CO CZORT A CO ANIOŁ PODPOWIADA

Piątek 24 listopada 2017 Spotkamy dziś znajomych, przyjaciół, jak co dzień porozmawiamy z najbliższymi w rodzinach. To takie oczywiste i normalne. Może nawet nie pomyślimy, że są wspaniali, słuchają nas, poświęcają nam czas, uwagę, chcą być przy nas.

Zawsze jakiś czort podkusi nas, żeby na kogoś poburczeć, pomarudzić i oplotkować. A przynajmniej podnieść głos, ponaglić lub upomnieć. I już czujemy się ważniejsi, lepsi i trochę ponad innymi.

Zawsze istnieje szansa, że jakiś anioł podpowie, byśmy byli siewcami radości i nadziei. I dostrzegli, że ktoś dobrze pracuje, stara się, ładnie wygląda. Albo – to już dużo więcej – po prostu ucieszyli się, że ktoś jest!

Codziennie taki zachwyt naszym istnieniem okazuje Pan Bóg. Na Jego podobieństwo zostaliśmy stworzeni i wraz z Nim możemy pokrzepiać ludzi pochwałą ich istnienia.

Itinerarium

RADA DLA SŁABYCH

Czwartek 23 listopada 2017 Doświadczenie słabości, niemocy i bezradności jest nieodłączną częścią naszych życiorysów. Nie wszystko zależy od nas.

Podobne trudne chwile miał św. Paweł, usłyszał wtedy: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali.” (2 Kor 12, 9).

Łaska Boża jest nieograniczona, co więcej On chce jej nam udzielać. Tym bardziej im słabi i niemocni jesteśmy.

Itinerarium

DZIĘKI BOGU WCHODZIMY NA CZWARTE PIĘTRO

Środa 22 listopada 2017 Jeżeli czytacie ten wpis, mieliście coś do jedzenia, szczęśliwie pokonaliście pierwsze przymrozki na ulicach (Lublina) i nie złożyła was grypa.

Wszystkie codzienne szczęścia przyjmujemy za rzecz normalną, dopiero nieszczęścia budzą w nas myśl czy Pan Bóg o nas zapomniał.

Błogosławieństwo Boga sprawia, że żyjemy, spokojnie zjadamy śniadania i obiady, nie wpadamy w karambole i bez problemów wchodzimy na czwarte piętro. Z całego serca dziękujmy Bogu, że pamięta o nas zawsze i żałujmy, że rzadko bywamy Mu wdzięczni.

Itinerarium

RADOSNA WIEŚĆ DLA NAS GRZESZNIKÓW

Wtorek 21 listopada 2017 Wczytując się w dzisiejszą Ewangelię, z radością przyjmuję przesłanie, że mam szansę na wizytę Pana Jezusa. Do grzesznika poszedł w gościnę – mówią obserwatorzy spotkania z Zacheuszem. Właśnie nas grzeszników szuka Pan Jezus, do nas najchętniej przychodzi. Radosna wieść!

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A pewien człowiek, imieniem Zacheusz, który był zwierzchnikiem celników i był bardzo bogaty, chciał koniecznie zobaczyć Jezusa, któż to jest, ale sam nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. 

Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». 

Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». 

Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło».

 (Łk 19, 1 – 10)  

Itinerarium

NIE MÓDLCIE SIĘ O ŚWIĘTY SPOKÓJ

Poniedziałek 20 listopada 2017 Często miewamy – niektórzy nawet codziennie – różne trudne sytuacje, skomplikowane problemy, niespodziewane kryzysy i ostre zawirowania. Nie módlcie się o święty spokój i błogą, niezmącona ciszę.

W takich doświadczeniach trzeba się modlić o ducha mocy w przeciwnościach – i Pan Bóg tego Ducha chętnie daje. Trudności, problemy, kryzysy, zawirowania są darem. Przechodząc przez nie w mocy Ducha, rośnie również nasza wiara i miłość. To dobra, błogosławiona droga do głębokiej bliskości z Bogiem.

