CZY JESZCZE WIERZĘ?

Poniedziałek 4 grudnia 2017 Czy jeszcze wierzę? Uczę się wiary od pogańskiego setnika, który rzecz niemożliwą, ciężki paraliż swojego sługi, zamienił w całkowicie możliwą. Uczę się wiary od setnika, który walczył nie o siebie ale o drugiego człowieka.

Boże Narodzenie, Bóg, który stał się człowiekiem, to kategoria rzeczy niemożliwych. Stał się człowiekiem nie na pokaz, ale dla naszego zbawienia, dla nas, dla mnie.

Wierzę, jeżeli nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych i jeżeli walczę nie o siebie i dla siebie, ale o dobro innych.

 

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go».

Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim».

(Mt 8, 5 – 11)

Itinerarium

PATRZEĆ I SŁUCHAĆ

Kazanie na 1 Niedzielę Adwentu 3 grudnia 2017 Za 21 dni siądziemy do Wigilii, zaśpiewamy „Wśród nocnej ciszy”, przełamiemy się opłatkiem. Będą Święta. Czy będziemy szczęśliwi? Czy naprawdę się rozradujemy? A może – co zdarza się coraz częściej – w pierwszy dzień Świąt będziemy marzyć o ich jak najszybszym zakończeniu, żeby skrócić sobie czas frustracji. Miało być szczęście i radość, będzie karp i opadające igły z choinki. Można tak do końca życia toczyć grę „od Świąt do Świąt”, łudzić się, że może kiedyś nadejdą te jedyne i wpadniemy w ekstazę spełnienia.

W tych Świętach i w całym życiu chodzi o Chrystusa, żywego i prawdziwego. Mamy 21 dni Adwentu, to dużo czasu, na odnalezienie Go, inaczej grozi nam kolejna impreza urodzinowa na cześć Pana Jezusa bez obecności Jubilata.

Spróbuję w Adwencie podpowiedzieć trochę, ze swojego doświadczenia, drogi do rozpoznawania Chrystusa, choć każdy z nas ma swoje własne i niepowtarzalne. Dzisiejsza Ewangelia przypomina o drodze czujności. Jestem przekonany, że coraz słabiej patrzymy i gorzej słuchamy. Nasza uwaga jest zdominowana przez bodźce płynące ze smartfonów, GPS-ów i aplikacji. Nie widzimy ludzi, rzadko patrzymy w ich oczy, wczytujemy się w ich twarze. Coraz rzadziej ich słyszymy, owszem rejestrujemy słowa, ale ludzi nie słyszymy.

Chrystus zamieszkał w ludziach, to jest tajemnica Bożego Narodzenia. W nich możemy Go wypatrzyć i usłyszeć. Patrzcie na ludzi i z uwagą ich słuchajcie.

LITURGIA SŁOWA

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swym sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. 

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!»

(Mk 13,33 – 37)

Itinerarium

WIARA I MIŁOŚĆ W WIELKIM RUCHU

Sobota 2 grudnia 2017 Przytaczam poniżej krótki zapis z Ewangelii, pokazujący niezwykłe, magnetyczne przyciąganie ludzi przez Jezusa. Ten zapis jest pełen ruchu, energii, entuzjazmu i nadziei. Możemy wyobrazić sobie zryw ludzi, którzy biegają, znoszą chorych na noszach, układają ich na placach, jakby wyczuwali, że pojawiła się wyjątkowa szansa na zdrowie dla ich rodzin, znajomych, przyjaciół czy sąsiadów:

Ludzie biegali po całej owej okolicy i zaczęli znosić na noszach chorych, tam gdzie, jak słyszeli, przebywa Jezus. I gdziekolwiek wchodził do wsi, do miast czy osad, kładli chorych na otwartych miejscach i prosili Go, żeby choć frędzli u Jego płaszcza mogli się dotknąć. A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie. (Mk 6, 55 – 56)

Ci ludzie wykorzystali szansę, nie przegapili momentu obecności Jezusa, konkretnie działo się to w ziemi Genezaret, nad jeziorem Galilejskim. Napędzała ich wiara, wiedzieli, że teraz albo nigdy, że trzeba działać z pośpiechem, od razu, że nie wolno niczego odłożyć na potem i jutro. Ta wiara nakręcała ich do czynów miłości – przecież znosili ludzi, układali przed Jezusem, prosili o dotyk choćby frędzli płaszcza Jezusa.

