NIE MACHNIJ RĘKĄ

“W finale NIKE znalazła się także Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną Doroty Masłowskiej, najgłośniejszy debiut powieściowy ostatnich lat” (Gazeta Wyborcza, 5.09.2003)

Czytajcie. Herberta. I Miłosza. Po to, żeby nie zapomnieć, że jest dobro i zło. Każdego dnia. Do wybrania jedno i drugie. I że, nie wolno ich pomieszać. Bo jak wybierzesz zło, gorszy będzie i świat i ty. Za dobrem pójdą zaś inni.

Czytajcie. Herberta, Miłosza, Stachurę. Żeby nie zapomnieć, że jest piękno i brzydota. I że piękno zbawia świat. Warto o nie zatroszczyć się już dziś.

Czytajcie Herberta i Miłosza i Stachurę i Julię Hartwig. Toczy się walka o kształt świata. Nie jest on dobry jeszcze, ale daje się zmieniać. Jeżeli zaś machasz ręką, że się nie da, że nie ma sensu, że nie warto – pozostanie ci dogasać w cieniu Masłowskiej, Wojny polsko-ruskiej pod flagą biało-czerwoną.

 

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

NIC NIE MUSI BYĆ TAKIE JAKIE JEST

Nowe życie – slogan reklamowy? Jesteś czasem zmęczony kształtem swojego życia. Niekiedy myślisz: w moim życiu się już nic nie wydarzy ciekawego. No, może jest jeszcze parę rzeczy do zdobycia i miejsc do zobaczenia.

Zadowalamy się naszym życiem, biorąc go takim jakie jest, nie wierząc, że to od nas zależy, jakie ono jest i będzie. I wtedy życie jest jak wyrok – tyle a tyle lat na ziemi, w takich a takich warunkach. Większość rzeczy, które się mają zdarzyć, możesz już przewidzieć. Powolne poddawanie się.

Naprawdę jest jednak tak, że masz obumarłą wyobraźnię, niezdolną do tworzenia nowych projektów.

I od wyobraźni należy zacząć, szukając nowego życia. Samopoczucie (poczucie siebie samego), relacje z innymi, organizacja czasu – nic nie musi być takie jakie jest. Drzemią w nas olbrzymie siły, zdolne do nadania życiu pożądanego kształtu. Sięgnij po nie z ufnością.

Wyobraź sobie nowe życie i zrób pierwszy krok, aby ten wyobrażony projekt zrealizować. Rozpisz strategię osiągania celów.
Najważniejsze, abyś dostrzegł, że to dzisiaj jest czas na nowe życie. Jesteś obdarowany mocą do nowego życia. Właśnie teraz. I tutaj, gdzie jesteś. Zacznij.

 

Itinerarium , , , , , , ,

JEDEN WIERSZ CODZIENNIE

Istnieje w nas głębia. Trzeba się tylko nauczyć przedostawać przez natłok powierzchownych myśli, skojarzeń i wrażeń w krainę najważniejszych i najistotniejszych odruchów.

Wszystko odstręcza nas od podróży do głębi. Kultura zdominowana jest przez banał i powierzchowność, gloryfikuje łatwiznę i kicz. Są jednak w nas strefy i obszary, gdzie potrafimy autentycznie smakować miłość, piękno, prawdę, dobro i wolność. One żyją w naszej głębi.

Ważny jest codzienny namysł nad życiem, nad własnym istnieniem – jakby rozumiejące spojrzenie na siebie z pewnej perspektywy.

Praktyczna porada – daj sobie czas, codziennie, kilkanaście minut, na swobodne wędrowanie myśli i uczuć do głębi siebie samego. Można też codziennie czytać jeden wiersz. Albo słuchać – nic innego nie robiąc w tym czasie – muzyki lub malować miniatury. Albo wyznaczyć sobie porę porannego lub wieczornego spaceru.

Nie tylko jemy, śpimy, chorujemy i umieramy. Istnieje w każdym z nas głębia. Nieskończona. Wypłyń na nią.