Itinerarium

ŻYCIE DO POMNOŻENIA

Kazanie na 33 Niedzielę Zwykłą 19 listopada 2017 Ewangelia dzisiejsza nie jest samouczkiem dla bankierów i biznesmenów, pomimo „talentów” , czyli jednej z ówczesnych miar pieniężnych (jeden talent równał się ponad 30 kg srebra).

Historia z talentami opowiada o dwóch możliwych scenariuszach naszego życia. Jeden jest zapisem strachu, drugi symfonią radości. Sługa zakopujący talent, przyznaje: „Bałem się”. Ze strachu przed Tobą, Boże, siedziałem cicho, nie ryzykowałem, nie wychylałem się. Myślałem, że wystarczy być grzecznym i spokojnym, starałem się nie grzeszyć i tak właśnie żyłem.

Słudzy pomnażający talenty słyszą, że mają „wejść do radości Pana”. Symbolizują ludzi, którzy ufają życiu, ufnie rozwijają się, oczywiście ryzykując przy tym, ale owoc ich życia jest imponujący. Dwukrotnie zwiększyli dar otrzymany wyjściowo, zrozumieli że, życie nie jest do przechowania ale do pomnożenia.

Miarą naszego rozwoju jest wzrost dobroci, wrażliwości, solidarności i miłości. Ze stanu konta w banku nie będzie nas Pan Bóg rozliczał.

Dziś, jeszcze nieśmiało, obchodzony jest w Kościele Katolickim Światowy Dzień Ubogich. Jeżeli macie w swoim życiorysie ludzi, którym dajecie swoje ubrania, z którymi dzielicie się chlebem, czasem i obecnością, jesteście na wysokim poziomie mnożenia swojego życia i bez wątpienia usłyszycie: „Wejdź do radości Pana”.

LITURGIA SŁOWA

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

«Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i, rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.

Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”

Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”

Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem twardym: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!” Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że żnę tam, gdzie nie posiałem, i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”».

(Mt 25, 14 – 30)

 

Itinerarium

A POGODA DZIŚ DO WYBORU

Sobota 18 listopada 2017 Rozmawiałem ze znajomym, był akurat przy Internecie i sprawdzał pogodę na jednym z portali. Miałem w perspektywie wyjazd więc ciekawiła mnie nadchodząca aura. I wtedy usłyszałem:

– Tu widzę, że będziesz miał przelotne opady i spadek prawie do zera. Ale zaraz popatrzę gdzie indziej … O widzisz, tu jest lepiej, tu masz tylko zachmurzenie i dwa stopnie na plusie …

Przez chwilę zamarłem, potem roześmiałem się. Nadeszły chyba takie czasy, że pogodę można sobie wybierać, byleby znać najbardziej optymistyczne serwisy.

Podobnie przydałyby się jakieś alternatywne wersje weryfikacji naszego wieku, z dowodu wynika jedna miara ale może wedle innej wersji jesteśmy młodsi, na pewno Internet wie jak to zrobić.

Znajdziemy dziś  – nie tylko w Internecie – to, co nam odpowiada i pasuje. A prawda? Hmm, lepiej mieć lat 18 niż 81 i o dwa stopnie cieplej.

Zanim pójdziecie dziś na spacer, otwórzcie okno i dobrze popatrzcie na niebo. Internety mogą być zbyt optymistyczne, a zdrowie trzeba szanować.

Itinerarium

RELIGIJNOŚĆ POZA KOŚCIOŁEM

Piątek 17 listopada 2017 Warto od czasu do czasu wziąć do ręki Ewangelię i przeczytać ją od początku do końca, zwykle radzę, aby sięgnąć po tę w wersji św. Marka, jest najkrótsza. W niedziele słyszymy tzw. perykopy, czyli wybrane fragmenty z Ewangelii, komentowane w czasie kazań. To nie pozwala zobaczyć Jezusa „w akcji”, dostrzec Jego podstawowego odniesienia do życia, ludzi i do Boga.

Jezus przede wszystkim nie siedzi nieustannie w świątyni (bywa w niej), raczej przenosi swoją religijność na życie. Jego pobożność manifestuje się w spotkaniach i rozmowach z ludźmi. Dziełem najgłębiej Bożym są Jego doświadczenia zetknięcia się z grzesznikami, z ubogimi, z chorymi, ze złodziejami i prostytutkami, z ludźmi zagubionymi, z odrzuconymi (trędowaci, celnicy), ze zrozpaczonymi i umierającymi.

