką hymn Bożej chwały: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania”

DSC_0268

13 Oto stanął wśród nas, jako nowo narodzone Dziecię, Syn Bożego upodobania. A wokół Niego dzieci wszystkich narodów ziemi odczuwają na sobie miłujący wzrok Ojca niebieskiego i radują się, że je miłuje. Człowiek nie może żyć bez miłości. Jest wezwany do miłości Boga i bliźniego, ale żeby prawdziwie miłować, potrzebna jest mu ta pewność, że Bóg go miłuje.

IMGP5839 (2)

14  Bóg was miłuje, drogie dzieci! I to właśnie pragnę wam powiedzieć na te Święta Bożego Narodzenia, które w sposób szczególny są waszymi świętami. Życzę wam radosnych i pogodnych Świąt, życzę, abyście doznały w sposób szczególny miłości waszych rodziców, waszych braci i sióstr i całej rodziny. Niech ta miłość, właśnie dzięki wam, drodzy chłopcy i dziewczęta, rozszerzy się na wasze otoczenia i na cały świat. Niech ta miłość dotrze do wszystkich, którzy jej szczególnie potrzebują: zwłaszcza do cierpiących i zapomnianych. Czyż może być większa radość niż ta, którą wnosi miłość? Czy może być większa radość niż ta, którą Ty, Panie Jezu, wnosisz w dzień Bożego Narodzenia w ludzkie serca, a zwłaszcza w serca wszystkich dzieci?

DSC_5947

Wszystkie teksty pochodzą z

Jan Paweł II

LIST DO DZIECI TRA POCHI GIORNO OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II z 1994 roku.

Dziękuję Kasi, Kubie, Wojtkowi, Stasiowi, Franiowi, Alince, Ignasiowi, Jadzi oraz ich rodzicom za udostępnienie zdjęć. Inne m.in. z Kuby, Gruzji, Afryki. Radosnych dziecięcych Świąt dla wszystkich.

IMGP5485

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

BEZ KOBIET BÓG SIĘ NIE RODZI

Świadkowie Bożego Narodzenia (19)   Poniedziałek 23 grudnia 2013

 Bez kobiet nie byłoby Bożego Narodzenia. Przynajmniej trzy pojawiają się wokół tego wydarzenia, bohaterka główna Maria, jej kuzynka Elżbieta oraz 84 letnia wdowa Anna. Bez kobiet nie byłoby zresztą żadnego narodzenia, ani Bożego ani ludzkiego.

Na ostatnich świadków Bożego Narodzenia wybrałem kobiety, nawet ze zdjęciami. To kobiety, które umieją robić białe Boże Narodzenie.

Dziesięć lat temu reżim Fidela Castro podczas tzw. Czarnej Wiosny uwięził 75 mężczyzn uznanych przez siebie za przeciwników systemu, działaczy społecznych, dziennikarzy, ludzi kultury. Otrzymali wysokie wyroki, nawet po 20 lat. Rodziny uwięzionych przez długi czas nie wiedziały co się dzieje z ich biskimi, nie miały też z nimi kontaktu. W rok po tych wydarzeniach kilka kobiet, żon, matek, sióstr i córek rozpoczęło pokojowy protest. Dzięki włożeniu białych ubrań, zyskały miano Dam w Bieli, Damas de Blanco.

Zbierają się w każdą niedzielę w kościele św. Rity w Hawanie na mszy świętej o 10.30, w czasie której modlą się za swoich mężczyzn. Potem wychodzą przed świątynię, na schodach często robią sobie zdjęcie.

DSC_0983

Następnie ruszają wzdłuż jednej z alei niosąc na fotografiach wizerunki uwięzionych. Trzymają także w dłoniach kwiaty, co ma oznaczać pokojowy charakter protestów („kwiaty, nie rewolwery”).

DSC_0991

Biały kolor sukien, spodni i bluzek podkreśla niewinność tych, którzy pozbawieni zostali wolności.