 

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

UWAŻAJ NA SMAKI I ZAPACHY

Nie możesz wchodzić w kolejny dzień ze zwykłą rutyną. Czasem zdaje ci się, że wiesz o co w życiu chodzi, bo masz ułożony dzień i wiesz po kolei co i jak będziesz robił. Tymczasem za każdym spotkaniem, rozmową, zajęciem i podróżą, kryje się strefa nowych doświadczeń, które mogą cię obdarzyć niespodziewanym szczęściem, radością i pięknem.

Ty jednak już od rana masz głowę zajętą schematem dnia, tak dokładnie, że brak ci nawet cienia wrażliwości, dzięki której mógłbyś doświadczyć głębi życia.

Nasłuchuj uważnie. Patrz głęboko. Uważaj na smaki i zapachy. Rozważ magię dotyku.

Przeważnie doświadczamy rzeczywistości na tyle, na ile jesteśmy na nią otwarci. Co więcej, ponad 90 procent możliwości umyka naszej uwadze! Dzięki rutynie selektywnie eliminujemy wszystko co nieznane i nowe. To zawsze wiąże się z jakimś wysiłkiem.

Oto masz nowy dzień. I zrealizujesz albo standartowe 10 procent możliwości albo otworzysz się na to, co nowe, głębokie, czasem trudne, ale co jest nieznaną strefą twojego życia, odsłaniającą przed tobą zupełnie inne wymiary.

 

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

GROŹNA EMISJA SKAŻEŃ

Uwaga na skażenia! Naprawdę! Nie tylko na te radioaktywne, chemiczne, techniczne i industrialne. O tych poinformują nas – oby! – zawczasu odpowiednie służby.

Gorzej ze skażeniami emitowanymi prze telewizory, radioodbiorniki, internet i gazety. Trzeba tu wprowadzić zasadę nieograniczonego wątpienia. Naturalne oczekiwanie – w odbiorcy – prawdy jest w znikomym stopniu zaspakajane w tych nośnikach. Oczekujemy prawdy, rzeczywistości i oczywistości – otrzymujemy to, co lekkie, zabawne, głupawe i powierzchowne. Jesteśmy dla nich klientami, których należy oszukać wedle zasady: niech zapłacą jak najwięcej za najlichszy towar. Dlatego w efekcie otrzymujemy kupę (zwykle nienajładniej pachnącą) sensacji, wymieszaną z banalnym humorem i agresywną reklamą. Do tego – jedynie szczypta prawdy, jak koperek na talerzu z ziemniakami.

Skażenia największe rozsiewają głupi ludzie. Ci także są bardzo groźni. Emitują plotki, kłamstewka, trywialne pogłoski, kiepskiej jakości wiedzę (czerpaną głównie z tabloidów i bilboardów) i nieprzemyślane opinie “gadających głów”.

Dlatego uwaga na skażenia! Emisja skażeń intelektualnych, emocjonalnych, wizualnych i audiowizualnych jest silna. Groźna dla myślenia, odczuwania, groźna dla wyobraźni i polotu, dla serca, duszy i ducha.

Zupełnie niepostrzeżenie możesz zostać skażony. Na własne życzenie i za własne pieniądze. Czasem nieodwracalnie.

 

Itinerarium , , , , , , , , ,

KONIEC BEZROBOCIA

Trzeba tylko odrobinę wrażliwości, aby zobaczyć jak wiele masz pracy. Znaczna część naszego życia wypełniona jest spotkaniami z ludźmi. Także dzisiejszy dzień, tydzień i miesiąc, które się rozpoczęły.
To nie jest zwykły czas ani smutna konieczność płynięcia wraz z kalendarzem po rzece życia. Czas, który masz do zagospodarowania dzisiaj i jutro, to praca, która masz wykonać dla innych. Więcej – to misja.
Misja, którą wypełnić masz przez dobre, łagodne słowa, które podniosą na duchu smutnych, rozbroją nerwy zestresowanych, obudzą nadzieję w zniechęconych. A na trasie życia spotkasz takich wielu.
Masz język, masz spojrzenia, masz uśmiech, ręce i nogi – to wszystko są narzędzia twojej misji. Niech służą od dziś tym, których drogi życiowe splatają się z twoimi.

Dla wrażliwych nie ma nudy ani bezrobocia.

Itinerarium , , , , , ,