Piątek 17 listopada 2017 Warto od czasu do czasu wziąć do ręki Ewangelię i przeczytać ją od początku do końca, zwykle radzę, aby sięgnąć po tę w wersji św. Marka, jest najkrótsza. W niedziele słyszymy tzw. perykopy, czyli wybrane fragmenty z Ewangelii, komentowane w czasie kazań. To nie pozwala zobaczyć Jezusa „w akcji”, dostrzec Jego podstawowego odniesienia do życia, ludzi i do Boga.
Jezus przede wszystkim nie siedzi nieustannie w świątyni (bywa w niej), raczej przenosi swoją religijność na życie. Jego pobożność manifestuje się w spotkaniach i rozmowach z ludźmi. Dziełem najgłębiej Bożym są Jego doświadczenia zetknięcia się z grzesznikami, z ubogimi, z chorymi, ze złodziejami i prostytutkami, z ludźmi zagubionymi, z odrzuconymi (trędowaci, celnicy), ze zrozpaczonymi i umierającymi.
Kiedy zaczynamy swoją pracę, kiedy idziemy do szkół i na uczelnie, wstępujemy do sklepów i urzędów, wsiadamy do autobusów, zbieramy rodzinę na posiłek i wchodzimy do kawiarni, właśnie wtedy mamy tak samo blisko do Boga, jak w chwilach modlitwy czy pobytu w kościołach. Jego bliskość nie zależy od miejsca w jakim jesteśmy. Gdziekolwiek jesteśmy, spotkamy Boga dzięki otwartości serca na ludzi, zrozumieniu ich spraw, smutnych i radosnych i gotowości dzielenia z nimi życia.