DSC_1033

Co jakiś czas niektóre z nich tracą pracę, są aresztowane i bite przez funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa, ostatni raz kilak a nich zostało na krótko uwięzionych 10 grudnia, w rocznicę uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka …

DSC_1034

Odważne wystąpienia Dam doprowadziły do uwolnienia większości opozycjonistów, ale one nadal protestują domagając  się demokracji na Wyspie.

DSC_1037

Po zakończeniu pokojowego marszu zbierają się jeszcze w pobliskim parku, gdzie wymieniają się informacjami o prześladowaniach w niezależnych środowiskach.

DSC_1080

Obecnie ruchem kieruje Berta Soler. Na koszulce widnieje podobizna Laury Pollan, inicjatorki i szefowej Dam w Bieli, zmarłej w 2011 roku, dość brutalnie pobitej na kilka dni przed śmiercią.

 DSC_1094

Jeszcze raz cytuję kilka zdań z proroctwa Izajasza, które jutro usłyszymy na Pasterce

 

 

 

 Naród kroczący w ciemnościach 
ujrzał światłość wielką;
nad mieszkańcami kraju mroków
światło zabłysło.
Pomnożyłeś radość,
zwiększyłeś wesele.
Rozradowali się przed Tobą,
jak się radują we żniwa,
jak się weselą
przy podziale łupu. 

 Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo 
i drążek na jego ramieniu,
pręt jego ciemięzcy
jak w dniu porażki Madianitów.

 

Ludzie, którzy odważnie stają w walce o wolność, którzy potrafią w imię solidarności narażać swoje zdrowie i życie, nawet bez słów wspaniale świadczą o mocy Boga żyjącego przecież pośród nas po swoim Narodzeniu.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

JAK ZE SNU TEN PAN JEZUS

Kazanie na 4 Niedzielę Adwentu  22 grudnia 2013

 Pięcioletni Grzesio przybiegł do mamy i oznajmił: „Mamo! Mamo! Pan Jezus szedł u nas po podwórku!” Mama uspokajała synka, że mu się przywidziało, że to na pewno ktoś z sąsiadów. Grzesio trwał przy swoim, widział jak Pan Jezus chodził koło jego domu.

Koleżanka trochę z zaniepokojeniem opowiadała mi o „wizjach” syna i pytała co ma robić. Delikatnie wypomniałem jej małą wiarę. Poza tym, wiadomo, dzieci wiedzą lepiej.

Dobrze, że św. Józef na serio wziął to, co mu się przyśniło, inaczej nie byłoby Bożego Narodzenia.

 

Liturgia słowa

(Mt 1,18-24)
Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

 

 

(Iz 7,10-14)
Pan przemówił do Achaza tymi słowami: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze! Lecz Achaz odpowiedział: Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę. Wtedy rzekł [Izajasz]: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.

(Ps 24,1-6)
REFREN: Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.
i nie przysięgał fałszywie.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

(Rz 1,1-7)
Paweł, sługa Chrystusa Jezusa, z powołania apostoł, przeznaczony do głoszenia Ewangelii Bożej, którą Bóg przedtem zapowiedział przez swoich proroków w Pismach świętych. [Jest to Ewangelia] o Jego Synu – pochodzącym według ciała z rodu Dawida, a ustanowionym według Ducha Świętości przez powstanie z martwych pełnym mocy Synem Bożym – o Jezusie Chrystusie, Panu naszym. Przez Niego otrzymaliśmy łaskę i urząd apostolski, aby ku chwale Jego imienia pozyskiwać wszystkich pogan dla posłuszeństwa wierze. Wśród nich jesteście i wy powołani przez Jezusa Chrystusa. Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa!

(Mt 1,23)
Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami.