Kiedy zaczynamy swoją pracę, kiedy idziemy do szkół i na uczelnie, wstępujemy do sklepów i urzędów, wsiadamy do autobusów, zbieramy rodzinę na posiłek i wchodzimy do kawiarni, właśnie wtedy mamy tak samo blisko do Boga, jak w chwilach modlitwy czy pobytu w kościołach. Jego bliskość nie zależy od miejsca w jakim jesteśmy. Gdziekolwiek jesteśmy, spotkamy Boga dzięki otwartości serca na ludzi, zrozumieniu ich spraw, smutnych i radosnych i gotowości dzielenia z nimi życia.

Itinerarium

NIE PONIEWIERA ALE ROZUMIE

Czwartek 16 listopada 2017 Dzisiejsze tempo życia i formy pracy (zwłaszcza korporacyjnej) sprawiają, że relacje między ludźmi zdominowane są przez pokrzykiwanie, popędzanie, przynaglanie i dyscyplinowanie. Prawie bez przerwy robimy coś nie tak, za wolno, niewłaściwie lub niedokładnie, niewydajnie lub wręcz beznadziejnie.

Prawdopodobnie odreagowujemy to potem w relacjach rodzinnych, gdzie wszyscy mamy wzajemne pretensje i żale. Najwięcej zła przypisujemy politykom, pewnie dlatego, że najczęściej goszczą na ekranach tv.

Wśród owoców Ducha Świętego – a mamy Go wszyscy od chwili chrztu – św. Paweł wymienia także łagodność. Łagodność unika wrzasku ale nie jest też bezmowna, nie sądzi i nie karze ale rozumie. Oczywiście nie przebije się do kasowych programów telewizyjnych i zapewne nigdy nie obejrzymy mistrzostw świata w tej dziedzinie.

Łagodność jest cechą ludzi dojrzałych duchowo, uległych Duchowi Świętemu. Jest zrozumieniem (ale nie akceptacją) ludzkich błędów, słabości i grzechów. Jest spokojnym antidotum na spięcia, kłótnie i wybuchy nerwów. Nigdy nie przekreśla, nie poniewiera i nie niszczy. Nie umiem dobrze jej opisać, ale wiem, że upodabnia nas do Chrystusa, który „nie złamał trzciny nadłamanej i nie zgasił knotka o nikłym płomyku” (Iz 42).

Itinerarium

SZARUGA CZY PRZEJAŚNIENIA – CHWALMY PANA!

Środa 15 listopada 2017 Do Polski dociera już zaawansowana jesień a może nawet zapowiedź zimy. Dlatego warto zmienić motywy dziękczynienia, a nie narzekać, że słońca mało i temperatury coraz niższe.

W starodawnym kantyku Trzech Młodzieńców (odsyłam do księgi Daniela rozdz. 3), znajdziemy wezwania: Błogosławcie Pana ogniu i żarze, upale, słońce i księżycu, góry i pagórki, wszystkie rośliny ziemi i źródła. To niechybnie przywodzi nam na myśl krajobrazy wiosenne i letnie. Zaraz dalej autor podaje inne powody do dziękczynienia: Błogosławcie Pana deszcze i chmury, wszystkie wichry niebieskie, to są motywy jesienne. Wkrótce możemy dołączyć do błogosławienia, które składają: szrony, mrozy i zimna, lody i śniegi (to za kantykiem) oraz gołoledzie, zawieruchy, śnieżyce i burze śnieżne.

Pogoda – w polskiej strefie – jest dynamiczna, co warto polubić, łącznie ze skokami ciśnienia, katarem i marznącymi rękami. Natura, mimo zmienności, trwa w błogosławieniu Boga, od którego wszystko pochodzi.

Cokolwiek nam dziś na głowę nie spadnie, deszcz czy prószący śnieżek, cokolwiek nas owieje, wietrzyk czy wicher porywisty, cokolwiek będzie na niebie, zamglona szaruga czy radosne przejaśnienia, błogosławmy Pana!

Itinerarium