Myślę, że nie wolno żyć byle jak, pozostawiając jego bieg życia przypadkowi, poddawać się w przekonaniu, że „jakoś to będzie”. Myślę, że i dziś przez „wsie, osady i miasta” przechodzi Jezus. Myślę, że mamy wiarę i miłość, nie mniejszą niż ci z Genezaret.

Itinerarium

PRZED NAMI ZA NAMI I PRZY NAS

Piątek 1 grudnia 2017 W codziennym życiu, pracy, zabiegach o rodzinę i pieniądze, nie koncentrujemy się na Panu Bogu. Przechodzimy od jednych do drugich zajęć często z pośpiechem, pochłonięci działaniem, myśleniem o dzieciach, rodzicach, współmałżonkach, ostrożnie zbliżamy się do przejść dla pieszych, planujemy co będziemy robić wieczorem lub w weekend. Wcale nie oznacza to, że jesteśmy bezbożni.

W starym błogosławieństwie pielgrzymów znajdziemy piękną modlitwę: „Pan nasz, Jezus Chrystus, niech będzie przy was, aby was bronić, niech będzie przed wami, aby was prowadzić, niech będzie za wami, aby was strzec, niech będzie z wami, aby was błogosławić”.

Nie musimy w każdej chwili pamiętać o istnieniu i bliskości Chrystusa. To On jest tym, który o nas pamięta – jest przy nas, przed nami i za nami oraz z nami. Tak będzie dziś, przez cały grudzień i przez całe nasze życie.

Itinerarium

Z DIABŁEM SIĘ NIE BRATAĆ

Czwartek 30 listopada 2017 Pewnie nikt z was nie chce bratać się z diabłem i gościć go u siebie. Diabeł ma bardziej subtelne narzędzia niźli obrazkowe widły czy garniec ze smołą. Często posługuje się gniewem, chętnie wykorzystuje nasze wzburzenie i skutecznie popycha nas, abyśmy sięgali po ostre słowa, przekleństwa albo i pięści.

Niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce, ani nie dawajcie miejsca diabłu (Ef 4,26 – 27). Trzeba każdego wieczoru rozstać się z gniewem, zasypiać z wolą pojednania. Trzeba każdego ranka wstawać z sercem wolnym od zawziętości, od chęci odpłacenia złem za doznane zło.

Bracia i siostry diabła sieją gniew i zemstę. Dzieci Boga niosą pokój – Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, oni będą nazwani synami Bożymi (Mt 5,9).

Itinerarium

DEKALOG PRZECIWKO BUDŻETOWI

Środa 29 listopada 2017 Polskie przepisy dotyczące podatku VAT liczą ponad 1 500 000 stron (półtora miliona), co roku przybywa kilka tysięcy nowych. Ustawy, poprawki do ustaw, komentarze i objaśnienia zawarte w owych przepisach mają utrudnić lub całkowicie wyeliminować możliwość oszustwa i nieuczciwości.

Siódme przykazanie zawiera dwa słowa („Nie kradnij”). Jednak skuteczne nauczanie tego przykazania i jego stosowanie doprowadziłoby do utraty dziesiątków (o ile nie setek) tysięcy miejsc pracy – urzędników i ekonomistów konstruujących przepisy, kontrolerów z urzędów skarbowych, radców prawnych i księgowych pracujących dla przedsiębiorców.

Gdyby prawodawcy zaufali w uczciwość przedsiębiorców, podobnie uderzyłoby to w nich samych, kontrolerów, radców i księgowych.

I tak, trochę z przymrużeniem oka, dochodzę do wniosku, że Przykazania Boże mogą zagrażać naszej gospodarce. Kto by jednak trzy tysiące lat temu, kiedy Mojżesz zstępował z Dekalogiem z góry Synaj, przewidział jakiś VAT!