Itinerarium , , , , ,

MANDARYNKA NA PÓŁ Z ATEISTĄ

Świadkowie Bożego Narodzenia (18)  Sobota 21 grudnia 2013

 Spojrzałem na listę świadków Bożego Narodzenia, o których jeszcze chciałbym napisać w tym Adwencie. Kobiety  i mężczyźni, spotkani i spotykani, których miałem i mam przywilej znać. Jedni z całkowitą pewnością mówiący, że Bóg jest w ich życiu, inni, że wątpią iż On istnieje, po takich co mają pewność, że Go nie ma. Słucham co mówią, wiem, że wierzą w to, co mówią. Coraz bardziej przekonuję się, że granica między wiarą i niewiarą nie przebiega przy wejściu do kościoła. Wiem, że wchodzą tam wierzący i niewierzący i wiem, że nie wchodzą tam wierzący i niewierzący. Tej granicy nie wyznaczają także słowne deklaracje. Z lekka żartując przypominam sobie historię o ateiście, który zaciął się siekierą w palec i wrzasnął: „Jezus Maria!” I jest dylemat – krzyknął tak przez przypadek, a może wyszło z niego to, co ma naprawdę w sercu,  a może przeżył raptowne nawrócenie. Kto wie, słowa to tylko słowa.

Pana Antoine zapamiętałem tylko z imienia. Zabrał mnie na autostopie niedaleko Tuluzy, wiele lat temu. Kiedy dowiedział się, że jestem Polakiem i studentem katolickiego uniwersytetu, niemal zmusił do goszczenia w jego domu. Wykładał filozofię na uniwersytecie w Tuluzie, był głęboko przekonanym marksistą i ateistą i bardzo chciał porozmawiać z kimś spoza „żelaznej kurtyny”. Wiedział, że wśród Polaków są ludzie bardzo religijni i ja wydałem mu się znakomitym przypadkiem do analizy dziwnego dlań zjawiska po tytułem „wierzący”. W starciu na argumenty Antoine miał dwie przewagi, dużo więcej przeczytał ode mnie i znacznie lepiej operował francuskim. To w kwestii ateizmu. Z kolei w kwestii marksizmu i wznoszonego na nim socjalizmu, ja zachwiałem jego pewnością, informując, że trudno w Polsce kupić papier toaletowy a programy telewizyjne mamy tylko dwa. Pan profesor przyznał mi, że w takim razie należy zreformować polski socjalizm, bo na pewno lepiej się go buduje, kiedy w toalecie jest wystarczająco dużo papieru.

W moim odczuciu to, co najważniejsze rozgrywało się jednak przy okazji rozmowy. Antoine sam podawał mi najpierw ogórki, potem sałatę i inne warzywa. Kiedy przyszła pora na befsztyk położył przede mną olbrzymią połać wołowiny i zachęcił, żebym ukroił sobie kawałek do smażenia. Dolewał co rusz wina. Potem obierał mandarynki, rozrywał na pół i dawał mi jedną część. Do ciasta wyjął dwa likiery, a na sam koniec, już po północy, wystawił dwa pulchne kieliszki do których nalał po odrobinie koniaku. Nie muszę chyba dodawać, że to co zjadłem i wypiłem spotęgowało moje przeświadczenie o wyższości kapitalizmu nad socjalizmem.

O ukrytej więzi z Bogiem w przypadku Antoine, przekonuje mnie to, że w trakcie spotkania on cały czas mi służył. Byłem w centrum jego uwagi i nawet mandarynkę dzielił na pół jakby w przekonaniu, że jesteśmy sobie bliscy. Wieczorny francuski obiad, nic wielkiego, rozmowa dojrzałego ateisty z młodym studentem katolickiej uczelni. Nic wielkiego, ale jakoś to bardzo po Bożemu przebiegało.

Nauczyłem się dzięki tej i podobnym sytuacjom rozeznawać wiarę i niewiarę z ludzkich gestów, postaw i zachowań, spokojnie podchodząc do obecności w kościele i deklaracji. Trochę później, przy uważnej lekturze encykliki Jana Pawła II, Redemptor Hominis, wyczytałem: „Albowiem On, Syn Boży, przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem” (8). Z każdym, z Antoine także.

