NIE PONIEWIERA ALE ROZUMIE

Czwartek 16 listopada 2017 Dzisiejsze tempo życia i formy pracy (zwłaszcza korporacyjnej) sprawiają, że relacje między ludźmi zdominowane są przez pokrzykiwanie, popędzanie, przynaglanie i dyscyplinowanie. Prawie bez przerwy robimy coś nie tak, za wolno, niewłaściwie lub niedokładnie, niewydajnie lub wręcz beznadziejnie.

Prawdopodobnie odreagowujemy to potem w relacjach rodzinnych, gdzie wszyscy mamy wzajemne pretensje i żale. Najwięcej zła przypisujemy politykom, pewnie dlatego, że najczęściej goszczą na ekranach tv.

Wśród owoców Ducha Świętego – a mamy Go wszyscy od chwili chrztu – św. Paweł wymienia także łagodność. Łagodność unika wrzasku ale nie jest też bezmowna, nie sądzi i nie karze ale rozumie. Oczywiście nie przebije się do kasowych programów telewizyjnych i zapewne nigdy nie obejrzymy mistrzostw świata w tej dziedzinie.

Łagodność jest cechą ludzi dojrzałych duchowo, uległych Duchowi Świętemu. Jest zrozumieniem (ale nie akceptacją) ludzkich błędów, słabości i grzechów. Jest spokojnym antidotum na spięcia, kłótnie i wybuchy nerwów. Nigdy nie przekreśla, nie poniewiera i nie niszczy. Nie umiem dobrze jej opisać, ale wiem, że upodabnia nas do Chrystusa, który „nie złamał trzciny nadłamanej i nie zgasił knotka o nikłym płomyku” (Iz 42).

Itinerarium

Dodaj komentarz