Itinerarium

ŻEBY BYĆ KIMŚ

 

Wtorek 28 listopada 2017 Studiowanie kilku fakultetów dzisiaj to rzecz normalna, o wiedzę nie jest trudno. Ładnie jest posługiwać się nie tylko polskim i angielskim, modny jest hiszpański, a co bardziej oryginalni próbują posiąść norweski lub węgierski, może trochę gorzej jest z językami anielskimi.

Parafrazuję hymn o miłości św. Pawła po to, aby przypomnieć sobie i wam, że grozi nam syndrom brzęczącej miedzi i brzmiącego cymbała.

Tyle pięknych rzeczy w sklepach, tak szybkie mamy smartfony, szampony zmieniają nam włosy na dowolny kolor, samoloty przenosić mogą nas na gorące plaże w kilka godzin.

Tak jednak – wierzę i próbuję – warto żyć, żeby być kimś (a nie nikim i niczym), żeby zyskać życie wieczne (chroniące od nicości).

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, 
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał. (1 Kor 13,1 – 3)

Itinerarium

SŁOWA KTÓRE MOGĄ NAJWIĘCEJ

 

Poniedziałek 27 listopada 2017 Tysiące słów dziś wypowiemy, od zwykłego Dzień Dobry po dłuższe zwierzenia i ważne ustalenia.

Kiedy mówimy, rozmawiamy, możemy dzielić się słowami, które pocieszają, koją, budzą, ożywiają, mnożą siły, rozpogodzają twarze i serca, wnoszą ciepło, wzbogacają i oświetlają drogę.

Słowa Jezusa przywracały zdrowie i życie, przemieniały złych w świętych, karmiły pozbawionych sił, zamieniały smutek w nadzieję.

Zbyt często – powtarzam – gadamy, za mało rozmawiamy. Aż się boję napisać, że możemy naszym słowem wzniecić w kimś wiarę, ale możemy. Że możemy przywrócić komuś sens, a możemy. Że możemy objawić Pana Boga, a możemy.

Itinerarium

W NIECAŁE 7 MINUT O WIECZNOŚCI

Kazanie na Uroczystość Chrystusa Króla 26 listopada 2017  Są Ewangelie, które jakiekolwiek kazania (a już najbardziej dłuższe niźli siedmiominutowe) mogą jedynie zaciemnić lub zniekształcić.

Głodni, którym daliśmy chleb (lub na chleb), chorzy, których odwiedziliśmy w szpitalu lub domu, więźniowie w aresztach i zakładach karnych do których przyszliśmy na widzenie, przybysze i uchodźcy, od których się nie odwróciliśmy, ludzie którzy potrzebowali naszego czasu, uwagi i obecności, a my na ich biedę otworzyliśmy się – ci ludzie zaświadczą kiedyś o nas, że rozpoznaliśmy Chrystusa i że godni jesteśmy Nieskończonego Królestwa.

W siedmiu minutach zmieściłem się. Wszystko, co uczyniliśmy jednemu z tych najmniejszych, Chrystusowi uczyniliśmy.

Liturgia słowa

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych ludzi od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.

Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata!

Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;

byłem spragniony, a daliście Mi pić;

byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;

byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;

byłem chory, a odwiedziliście Mnie;

byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.

Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? Albo spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię, lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?”

A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście”.

Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!

Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;

byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;

byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;

byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;

byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie”.

Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?”

Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście”.

I pójdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego». (Mt 25,31 – 46)

 

Itinerarium

I ZA MIESIĄC ŚWIĘTA

Sobota 25 listopada 2017  Nie wiem kto i jak dużo oraz za ile obkupił się w „czarny piątek”, w kolejnym nowym polskim święcie importowanym zza oceanu. Idą Święta, dokładnie za miesiąc Boże Narodzenie, wcześniej Mikołaj. Przyśpiesza złudna zabawa w  kupowanie szczęścia i radości. Ta atmosfera ogarnia nas i wciąga.

Kto jednak wśród świątecznej muzyczki, girland i łańcuchów nie zgubi wewnętrznej tęsknoty za Panem Jezusem, znajdzie Go w sercu. A kto tylko kupuje i kupuje, niech zadba o worki na śmieci, i jak je wypełni, niech zobaczy co pozostaje po „czarnym piątku”, Mikołaju i Świętach.

Itinerarium