 

PS. W trakcie tegorocznego Adwentu, poza niedzielami i uroczystościami, będę pisał o ludziach, którzy jakoś odnaleźli w sobie i innych Żywego Boga, o świadkach Wcielenia, czyli zamieszkania Boga w nas i między nami. To ludzie, których spotkałem twarzą w twarz albo w ich słowach. Nie byłem w Betlejem dwa tysiące lat temu ale to nie jest konieczny warunek, aby widzieć Boga w człowieku. Miałem wielki przywilej spotkać wielu ludzi, w których Narodzenie Boga stało się prawdziwą historią. Tym się z wami dzielę.

 

 

Itinerarium , , , , , , ,

SŁOWO GARNKIEM ZUPY SIĘ STAŁO

Świadkowie Bożego Narodzenia (17)  Piątek 20 grudnia 2013

 Dość często w tych adwentowych zapiskach wspominam o kobietach, może z tej racji, że wzorem Marii najlepiej umieją iść drogami przyjmowania Boga i noszą Go w swoich sercach. Mężczyźni, może wzorem św. Józefa, są na drugim planie, coś Bożego bardziej przydarza im się w snach i spokojnie, cicho troszczą się o swoje rodziny.

Pani Irena i pani Edyta słuchają Radia eR 87,9 FM (niech będzie, że to kryptoreklama, „product placement”), tam mówimy od czasu do czasu o ludziach bezdomnych w Lublinie i dowożeniu dla nich gorących posiłków. To „Gorący Patrol”. Kilka tygodni temu dzwoniliśmy do lubelskich restauracji z prośbą o ugotowanie bigosu czy gęstej grochówki i ofiarowanie na rzecz bezdomnych. I faktycznie  kilka z nich chętnie się włączyło. Natomiast słowem nie wspomnieliśmy, że gar zupy można ugotować w swojej kuchni i oddać bezdomnym. Phi, myślicie teraz, wielkie mi co, 20 litrów zupy. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie to jednak Wielkie Mi Co. Raz w życiu uwarzyłem jarzynową. Na gorącą wodę wrzucałem różne takie tam, marchewkę, pietruszkę, cebulę, potem jeszcze pół kostki smalcu. Na szczęście konsumenci przyszli tak głodni, że nawet tę wersję zupy chwalili i skrzętnie spożyli, obyło się bez rozwolnienia, zatwardzenia czy zatrucia. Wiem, że dobra zupa to jednak nie taka prosta sprawa.

Pani Irena i pani Edyta zgłosiły chęć przygotowania bigosu i zupy (nie pamiętam już jakiej) i zrobiły to same  z siebie. Usłyszały, że są bezdomni, że codziennie oczekują na gorący posiłek i to, co usłyszały zamieniły na konkretny czyn (tu możecie jednej z pań posłuchać – http://radioer.pl/informacje/2/26469/). W ich głowach i sercach powstała idea pomocy, ofiary, daru. Niby nic wielkiego, gar bigosu lub zupy. Niby nic wielkiego, ale zróbcie to sami!

To wszystko działo się wedle zasady Bożego Narodzenia – „Słowo ciałem się stało”. I dlatego wspominam obie panie, jako świadków Bożego Narodzenia.

 

 

PS. W trakcie tegorocznego Adwentu, poza niedzielami i uroczystościami, będę pisał o ludziach, którzy jakoś odnaleźli w sobie i innych Żywego Boga, o świadkach Wcielenia, czyli zamieszkania Boga w nas i między nami. To ludzie, których spotkałem twarzą w twarz albo w ich słowach. Nie byłem w Betlejem dwa tysiące lat temu ale to nie jest konieczny warunek, aby widzieć Boga w człowieku. Miałem wielki przywilej spotkać wielu ludzi, w których Narodzenie Boga stało się prawdziwą historią. Tym się z wami dzielę. 

Itinerarium , , ,